MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dżwięki, które leczą

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 24 lipca 2007, 0:00
Autor: AGA
Fot. ELŻBIETA WILIŃSKA
Niekonwencjonalna terapia szansą dla dzieci.

Leczenie brzmieniem tybetańskich mis i gongów, stymulacja rozwoju osobowości, uwalnianie złych emocji i nawyków, to tylko niektóre z celów zakończonego projektu, który pomaga najmłodszym sprawnym inaczej.

Stowarzyszenie Edukacji Twórczej i Terapii “Pracownia Przystanek” zakończyła półroczny projekt “Wewnętrzna przestrzeń – ARTETERAPIA” przeprowadzony w ramach programu “Rozwijanie Aktywności Społecznej Niepełnosprawnych Dzieci i Młodzieży” realizowanego przez Fundację PZU.
Wzięło w nim udział 15 dzieci wraz z rodzicami.

Przez sześć miesięcy brali udział w zajęciach terapeutycznych. Dwa razy w miesiącu cały zespół (rodzice, dzieci i instruktorzy) spotykał się na terapii dźwiękiem “Koncercie zdrowia”.
Wsłuchiwano się w relaksujące dźwięki gongów, mis tybetańskich i dzwonków.

Podczas projektu instruktorzy pracowali z dziećmi metodami wizualizacji, plastyki, muzyka-dźwięk, kinezjologii edukacyjnej.
– Niekonwencjonalne metody sprawiają, że dziecko uczestniczy w zajęciach z ogromnym zapałem i zainteresowaniem. Wsparcie, jakiego udzieliliśmy dotyczyło różnych poziomów funkcjonowania np. usprawniło wzrok, słuch i ruch, trudności z pisaniem i czytaniem, braku koncentracji, motywacji, kłopotów z pamięcią, organizacji czasu, komunikacji itp. – mówi Koryna Opala-Wnuk, arteterapeuta.

Zajęcia stymulowały też rozwój osobowości, rozwijały pozytywne myślenie, sprawność manualną, wyrównywały braki i ograniczenia psychofizyczne, aktywizowały sferę fizyczną, emocjonalną i intelektualną. To najważniejsze dolegliwości, z jakimi niecodzienni kuracjusze muszą się zmagać.

– Realizując ubiegłoroczny projekt mieliśmy okazję i możliwość zetknięcia się z emocjami i wrażliwością dzieci sprawnych inaczej i ich rodziców. Zmiany dotyczące sfery emocjonalnej i fizycznej, które dokonały się podczas trwania poprzedniego projektu były ogromne. Uznaliśmy, że potrzeba dalszego rozwoju dzieci i ich rodziców jest konieczna. Znając już zespół dzieci, rodziców, ich potrzeby i “przestrzeń wewnętrzną” pragnęliśmy pójść głębiej pod kątem sfery psychicznej, wprowadzając kolejne innowacyjne techniki i metody arteterapeutyczne – wyjaśnia Koryna Opala-Wnuk.

Dodaje, że bardzo ważnym elementem jest edukacja rodziców, bo to oni w pierwszej kolejności stymulują rozwój swoich dzieci.

Kolejny projekt planowany jest w przyszłym roku. Wszyscy zainteresowani mogą zasięgnąć bliższych informacji pod nr tel. 075 71 37 208.

<b> To naprawdę leczy </b>
Arteterapia oznacza terapię poprzez sztukę. Metoda ta spełnia dziś rolę wielostronnego procesu twórczego ukierunkowanego na pracę z podświadomością, wyobraźnią, emocjami. Wspomaga procesy leczenia i rozwoju. Posługuje się komunikatem pozawerbalnym, co w przypadku dzieci dysfunkcyjnych jest niezmiernie ważnym aspektem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Usłyszał zarzut zabójstwa

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Teraz lepiej widać

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~M.D. 24-07-2007 13:25
Korynko, tak trzymaj! Pozdrawiam, Maciek:)))
~uhahany 24-07-2007 13:56
to prawda ja za pomoca dzwiekow wydobywajacych gazow w rytm muzyki rap wspomaga u mojego psa gryzienie kosci oraz rozwija jego zinteresowania. po poltora rocznej terapi zaczol rozpoznawac co w danyjm dniu jadlem i o ktorej godzinie.teraz terapia trwA JUZ ponad dwa lata i pies potrafi rozpoznac wartosci energetyczne jakie przyswoilem w danym dniu. jestem bardzo zadowolony idalej bede eksperymentowal aby doprowadzic ta terapie gazami do perfekcji
~do uhahany 24-07-2007 16:01
aleś się wysilił na prymitywny dowcip...
~carmell 24-07-2007 16:51
prymitywny to ty masz ryj;]
~Wierzący 24-07-2007 17:33
Witajcie w czasach ostatecznych! No tak, ludzie wolą oddać chwałę człowiekowi lub panu tego świata. Stąd tyle pomysłów na uzdrowienie. medycyna niekonwencjonalna, paramedycyna, różne terapie "naturalne" bazujące na tajemniczych i nie zweryfikowanych przez naukę energiach., bioenergoterapia, reiki, tworzenie odpromienników. Różdżkarstwo, wahadlarstwo, feng–shui, piramidki energetyczne, hipnoza, autohipnoza, homeopatia (nie mylić z ziołolecznictwem!), leczenie na odległość, np. przez ekran tv, przekazywanie jakichś mocy, fluidów itd., akupunktura i akupresura, leczenie &#8220;energią chi”, otwieranie tzw kanałów energetycznych, czakramów. Leczenie psychotroniczne i biotroniczne. Mudry – ayurveda – leczenie gestami. Leczenie kolorami, kamieniami, kryształami, metalami, metoda Silvy, terapia Gestalt, hagioterapia, kinezjologia – uzdrawianie energią rąk, irydologia – diagnoza z obserwacji tęczówki oka, OOBE (out of body experience) – wychodzenie poza ciało i świadome śnienie, rebirthing, terapie reinkarnacyjne, odkrywanie swoich rzekomych poprzednich wcieleń. No cóż, jest to smutne, że kościoły chrześcijańskie są letnie, podczas gdy ten czarny szaleje i porywa ludzi.
~Do Wierzący 24-07-2007 18:00
Zgadzam się.Różne pseudomądrości są podawane jako coś wyjątkowego. Do tego różne nazwy. A naiwnych jest wielu. Te działania na pewno nie przyniosą pożytku.
~toja 24-07-2007 18:01
oby więcej takich projektów i ludzi poświęcających dla dzieciaków swój czas! tak trzymać!
~Do"wierzacy" 24-07-2007 18:56
Nie ma w tym nic smutnego.Kazdy chce w cos wierzyc,niekoniecznie bedac katolikiem.Wolnosc slowa,wyznania,etc.Wybrales dla siebie co najlepsze,inni maja takze,do tego prawo.Dla ciebie kosciol,dla innych piramidki,tak wiec,porzuc smutek i zal,stan sie radosnym i TOLERANCYJNYM katolikiem!P.
~v. 24-07-2007 19:05
fantastyczna osoba i świetny projekt, niektórzy wierzą, że leczy tylko garść tabletek i inna chemia... żałosne
~4x 24-07-2007 20:20
Koryna! Nie czytaj wcześniejszych komentarzy. Warsztaty super, a widac to na twarzach uczestników i jeśli to im pomogło, a na pewno to nie ważne jakie to były dzwony i czy malowali pędzlem czy palcami. Wazna jest radośc , praca i spotkania w grupie. Ale Ty o tym wiesz. Pozdrawiam !!!
~Wierzący 24-07-2007 20:34
Demony też wierzą i...drżą.
~do wierzącgo 24-07-2007 21:29
A w co wierzysz, bo tyle tego wymieniłeś , że jestes chyba zagubiony w tym świecie. Pora na warsztaty dla zagubionych i "obcykanych" w to co wymieniłeś !!!
~toja 24-07-2007 22:08
do wierzący: nie rozumiem, o jakich piramidkach w ogóle piszesz? wiesz w ogóle na czym polegają takie sposoby terapii? a słyszałeś o tym, że dzieciakom pomagają np. konie i delfiny? to też według Ciebie jest "czary mary"? gorąco popieram takie działania! niektórzy nie mają pojęcia ile można działać znajdując drogę do chorego dziecka... a tak na marginesie jestem osobą głęboko wierzącą i właśnie dlatego wierzę, że coś takiego może pomóc... a Ty chyba jesteś jakiś ograniczony w swoim postrzeganiu świata... może ktoś kiedyś Ciebie oświeci... ciekawy jestem, czy gdyby np. miał niepełnosprawne dziecko, to nie szukałbyś dla niego pomocy gdzie tylko się da... pomyśl trochę, zanim następnym razem napiszesz jakiś komentarz...
~Wierzący 25-07-2007 0:07
Widzę, że jestem źle rozumiany. Nie jestem już katolikiem i wierzę w Jezusa oraz bezgranicznie we wszystko co mówi Biblia i objawia Duch Św. A to czy ktoś wierzy w uzdrowienie poprzez inne źródła, to napradę już jego osobista decyzja i odpowiedzalność za to na co się decyduje. Zawsze jest wybór. I nie chcę dyskutować, bo to są sprawy duchowe. A "czarny" też czyni wielkie dobre cuda. Naprawdę.
~do wierzący 25-07-2007 7:52
zamiast wierzący, powinieneś raczej podpisywać się "nawiedzony"...
~riposta 25-07-2007 8:08
nic na to nie poradzę, że na mnie te dzwonki działają odwrotnie!!!! ale skoro innym pomagają, to miło ;)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkanie z historią

Porozmawiaj z notariuszem

Warsztaty modelarskie

"Gorące przyciski" w autobusach MZK

O rozpadających się górach

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
116
Tak
64%
Nie
34%
Nie wiem
2%