MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Film o inwazji na Czechosłowację za rok

Wiadomości: Karpniki
Czwartek, 21 sierpnia 2008, 12:51
Aktualizacja: 18:37
Autor: Mar
Fot. Mar
Na planie filmu kręconego w Karpnikach o interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w roku 1968 zorganizowano dzień otwarty. Dziennikarze z Polski i Czech mogli obserwować kręcenie kolejnych scen, między innymi wyjazd czołgu z restauracji w którą wjechał w dniu inwazji, której 40 rocznica przypada 21 sierpnia.

„Operacja Dunaj” bo taki tytuł będzie miał film, to koprodukcja polsko-czeska. Film w reżyserii Jacka Głomba, dyrektora legnickiego teatru, opowiada historię czterech czołgistów, którzy zaraz po przekroczeniu granicy wjeżdżają w czeską restaurację.

- To historia tragiczna, opowiedziana w sposób komediowy – wyjaśnia reżyser Jacek Głomb – To jednocześnie mój debiut reżysera filmowego. Kilka lat temu wystawiliśmy w naszym teatrze sztukę opartą na historii czołgu zaginionego w czasie inwazji gdzieś w okolicach Złotoryi. Do dzisiaj nie wiadomo co się z czołgiem stało, a my na podstawie tej historii wysnuliśmy dalsze losy zaginionej maszyny.

- Próbowaliśmy się dowiedzieć w MON-ie, czy czołg się kiedykolwiek odnalazł, ale tam takie rzeczy są poufne łamane przez tajne niczego się nie dowiedzieliśmy, dlatego sami stworzyliśmy ciąg dalszy – wyjaśniał współscenarzysta filmu, Jacek Kondracki.

Na co dzień stronę czeską na planie reprezentuje reżyser legenda, który za „Pociągi pod specjalnym nadzorem” dostał Oskara, Jiři Mencel. Ma dbać o „czeskiego ducha” w tej produkcji oraz wciela się w rolę jednej z kluczowych postaci, dróżnika.

- Wszystko mi się tutaj podoba, praca reżyserów, koledzy aktorzy, nie podoba mi się jedynie to, że ciągle cisną mnie służbowe buty – powiedział z kamienną twarzą, sprawdzając poczucie humoru zebranych na konferencji prasowej.

- Jechałem tutaj z radością, pamiętając legendę „Czterech pancernych i psa”, Myślałem, że będę nowym wcieleniem Janka Kosa – opowiadał Maciej Stuhr, grający członka załogi czołgu – Tymczasem gdy wsiadłem do tej kupy żelastwa, gdy uświadomiłem sobie, że to maszyna do zabijania, a jeszcze po doniesieniach z Osetii i Gruzji, gdzie czołgi siały zniszczenie, mit prysł zupełnie i nie było mi do śmiechu. Ale generalnie będzie śmiesznie.

Filmowcy będą w Karpnikach do końca sierpnia. Potem zdjęcia w Czechach, w miasteczku Sobotka, a potem w twierdzy Modlin. Producentem "Operacji Dunaj" jest Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Dystrybucją zajmie się polski Monolith Films i czeski Bonton Film. Projekt został dofinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Nie wiadomo jeszcze, jak będzie wyglądała premiera, czy jednego dnia film zostanie wyświetlony w Warszawie i Pradze, czy może na granicy, w Lubawce, przez którą Ludowe Wojsko Polskie zajmowało terytorium Czechosłowacji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Nieuczciwy deweloper usłyszał wyrok

Kulisy sprawy KPR–u  

Ocalić pamięć Karkonoszy – konferencja

Komentarze (3) Dodaj komentarz

marl 21-08-2008 17:18
To jakiś bogaty producent wytwarza ten film skoro może sobie pozwolic na tak długie kręcenie filmu, zwykle po kilku miesiacach juz zaczynają sie pieniadze zwracac jak film trafia do kin. Szkoda tak długo czekac bo moze być smiesznie.
~błąd 21-08-2008 18:25
proszę poprawić błąd Cechosłowację - Czechosłowację "o inwazji na Cechosłowację"
~Żelkowa Księżniczka 29-08-2008 0:52
mieszkam w domu, w którym jest kręcony ten film... i wiecie co wam powiem? czasami jest śmiesznie, czasami mniej... jeśli się gdzieś tu zapuści, to pozdrawiam długowłosego pana w bluzie w paski z ekipy filmowej^^

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Koło ratunkowe dla Flory?

Wyjątkowy spektakl, wyjątkowi aktorzy

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Prezes DIOZ za kratkami

Maraton charytatywny

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
660
Tak
53%
Nie
43%
Nie mam zdania
4%