MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Gąszcz przepisów, a problem zostaje

Wiadomości: Region
Środa, 25 stycznia 2017, 9:33
Aktualizacja: Czwartek, 26 stycznia 2017, 7:52
Autor: Robert Czepielewski
Fot. Archiwum
– Przez nieżyciowe przepisy znalazłem się w trudnej sytuacji, męczą się też psy, których właściciel jest w hospicjum, a ja nie mogę codziennie ich doglądać. Rozsądnym rozwiązaniem jest schronisko, ale tam przyjmują tylko bezpańskie psy, a te prawnie takie nie są – skarży się mieszkaniec gminy Stara Kamienica.

- Krewny swoją nieruchomość zapisał na mnie i to tam przebywają psy. Próbowałem zabierać je do siebie, ale one zawsze uciekały do swojego starego miejsca. Moja praca nie pozwala mi na codzienne doglądanie psów, więc pomyślałem, że oddam je do schroniska, gdzie będą w lepszych warunkach i pod opieką – opowiada Czytelnik.

Mężczyzna skontaktował się ze Schroniskiem dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze i dowiedział się, że skoro jest mieszkańcem gminy Stara Kamienica, to musi skontaktować się w tej sprawie ze swoim urzędem gminy, gdzie – jeśli psy są bezpańskie – wystawią dla schroniska zlecenie na przejęcie zwierząt.

Sprawę tę regulują dwie różne ustawy. Pierwsza - o utrzymaniu czystości i porządku w gminach mówi, że gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności: organizują ochronę przed bezdomnymi zwierzętami na zasadach określonych w odrębnych przepisach. Druga reguluje zadania gmin związane z problem bezdomnych zwierząt i nakazuje m.in. umieszczanie wyłapanych bezdomnych zwierząt w schroniskach. Niestety ustawodawcy nie przewidzieli sytuacji takiej, kiedy właściciel przebywa np. w szpitalu i nie może opiekować się psem, zrzucając zajmowanie się zwierzęciem na rodzinę.

Jakie więc rozwiązanie pozostaje ludziom, którzy są w podobnej sytuacji jak nasz Czytelnik?
Najprostszą drogą jest oddanie psa do schroniska płacąc za tę usługę według taryfikatora, jaki tam obowiązuje. Wówczas schronisko zwierzaka przyjmie, ale tylko wtedy jeśli ma wolne miejsca…

Ogłoszenia

Czytaj również

Ekologiczna autobomba

200 pieczątek w 24 godziny

Protest fizjoterapeutów

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~On 25-01-2017 9:58
W tej sytuacji wyjście jest tylko jedno, najuczciwsze. Wziąłeś nieruchomość, to opiekuj się do cholery zwierzętami !!! Nie chcesz, nie możesz, sprzedaj darowiznę i zapłać za opiekę, a nie wymyślaj problemów. Albo nie bierz spadku i oddaj go mnie; ja chętnie podejmę się dożywotniej opieki nad tymi zwierzętami.
~zaboberek 25-01-2017 10:12
Jest taki termin prawniczy:"przyjmuję z całym dobrodziejstwem inwentarza". Nie ma możliwości wybierania tylko co mi się podoba.Dobrze napisał"On". Albo bierzesz wszystko ze wszystkimi konsekwencjami albo z rzecz się na kogoś,kto rzetelnie zajmie się też tymi psami.
~Ona 25-01-2017 11:22
Czytaj idioto ze zrozumieniem..temu facetowi psy uciekają non stop z domu to jak ma na siłę trzymac psa?każdy mądry do oczerniania innych a sami ciekawe jak byscie postapili
~ja 25-01-2017 11:45
Ciekawe co by większość z was zrobiła jak by się znalazła w takiej sytuacji.Np.jest właściciel zwierzaków w szpitalu,hospicjum gdzie nie może wyjść a nie ma kto fizycznie się nimi zajmować.Nie ma żadnych ruchomości a rodzina jest na drugim końcu Polski.Urząd na siłe wciska odpowiedzialność na rodzine gdzie z tego co widać żaden z urzędników nawet nie zasugerował możliwości oddania odpłatnego zwierząt do schroniska,dopiero to zasugerował dziennikarz.Znajdż się w taiej sytuacji a póżniej komentuj.
~my 25-01-2017 11:54
To jest podobnie jak z matką która nie ma jak "związać" końca z końcem.Ale dba o swoje dzieci jak tylko może.Gdy życzliwy sąsiad doniesie do urzędu że dzieci chodzą"obtargane" i biednie wyglądają to z miejsca je zabieraja matce.gdzie póżniej trafiają do rodzin zastępczych.Matka od pomocy społecznej dostaje grosze lub jeszcze mniej a rodzina zastępcza dostaje takie pieniądze gdzie matka biologiczna mogła tylko o tym pomażyć. Zła,biedna kochająca swoje dzieci matka czy chore prawo?!!!
~ 25-01-2017 12:06
Niech odda Chińczykom oni będą wiedzieć co zrobić
~ 25-01-2017 13:48
A w Mysłakowicach to cała ulica Włókniarzy jest obs..na i obsz..ana przez pieski, ta ulica to klozet dla piesków z całej okolicy i niedługo będzie trzeba wyciąć wszystkie drzewa przy tej ulicy, bo są wszystkie chore przy ziemi od psiego moczu i psich odchodów i będą się przewracać na przechodniów lub na zaparkowane samochody. Pozdrowienia dla miłośników piesków i przyrody!!!!!!!!!!!!
~emeryt 25-01-2017 15:20
jest wyjscie z tej sytuacji, skoro nie ma czasu to niech wynajmie to nieruchpmosc jakiemus emerytowi cp lubi zwierzeta lub bezdomnemu i bedzie mial i opieke i ochrone zwierzat i posiadlosci a nie szukanie latwizny i niech sie zajmie ktos ale nie ja ja jestem od pieniedzy za nic.
~Alip 25-01-2017 15:51
Popieram wypowiedź emeryt i on. Macie racje. Nie ma w zyciu niczego za nic. Przyjmuje się spadek z dobrodziejstwem inwentarza w całości. Jeśli nie było możliwości zajęcia się pieskami trzeba bylo spadku nie przyjmować. Rozumiem też, ze jeżeli pieski uciekały do swojego domu to odległość nie jest taka duza, przecież nie uciekałyby przez pół polski. To trzeba dojeżdżać lub poszukac kogoś kto kto zaopiekuje się psami nieodpłatnie lub płatnie. Nie można zawsze iśc na łatwiznę w życiu i przyjmowac wszystkiego darmo. Trzeba także dac cos od siebie. Taka jest prawda..
~Dura lex, sed lex 25-01-2017 16:32
Pieprz_ycie, jak potłuczeni. Bo zapisano człowiekowi nieruchomość, to nie może oddać psów do adopcji, bo schronisko jest przeznaczone dla zwierząt bezpańskich? Tak samo, jak odbiera się dzieci matce, bo jest biedna, zamiast ją finansowe wesprzeć, daje się krocie rodzicom zastępczym, czy sierocińcom. Nie na tym to polega. W Niemczech takich korowodów nie ma. Nie możesz trzymać zwierzęcia, bo np. w nowym mieszkaniu właściciel nie pozwala na trzymanie zwierząt, albo ujawnia się alergia, zwierzęta te można oddać do schroniska. Tylko u nas ludziom trzeba utrudniać życie. A gdyby gościu darowizny nie przyjął, czy psy mogłyby trafić do schroniska, czy skazane byłyby na śmierć głodową?
~do zaboberek 25-01-2017 17:26
no właśnie dobrodziejstwem , a to raczej nie jest dobro---dziejstwo
~kora 25-01-2017 19:55
ludzie jeżeli was tak można nazywać pies nie spadł z kosmosu ktoś go wychował i to nie jego wina. Ponadto jeżeli nie chcesz opiekować sie psami to ja bardzo chętnie je wezmę wraz z nieriuchomością. A do Ona nie wyzywaj kogoś od idiotów jak sama nie potrafisz czytać. Normalne, że pies zawsze pójdzie do swojego domu.
~hope 25-01-2017 20:05
Urząd Gminy wtrybie pilnym jak by to była sytuacja związana z zaniedbaniami np.krów,koni odebrała by właścicielowi oczywiście z"dobrem"dla zwierząt które bardzo szybko by sprzedała poniewarz nie miała by środków i możliwości opieki. A z psiaków lub kotków nie ma kasy tylko wydatki! Koszt zlecenia przez gmine odłowienia psa i oddania do schroniska to ponac 1400zl.
~do kora 25-01-2017 21:14
jak się jest w podeszłym wieku lub jest się chorym.... to się k... nie bierze na wychowanie psów ani innych zwierząt
~Nie tędy droga 26-01-2017 12:47
Ktoś schorowany lub w podeszłym wieku nie powinien brać w opiekę psów, kotów, a tym bardziej zwierząt, które żyją kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat. W tej sprawie powinny być stosowne zapisy prawne i obowiązek prawny. W chwili rejestracji zwierząt w urzędzie gminy do opodatkowania, właściciel winien być zobowiązany do przedłożenia gminie oświadczenia, kto na wypadek jego hospitalizacji, pobytu w domu seniora, hospicjum przejmie zwierzęta w opiekę. Jeśli z przyczyn losowych, innych osoba(y) która(e) zdeklarowała(y) się do opieki zwierząt nie będą mogły sprawować nad nimi opieki, schronisko powinno je przyjąć odpłatnie na określony okres czasu lub do adopcji. Najlepiej odbijać piłeczkę i mówić ludziom, że przyjęli darowiznę, spadek z dobrodziejstwem inwentarza i na nich zrzucać obowiązek.
~Nie tędy droga 26-01-2017 13:38
A do tego dochodzi inny aspekt. Spadkobierca, obdarowany może mieszkać kilkaset kilometrów stąd, na drugim krańcu Polski lub kilkadziesiąt kilometrów stąd. Wszystko to przekłada się na brak możliwości objęcia opieki nad psami. Jak by nie było, nie można obarczać winą nowego właściciela, a darczyńcę, który tej sprawy nie uregulował należycie. Wiem, choroba nie wybiera, ale to on zawinił, a z problemem borykać się musi ktoś inny.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Medale dla złotych par

Uciążliwe pogorzelisko

Ocalić pamięć Karkonoszy – konferencja

Komisja Sportu o sprawozdaniu za 2018

Tłumy na spotkaniu z mistrzem satyry

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
861
Tak
54%
Nie
43%
Nie mam zdania
4%