MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Filharmonia dzieciom. Muzyczna podróż po alfabecie

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 22 października 2012, 7:28
Aktualizacja: Wtorek, 23 października 2012, 7:30
Autor: Mea
Fot. Mea
Wczoraj (21.10) w Filharmonii Dolnośląskiej podczas cyklicznych spotkaniach w ramach Akademii Młodego Melomana dzieci wzięły udział w Niedzielnym Poranku Muzycznym pt. „Duda do dudy dudni Dylu Dylu”. – Wyruszyliśmy w kolejną podróż po alfabecie muzycznym, tym razem dzieci poznały kolejną nutę D oraz terminy muzyczne jak: dźwięk, kompozytor, dyrygent. Dzieci poznały również instrumenty perkusyjne dęte – powiedział Jacek Paruszyński, aktor prowadzący akademię.

Dla dzieci wystąpili: Witold Pelc – klarnet, Dariusz Motyka – saksofon, Robert Wróblewski - akordeon, a akademię wraz z Jackiem Paruszyńskim prowadziła również Dominika Łukasińska. – Muzyka oprócz łagodzenia obyczajów uczy niesamowitej wrażliwości na świat, który nas otacza, wzbogaca wnętrze człowieka. Szczególnie młodzi słuchacze przyswajają podczas takich spotkań wiele informacji, ale przede wszystkim chłoną pozytywną muzyczną energię, bez której ciężko byłoby żyć – dodał Jacek Paruszyński.

Dzieci były zachwycone zabawami proponowanymi przez prowadzących akademię, chętnie brały w nich udział,poznały też wiele pojęć muzycznych z poprzednich spotkań. - Podoba mi się jak grają muzycy, a najbardziej lubię słuchać skrzypiec, ja też kiedyś będę tak grać. No i lubię śpiewać z innymi dziećmi – mówiła 4-letnia Amelka z Jeleniej Góry.

- Poranki Muzyczne to świetny sposób, by zainteresować dzieci muzyką, filharmonią, a także nauczyć nut, słuchania, oglądania występów oraz bycia wśród rówieśników. W domu z córką również słuchamy dużo muzyki, także klasycznej – powiedział Andrzej, tata Amelki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wybrali prezydium Miejskiej Rady Seniorów  

ZNP zaprasza na "czarny marsz"

Spełniło się jedno z marzeń Karola!  

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~miziu 22-10-2012 9:09
Poranki muzyczne powinny być MUZYCZNE jak sama nazwa wskazuje...a są opowiastkami z przeplatanym "krzykiem"Pani Dominiki...na ostatnim wyżej opisanym poranku dzieci mam wrazenie ze sie w większej mierze nudziły,miały za zadanie przynieść samoręcznie zrobione instrumenty,których notabene użyły dwa razy(więcej nie mogły)...nie,to nie są fajne poranki,kiedyś były super,ale byli też inni prowadzący,dużo muzyki inny styl prowadzenia,mało gadania DUŻO MUZYKI!! nie podoba się to nie chodz , usłyszę pewnie,ale co robić w niedziele rano w tym smutnym mieście kiedy innych atrakcji dla dzieciaka brak...
~Rodzic 22-10-2012 9:23
Witam!Chciałbym zwrócić uwagę na system sprzedaży biletów przez Filharmonię. W dniu wczorajszym tj. niedziela na 20 minut przed rozpoczęciem koncertu w kasie informowano, że pozostały już tylko bilety na miejsca stojące. Rodzice takie właśnie bilety kupowali. Po wejściu na salę i rozpoczęciu koncertu okazało, że na sali jest bardzo dużo wolnych miejsc siedzących. Sytaucja ta była o tyle dziwna, że w kasie pracownica wyraźnie informowała że wszystkie bulety na miejsca siedzące zostały sprzedane. Jak się okazało wiele biletów na miejsca siedzące było jedynie wcześniej zarezerowane, natomiast nie zostały do czasu rozpoczęcia przedstawienia faktycznie wykupione i zapłacone. Dlaczego więc w takiej sytaucji Filh. nie zastrzega że zarezerwowane bilety należy wykupić najpóżniej na 20min.przed rozp
~ 22-10-2012 9:43
dobrze,że nikt nie poprosił aby dzieci wziąć na kolanka bo tyle jest chętnych na poranek muzyczny a miejsca brak...czyli co jedno miejsce sprzedane dwa razy??wstyd i hańba,zeby z taką propozycją wyjść,tak było w zeszłym sezonie...
~NEO 22-10-2012 10:17
Miziu masz w 100% rację. Pozdrawiam
~amelia 22-10-2012 13:36
Byłam wczoraj z córką. Obok mnie siadły dwie młode mamusie z chłopczykami w wieku ok4 lat. Dzieciaki się nudziły, kwiczały, na przemian siadały i wstawały. Zero zainteresowania programem. A mamusie też nie umiały uspokoić pociech. W porankach za dużo gadania, za mało muzyki. Chyba przyjadę z córką na jakiś wieczorny seans. Poranek trwa ledwie godzinę, a niektórzy już nie mogli wytrzymać i spożywali prowiant na sali, bo w domu nie można. A po wszystkim na korytarzu - lizaczki. Chyba mają układ z okolicznymi dentystami. Albo muzyka ma się dobrze kojarzyć ze słodkim, bo sam program ubogi.
~do NEO 22-10-2012 14:02
:)
rymcycymcy 22-10-2012 16:29
Mnie też mama wzięła na taki poranek ! :) ...nuda kompletna, muza fatalna, nagłośnienie zerowe ! :) ...żeby chociaż jakiś program artystyczny ...może coś z drążkiem pionowym ! ;)
~cymcyrymcy 22-10-2012 16:39
Malkontentów ci u nas dostatek, jak zawsze.Jeden lubi to drugi tamto i tyle. A ja z moim dzieckiem byłam i nam się bardzo podobało.
~abc 22-10-2012 21:38
Mojej wnuczce też się bardzo podobało. :)
~dd 23-10-2012 0:17
Mój wnuczek też wrócił zadowolony. Chociaż sama muszę potwierdzić \\\\\\\"za dużo gadania\\\\\\\" - nie tylko na scenie ale wśród niekarnych dzieci, co wiadomo nie ich wina (ktoś je wychowuje)!!! Było fakt też nawet JEDZENIE NA SALI(w Filharmonii?! - jak chodzą dzieciaki do kościoła to też tam jedzą?) . MAMUŚKI najpierw nauczcie dzieci obcowania z kulturą na zewnątrz, a dopiero wprowadzajcie je do takich miejsc. Wina jest po środku - Filharmonia musi też znaleźć lepszy pomysł dla naszych Milusińskich.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Użytkowanie wieczyste, a prawo własności

Wsparcie strajkujących

Egzaminy gimnazjalne w mieście (mimo strajku) trwają

Protest oświaty

Rozmowy z malarzem

Sonda

Sezonowa zmiana opon powinna być obowiązkowa?

Oddanych
głosów
1291
Tak
70%
Nie
24%
Nie wiem
6%