MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dziel i wybieraj

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Sobota, 27 października 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 27 października 2007, 7:56
Autor: TEJO
Fot. rylit
Jeden okręg wyborczy w Jeleniogórskiem koniecznością.

Okręg jeleniogórsko-legnicki odbiera naszemu regionowi tożsamość – twierdzą lokalni politycy podkreślając konieczność wydzielenia osobnego okręgu dla stolicy Karkonoszy i dawnego województwa.

Legnica ma przewagę, bo jest większa. Dlatego w Parlamencie jest tak wielu polityków z tamtej części Dolnego Śląska, sztucznie scalonej z Jeleniogórskiem. Dlatego, zdaniem sceptyków, to właśnie zagłębie miedziowe ma wszystkich senatorów i większość posłów zupełnie niezwiązanych z Jelenią Górą.

Wśród osób, które są za podziałem okręgu, jest poseł in spe Marcin Zawiła z Platformy Obywatelskiej. Podkreśla, że jedynie kuria biskupia Jelenią Górę z Legnicą łączy. W pozostałych kwestiach obydwa regiony zdecydowanie się różnią.

Jeleniogórsko-legnicki okręg wyborczy uważa także za nienaturalny Andrzej Gorzałczyński, działacz Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Mówi, że dziwi się ludziom ze stolicy Karkonoszy, którzy głosowali na legniczan.Przed połączeniem okręgów Legnica i Jelenia Góa miała po dwóch senatorów, teraz jako wspólny okręg wyborczy ma trzech. Ubył jeden, którego zyskał Wrocław.

Donosi o tym w swoich serwisach Polskie Radio Wrocław.

Ogłoszenia

Czytaj również

Medale dla złotych par

Wybory coraz bliżej. PiS apeluje

Rajd zdewastował las?

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~Dlaczego 27-10-2007 8:22
artykuł tak wyraźnie uświadamiający wyborców ukazuje się tydzień po dacie "zero"? Przez następne 4 lata wszyscy o tym zapomną.
~Tryton 27-10-2007 8:26
No takonarzekać sobie możecie i tak nic nie zrobicie. Z resztą są też inne powody takiej sytuacji np.: niske miejsca na listach wyborczych dla kandydatów z Jeleniej Góry, no ale miejsca te są na miare liderów, które ma to miasto i na miarę znaczenia miasta, na które właśnie przez wiele lat (jeszcze wówczas jak region był osobnym okręgiem wyborczym) zapracowano. Oczywiście zgadzam się że wynik wyborów jest dla miasta niepomyślny, bo jeśli na piętnastu parlamentarzystów wybranych w okręgu, tylko jeden związany jest bezpośrednio z Jelenią Górą to jest to porażka. Z drugiej strony, miejscowi politycy żalący się, że za mało z nich dostało się do parlamentu, zapomnieli chyba że to również dzięki nim region ten został zmarginalizowany do roli podnóżka nawet nie Wrocławia tylko Legnicy. Jedyną nadzieją na zwiększenie liczby posłów są chyba okręgi jednomandatowe, o ile mieszkańcy nie będą wtedy głosować znowu na tych samych spadochroniarzy co zwykle. Ale ten pomysł nie przebije się chyba przez partyjną mentalność posłów.
~Ja popieram 27-10-2007 8:31
Doskonałym posłem lub senatorem będzie Pan Ryszard Rawski – dobry zarządca, wspaniały fachowiec, uczciwy, wykształcony, obyty towarzysko, przystojny, kulturalny, bardzo podoba się kobietom. Startował kilkakrotnie do sejmu i samorządu. Na razie bez rezulatatu. Dajmy mu szansę. To się nam opłaci. Absolwent liceum Norwida, wspaniale wypadł na zjeździe absolwentów. Takich ludzi nam brakuje!
~jelgór 27-10-2007 8:59
A właściwie dlaczego mamy mieć biskupa z Legnicy, panie pośle? Kurię też możemy zrobić u siebie, jak w Świdnicy jest czy innym Pelplinie, to i u nas się utrzyma. Wtedy byśmy mieli autorytet kościelny na miejscu, z calą jego kościelną władzą administracyjno–sądową. U nas decydowano by o unieważnieniu ślubów, namaszczaniu proboszczów, remontach kosciołów.
~kazimierzp 27-10-2007 9:07
Dyskusja o większych – mniejszych okręgach przy ordynacji proporcjonalnej, czyli głosowaniu na listy partyjne jest rozważaniem problemu pozornego. Tryton wypowiedział się, że Jelenia Góra nie miała zadnego lidera z pierwszego miejsca list partyjnych, Legnica też – wszyscy liderzy znaczących ugrupowań byli spoza regionu – tak sobie zażyczyła władza danej partii. Tylko okręgi jednomandatowe bez żadnych limitów tzw. progów wyborczych spowodują przywiązanie parlamentarzysty do miejsca skąd się wywodzi, a nie do swych partyjnych władz. A, że po takich wyborach będzie rozdrobnienie w parlamencie – może wrszcie "politycy" nauczą się umiejetności rozmawiania ze sobą i kompromisów!?! Ale które z ugrupowań na takie rozwiązania sie zgodzi – werbalnie to tak, bo w rzeczywistości...
~mała 27-10-2007 11:36
zgadzam sie w zupełnosci mało naszych a co ma Legnica do nas przeciez nie będą walczyli o nasz teren ?
~id 27-10-2007 12:04
Legnica to miasto stołeczne w śedniowieczu, w czsach pruskich stolica rejencji (obok Wrocławia i Opola), no i jest trochę bardziej nobliwa, mimo ze zniszczona w czasie wojsny. Po wojnie była też stolicą wojsk radzieckich w Polsce. My – Jelenia Góra – możemy być stolicą NATO. Chociaż towarzysz Szmajdziński wyprowadził wojsko z miasta. może przewidująco pragnął je w ten sposób ocalić dla przyszłych pokoleń. Brawo towarzyszu Sz. Na ośrodki stołeczne i z wojskiem już ruscy wycelowują rakiety, no ten straszliwy bin Laden, którym mnie straszy telewizja. Ale niech na całym świecie wojna.. nasza wieś spokojna. A poza tym Niemcy maja inną pewnie koncepcję co do podziału administracyjnego tego obszaru. Więc co się martwić i szamotać.
~Tryton 27-10-2007 12:36
do Kazimierzp drogi Panie Kazimierzu Jelenia Góra nie miała przedstawicieli nawet na drugich miejscach list wyborczych, liczących się list partyjnych, czego można już powiedzieć o Legnicy. Jeleniogórscy kandydaci zajmowali z reguły niskie miejsca na listach własnych partii, co dowodzi lekceważenia zmarginalizowanego regionu i jego przedstawicieli przez wojewódzkie władze partyjne. Sensem mojej wypowiedzi dotyczącej liderów było to, że słaba Jelenia Góra nawet nie ma również liderów z prawdziwego zdarzenia. Brak jest wśród polityków jeleniogórskich wpływowych osobowości, cieszących się poważaniem we własnych partiach, mogących tym samym zająć wysokie miejsca na listach by parlamencie lub sejmiku wpływać na decyzje dotyczące miasta. Nie jest przecież przypadkiem, że ani pan Pokój ani pan Zawiła nie piastują żadnych tak naprawdę znaczących funkcji we Wrocławiu. Przy całej mojej sympatii do jeleniogórskich kandydatów, by wymienić tu dla przykładu pana Zawiłę i Domagałę to nie są to osoby które można określić jako liderów czy choćby wyraziste osobowości swoich partii. Słabość liderów odbija się pośrednio na słabości podupadającego regionu, i jest to chyba mechanizm samonapędzający się. pozdrawiam
~willy 27-10-2007 12:48
Sprawę rozwiązałby okręgi jednomandatowe i ordynacja większościowa.Platforma miała to zawsze w swoim programie ,zbierała głosy ludzi dla obywatelskiego projektu zmiany konstytucji.Teraz nic nie stoi na przeszkodzie by te propozycje zrealizować!!!
~id 27-10-2007 14:15
Lecztrapiła nas myśl główna co nam dodawała tchu. Przyjdzie Niemiec i wyrówna.. przyjdzie Niemiec i wyr(ó)u..
~bez 27-10-2007 18:57
Jaka koalicja zmieni sposób głosowania? Chyba żadna, bo rządzącym partiom to pasuje.
~M&M 27-10-2007 23:06
Pisałem do lokalnych mediów po wyborach 2005 roku ,że tak wielki okręg nr 1jest bez sensu.Nikt z posłów, poprzedniej kadencji nie zajął się ta kwestią. nawet tak wpływowi posełowie jak J.Szmajdziński, A.Lipiński i inni. Ile makulatury wyborczej pozostanie po wyborach jeśli każdy z kandydatów chce się zaprezentować w każdym powieci? Nie ma szansy dotrzeć do wyborcy, co pokazali kandydaci skupiając swe działania na terenach swoich powiatów. ja to kiedyś przeżyłem startując do Sejmu.Mała szansa dla kandydatów lokalnych. Posłowie z zewnątrz znani w mediach mają miejsce w Sejmie jak w banku, dla lokalnych to zawrót głow i strata czasu.Tylko mniejsze okręgi dadzą szansę na bardziej racjonalny wybór i kontakt przyszłego posła lub senatora z wyborcami.Przez 4 lata poseł nie zdąży zajrzeć do każdej gminy, a nawet powiatu Ujrzycie posła chyba dopiero tuż przed wyborami na lokalnych festynach. Liczę na bojowość Marcina Zawiły,bo w końcu to nasz –z Karkonoszy.
~Okręgi jednomandatowe 28-10-2007 7:23
Jedynym wyjściem są okręgi idnomandatowe. Jedno z ważniejszych haseł wyborczych PO. Straciłaby trochę warszawka, a zyskałaby prowincja. Zyskaliby wszyscy bo do sejmu nie weszliby aparatczycy z Warszawey, na których nikt nie głosuje. Ciekawe co na to Platforma. Może redakcja Jelonki pofatyguje się i sprawdzi którzy z nowych posłów weszli do sejmu z listy krajowej. Będziece zaskoczeni ile tam znanych nazwisk.
~kazimierzp 28-10-2007 13:10
Listy krajowej już dawno nie ma!!! Ta powyzsza dyskusja pokazuje, że albo okręgi jednomandatowe, albo – niestety duże! Dlaczego. Ja jestem zwolennikiem jednomandatowych, uzasadnienia różne były wyżej, więc dlaczego powinny być duże!?! Bo im mniejsze okręgi tym mniejsze szanse maja kandydaci z mniejszych ugrupowań. Sposób liczenia metodą Donta w takim przypadku preferuje właśnie duże, aktualnie "modne" partie. Według mnie szkodziłoby to pluralizmowi!!!
~do kazimierzp 28-10-2007 19:09
pisze się: metoda d'Hondta
~Winni 29-10-2007 9:35
Winnymi obecnej sytuacji jest głupota większości wyborców jeleniogórskich. A w obecnej sytuacji jest tylko jedno wyjście: ci, co mają uwagi, przemyślenia, pretensje powinni pisać bezpośrednio do posłów rodem z Legnicy lub Wrocławia. Pisać często i rzeczowo. Potem starać się upubliczniać odpowiedzi lub nawet braki odpowiedzi np. na forum Jelonki, jg.24, w gazetach lokalnych,... Myślę, że wkrótce jeleniogórzanie przejrzą na oczy. Części zakompleksionym jeleniogórzanom imponują ludzie z zewnątrz. Myślę, że inną przyczyną jest to, że nasza społeczność jest zbieraniną z całej Polski przedwojennej. Mimo, że upłynęło 60 lat wspólnego zamieszkiwania istnieje między nami jakaś dziwna nieufność, brak wiary w naszych przedstawicieli.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Vaclav Havel na fotografiach

Ta wiedza może uratować życie

Koło ratunkowe dla Flory?

Niepełnosprawni na Żuławach

O wolności w BWA

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
564
Tak
52%
Nie
44%
Nie mam zdania
4%