MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Fałszywy ginekolog dalej wyłudza pieniądze?

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 24 kwietnia 2013, 9:28
Aktualizacja: Niedziela, 5 maja 2013, 12:57
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Cztery lata więzienia w zawieszeniu na dziewięć lat oraz naprawienie szkody w wysokości niemal 300 tys. zł – taki wyrok w jeleniogórskim Sądzie Okręgowym 26 lipca 2012 roku usłyszał 54–letni Ryszard K. z Jeleniej Góry. Jest podejrzenie, że mimo skazania, mężczyzna podający się za ginekologa, w dalszym ciągu oszukuje nie tylko kobiety. W ostatnim czasie sprawą zajęła się grupa doradcza "RESH", która wysłała zawiadomienie o przestępstwach do Prokuratury Generalnej. Obecnie poszukiwane są osoby poszkodowane.

Jak pisze grupa RESH, oszustwa i wyłudzenia to dla Ryszarda K. sposób na stałe źródło dochodu.

- Fałszywy ginekolog to skrzyżowanie "Konsula" (tego w wykonaniu Piotra Fronczewskiego) z "Tulipanem" – piszą przedstawiciele grupy doradczej RESH. - Nasz dolnośląski ginekolog - nie ginekolog, wyszukiwał kobiety na portalach randkowych, serwisach społecznościowych, a następnie nawiązując z nimi związek uczuciowy i intymny oraz podając się za znamienitego lekarza - doktora nauk medycznych, ginekologa, genetyka, itp., pożyczał od nich pieniądze z zamiarem ich wyłudzenia. Ryszard K. proponując wspólne, szczęśliwe życie i udział w rzekomych inwestycjach, wyłudzał tyle ile się udało, a następnie kontakt zamierał. Kobiety, które nieśmiało domagały się zwrotu swoich pieniędzy bywały zastraszane, grożono im. Doktor podejmował też inne działania, aby odwlec w czasie moment ewentualnej odpowiedzialności – dodają przedstawiciele grupy RESH.

Mężczyzna nie poprzestawał jedynie na zakochanych kobietach, wyłudzał od kogo mógł i ile tylko mógł. Dzięki uprzedniemu uwiarygodnieniu swojej osoby i wzbudzeniu zaufania udało mu się zdobywać kwoty od ponad 300 tys. do drobnych - 100 czy 200 złotowych. Jak pożyczał pieniądze?

- Pożyczał pieniądze bo… zapomniał karty kredytowej, naprawiał auto, potrzebował pieniędzy na kredyt, na pilny wyjazd, zaproponował znajomemu import ekskluzywnych towarów… Po czym znikał – wymieniają przedstawiciele grupy RESH.

Grupa Doradcza RESH zebrała obszerne materiały uprawdopodabniające podejrzenie popełnienia przez Ryszarda K. licznych przestępstw, a zawiadomienie w tej sprawie zostało przesłane do Prokuratury Generalnej 13 kwietnie br.

My pisaliśmy o jednym z największych jego wyłudzeń, kiedy to przywłaszczył sobie ponad 300 tys. zł od partnerki, którą poznał na portalu randkowym. Związał się on z kobietą zapewniając ją, że jest lekarzem ginekologiem i genetykiem. - Nie byłam jedyną ofiarą tego oszusta – przyznaje poszkodowana, mieszkanka województwa zachodniopomorskiego.

Znajomość trwała od końca 2008 roku. W 2009 roku Ryszard K. zaczął przyjeżdżać do swej wybranki co weekend. Elegancki, wykształcony, kulturalny i serdeczny. Nikt by nie pomyślał, że może być oszustem. Opowiadał, że jest ginekologiem genetykiem, który został zawieszony w wykonywaniu zawodu, bo popełnił jakiś błąd lekarski.

– Mówił, że się nie poddaje i buduję klinikę w Jeleniej Górze – relacjonowała kobieta. - Kiedyś nawet pokazał mi jakiś obiekt, który miał być tą kliniką. Wspomniał o przejściowych kłopotach finansowych, przez które nie może dokończyć inwestycji. Poprosił o pożyczkę. Pieniądze przelewałam mu przez internet. Najpierw były to małe sumy, później większe, aż do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Początkowo pożyczał i oddawał, aż w końcu przestał – dodała kobieta.

Problemy w ich związku zaczęły się pojawiać, kiedy upomniała się o spłatę pożyczki. Wówczas Ryszard K. początkowo zwodził ją załatwieniem luksusowego auta, a następnie stopniowo ograniczył z nią kontakty do rozmów telefonicznych, później nie odbierał nawet telefonu. W końcu po naciskach podpisał jej zobowiązanie do spłaty 300 tys. zł. Zapewniał kobietę, że wysłał na jej konto 180 tys. zł, których poszkodowana nigdy nie zobaczyła.

Początkowo prokuratura umorzyła postępowanie, bo złożone zawiadomienie było zbyt ogólne, a poszkodowana nie przedstawiła świadków, którzy mogliby potwierdzić oszustwo. Po odwołaniu i wznowieniu postępowania Ryszard K. przyznał się do oszustwa i poza potwierdzeniem znajomości i bliskich kontaktów z poszkodowaną odmówił złożenia wyjaśnień. W końcu Ryszard K. zaproponował dobrowolne poddanie się karze. Prokurator przystał na to i skazał go na 4 lata więzienia w zawieszeniu na 9 lat i obowiązek naprawienia szkody w całości. Mężczyzna był już karany za czyny przeciwko mieniu.

W ostatnim czasie do naszej redakcji zgłosiły się kolejne poszkodowane, które twierdzą, że zostały oszukane, a kiedy upomniały się o zwrot pożyczonych pieniędzy, były przez mężczyznę zastraszane.
Podobnych przestępstw popełnionych na terenie całego kraju firma RESH zarzuca Ryszardowi K. kilkanaście. Jak wynika z dokumentów zebranych przez doradców RESH Ryszard K. ma co najmniej 12 wyroków.

- Wszystkie osoby, które zetknęły się z fałszywym ginekologiem prosimy o kontakt – mówi Kamil Pińkowski, właściciel firmy RESH. - Gwarantujemy anonimowość oraz pomoc windykacyjno – prawną – dodaje.

Kontakt z RESH: e-mail: resh@autograf.pl, reshandpartners@gmail.com. Adres do korespondencji pocztowej: ul. Morcinka 9 / 1 a, 58-500 Jelenia Góra, tel.: 693 873 473 (całodobowo).

Ogłoszenia

Czytaj również

Studenci dzieciom

Wszyscy za strajkiem

Znów alarm bombowy

Głosy za strajkiem?

Kończy się referendum strajkowe

Młodzież z Lema dzieciom

Domino IV  

Czekają na obwodnicę  

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
447
Tak
63%
Jest dobrze, jak jest
14%
Nie
22%
Nie ma zdania
1%