MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Fatum 22 lipca - felieton

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 22 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 22 lipca 2007, 19:21
Autor: TEJO
Fot. AGA
Podarunki władzy dla narodu łączy bezmyślność ofiarodawców i brak szacunku obdarowanych.

Gdybyśmy trwali w Peerelu 22 lipca jeleniogórska władza na pewno dałaby nam prezent. W wolnej Ojczyźnie także taki dar w tym dniu się zdarzył. Łączy je jedno: wszystkie są beznadziejne.

22 lipca było do 1998 roku świętem narodowym obchodzonym dość dziwnie, bo bez pochodów i manifestacji poparcia, za to z okazaniem dobrodziejstwa władzuchny, która lokalnej społeczności w tym właśnie dniu musiała okazać swoją nieskończoną dobroć i hojność.

Pamiątki po tych szlachetnych gestach mamy do dziś. Choćby w postaci obwodnicy Zabobrza, oddanej do użytku w 1980 roku i z tego powodu zwaną Trasą XXXV-lecia. Czy też Osiedla XX-lecia PRL w Cieplicach, ostatnio zwanym tylko XX-lecia (nie wszyscy wiedzą, czego).
Do listy wpisuje się też dar ofiarowany w przypływie dobroci i miłości dla wyborców przez poprzednią ekipę samorządową, właśnie 22 lipca roku 2003, czyli ścieżka rowerowo-piesza z Jeleniej Góry na Perłę Zachodu.

Nad tymi prezentami ciąży fatum nieudolności.
Czteropasmową obwodnicę zaprojektował jeden facet na obrzeżach małego jeszcze osiedla Zabobrze. Nie przewidział, że drugi facet wymyśli, iż to osiedle się będzie rozrastać. I po latach kilku obwodnica stała się przez to drogą osiedlową położoną między bloczyskami. Przez co straciła swój charakter drogi szybkiego ruchu. Zresztą od samego początku takową nie była nie była, bo przedzielał ją poczciwy szlaban. Wybujała wyobraźnia architektów nie przewidziała, że na postawienie wiaduktu nad torami zabraknie pieniędzy.

Tak oto z idiotycznych decyzji dwóch facetów narodziła się masa problemów, przez które jeleniogórzanie (i nie tylko) cierpią do dziś.
Kiedy w końcu tę estakadę za wolnej Polski zbudowano, to prędkość i tak wciąż na obwodnicy jest dramatycznie ograniczona. Ludziska przecież muszą na drugą stronę przejść, skoro droga przebiega między blokami. A że nie zawsze wybierają przejście dozwolone, to giną. Zresztą na dozwolonych też ginęli, bo te z kolei nie były zauważane przez kierowców. Aż jedno trzeba było zlikwidować.

Estakadę inżynierowie postawili, ale zapomnieli o rozsądnym przejściu dla pieszych przez tory. Dlatego SOK urządza mandatowe żniwo, a poczciwi skądinąd mieszkańcy – nawet w wieku emerytalnym – bawią się w partyzantkę i robią wszystko, aby sokista ich nie złapał.

Osiedle XX-lecia PRL też najszczęśliwszym rozwiązaniem nie było. Dało wprawdzie, podobnie jak Zabobrze, ludziom dach nad głową, ale w ohydny sposób wpisało się w pobliski krajobraz i dotychczasowy wizerunek miasta.

Przywlekło zresztą ze sobą całą masę cywilizacyjnych brudów wielkich osiedli mieszkaniowych: anonimowość i wandalizm. Brak wspólnej odpowiedzialności za estetykę. Śmierdzące zwierzęcymi odchodami klatki schodowe. Zakapturzonych blokersów namiętnie plujących przed bramami bloków i zastanawiających się, komu by tu dziś dołożyć.

Nawet pocieszająca perspektywa, że 40 lat po wybudowaniu te osiedla miały się rozsypać, jakoś znikła za horyzontem. Betonowe stwory trzymają się całkiem nieźle, choć czterdziestkę już niektóre przekroczyły.

Owo fatum przeszło także na wspomnianą rowerową ścieżkę, którą 22 lipca roku 2003 z całym sercem namaścili przecinając wstęgi poprzedni prezydent Józef Kusiak et consortes. Podobno datę – 14 lat po upadku Peerelu – wybrano przypadkowo. Ale jakoś poza przecinającymi mało kto w to wierzył.
Ładnie i pięknie było tylko na otwarciu. Co potem? To już każdy miłośnik jazdy rowerem i spacerów wzdłuż Borowego Jaru wie i opisywać nie trzeba.

Stąd może i dobrze, że od tamtego 22 lipca jakoś nic się w Jeleniej Górze nie oddaje, choć – każdy przyzna – inwestycji w mieście jak na lekarstwo, zwłaszcza tych użytecznych.

Nie oznacza to jednak, że fatum nie przejdzie na pozostałe „prezenty” władzy
dla ludu. Bo rzecz w pomyślunku i szacunku dla darów. Gdyby faceci, którzy myśleli o obwodnicy i rozbudowie Zabobrza, mieli więcej oleju w inżynieryjnych głowach, to być może powstałoby coś bardziej sensownego niż czteropasmówka z ograniczeniem prędkości do 50 km na godzinę.

Może, gdyby wychowani w braku poszanowania dobra wspólnego bezmózgowcy wandale nie niszczyli rowerowej ścieżki, a robotnicy – przyzwyczajeni do odwalania chałtury – pracowaliby na przekór tym regułom, to kto wie.
Zamiast utyskiwać, dziś cieszyłbym się, że mamy piękną drogę na Perłę Zachodu. A tak pozostaje mi tylko gdybanie, które i tak niczego nie zmieni.

Ogłoszenia

Czytaj również

Awaria tablic na przystankach MZK

Nagroda IDOL 2019 dla Radia KSON

Debata kandydatów do Senatu RP w radiu KSON

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~rowerzysta 22-07-2007 19:53
Czy ekipy budujące elektrownię na Bobrze w pobliżu Perły Zachodu muszą tak dewastować tę ścieżkę? Czy samochody , głównie osobowe ( czyje?) muszą parkować powyżej wjazdu na budowę a nawet na żółtym szlaku? Czy po tygodniu prac ekipy nie mogą posprzątać szlaku? Pełno piachu, kamieni i jak tu bezpiecznie przejść, przejechać rowerem? A korzystają z tego szlaku dorośli i dzieci. Jelonko droga, zainteresuj sie tym szlakiem, Straży Miejska, pofatyguj sie (pieszo!!!) tą ścieżka, kilka mandatów wpadnie do kasy, marzę, żeby zobaczyć blokady na kołach stojących i jeżdżących powyżej wjazdu na budowę samochodów.
~Darek 22-07-2007 21:20
zgadzam sie z "rowerzysta"!!!!!!...czesto chodze ta sciazka z psem...kierowcy tych tirów (nie mówie juz o samochodach osobowych) pedza tak ze az strach spóścic psa ze smyczy aby sie wyszalał..mam nadzieje ze sie ktos tym zainteresuje wreszcie...
~do"Tejo" 22-07-2007 21:21
Gratuluje poczucia humoru – piszesz dosadnie i z sensem.Dzieki za urozmaicenie niedzielnego wieczoru(bylam nieco skiszona,uratowales moj wieczor).Pozdrawiam. Agnieszka
~Havoc 22-07-2007 21:29
Ja widzę że panowie redaktorzy coś się przypierdzielają do estakady. Jak tam nie ma przejścia dla pieszych nad torami? A chodniki na estakadzie to pies? A to że nie chce się tam wchodzić bo bliżej jest dołem? To głupota i lenistwo ludzi. Jakby wybudowali dodatkowo ( nie wiadomo po co i za ile) kładkę dla pieszych nad torami to i tak pewnie co najmniej 80% ludzi chodziło by przez tory: bo tak wygodniej. A to, że władza poprzednia oddała ścieżkę 22 lipca to źle? Może trzeba było 24 grudnia to było by lepiej? Albo w inne święto kościelne? A to że ludzie mają głęboko wspólną własność... cóż Polacy zawsze byli dziwni i są, cokolwiek jest wspólne to jest niczyje. A jak SOKiści dbają o przestrzeganie prawa to się ich ośmiesza, że czatują na "biednych" ludzi. A Ci ludzie nie są biedni tylko bez wyobraźni.
~kazimierzp 22-07-2007 22:40
Konrad! Może gwoli tzw. "prawdzie historycznej" czy "technicznej". Obwodnice Jeleniej Góry nie zostały poprowadzone za komuny racjonalnie bo miedzy innymi wojsko to blokowało, a "towarzysze" mieli koniunkturalne pomysły!!! Obwodnica Północna: –plany inżynierów od komunikacji przewidywały poprowadzenie jej po obrzeżach miasta, czyli pomiedzy Jelenią Górą, a Jeżowem aż do Wrzeszczyna a potem włączenie się w sieć dróg krajowych. Niestety dowództwo LWP nie zgodziło się bo przecinałoby to teren poligonu (to tam gdzie część Zabobrza III i ruiny basenu wojskowego). Dlatego poprowadzono tą trasą którędy dzisiaj przebiega. Zabobrza III miało nie byc gdyż budownictwo mieszkaniowe miało się koncentrować na osiedlu centralnym (pomiędzy Cieplicami a Jelenią Górą). Niestety strefa ochronna z uwagi na uciążliwość Celwiskozy spowodowała, że dalej brnięto z mieszkaniówką w stronę Jeżowa! Decyzje podjęli sekretarze PZPR z Kochanowskiego!; Estakady w pierwotnym projekcie miało nie być, jeno poprowadzenie obwodnicy w wykopie pod torami. Przy tym wariancie masy ziemne by się bilansowały,starczyłoby ziemi z wykopów na węzeł zabobrzański (tak sie nazywa koniczynka przy wylocie na Legnicę). Jednak z prozaicznego powodu wykopu nie zrobiono. W całej Polsce przy "gospodarce planowej" była bowiem tylko jedna konstrukcja do podwieszania torów tak aby mozna było prowadzić roboty ziemne bez przerywania ruchu kolejowego. Jelenia Góra nie była przewidziana w rozsadnym czasie do uzycia tej konstrukcji więc "towarzysze z KW" postanowili poprowadzenie estakadą. Projekt estakady powstał, ale okazało się że firmy nie mają mocy przerobowej dlatego aby móc właśnie na tę datę XXXV lecia PRL oddać do uzytku obwodnicę postanowili "towarzysze" że zostanie zbudowany przejazd płaski... Potem były kolejne głupie, ale "polityczne" decyzje aż do 1990 roku. Dopiero kiedy zaczęły napływac środki przedakcesyjne, kiedy decyzje zaczęły zapadać nie w "komitetach" to wtedy w pełni ruszyły działania przy estakadzie i kolejnych etapach tej obwodnicy. Dla Jeleniej Góry i odciążenia centrum miasta bardziej była potrzebna obwodnica południowa, czyli prowadząca ruch od Maciejowej do Sudeckiej, ale! Tam tez była "nienaruszalna" jednostka wojskowa która nie pozwalała na budowę tej drogi (obok projektowanej trasy były hangary z rakietami przeciwlotniczymi!) Dlatego może zanim zacznie się atakować "inzynierów" to może dotrzeć i nazwać rzeczywistych decydentów którzy mimo głosów rozsądku forsowali często bzdurne rozwiązania. Obwodnica Północna – dzisiaj zwana Aleją Jana Pawła II w pierwotnych założeniach miała mieć wiele potrzebnych rozwiązań technicznych i były gotowe już projekty budowlane (most nad Złotuchą, kładkę dla przepędzania bydła i ruchu pojazdów rolniczych do ulicy Wiejskiej, przejście dla pieszych na wysokości dzisiejszego Kauflandu). Jedyne kolizyjne skrzyżowanie miało być pomiędzy Maciejową, a Grunwaldzką na wysokości ul. Różyckiego. Tu musze niestety stwierdzić, że wykonanie kolizyjnych skrzyżowań pomiędzy Carrefourem, a Różyckiego to już pomysł lat dziewięćdziesiątych, ale to juz temat na inną dyskusję!;–) Kazimierz Piotrowski PS:Decyzję zezwalającą na odbudowę urzadzeń technicznych i budowę nowej elektrowni na "Weltende" (tak sie kiedyś nazywało miejsce gdzie stała elektrownia i papiernia) wydał Urząd Wojewódzki we Wrocławiu! Mam nadzieją, że MZDiM uzgadniając tę decyzję zagwarantował u inwestorów konieczność odbudowy szlaku na Perłę!!!
~popis 22-07-2007 22:43
Popieram Havoca. Jelonka istnieje tylko dzięki sensacjom !!! Dla tej gazety nawet 22–gi lipca jest problemem. Jedyny nie ubarwiony sensacjami dział to historia JG. Nie "nasza" historia. I o dziwo ... nikt się tego nie czepia.
~Zbigniew Leszek 22-07-2007 22:48
Lubię poczytać komentarze internautów – w nich jest zawsze tyle wiedzy i prawdy (nie zawsze fachowej), że jakby chociaż połowę tego zrealizowali nasi szpece od projetowania – to by był WIELKI SUKCES. Proponuję, aby codziennie odrabiali lekcje z www.jelonka.com
~Paweł S 22-07-2007 23:34
Jelonka zawsze była i będzie w d..ie! Trzeba pokoleń...
~Zibij 23-07-2007 9:24
Ta fotka to przedstawia akurat dewastację przez durniów, ale fotograf mógłby sie przejechać dalej za źródełko, tam to by narobił zdjęć, aż się serce kraje, jeśli po skończonej inwestycji firma POŁATA tę drogę, to będzie koniec tego w miarę równego asfaltu. Zobaczcie na chodnikach, gdzie firmy telekomunikacyjne kopały jeden wielki syf Inwestycja ,,syf,,(praszam za słowo). Tak będzie i na tej drodze. Mam nadzieje i proźbę Panie Kusiak, że tak powiem ,,Pana Inwestycja,, będzie przez Pana dopilnowana aby wyglądała jak przed budową.
~mojra 23-07-2007 10:20
Solidaryzuję się z Havocem i popisem. W tak "prześmiewczym" i kąśliwym tonie napisany artykuł można znaleźć tylko w tygodniku "Jelonka".
~do mojra 23-07-2007 13:46
ale przynajmniej prawdziwy
~fantom 23-07-2007 15:59
strasznie dużo w tym krótkim tekście pomieszania faktów, jadu i obsesyjnej kąśliwości, a słowa "...Tak oto z idiotycznych decyzji dwóch facetów..." – przypominają trochę jak to sobie mały Jasiu wyobraża planowanie urbanistyczne; czytając odnoszę wrażenie że nawet ścieżkę na Perłę Zachodu zdewastowali komuniści (w czasie pochodu 1–majowego, pewnie) coż? kopanie leżących to średni przejaw odwagi
~fantom 23-07-2007 20:17
ps. dzięki za wyświetlenie powyższego :)
~kurczak 28-07-2007 21:31
pozdrowienia dla fantoma:–)
~fantom 28-07-2007 21:59
witaj kurczak pamietasz naszą wyprawę na Perłę w 2006?
~kurczak 29-07-2007 9:56
zawsze będę pamiętać...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Promesy dla OSP

Znikną bariery w podstawówkach

Ostatnia prosta kandydatów

Stop marginalizacji średnich miast

Miejscy strażnicy na święcie leśników

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
580
Tak
13%
Nie
66%
Nie wiem
21%