MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Fotoruszenie. Indyjska perła w błocie w Old Pubie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 6 października 2010, 18:56
Aktualizacja: Czwartek, 7 października 2010, 7:50
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Zdjęcia Piotra Kloczkowskiego, które powstały podczas podróży „na dziko” do dalekich Indii, można od dziś oglądać w pubie w gmachu Teatru im. Norwida. To kolejny akcent trwającej trzeciej edycji festiwalu fotografii Fotoruszenie.

Fotograficzna pasja autora, jednego z dwóch przedstawicieli płci męskiej w tegorocznym damskim Fotoruszeniu, narodziła się dopiero podczas egzotycznych podróży. Piotr Kloczkowski daje jednak do zrozumienia, że gdzieś w nim ten foto-bakcyl drzemał, bo jego dziadek prowadził zakład fotograficzny w kamienicy, gdzie dziś znajduje się Hotel Jelonek.

Autora ekspozycji „Indie – perła zakopana w błocie” powitała we wnętrzach Old Pubu Agnieszka Romanowska, organizatorka imprezy. Zebrani usłyszeli, że zdjęcia pana Piotra nie tylko przedstawiają blaski i cienie życia codziennego w dalekich Indiach, ale także stanowią dla odbiorcy pewien bodziec, aby zdać sobie sprawę, że świat to nie tylko Europa.

Jak wskazuje tytuł, autor nie starał się lukrować rzeczywistości. Na wystawie nie zobaczymy więc cukierkowych pocztówek z wycieczki do Indii, ale spojrzenie wrażliwego na rzeczywistość fotografującego. Dostrzega on piękno, ale także potrafi zrozumieć, że nie wszystko złoto, co się świeci.

Piotr Kloczkowski przyznał, że podróże to także jego pasja. Na kilka lat los rzucił go do Australii, ale był także w Tajlandii, Japonii, Wietnamie no i – oczywiście w Indiach. W planach ma podróż do Peru, Meksyku i Chin. Wyjaśnił także, że podróżuje „na dziko”, aby mieć swobodę w zwiedzaniu i poznawaniu egzotycznej rzeczywistości. A że robi to skutecznie i dobrze – dowodem są zdjęcia.

Jutro kolejna wystawa cyklu Fotoruszenie: swoje fotografie na wystawie zatytułowanej „Pointa” pokaże Barbara Napora. Początek wernisażu o godz. 18 w restauracji Tokaj przy ul. Pocztowej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Góral na morzach i oceanach w cyklu ars poetica

Niebezpieczne wyzwania

Wypadek przy baniakach  

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~ 6-10-2010 19:26
Ile miasto wyłożyło na tą impre? Jeśli to nie tajemnica.
~fotoamator 6-10-2010 20:48
Jeden z niewielu twórców ,ktory zasługuje na byt w "Fotoruszeniu".Brawo Panie Piotrze,aż się chce oglądać.
~binaś,biniu 6-10-2010 21:11
Gratuluję Petrze,nie ukrywam że nie wiedziałem o tej "akcji" lub nie doczytałem,w każdym razie gratuluję i cieszę się iż Twoje zdjęcia mogło ujrzeć większe grono.Pozdrawiam i do miłego.!!!
~/ 6-10-2010 21:35
nie każdemu jest dane przebywanie w takim miejscu, inne życie w teraźniejszości , inna kultura jest dla nas nierzeczywista ..obiór przez fotografię również . Pokażcie mi inne spojrzenie na kotlinę jeleniogórską , zachwycie tym klimatem. Fotoruszenie z gołymi pośldkami lerchera ( zrobione analogoiem , jedyny plus) i zdjęcia nibylesbijek ? Ludzie, sztuki w tym nie ma !!
Piipi Jelonkowa 6-10-2010 23:25
~Dzikie Indie ? ..~Hi, ..Dziki Teatr Jelonkowy ! ..urządzili sobie *barek alkoholowy na szlachetnym instrumencie !(.. patrz.zj.nr.1)
~Edek 7-10-2010 8:54
Oj wstyd "Jeleniogórzanie"-nic się nie dzieje to źle, a jak coś jest zorganizowane dla wszystkich (wolny wstęp) to też źle.....-Was nic nie zmieni zawsze będziecie narzekać!. Szczęście, że ludzie tacy jak Piotr chcą jeszcze coś zrobić w tym mieście, które tworzy taki zaścianek jak PIPI. Piotrowi gratuluję i wierzę, że to dopiero początek!-trzymam kciuki i mam nadzieję, że kiedyś powstanie książka!
~Hanka 7-10-2010 9:47
Piotrze! Gratulacje!
Piipi Jelonkowa 7-10-2010 10:16
..do - [~Edek ..] ..krytykujesz mnie ? ~Vernissage ..jest pokarmem dla duszy,a co oznacza alkohol na ..piano ? (..patrz.fot.nr.1)
~ 7-10-2010 11:41
Foty z wycieczki jakich pełno w necie. Nic nadzwyczajnego.
~galla 7-10-2010 12:26
czyzby Pipi Jelonkowa byla az tak prostacka ze nie wie iz na kazdym jak pisze Vernissage-/ to po szwedzku znaczy wernisaz/- podaja wino , szampana a gdzie indziej jeszcze zakaski a czasem na tak dziwnych tacach czy obrusach ze czlowiekowi az zazdrosc dech zatyka ze mozna zablysnac czyms tak orginalnym i tak prostym w wykonaniu. Trzeba wyobrazni i odwagi nie tylko do krytykanctwa szanowna pipi jelonkowa
Piipi Jelonkowa 7-10-2010 15:04
~GALLA ! .. nie !~Fajnie,że spotkanie z Artytką było ozobione czerwonym winem ! ..ALE dlaczego do tego trunku za TACKĘ .. posłużyło PIANINO !
~Dagmara S. 7-10-2010 15:21
Bardzo fajna impreza, warto było przyjechać z Wrocka!!!! Artysta skromny, posiadający świetne spojrzenie i wyczucie "Oka". Polecam Wszystkim wystawę, naprawdę warto zobaczyć te zdjęcia!!! Co do pianina? Nic mu się nie stało!!! Naprawdę nie ma co szukać dziury w całym, tylko iść i pooglądać dobre fotografie:-) Polecam:-)
Piipi Jelonkowa 7-10-2010 15:45
~C.d.. Vernissage *pachnie rogalikiem FRANCUSKIM ! .. najlepiej pasuje tutaj á café !
~galla 7-10-2010 16:18
do pipi jel - cos ci sie pomylilo w tej pipowej glowce jezeli ta "tacka " jest pianinem , chyba ze robione na twoje zamowienie, mnie to bardziej pasuje na instrument tego , czyj rok teraz obchodzimy
Piipi Jelonkowa 7-10-2010 16:49
~GALLA ! ... Frédéric Chopin ..*lubiał Fortepiano ! ..lub La piano !
~galla 7-10-2010 18:41
d-Pipi Jelonkowa - la piano to nie pianino wiec sama widzisz ....
Piipi Jelonkowa 7-10-2010 21:50
..do - [~Galla ..] .. le piano to Franciszek "używał" we Francji,a na fortepiano to Fryderyk malował nutki swoimi łapkami w Anglii ! ~Myslę tutaj o Fryderyku Franciszku Chopinie ! ~Jest różnica ?
~galla 8-10-2010 17:35
do pipi zdecyduj sie czy to ma byc le piano czy la piano bo piszesz a sama nie bardzo kumasz co

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bulwar Cieplicki otwarty!

Wystawa o Staffie w muzeum Hauptmanna

Studium na początek

Watra wraca w Otwartej Papierni

Wystawa wzornika szklarskiego oraz starodruków

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
306
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%