MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ekstremalnie pod Szrenicą

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Niedziela, 10 sierpnia 2008, 0:10
Aktualizacja: Poniedziałek, 11 sierpnia 2008, 7:51
Autor: Ania
Fot. Mar
Szybujący w powietrzu rowerzyści, czterdzieści i osiemdziesiąt kilometrów maratonu po górach, to główne wydarzenia sobotniego Bike Festivalu w Szklarskiej Porębie. Każdy z widzów przyglądał się uważnie ich wyczynom, bo adrenalina uczestników udzielała się nawet kibicom.

Bike festival to jedna z niewielu imprez, na którą przyjeżdżają ludzie z całej Polski – na rowerze lubiłem jeździć od dzieciństwa, później podziwiałem wyczyny kolegów i skoki pokazywane w telewizji, teraz sam jestem zapalonym rowerzystą, dlatego też podczas festiwalu przyjeżdżam do Szklarskiej Poręby – powiedział Wojciech Moliński, z miejscowości Skoki, bardziej znany jako Ciapa.
Ludzi ściągają konkursy, skoki rowerowe, oraz najstarszy w Polsce maraton. Każdy miłośnik tego sportu znajdzie coś dla siebie.
- Większość to amatorzy, dla których sport ekstremalny to po prostu hobby – jazda na rowerze to rodzaj odreagowania złych emocji. Jak się coś lubi to się to po prostu robi – mówi Łukasz Muskalski, rowerzysta uczestniczący w bike festiwalu.

Bike festival zakończy się w niedzielę. Uwieńczeniem imprezy będą rowerowe skoki do wody. Warto je obejrzeć, bo będzie to z pewnością spektakularne widowisko.

Bike Festival to jedna z niewielu imprez, na której można zobaczyć zarówno profesjonalnych maratończyków, jak i początkujących amatorów rowerów. Niektórzy już tydzień wcześniej rezerwują pokoje hotelowe w Szklarskiej Porębie, żeby wziąć udział w festiwalu, niekiedy to całe rodziny. Szczególnie zapraszam na skoki do wody, bo ze względu na to, że towarzyszy im mniejszy strach niż skokom na lądzie, rowerzyści dają upust fantazji i są one bardziej widowiskowe – podsumowuje Igor Gębarowski, organizator Bike Festivalu.

Zwycięzcą sobotniego maratonu grande został Andrzej Kaiser, który otrzymał profesjonalny rower MTB. Pewnie na nim znowu wygra w przyszłym roku.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wsparcie strajkujących

Uczyli się znakarze

Więcej na zabytki

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~wymiatacz 10-08-2008 2:40
Pewnie na nim nie wygra, bo sam ma dobry sprzęcior. Sprzeda, bo wygrany rower z 5000 zł kosztuje ;) Warto dodać, że 10 najlepszych panów i 5 najlepszych kobiet otrzymało nagrody pieniężne (za 1. 750zł). Może wspomnieć coś o sukcesach mieszkańców naszych okolic?
~Do Redakcji 10-08-2008 9:43
Jest możliwość zdobycia zdjęcia, które nie zostało zamieszczone w serwisie?
~dex 10-08-2008 11:08
Ekstremalnie to jest na ulicach i chodnikach w samym centrum.Jeżdżą jak chcą i gdzie chcą. W nocy bez oświetlenia i pod prąd. Policja tego nie widzi. Trzepie tylko miejscowych przy przystanku pks. O to Polska właśnie....
~Mocherowa 10-08-2008 18:48
widowisko słabe nie było niekontrolowanych upadków z wysokości. Dla mnie nuda.
nekosh 10-08-2008 19:46
Możliwość zobaczenia większej ilości zdjęć jest taka: www.flickr.com/photos/nekosh/sets/72157606632114712/show
nol_ 10-08-2008 19:50
--> Mocherowa, spróbuj sama zjechać z drzewa na góralu.
~Droga Kochana Redkacjo 10-08-2008 22:05
Wrzućcie więcej zdjęć z maratonu - szczególnie z drugiej pętli. Proszę.. :)
~gość niedzielny 11-08-2008 1:44
no jakby to napisać, festiwal z roku na rok coraz bledszy, czasy swojej świetności ma już dawno za sobą. Za swoich najlepszych czasów pojawiali się i najlepsi w PL maratończycy, byli też obecni najlepsi specjaliści -zawodnicy- od DH i DS, trialowcy i bmx... można było też mówić o prawdziwych targach rowerowych. W tej chwili impreza ewoluowała do rangi imprezy klasy lokalnej, na którą przyjeżdżają już tylko fani różnych odmian bmx i podwórkowej maści downhilowcy amatorzy... i naprawdę nikogo nie bawią już konkursy z cyklu dmuchania dętki albo picie z bidonu na czas. Tak naprawdę organizator - Fun Sport z Jeleniej Góry - wydaje się, że się wypalił z pomysłem (albo może bardziej jego brakiem) na masową imprezę rowerową. W tej chwili tak naprawdę nie rajcuje mnie już oglądanie "sztajfów" różnej maści ze stajni "jo mada faka"... oraz topienie w jeziorku pod wyciągiem rowerów. Dla mnie był to ostatni festiwal który odwiedziłem, na następne szkoda czasu w takiej jak obecna formule. Tak dla przypomnienia dodam że w najtłustszych latach potrafiło przejechać maraton 800 rowerzystów, a zawody DH potrafiły zgromadzić ponad 100 startujących ZAWODNIKÓW - podkreślam - czyli tych którzy posiadali ważne licencje PZKol... nie wspomnę też o tłumach widzów odwiedzających w tym czasie teren imprez festiwalowych... cóż, było... minęło...
~biker 11-08-2008 16:12
goścu niedzielny - przyjedź za rok, organizator napewno przeprowadzi duuużą rewolucję i XIII bike festival będzie najbardziej tłustym z dotychczasowych. ale fotki jakie zamieszczono są na tak miernym poziomie, że rzeczywiście możnaby pomyśleć, że to jakaś smętna imprezka
~gość niedzielny 11-08-2008 17:38
~biker... znam tą imprezę od lat, co roku miało być lepiej, a z roku na rok impreza pikuje ostro w dół, brak jej również klimatu ludzi których kręcił rower w każdej postaci, a po to, by się "nawalić" wieczorem pod wyciągiem to nie trzeba specjalnie czekać cały rok. na marginesie, fotki oddają klimat tej imprezy, albo może jego brak, na stronach organizatora, również cisza, u nich festiwal zakończył się w piątek i pewnie jak co roku być może wyduszą jakieś materiały za kilka tygodni - żenada
nol_ 11-08-2008 23:33
--> 10-08-2008 22:05, stań na podium, na pewno ktoś ci zrobi piękną fotkę.
~***** 14-08-2008 16:21
Dziękuję organizatorom za to że jako zawodnik bez licencji i na słabym sprzęcie mogłem brać udział w "Downhillu dla wszystkich". Była to świetna okazja dla sprawdzenia własnych umiejętności. Jest to jedyna tego typu impreza w naszym regionie, gorzej jakby nie było jej wogóle. Dlaczego Karpacz do tej pory nie pomyslał o podobnym festiwalu?
~^^ 15-08-2008 23:13
TARŁOOO!!!!!!
~! 20-08-2008 16:44
WAM ZAWSZE COŚ MUSI NIE PASOWAĆ. UMIECIE TYLKO KRYTYKOWAĆ. TO, ŻE MAŁO OSÓB PRZYJECHAŁO NIE JEST WINĄ ORGANIZATORA. Z RESZTĄ TO DOBRZE, ŻE OSOBY TAKIE JAK GOŚĆ NIEDZIELNY NIE POJAWIĄ SIĘ ZA ROK NA FESTIWALU. WTEDY NA PEWNO BĘDZIE JESZCZE FAJNIEJ.
~bdk 20-08-2008 20:42
gość niedzielny ma w 100% racje - niestety. to juz nie te czasy kiedy bawiła się na after party elita polskiego dh, ds. teraz bawią sie główne dzieciaki z gimnazjum którym rodzice kupili rower. poziom downhillu jak i innych konkurencji na festiwalu spadl na pysk. w slopie tez gdyby nie jeden czech i paru sponsorowanych to byloby biednie. ja ubolewam nad tym a nie narzekam. natomiast jezeli chodzi o dh w tym roku to musze szczerze pogratulowac organizatorom. pomiar czasu, eliminacje, finały, wszystko zgodnie z planem i profesjonalnie, odstepy minutowe w finale. naprawde bez zastrzezen. trasa świetnie przygotowana (zawsze mozna lepiej), oznaczona. wreszcie na festiwalu bylo porządnie zorganizowane dh dla wszystkich- ale niestety to jeden z nielicznych plusów tego festiwalu.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wielkanocne imprezy pod Śnieżką

Święta spokojne

Pożar domu w Staniszowie

Cztery miliony na rehabilitację z PFRON

ZNP zaprasza na "czarny marsz"

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
545
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%