MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Echa strzałów w areszcie

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 25 stycznia 2007, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 25 stycznia 2007, 11:35
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez przełożonych strażnika więziennego.

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez swoich szefów złożył do prokuratury sam pokrzywdzony. Śledczy nie dopatrzyli się jednak czynów zabronionych.

Jak podaje rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska, badano wszystkie zgłoszone przez pokrzywdzonego wątki, w tym ten o psychicznym znęcaniu się nad Krzysztofem W. przez jego bezpośredniego przełożonego (miał podwładnemu zmniejszyć przyznaną premię uznaniową, przenieść go służby na gorszym stanowisku i zmierzać do wyrzucenia go z pracy).

Prokurator zbadał również okoliczności dotyczące niedopełnienia obowiązków przez lekarza uprawnionego do przeprowadzenia badań profilaktycznych u Krzysztofa W. Według strażnika dopuścił on go do służby bez przeprowadzenia badania specjalistycznego stosownego do stanu zdrowia psychicznego W.

W śledztwie wzięto pod uwagę raport komisji Centralnego i Okręgowego Zarządu Zakładów Karnych, która kontrolowała jeleniogórski Areszt Śledczy po wydarzeniach z kwietnia ubiegłego roku. Przypomnijmy: Krzysztof W. zabarykadował się w wieży aresztu na prawie osiem godzin, strzelał z broni służbowej i groził, że popełni samobójstwo.

Prokuratura przyznaje, że w raporcie jest mowa o nieprawidłowościach w areszcie, ale nie naruszają one prawa. Kontrolujący donieśli także o złej atmosferze w oddziale, w którym zatrudniony był Krzysztof W. Nie przekonało to śledczych. – Uznali, że nieprawidłowości były rozpatrywane na gruncie etyki oraz zasad współżycia społecznego i odzwierciedlały jedynie subiektywne odczucia przeprowadzających kontrolę – głosi uzasadnienie o umorzeniu postępowania.

W śledztwie nie udało się także zebrać dowodów w sprawie kolejnego wątku, o którym doniósł W.: nieformalnych związków strażników z osadzonymi w celach Aresztu Śledczego. Strażnik sugerował, że do cel trafiały niekontrolowane paczki, a aresztanci dysponowali telefonami komórkowymi.

Decyzja prokuratury nie jest prawomocna.

<b> Jaki będzie wyrok? </b>
Tymczasem przed sądem trwa proces Krzysztofa W. oskarżonego o przekroczenie uprawnień służbowych 18 kwietnia ubiegłego roku, kiedy to doszło do wspomnianego incydentu. Czyn zagrożony jest karą do trzech lat więzienia. Jeśli W. zostanie skazany, straci nie tylko pracę w Areszcie Śledczym, ale i wszystkie uprawnienia, które przysługują mu po 10 latach pracy w Straży Więziennej.
Obrona W. usiłowała udowodnić, że w chwili popełnienia czynu strażnik był w depresji. Biegli nie przychylili się do wydania takiej opinii.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Akt oskarżenia dla sprawców tragedii

Wyniki głosowania w jeleniogórskim BO  

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~mieszkaniec jelonki 25-01-2007 12:06
Polskie sądy ,stażnik był w depresji i nie jest to okoliczność łagodząca ,jakby był pijany to mógłby liczyć na łaskę sądu bo alkohol stanowi wspaniałą wymówkę i doskonałą linię obrony,parodia!!!!!
~do mieszkaniec jelonki 25-01-2007 14:18
parodią jest to co TY piszesz; człowieku zanim coś napiszesz - PROSZĘ pomyśl!!!
~Radek 25-01-2007 17:08
Akt desperacji straszny... co trzeba przejść,żeby w ten sposób zamanifestować Swe żale. Jeszcze nie uznano żadnych przyczyn tego postepowania - a w to,że aresztanci mają telefony - wierzę -a jemu nie uwierzono. Gdzieś czytałem artykuł na ten temat.. Szkoda,że ludzi pełniących służbę społeczną właśnie tak traktujemy
~Tiger 25-01-2007 18:43
To co jest napisane w tym artykule daje mi tylko jeden obraz naszego kraju... Rączka, rączkę myje.
~DoRo 26-01-2007 10:36
Odnosnie telefonów w areszcie to jest na to sposób instalując odpowiednie urzadzenia zagłuszające, przy ich pracy w danej lokalizacji nie działają urządzenia wykorzystujące fale radiowe. Myślę że powinna wejsć odpowiednia ustawa nakazująca montaż takich urządzeń w tych miejscach i sprawa byłaby złatwiona, wszakże do więznienia czy aresztu nie idzi się bez powodu. Odnośnie osadzonych to pownni oni zapracować na swój pobyt cięzko pracując, a nie patrzeć w TV i korzystać z siłowni czy innych atrakcji.
~mieszkaniec jelonki 26-01-2007 11:39
POMYŚLAŁEM I JESZCZE Z WIEKSZĄ STANOWCZOŚCIĄ STWIERDZAM ŻE ALKOHOL STANOWI W POLSKICH SĄDACH OKOLICZNOŚĆ ŁAGODZĄCĄ KTÓRA STANOWI O CHWILOWEJ NIEPOCZYTALNOŚCI SPRAWCY,TAK JEST Z PIJANYMI KIEROWCAMI,SPRAWCAMI ROZBOJÓW KTÓRZY JAK SĄ PIJANI DOSTAJĄ MNIEJSZE WYROKI BO W CHWILI POPEŁNIANIA CZYNU NIE BYLI W PEŁNI ŚWIADOMI
~tutejszy 26-01-2007 13:37
Niestety mieszkaniec jelonki ma rację . W wielu wyrokach alkohol jest okolicznością łagodzącą karę . Taka jest nasza rzeczywistość i nie rozumię jaka jest w tym parodia jak napisał "do mieszkańca jelonki"

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Areszty za rozbój i kradzież

Deszczowy dogtrekking

Wybory: Zwycięstwo PiS

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Dalszy ciąg Senioraliów 2019  

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
698
Tak
14%
Nie
65%
Nie wiem
21%