MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Środa, 15 lipca
im. Henryka, Włodzimierza

Felieton na okoliczność. Ulice…

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 29 września 2016, 8:39
Autor: Obserwator
Fot. Archiwum
Sprawa zmiany nazw ulic powraca z reguły, gdy trzeba wprowadzić do tzw. dyskursu publicznego jakiś wątek odwracający uwagę od faktycznych problemów. Zawsze znajdzie się bowiem jakiś „pożyteczny idiota”, którzy da się podpuścić i wszcząć dyskusję o jednym, czy drugim bohaterze („bohaterze”), który powinien (nie powinien) mieć swoją ulicę.

Tak jest i teraz. W dyskusji o nazwa ulic utonął m.in. VAT, którego stawka miała być właśnie obniżona, ale cichcem przemycono ustawę, że nie będzie. Nikt tego nie zauważył, bo hałas o aborcji i nazwach ulic skutecznie to zagłuszył.

W Jeleniej Górze ten hałas ma swoją długą historię, trwa od ponad 20 lat. Kiedy bowiem w początku lat 90-tych podejmowano to zadanie „kosa odnowy” miała pójść szeroko, m.in. sięgnąć ulicy 1 Maja, która się jakoś wybroniła, choć uznano, że Święto Pracy jest komunistyczne. Wprawdzie nikt nie kwestionował, że to nadal powinien być dzień wolny od pracy, ale jednym tchem optowano, za tym, żeby święto utrwalić, ale nazwę – znieść. Obłuda bije rekordy.

Szczęśliwie zaoszczędzono sromoty Waryńskiemu, który ma w Jeleniej Górze swoją ulicę. Wprawdzie był uczestnikiem Komuny Paryskiej, wielkiego zrywu protestacyjnego paryżan, ale ostatnio doszło do świadomości „poszukiwaczy śladów minionego ustroju”, że Komuna Paryska nie miała nic wspólnego z ustrojem komunistycznym, a komunardzi (uczestnicy Komuny), to nie komuniści. Ale lata minęły nim najbardziej zajadli tropiciele przeszłości na to wpadli.

Szczególne emocje wzbudziła nazwa jednej z uliczek w Cieplicach. Nazwa „Dułowa” kojarzyła się bowiem z nazwiskiem jakiegoś Rosjanina. Wprawdzie – jak się później okazało – żaden Rosjanin Dułow nigdy nie zaistniał w historii Jeleniej Góry, a ta nazwa – jak przekonują lingwiści – jest formą określenia uliczki biegnącej gdzieś w dole, bądź o nierównej nawierzchni, ale ulica Dułowa padła ofiarą przemian.
Nie obyło się bez skandalu, bo nie było zgody co do nowej nazwy. O ile za zmianą nazwy byli bowiem wszyscy, choć nikt nie wiedział, o co chodzi, to tej zgody co do nowego bohatera nie było. Jeden z radnych zaproponował wtedy Kubusia Puchatka, na co zareagowali mieszkańcy tejże uliczki zaklejając tabliczkę „z Kubusiem” kartką z napisem „ulica radnego – idioty”, ale klamka zapadła. Kubuś Puchatek pozostał do dziś.

Nie szanujemy dorobku jeleniogórzan, przynajmniej w sytuacji, kiedy zmarli niedawno. Wprawdzie mamy ulice Thebesiusa, niemieckiego anatoma, mieszkającego przez 17 lat w dawnym mieście Hirschberg, lekarza miejskiego, ale on zmarł w 1732 r. Nie mamy ulicy Stanisława Raźniewskiego – twórcy Szkoły i Klubu Narciarskiego „Aesculap”, wychowawcy dziesiątek narciarzy, w tym olimpijczyków, inicjatora budowy kortów tenisowych przy dzisiejszej ulicy Sudeckiej, współtwórcy ośrodka narciarskiego „Łysa Góra” i in. Radni tej kadencji zaprotestowali przeciwko pomysłowi, by jego nazwisko nadać ulicy Wzgórze Kościuszki, biegnącej właśnie obok kortów, przy której stoi raptem JEDEN budynek, zresztą niemieszkalny, więc nie byłoby niemal żadnych problemów ze zmianą danych. Nie mamy zaułka Tadeusza Stecia „Przewodnika Przewodników”, nauczyciela setek przewodników sudeckich, autora najlepszych opisów Karkonoszy, który przez kilkadziesiąt lat przybliżał Karkonosze i Jelenią Górę Polsce i Europie. Przez dwie kadencje radni hamowali tę inicjatywę, bo Tadeusz Stać miał opinię geja, a w dodatku ciążyło na nim podejrzenie, że współpracował ze służbami bezpieczeństwa. Akurat dla nikogo znającego tamte czasy nie jest niespodzianką, że przewodnik górski, poruszający się z grupami z Niemiec w pasie przygranicznym nie mógł uchylić się w okresie „zimnej wojny” od takich obowiązków. Jego zasługi okazały się na tyle mało ważne, że Rada odrzuciła dwukrotnie społeczne wnioski o nadanie jego nazwiska ciasnemu zaułkowi przy siedzibie PTTK. Ta kilkudziesięciometrowa ścieżka nie ma nazwy, ale walka o to, by jej nie otrzymała zabrała wiele godzin komisjom Rady i całej Radzie.

Zwyczajnym ludziom jest po prostu wstyd.

Ogłoszenia

Czytaj również

Przestrzega przed glifosatem

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Co ze spółką Sanikom?

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~18 sqandal 29-09-2016 9:21
po co zmieniac nazwy ulic / no po co , tylko kłopoty , co innego jak powstają nowe ulice , tam można podyskutować o nazwach , nie przeskadza mi ulica 1 maja jak i Waryńskiego , niech sobie tam będą . A radni niech radzą jak z Jeleniej Góry zrobić naprawdę miasto w którym by mieszkańcy byli szczęśliwi i mieli prace i ładne ulice a nazwy ? cóż ...........
~II sort 29-09-2016 9:55
Temat zastępczy, może lepiej zająć się nie nazwami ale jakością nawierzchni ulic (w dużej mierze wszystkich!)? A co do zmiany nazwy, to TYLKO i WYŁĄCZNIE na koszt wnioskodawców, a nie mieszkańców!!!
~mieszkaniec JG 29-09-2016 10:09
Na tym wrzasku to nie jeden robi karierę. Jaki ważny! Koszt słusznie, niech pokrywa ten zmieniający. Ale gdyby jeszcze były ulice sławnych satrapów, to co innego. A o czym tak na prawdę debatują radni?
~z 29-09-2016 15:12
Ulice im pijaka swierczewskiego powinny zniknąć bezpowrotnie..a wciąż straszą.
~do feljetonu 29-09-2016 15:21
SUPER !! artykuł BRAWO !!
~Damka 29-09-2016 22:28
W Cieplicach ulica Stanisława Dubois (obok poczty) zmieniła nazwę na Wazów, wrocławianom to nie przeszkadzało i tak jest nadal.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Zamknięcie drogi Chełmsko Śląskie – Uniemyśl

Drzymały i Flisaków gotowe – od kiedy MZK?

Będą widoki ze Zbójeckich Skał

Spacery z przewodnikiem po centrum i Cieplicach

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
792
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
14%