MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Gimnazjaliści po egzaminie. „Wreszcie koniec zdawania”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 27 kwietnia 2012, 7:26
Aktualizacja: Sobota, 28 kwietnia 2012, 8:01
Autor: Petr
Fot. Petr
Przez trzy dni 411 tys. uczniów klas trzecich gimnazjów zdawało „małą maturę”, czyli swój pierwszy poważny egzamin decydujący o przyjęciu do szkół średnich. – Najlepiej poszło z części humanistycznej. Najgorzej z matematyczno–przyrodniczej. Co do języków, z których testy pisaliśmy wczoraj, te wypadną całkiem nieźle – oceniają jeleniogórscy gimnazjaliści.

W gimnazjach w całej Polsce „mała matura” rozpoczęła się w miniony wtorek od testów z historii, wiedzy o społeczeństwie i języka polskiego. W środę zdawano biologię, chemię, fizykę, geografię oraz matematykę. Wczoraj, języki obce, poziom podstawowy i rozszerzony. Choć oficjalne wyniki gimnazjaliści poznają dopiero za kilka tygodni, zdaniem większości najlepiej poszła część humanistyczna, najgorzej matematyczno-przyrodnicza, a całkiem nieźle część językowa – zamykająca egzamin gimnazjalny.

– Języki wypadną całkiem nieźle. Naszym zdaniem, testy były dość proste nawet w poziomie rozszerzonym. Trzeba było znać słówka, skoncentrować się podczas odsłuchiwania nagrania, by potem napisać z niego krótką relację, przebrnąć jakoś przez gramatykę, i tyle. Ci, którzy zdawali rozszerzony język obcy musieli dodatkowo napisać tekst na zadany temat. Cieszymy się, że wreszcie koniec zdawania – mówią Damian Wójcik, Krystian Koniuszaniec i Jakub Jaworski z Gimnazjum nr 1.

W „Jedynce” 171 gimnazjalistów zdawało dziś z języka angielskiego, a 58 z niemieckiego. Do poziomu rozszerzonego przystąpiło 140 (angielski) i 39 (niemiecki). W galerii zdjęcia ze wszystkich części „małej matury”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

VI Bieg Niepodległości – utrudnienia w ruchu

Przetarg anulowany  

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~Hmm 27-04-2012 13:49
Zawsze większość najbardziej obawia się tych przedmiotów, których nie można wkuć na pamięć ani lać wody :) A tak poważnie, moim zdaniem, to jedyne czego można się nauczyć przez te kilkanaście lat ciągłej tresury zwanej szkołą i studiami to radzenia sobie ze stresem i stawania twarzą w twarz z problemami. Można też spotkać ważnych ludzi z którymi kiedyś, dzięki właśnie tym znajomościom, będzie łatwiej coś ciekawego osiągnąć w życiu. Aha i angielski - koniecznie angielski perfect, bo 90% wartościowej wiedzy jest właśnie w tym języku. Resztę można olać i się migać, byle zdać. No chyba, że ktoś chce się przyuczyć to ważnego zawodu, np. informatyka, ale to można zrobić na własną rękę.
~ 27-04-2012 16:01
jescze tylko szkoła średnia i ewentualnie studia i kasa w tesco czeka

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Motocykliści dla Niepodległej

MPGK przygotowane na zimę

Studium na początek

O rozpadających się górach

Remont tarasu Karczmy Sądowej

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
796
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%