MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 11 lipca
im. Karoliny, Olgi

Folkowe rytmy pod Chojnikiem

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 20 czerwca 2010, 8:23
Aktualizacja: Poniedziałek, 21 czerwca 2010, 9:15
Autor: Gabi
Fot. Gabi
W ludowych klimatach zabrzmiały tegoroczne Dni Sobieszowa połączone z czesko–polskim festiwalem folkloru, których areną była wczoraj polana pod górą z ruinami – symbolem dzielnicy Jeleniej Góry. Świętu miasta zabrakło jednak gwiazdy, która przyciągnęłaby tłumy. Ciekawa, aczkolwiek długa impreza, wzbudziła średnie zainteresowanie. Nie pomogło nawet piwo, którego w tym roku nie zabrakło.

Tradycyjny i mało przychylny sposób patrzenia na ten temat sztuki ludowej próbował zmienić Międzynarodowy Festiwal Folkloru - Czesko-Polskie Spotkanie, który odbył się w minioną sobotę na polanie pod Chojnikiem w Sobieszowie. Zaprezentowało się dziesięć amatorskich zespołów ludowych z Polski i Czech. Ukazali folklor i tradycje regionu, z którego pochodzą.

O godzinie 12:00 nastąpiło uroczyste rozpoczęcie festiwalu. Na estradzie pojawili się prezydent Marek Obrębalski, dyrektor MDK „Muflon” Aleksandra Jarocińska oraz Marta Prohaskova z Eurocentrum w Jabłońcu (to tegoroczny partner festiwalu). Imprezę poprowadzili Agata Szmigrodzka i Tadeusz Rybicki.

Na początek delegaci z zespołów zaśpiewali wspólną piosenkę. Jako pierwsze na scenie pojawiły się dziewczęta ze Studia Magdalena z Czech. Każdy zespół występował na scenie w dwóch odsłonach. Po Czeszkach wystąpił zespół „Rząsinianki” z Rząsin. Wszyscy w niepowtarzalnych strojach. Nawiązywały one do miejsca, z którego przyjechali goście. Były kostiumy prostsze i bardziej wymyślne.

Nie zabrakło także dziecięcego akcentu. Krakowiaka i poloneza zatańczył Zespół Reprezentacyjny Tańca Ludowego, który działa przy SP nr 2 w Jeleniej Górze. Zaprezentowały się zespoły z Jablonca nad Nisou: „Šafran” oraz „Nisanka”. Goście ujęli zebranych widowiskowymi tańcami, humorem i zaangażowaniem, który widoczny był w każdej minucie ich występu.

Polskie piosenki biesiadne i ludowe zaprezentowała grupa „Sołtysowe Gryficki” z Proszówki. Akcentem sobieszowskim były utwory zaśpiewane przez panie z zespołu „Sybiraczki”. Z Jeleniej Góry przyjechał sympatyczny chór śpiewaczo-taneczny „Jeleniogórzanie”. Wnuczka jednego z członków grupy ubrana w strój ludowy wyglądała jak laleczka. Mocnym punktem programu była prezentacja zespołu folklorystycznego „Jizera” Artyści do wspólnego śpiewania i tańczenia zapraszali przybyłych na polanę.

Szkoda, że do godz. 15 publiczność nie była zbyt liczna. Nie pomogły tu stoiska z wyrobami ludowymi, balonami, słodyczami, a nawet piwem i ciepłym jedzeniem. Wydaje się, że pora rozpoczęcia imprezy była zbyt wczesna. Ludzie przyszli na polanę po obiedzie.

Hitem wśród dzieci i młodzieży był warsztat ceramiczny, w którym każdy mógł spróbować ulepić naczynie z gliny. Stowarzyszenie Sympatyków Sobieszowa wystawiło namiot, w którym można było wybrać projekt pomnika Kunegundy. Ponadto panie ze stow
Po rozdaniu nagród grały zespoły ludowe aż do 18:00, kiedy to uroczyście zakończono festiwal i rozpoczęto Pocztówkę z Dni Sobieszowa. Na początek zaprezentowały się zespoły działające przy MDK „Muflon”. Pierwsze wystąpiły dziewczyny z zespołu tanecznego Hakat, a potem zespół pop-rockowy Jalapeno. Zim ny wieczór rozgrzewała także jedna z gwiazd wieczoru zespół Balkan Sevdah.

Gorąco zrobiło się, gdy zaczął grać czeski zespół The Hound Dogs. Takiego rockandrollowego grania dawno już nie było pod Chojnikiem. Licznie zebrani tańczyli i świetnie się bawili. Ludzie wracali się na polanę by wspólnie posłuchać zespołu. Około 22:00 zakończyła się całodniowa impreza.

Czy folklor jest nam potrzebny? Czy możemy określić swoją tożsamość bez odnoszenia się do przeszłości? Czy w naszym świecie, nazywanym globalną wioską, powinniśmy zachować swoją odrębność? Zwykło się mówić, że człowiek bez poczucia przynależności do jakiejś grupy, miejsca usycha równie szybko jak drzewo bez korzeni. Pomysł z festiwalem folklorystycznym miał o tych korzeniach przypomnieć. Należałoby zastanowić się nad bardziej zwartą formułą. Ponad pięć godzin grania to trochę dużo.

Nieporozumieniem było łączenie dwóch imprez: festiwalu i Dni Sobieszowa. Powinny być to dwa odrębne wydarzenia. Na święcie miasta zabrakło znanej gwiazdy, która przyciągnęłaby jeszcze więcej ludzi. Można wziąć przykład z Kamiennej Góry, która w tym roku miała świetny program, a każdego dnia była gwiazda dużego formatu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak nie wolno parkować!

Zaczytaj się z Jelonką.com

Friedrich Iwan – malarz, grafik, pejzażysta…

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~sobieszowianin 20-06-2010 9:36
Rzeczywiście folklorystyczne tematy nie są moimi ulubionymi, ale wczoraj nie było tak źle ,a zespoły prezentowały dobry poziom i potrafiły zainteresować swoimi występami. Super zaprezentował się jak zwykle zespół HAYAT, czeskie zespoły zaskoczyły swoimi wykonywaniami - nogi same rwały się do tańca. Uważam, że w tym roku impreza była o niebo lepsza od zeszłorocznej więcej stoisk, dużo atrakcji dla dzieci, serwowane ciasta za darmo przez Stowarzyszenie pychota, projekty Kunegundy ciekawe nawet dopisała pogoda. Szkoda tylko, że odbywała się w sobotę . Rzeczywiście zabrakło jakiegoś super zespołu ! Ale jak długo władze miasta będą żałować pieniędzy na Sobieszów tak i wykonawcy będą średniego formatu.
~maczek 20-06-2010 9:39
impreza do bani ostatnie ciekawe dni Sobieszowa były 7 lat temu a potem to już gorzej tylko
teessi 20-06-2010 10:09
A może zaprosić "The Hound Dogs" ponownie, np na Wrzesień Jeleniogórski? Jeśli byli dobrzy, to warto!
~jaja z pogrzebu 20-06-2010 10:47
to sie MDK Muflon popisał, gratulacje dla kretywnosci pani Dyrektor, niech wroci ta kierownik co wtedy wyrządziła 8 Dni Sobieszowa, gdzie i tlumy z centrum jeleniej przyciagaly na koncerty, a tuuu jakieś babcie co powinny czytać wnukom bajki, a nie wystepowac na scenie i wyć do majka. Chyba Dyrektorka robiła impreze pod siebie, co ? "jaja z pogrzebu"
~po prostu 20-06-2010 10:51
...........
~po prostu 20-06-2010 10:57
szanuję portal Jelonka za szybkie informacje z naszego miasta, ale proszę o sprawdzenie nazw własnych przed opublikowaniem artykuły (nazwiska i nazwy zespołów... brzmią nieco inaczej:() a nawiązując do imprezy, to choć muzyka ludowa niestety zanika i nie jest pielęgnowana warto na nowo ją promować. Żywa reakcja publiczności była odpowiedzią na tematykę festiwalu. W końcu to jedyny taki festiwal w Jeleniej Górze i to w Sobieszowie:) brawo
~Edward Basałygo 20-06-2010 12:02
Przybądź do mnie, dam Ci kwiat paproci... Sobieszowskie sobótki. W dniu 19 czerwca na polanie pod Chojnikiem w Sobieszowie rozpoczęły się obchody święta powitania lata. To święto cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców, bo jest nie tylko wspaniałą formą spędzenia wolnego czasu, ale również dobrą okazją do zapoznania się z tradycjami ludowymi oraz dorobkiem kulturalnym regionu. Wszystkich czekały huczne zabawy, koncerty, śpiewy i tańce. Można było podziwiać i nabyć wyroby ceramiczne, zobaczyć pracę młodych malarek i wiele innych atrakcji. Oficjalna nazwa tych obchodów to Międzynarodowy Festiwal Folkloru czesko-polskie spotkanie 2010. Nie rzecz w nazwie. To jest potrzebne dla urzędników. Nam, mieszkańcom Jeleniej Góry liczy się idea tego festynu. A ideą tego festynu było powitanie lata zgodnie z ludową tradycją. To przecież rozpoczyna się ostatni tydzień przed Nocą Świętojańską. W zamierzchłych czasach Słowianie to święto nazywali „stado” od stadnego zbierania się ludzi na swawole, które następowały po obrządkach kultowych ku czci "białego boga". Sobótka jest kontynuacją stada. Kiedyś wierzono, że udział w świętojańskich zabawach zapewni ludziom pomyślność i zdrowie, a gospodarzom przyniesie dobre plony. W tym okresie może się wydarzyć dosłownie wszystko, bo to czas magii, tajemnic i czarów. Dobre duchy schodziły na ziemię i bawiły się razem z ludźmi. Jest to święto lata, czas miłości, radości i zabawy. Taniec był jedną z możliwości przypodobania się tym złym duchom, wyprowadzenia ich w pole, dosłownie, jak najdalej od siedzib ludzkich. I trzeba zauważyć, że tych tańców wśród publiczności było dużo. Ten czas to nasze słowiańskie walentynki. Legendy mówią, że w tym okresie otwierają się wrota, kryjące skarby w naszych górach. Od dawna wiadomo, że raz do roku w noc Świętego Jana zakwita paproć, a kto zdobędzie jej kwiat, zapewni sobie szczęście. Jednak droga do kwiatu jest trudna i niebezpieczna, a sam kwiatek niepozorny i dopiero zerwany pięknie rozkwita, ale tylko w rękach młodego i uczciwego człowieka. W polskich, czeskich i niemieckich klechdach szczęśliwy zdobywca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich - biec z tym kwiatkiem jak z pochodnią na najwyższe wzgórze w okolicy, by tam rozgarniając ziemię gołymi rękami odkryć żyłę złota lub drogie kamienie promieniujące niebieskawym światłem. W rosyjskich - zerwawszy gorejący kwiat paproci rzucić go jak najwyżej w powietrze i tam, gdzie spadnie w postaci złotej gwiazdy, szukać skarbów. Ci co twierdzą że go widzieli mówią że jest mały oraz niebieski (choć dzisiaj widzieli w nim kolor zielony). Niestety, kwiat paproci w każdym lesie rozkwita tylko jeden i trzeba mieć nadzwyczajne szczęście, żeby go znaleźć. Z jednej strony kwiat paproci gwarantuje znalazcy szczęście, bogactwo oraz możliwość wpływania na uczucia innych, ale niestety z drugiej - jego samego prawdziwych uczuć pozbawia. Dlatego jeśli nawet nocna eskapada do lasu okaże się bezowocna, nie ma co rozpaczać. Wystarczy zerwać pęd paproci - ten dużo łatwiej znaleźć - i nosić go w portfelu. To też przynosi szczęście. Świętojański bukiet składa się najczęściej z siedmiu czarodziejskich roślin: bylicy, rosiczki, szałwi, łopianu, ruty, dziewanny i dziurawca. Ma odstraszać złe duchy, chronić przed chorobą i gwarantować dobre zamążpójście. Współczesne czarownice też mogą skorzystać z ich niezwykłej mocy - wystarczy zawiesić bukiet w domu, najlepiej na drzwiach wejściowych. Dodatkowo przed sobótką warto wysprzątać mieszkanie (woda nabiera wtedy niezwykłych oczyszczających właściwości), a następnie obejść je z pochodnią (by ogień odpędził nieszczęścia i demony). Sobótkowe świętowanie rozpoczęły leśne duszki, dziecięcy zespół ubrany w białe stroje, który odtańczył piękny ludowy taniec. Później występowały zespoły ludowe reprezentujące wszystkie regiony Rzeczypospolitej, z których pochodzą mieszkańcy okolicznych miejscowości. Były więc pieśni huculskie, wileńskie. Furorę zrobiły Sybiraczki, które polskość wiozły z dalekich stepów Sybiru. Na polanie pojawił się też prawdziwy RAJ – dyrektor KPN, który został uhonorowany tytułem Zasłużony dla mieszkańców Sobieszowa. Wybierano projekt pomnika legendarnej Kunegundy z Chojnika. Pomnika, który ma stanąć w Sobieszowie. Sobótkowe imprezy mają tradycje przedwojenne. Od początków lat dwudziestych w Szklarskiej Porębie twórcy dawnej kolonii artystów organizowali imprezę pod nazwą "Tydzień św. Jana". W zamyśle projektodawcy - malarza Hannsa Fechnera, był to rodzaj festynu, kiedy to tworzący tutaj artyści spotykali się z mieszkańcami Karkonoszy. Coroczne imprezy organizowano w tygodniu, na który przypadała Noc Świętojańska. Po wojnie tą tradycję kontynuowała kierowniczka Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze Eugenia Triller organizując u stóp Chojnika w 1947 roku plenerową imprezę pod nazwą „Noc kwiatu paproci”, opartą na kanwie starych obyczajów słowiańskich nocy świętojańskiej. Imprezy, które organizowano również w kolejnych latach gromadziły od tysiąca do dwóch tysięcy publiczności – w przeważającej większości młodzieży. Mam nadzieję, że ta tradycja będzie kontynuowana. Chociaż dzisiaj nie wierzymy już w magię i czary nocy świętojańskiej, nie szukamy kwiatu paproci, nie odprawiamy też żadnych rytuałów, mających zabezpieczyć nam bogactwo i miłość, jednak wesoło bawimy się, cieszymy się z wolnej chwili spędzonej razem z bliskimi i przyjaciółmi. Chyba jednak nadal wierzymy w dawny przesąd naszych przodków, że osoba, która bierze aktywny udział w zabawach i uroczystościach sobótkowych przez cały rok będzie żyła w dostatku i szczęściu. Kiedyś mówiono: „Kto na sobótce nie będzie, główka go boleć wciąż będzie. Kto zaś nie przyszedł ten był poważnie podejrzany, że sam jest wiedźmą lub wiedźminem. Kolejne igrce sobótkowe w Sobieszowie za rok. Cześć i chwała organizatorom za taka imprezę. A nieobecni niech żałują, że nie uczestniczyli w takim wspaniałym powitaniu lata. Pozdrawiam.
~ 20-06-2010 15:36
do bani było
~ 20-06-2010 15:38
dni sobieszowa na stadionie to było coś, teraz to jest tylko masakra, mogło by ich nie być wogóle jak ma być dalej takie coś....!!!
~ 20-06-2010 16:21
HAYAT a nie hakat
~maczek 20-06-2010 17:15
byłam tam z dziećmi i co do atrakcji to jak zwykle trzeba było mieć pełne kieszenie pieniędzy żeby dzieci z tych atrakcji korzystały dni Sobieszowa są raz w roku i można się było lepiej postarać
~Z sobieszowa 20-06-2010 20:04
Folklor folklorem..ale Czesi to wspaniali ludzie:) "Pocztówka'"rewelacja- to są te rytmy które poruszaja.. i załujcie co nie byli, i wyluzujcie troche. HOund DOgs I BAlkan sevdah Klasa:D
~ 20-06-2010 21:03
HOund DOgs I BAlkan sevdah, jeśli to klasa sama w sobie, to żałuję, że tam nie byłam.
~xcd 20-06-2010 22:11
Biesiadny folklor mało mający wspólnego z autentyczną tradycją... Jak zwykle brak wykształconej kadry daje o sobie znać. Promując takie wzorce niszczymy wizerunek tradycyjnej kultury ludowej stawiając na ludyczną zabawę pod szyldem tradycji. Jest to nic innego jak twór który wszedł na miejsce tak popularnego w latach 90-tych disco polo. Ubiory polskich zespołów nie mają nic wspólnego z miejscem pochodzenia, radze aby autor zapoznał się lepiej z rodzajami tradycyjnych strojów ludowych niż demonstrował swój brak wiedzy. Jeżeli już pragniemy pokazywać folklor stylizowany oraz biesiadny to nazywajmy rzeczy po imieniu bo robienie tego pod szyldem tradycji i autentyczności odstraszy tylko znaczną część społeczeństwa od tradycyjnej kultury ludowej niosącej ponadczasowy i wartościowy przekaz.
~szczęściarz 21-06-2010 10:30
:))) ech Sobieszów nic się tu nie zmieniło narzekacie i z tym narzekaniem na ustach poumieracie
~olo 21-06-2010 10:44
oto przykład jak z Sobieszowa robią WIOCHĘ. No cóż niektórym się podoba ja wolę rycerskie klimaty a wieśniaki niech sobie wyją (śpiewają )u siebie na wioskach
~z sobieszowa 22-06-2010 1:06
nikt nic na siłe. Folklor.. no dobra padła taka impreza nam w ręce.. krytykowac możecie- ale trzeba było widziec jak Ci czesi potrafia sie bawić- tego mozemy im tylko zazdrościć. pozatym - nudne zaczyna sie robic to wasze narzekanie- postanowiliscie tak do smierci? to ja wam na dzien dzisiejszy szczerze wspolczuje ;) co do rycerskich klimatow owszem.. teskni mi sie tez za tym.. i muzyka i klimat tance i spiewy przeniesiona e[poka w dzis.. ech, ale może sie uda. pozatym hmm mam prosbe do tych zrzedacych nudnych ludzi.. zajmijcie sie czyms kreatywnym, jest nas tutaj tak nie wiele, ze kazdy moze w sobieszowie zorganizowac cos, co bedzie działać. Wiec moze najwyzsza pora odkleic sie od monitora i nudnych dni, i zaczac cos robic?.. smiac mi sie chce gdy na was patrze"tych dojarzalych i doroslych" to ja wole swoje zaledwie 21 lat w tym cudownym miejscu- i miec w sobie sile i pasje. przynajmniej nie zmarnuje zycie na narzekanie,a na dzialanie z ludzmi ktorzy czuja jak ja ;) i dl anich pełen szacunek i pozdrowienia, dla tych co kochaja i tworzą. ps- jeszcze kiedys zapłaczecie za tym pieknym miejscem gdy wspomnienia was natchna- nie mowie o imprezach, a o miejscu tak urokliwym... szczęsciarzu- pozdrawiam, bo mam wrazenie ze sie rozumiemy :D
~z sobieszowa 22-06-2010 1:41
nikt nic na siłe. Folklor.. no dobra padła taka impreza nam w ręce.. krytykowac możecie- ale trzeba było widziec jak Ci czesi potrafia sie bawić- tego mozemy im tylko zazdrościć. pozatym - nudne zaczyna sie robic to wasze narzekanie- postanowiliscie tak do smierci? to ja wam na dzien dzisiejszy szczerze wspolczuje ;) co do rycerskich klimatow owszem.. teskni mi sie tez za tym.. i muzyka i klimat tance i spiewy przeniesiona e[poka w dzis.. ech, ale może sie uda. pozatym hmm mam prosbe do tych zrzedacych nudnych ludzi.. zajmijcie sie czyms kreatywnym, jest nas tutaj tak nie wiele, ze kazdy moze w sobieszowie zorganizowac cos, co bedzie działać. Wiec moze najwyzsza pora odkleic sie od monitora i nudnych dni, i zaczac cos robic?.. smiac mi sie chce gdy na was patrze"tych dojarzalych i doroslych" to ja wole swoje zaledwie 21 lat w tym cudownym miejscu- i miec w sobie sile i pasje. przynajmniej nie zmarnuje zycie na narzekanie,a na dzialanie z ludzmi ktorzy czuja jak ja ;) i dl anich pełen szacunek i pozdrowienia, dla tych co kochaja i tworzą. ps- jeszcze kiedys zapłaczecie za tym pieknym miejscem gdy wspomnienia was natchna- nie mowie o imprezach, a o miejscu tak urokliwym... szczęsciarzu- pozdrawiam, bo mam wrazenie ze sie rozumiemy :D
~;DD 26-06-2010 12:51
Usuńcie 25 zdjęcie proszę raz . !!!! xd

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nowa wystawa w Muzeum Tkactawa

Jednokierunkowo Zakosami na Śnieżkę

Skarby Opactwa

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
310
Tak
48%
Nie
40%
Nie wiem
12%