MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 27 września
im. Kosmy, Damiana

Eugeniusz Krysa: Jestem dzieckiem kolei

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 27 sierpnia 2012, 13:03
Aktualizacja: Wtorek, 28 sierpnia 2012, 7:27
Autor: Angela
Fot. Angela
Dzisiaj (27.08) zasłużony i bardzo lubiany maszynista Eugeniusz Krysa z Jeleniej Góry po 45 latach pracy na kolei po raz ostatni usiadł za sterami pociągu relacji Wrocław – Jelenia Góra, którym o godz. 9.38 wjechał na jeleniogórską stację. Na peronie nr 3 oklaskami, kwiatami i chóralnym „sto lat” został przywitany przez koleżanki i kolegów. – Na kolei przepracowałem całe życie. Z lokomotywy cudem uciekłem też przed śmiercią – wyznaje pan Eugeniusz.

Takiego ostatniego dnia pracy pan Eugeniusz się nie spodziewał. Stąd wzruszenie na twarzy maszynisty, który od niemal pół wieku pracował na jeleniogórskiej kolei.

- Już jako dziecko chciałem pracować na kolei. Dlaczego? Nie wiem. Nikt z rodziny nie pracował w tej branży. Miałem po prostu takie marzenie – mówi Eugeniusz Krysa, maszynista.

Zanim został maszynistą przeszedł długą drogę. W tych czasach praca za sterem lokomotywy wymagała bowiem zupełnie innego przygotowania, niż obecnie.

- Teraz wystarczy zrobić kurs nieco dłuższy, niż na prawo jazdy i każdy może zostać maszynistą. Kiedyś zaczynało się od szkoły kolejowej, następnie było się palaczem, potem pomocnikiem maszynisty i dopiero maszynistą – mówi Jerzy Karcz, naczelnik Sekcji Przewozów Pasażerskich w Jeleniej Górze.

Tak też było w przypadku pana Eugeniusza, który 1. września 1967 r. rozpoczął naukę w Zasadniczej Szkole Kolejowej w Jeleniej Górze. Po jej ukończeniu początkowo pracował jako palacz na lokomotywie parowej. W roku 1975 ukończył kurs na maszynistę trakcji spalinowej i pracował jako maszynista tej trakcji do 1989 r. W roku 1989 ukończył kurs na maszynistę trakcji elektrycznej i do dzisiaj, do godz. 9.58 pracował jako starszy maszynista pojazdu trakcyjnego.

Dzisiaj rozpoczął pracę osiem minut przed godziną drugą w nocy. Przed ostatnim kursem nie zmrużył nawet oka.

- Nie mogłem spać. To w końcu mój ostatni dzień w pracy. Z jednej strony się cieszę, z drugiej – czuję żal. Co teraz będę robił? Zajmę się działką, odpocznę. Może będę jeździł na wycieczki pociągiem… bo to bardzo lubię - żartuje. Mówią o mnie dziecko kolei i tak rzeczywiście jest. Wiem, jak jeździć w każdych warunkach, słyszę i rozumiem maszynę, którą kieruję. Teraz jest lżej, bo wszystko sterowane jest elektroniką. Dawniej było to bardziej skomplikowane – mówi pan Eugeniusz.

To, co wyróżnia pana Eugeniusza, to niezwykłe przeżycie, które jest dowodem na to, jak ciężki i niebezpieczny jest zawód maszynisty.

- W pierwszym dniu wprowadzenia stanu wojennego w 1981 roku, w Żaganiu, na naszą lokomotywę pociągu relacji relacji Jelenia Góra – Szczecin wjechał inny pociąg. Ja zdążyłem wyskoczyć. Mój kolego zginął. Uciekłem śmierci w ostatniej chwili. To zostanie w mojej pamięci z tej pracy na zawsze – mówi pan Eugeniusz.

A co zostanie w pamięci współpracowników pana Eugeniusza?

- Niespotykana życzliwość, przyjazny stosunek do ludzi i świata… ciepło i serdeczność. To jest wyjątkowy człowiek, fachowiec i zarazem serdeczny kolega. Z pewnością będziemy się spotykać na grillach i nie tylko – mówili zgodnie Roman Jarosz, Jerzy Poczapka i Ewa Dyrcz-Biegańska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Zmiana na skrzyżowaniu

Forex trading od podstaw. Czym jest i jak zacząć inwestować?

Harcerze z nową siedzibą

Komentarze (30) Dodaj komentarz

~ 27-08-2012 13:22
Brawo - został przywitany przez koleżanki i koledzy.
~stażystka 27-08-2012 13:33
drodzy koleżanki i kolegi - za dużo Łowców.B :D
~........ 27-08-2012 13:38
Gratulacje!!!
~ 27-08-2012 14:09
gratulacje
~czytelnik15 27-08-2012 14:12
Panu Eugeniuszowi GRATULACJE !!!! za trud włożony w swoją pracę !!!!! Pasażer - raczej rzadki !!!!
~ 27-08-2012 14:32
tylko szkoda że kolej w naszym kraju się depcze i * podczas gdy mogłaby być o wiele szybszą i tańszą i bardziej ekologiczną alternatywą dla kopcących autobusów i samochodów tkwiących w korkach
~ 27-08-2012 14:52
Serdeczne podziękowania dla kolegów i koleżanek z pracy mojego taty,którzy tak wspaniale i ciepło podziękowali mu za wieloletnią pracę
~!!! 27-08-2012 14:55
200 lat!~!!!!
~DIABLOJG 27-08-2012 15:43
To ojciec mojego dobrego kolegi.Pozytywnie zakrecony w temacie pociągów:))Pozdrowienia
~ 27-08-2012 15:59
Pozdrawiam Ciebie wszystkiego najlepszego twój kolega ze szkoły zawodowej
~mikol 27-08-2012 16:42
Wspaniały człowiek, który do czegoś doszedł w życiu, osiągnął prawdziwy sukces! Brawo! Takich jeleniogórzan nam potrzeba! Którzy w każdej chwili, nawet po nieprzespanej nocy poprowadzą pociąg pełen ludzi, czy to elektryczny, czy spalinowy, czy nawet parowy. Żadna awaria ich nie zaskoczy, bo jak nie będzie prądu, dorzucą węgla, jak zabraknie węgla, podepną spalinówkę, jak spalinówka nawali, to ściągną elektryka. A ich głęboki humanizm sprawia, że nawet rozklekotanego EN-57 czują jak drugiego człowieka. Jeszcze raz gratulacje panu Eugeniuszowi, firmie i miastu.
~abrams 27-08-2012 17:05
dużo zdrówka . Najlepszy maszynista starszego pokolenia :)
~ciekawski 27-08-2012 17:19
A co ten pan-maszynista robił w nocy skoro pociągi Przewozów Regionalnych rano zaczynają jeździć dopiero po piątej godzinie? Pracę rozpoczął o 1:52, zakończył o 9:58. Osiem godzin pracy i tylko jeden kurs z Wrocławia do Jeleniej. Jeśli taka jest wydajność pracy na kolei to nic dziwnego, że kolej upada.
~dyzurny 27-08-2012 18:51
wszystkiego naj. panie gienku. a ciekawskiemu chyba mózgu brakuje.t...k
~iwonka75 27-08-2012 18:56
Oczywiście dla P. Eugeniusza samych radosnych teraz chwil.... A mnie nurtuje inne pytanie czy ma syna Tomka, bo chodziłam do klasy Tomkiem Krysą ale nie wiem czy to nie zbieg okoliczności i nazwisk... Jesli tak ,to Tomek odezwij się robimy spotkanie klasowe :)
~rp 27-08-2012 20:08
---pamiętam....sprzed 45 lat.......bravo
~tomek75 27-08-2012 20:47
tak to ten tomek jak bene w kraju to sie odezwe
~tomek75 27-08-2012 20:54
DIABLOJG dzięki pozdro z france
~KErim 27-08-2012 20:55
A WŁAŚNIE LIKWIDUJE SI E KOLEJNE ETATY MASZYNISTÓW W PRZEWOZACH REGIONALNYCH. 16 wojewodów nie może dogadać się ze sobą i te koleje są fatalnie zarządzane. Własnie padło przedsiębiorstwo remontów infrastruktury kolejowej rok po jej prywatyzacji. Coraz mniej pociągów, sprawnych torów, ale: Czy wiecie, gdzie spada w Polsce bezrobocie? Odpowiedź: Wśród członków PO! Aby żyło się lepiej wszystkim kolesiom :))
~Ignac 27-08-2012 20:59
Gieniu gratulacje,tylko nie wielu wie co znaczy o każdej godzinie w dobie rozpoczynać albo kończyć pracę,ale myślę że przez następne lata w śnie i tak będziesz gdzieś jechał,ja jestem 20 lat na emeryturze,ale jeszcze w nocy pracuję,miło Cię pozdrawiam.
~operator klopa 27-08-2012 21:01
Przyłączam się do gratulacji dla Gienia. Kolega z pracy
~jelgór 27-08-2012 21:48
faktycznie jak ktoś wyżej napisał: dziwne co ten pan robił kilka godzin zanim wyruszył z wrocławia, chyba nie sprawdzał ciśnienia w kołach i poziomu oleju? zdaje się że na kolei mają innych ludzi od każdego rodzaju pracy, więc naprawdę nie rozumiem, czemu zaczął o 1.52? tym bardziej że trasę znał i nie musiał się jej uczyć, na każdej stacji miał zawiadowcę, w pociągu ierownika, a na odjeździe zwrotnicowych! może pani redaktor naczelna spenetruje temat?
~do jelgór 27-08-2012 21:50
Pompował dętki...
~czepialski 27-08-2012 21:59
ciekaw jestem czy władza PR tez tak potraktuje dodatkowo 3 innych kolejarzy którzy tez odchodzą na emery.
~iezaintereso 27-08-2012 22:08
a gdzie pisze ze ten pan zaczął prace o 152 bo jestem jeszcze ślepy
~@Jelgór 27-08-2012 22:17
Jak to co? 5 godzin spał (maszynista musi być wyspany, a przecież nie będzie spał za darmo), a potem jechał do pracy w Jeleniej Górze. A że jest maszynistą, siedział w kabinie maszynisty. To żaden problem włączyć od czasu do czasu przycisk otwierający i zamykający drzwi, a pociąg i tak prowadził kolega. Który, tak się składa, też pracuje w Jeleniej Górze i akurat jechał do pracy. W nocy będzie wracał do domu, więc też najpierw prześpi się w hotelu kolejowym (maszynista musi być wyspany), a potem wsiądzie w pociąg. Do kabiny, bo przecież jest maszynistą. Oczywiście na pewno nie będzie wracał z pracy sam, więc w kabinie znowu będzie gwarno i wesoło. Taka to już dola kolejarza, że w czasie, gdy inni śpią, on musi ciężko pracować na kolei.
~Do 22:08 27-08-2012 22:19
Nigdzie nie pisze. Trzeba sobie samemu policzyć, a z tym jak widzę może być problem u niektórych.
~ 28-08-2012 10:06
Dzisiaj rozpoczął pracę osiem minut przed godziną drugą w nocy. Przed ostatnim kursem nie zmrużył nawet oka. *
~ 28-08-2012 14:14
Spoko, wyspał się w pociągu. Ciekawe, czy pasażerowie wiedzieli, że pociąg prowadzi maszynista po nieprzespanej nocy?
~dragal 29-08-2012 10:25
to taka nowa jeleniogorska tradycja jest, będziemy na jelonce żegnac od teraz wszystkich maszynistów z regionu odchodzących na emeryturę:)Jak dozyją oczywiście?Taka nasza regionalna promocja.Będziemy dziadków wynosic z lokomotyw bo będą tak starzy że samodzielnie nie będą mogli:)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Więcej przystanków kolejowych na żądanie

"Skarb" Solidarności ukryty w Komarnie zostanie wydobyty

Komentarze po decyzji radnych ws. muzeów

27. Polsko–Niemiecko–Czeskie Forum Kooperacji Firm

Co z szubienicą?

Sonda

Wiemy, jak ważna jest ochrona środowiska, ale czy dbamy o to na co dzień?

Oddanych
głosów
946
Tak
24%
Nie
72%
Nie wiem
3%