MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 4 lipca
im. Malwiny, Odona

Dziewięć lat za usiłowanie morderstwa babci

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 22 października 2009, 7:55
Aktualizacja: Piątek, 23 października 2009, 7:56
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Rafał W. z Jeleniej Góry, który 6 marca zaplanował zabójstwo babci swojej konkubiny, by jego ukochanej oraz córce żyło się lepiej, usłyszał wyrok: dziewięć lat pozbawienia wolności. Na sali sprawca przepraszał swoją ofiarę, jednak w odpowiedzi usłyszał od poszkodowanej: – Nie jestem świniakiem do zachlastania. Wyrok nie jest prawomocny.

Prokurator zażądał dla sprawcy 10 lat pozbawienia wolności, obrońca wnioskował o nadzwyczajne złagodzenie kary przez wzgląd na okoliczności. Sąd zadecydował jednak, że Rafał W. działał w bezpośrednim zamiarze pozbawienia życia babci konkubiny, Marii. Wynikało to ze słów i czynów oskarżonego.

Rafał W. wraz ze swoją konkubiną Eweliną B. i 2,5 letnią córeczka został przygarnięty przez poszkodowana do jej mieszkania przy ulicy Matejki. Lokatorzy od początku wspólnego zamieszkania nie mogli się między sobą porozumieć. Między Rafałem W. a babcią konkubiny często dochodziło do awantur. Dodatkowo napięcie potęgowały problemy finansowe Rafała W., który wpadł w pułapki kredytów.

Kiedy mężczyzna zdał sobie sprawę z faktu, że nie jest w stanie spłacić swoich długów, wymyślił sposób na dostatnie życie dla swojej konkubiny i córki, którym chciał zapewnić jak najlepszy byt: – Pójdę do więzienia i wszystkim będzie się żyło lepiej – powiedział 23 – letni Rafał W. z Jeleniej Góry tuż przed próbą morderstwa.

Chwilę wcześniej między starszą panią a sprawcą doszło do kolejnej sprzeczki słownej, podczas której poszkodowana usłyszała: – zamknij mordę suko, bo cię załatwię”. Następnie Rafał W. wyciągnął ze zlewu aneksu kuchennego nóż, i poszedł „porozmawiać” z babcią. Oprawca wszedł do pokoju pani Marii i zamknął jej drzwi na klucz.

Następnie zadał babci konkubiny co najmniej kilka ciosów nożem kuchennym , m.in. w policzek, szyję, klatkę piersiową i ramię, powodując liczne obrażenia. Na krzyk pani Marii z wołaniem o pomoc zareagowali członkowie rodziny, którzy wyważyli drzwi i obezwładnili oprawcę, a następnie wezwali pogotowie i policję. Pani Maria przeżyła, choć doznała poważnego uszczerbku zdrowia.

Sprawca przyznał się do winy, i w wyjaśnieniach powiedział, że najtrudniej z całą rodziną żyło mu się z babcią, która nadużywała alkoholu i szukała zwady z całą rodziną. Mówił też, że na jego zachowanie wpłynęło zajścia z babcią z dnia poprzedniego, kiedy doprowadziła go do takiego stanu, że chciał ją zabić. W chwili popełnienia czynu miał sprawca miał 1,37 promila alkoholu we krwi.

Sąd uznał jednak, że nie są to okoliczności, które byłyby podstawą do nadzwyczajne złagodzenie kary. Jeśli strony się nie odwołają, Rafał W. spędzi za kratami więzienia dziewięć lat.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Drastyczne billboardy

Zatrzymany za kradzież hulajnogi

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~Ktos 22-10-2009 9:39
Biedny Rafal bedzie siedzial , a ukochana Ewelina juz od dawna ma innego ... :/
~x do Ktos 22-10-2009 10:28
Nie biedny tylko głupi.
~Ktos do X 22-10-2009 11:17
I bedny i glupi.Masz racje.Glupi bo kochal i chial dobrze.Biedny bo siedzi za glupote i milosc do dziecka i kobiety.... A kobieta sie odwdzieczyla... :/
~niemiec01 22-10-2009 11:19
Gruszka zawsze byl wariatem,ale zeby do tego stopnia :/
~Mała7362 22-10-2009 11:31
dożywocie
~ 22-10-2009 11:36
babcia naduzywla alkoholu a on wielki abstynent ,niiech siedzi 25 lat ,u babci bylo zle to swiat ogladany w kratke bedzie lepszy
~sainzz 22-10-2009 15:17
Patologic... do piachu z takimi
~Wspomnienia babci... 22-10-2009 15:18
Rok 1939 pierwszego września, miałam osiem lat. Mieliśmy niedużą gospodarkę przy mieście w Brodach. Obecnie jest tam Ukraina. Kiedy Niemcy napadli na Polskę, pasłam wówczas krowy blisko domu. Pamiętam jak zaczęła się wojna. Samoloty zaczęły latać i bomby zaczęły walić, a polscy policjanci w granatowych mundurach uciekali nie wiadomo gdzie. I tak było przez cztery dni. My też nie wiedzieliśmy gdzie uciekać. Pierwszy dzień leżeliśmy w kartoflach na naszym polu. Nocą było ciszej, to poszliśmy do domu, wzięliśmy trochę jedzenia i nad ranem poszliśmy do lasu, leżeliśmy w takim dole zarośniętym drzewami. Nie szło tam wytrzymać, bo te igły z sosen kuły w ciało i mrówki chodziły po nas i gryzły, a my się bali ruszać, bo te bomby tak waliły i to echo w lesie jeszcze gorzej oddawało. Nadszedł wieczór i poszliśmy do domu. W nocy pobyliśmy trochę w domu, a nad ranem poszliśmy na drugą wieś. Nazywała się Jazłowczyk – za lasem. Nie wiem dlaczego rodzice nas tak ciągali, może w ten sposób chcieli nas ochronić? Na czwarty jednak dzień mieli już jednak dosyć i powiedzieli „niech się dzieje wola boska... - nigdzie już nie idziemy, zostajemy w domu”. I przeżyliśmy ten pierwszy koszmar. W piątym dniu wjeżdżają do nas Rosjanie. Jada i jadą koło naszego domu, bo to była główna droga. Byli u nas chyba ze dwa lata, było wtedy bardzo ciężko i była bieda. Często się słyszało, że tego wywieźli na Sybir i tamtego na „białe niedźwiedzie”. Po dwóch latach znowu front się zbliża. Niemcy pędzą Ruskich i wtedy siedzieliśmy dwa tygodnie w piwnicy na innej ulicy, bo tam była lepsza piwnica. Jednak raz poszliśmy na nasze łąki, myśleliśmy, że tam będzie lepiej. Było to jeszcze przed żniwami, bo pamiętam jak przy naszej łące rosło nasze żyto. Najpierw schowaliśmy się w życie, wzięliśmy ze sobą żywność w koszyku słomianym, a na wierzchu był budzik. Jak zaczęły bomby walić, było tam pełno wojska rosyjskiego i mówili do nas „udieraj, bo was tutaj ubija...”. Wówczas my wyszli z żyta i poszliśmy na na łąki i tam były takie rozłożyste krzaki i schowaliśmy się w tych krzakach. Nadleciały samoloty, jak zaczęły bomby walić na tych Ruskich, a ci też mieli też mieli tam różne działa i strzelali do tych samolotów. My w tych krzakach twarzą do ziemi, żaby po nas skaczą, ani się ruszyć ze strachu... jakoś przeżyliśmy, samoloty odleciały, bomby przestały walić. Wyszliśmy z tych krzaków i idziemy z tej łąki na ścieżkę. Właśnie za ścieżką rosło nasze żyto i akurat weszliśmy na ścieżkę – budzik zadzwonił zostawiony w życie w koszyku z żywnością. No i odzyskaliśmy ten koszyk dzięki budzikowi. Idziemy z powrotem do piwnicy – było ze dwa kilometry. Przyszliśmy do piwnicy i przypomnieliśmy sobie, że zostawiliśmy na łące w worku wszystkie nasze buty, a było ich nie mało, bo było nas 8 osób. No cóż, mam mówi – musicie po te buty iść – i poszliśmy po te buty, ja z siostrą. Znaleźliśmy ten worek z tymi butami no i idziemy. Jak zaczęły bomby walić, to nie wiadomo gdzie uciekać, ale stąd tam już nie daleko wielki wóz, to my pod ten wóz i znowu przeżyliśmy. Samoloty odleciała, a my wróciłyśmy do piwnicy. I tak siedzieliśmy w tej piwnicy przez dwa tygodnie, aż tu patrzymy, a tu jadą Niemcy. Jadą i jadą przeróżnymi czołgami, maszynami, aż się ziemia trzęsie, ale już przynajmniej przestały bomby bić i wróciliśmy do swoich domów. Za okupacji niemieckiej też nie było łatwo. Ludzie handlowali różnymi rzeczami, a nie wolno było handlować na czarno. Niemcy łapali i wywozili do obozów, zamykali też za kradzież i za politykę. Robili też łapankę na ulicach i wywozili do pracy do Niemiec. A co robili z Żydami, to opiszę w innym razem... Antonina N.
~brak_pytan 22-10-2009 19:01
tak to jest jak sie miesza alkohol dopalacze i trawe ;/ za glupote sie siedzi a nie ;/ patologia jak ch_ih i koniec kropka ;/ zal mi takiego czlowieka .
diablica 22-10-2009 19:15
ktosiu! nie biedy on a głupi! za swoją głupotę trzeba płacić! i najlepiej zacząć myśleć zanim się coś zrobi a nie już po fakcie - a alkohol też wytłumaczeniem nie jest.
~Korol 23-10-2009 9:48
Informacje często przekoloryzowane... jak nic! – nieważne jaki artykuł... Zastanówcie się czasem co piszecie i w jaki sposób... często ranicie tym osoby trzecie... a po co?! Chyba nie o to chodzi w waszej pracy... A co do komentarzy wystawianych przez czytelników to żal... zastanówcie sie jak się wypowiadacie i o kim... Jeśli macie mało do powiedzenia a można tak wywnioskować to lepiej nic nie piszcie...
~123 24-10-2009 20:20
DO ktos-brak slow niemam pytan...............____----------zainterestuj sie swoim zyciem,,,,,,, a nie czyims

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Trwa rozbudowa SOSW

Wypadek w Jeżowie

Ponad kilogram marihuany nie trafi do sprzedaży

Nadbrzeżna gotowa

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1288
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%