MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dzieje Parku Zdrojowego w Cieplicach

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 10 lutego 2014, 7:37
Aktualizacja: Wtorek, 11 lutego 2014, 8:30
Autor: Mea
Fot. Mea
Jeden z najpiękniejszych zabytkowych parków Dolnego Śląska, jak dotychczas, nie doczekał się ani monografii, ani nawet większego opracowania. A przecież początki Parku Zdrojowego w Cieplicach należy wiązać z budową pierwszego Pałacu Schaffgotschów.

Kiedy w 1401 r. Gotsche II Schoff stał się właścicielem Cieplic, główną siedzibą tej rodziny był Zamek Chojnik. Temu rodowi mógł służyć, wymieniany w dokumentach z 1337 r. tzw. murowany lub kamienny dom, który mógł stać w miejscu obecnego Pałacu Schaffgotschów.

- Budowa pierwszego Pałacu Schaffgotschów miała miejsce w latach 1550 – 1560, w czasach Krzysztofa Schaffgotscha, kanclerza Księstwa Świdnicko-Jaworskiego i jednocześnie barona cesarstwa. Na pierwszych rysunkach Cieplic z XVII i XVIII w. widoczny jest ten obiekt. Był zbudowany w stylu renesansowym i stał na miejscu obecnego pałacu, ale był od niego o wiele mniejszy. Obok niego założono ozdobne ogrody, zapewne także w stylu renesansowym. W pałacu tym mieszkał zapewne Hans Ulryk Schaffgotsch ze swoją żoną piastowską księżniczką Barbarą Agnieszką. Przebywali tu też ich syn Krzysztof Leopold Schaffgotsch i wnuk Johann Anton Gotard Schaffgotsch – opowiada Stanisław Firszt, dyrektor Muzeum Przyrodniczego w Cieplicach.

W XVII lub XVIII w. ogrody przebudowano na modny wówczas styl barokowy. Ustawiono fontanny i rzeźby. Wtedy też mógł powstać długi staw. Obecny układ ścieżek od strony południowej w części pochodzi jeszcze z tamtych czasów. Nowy ogród rozbudowany był w kierunku południowym. Miał charakter parku dworskiego, niedostępnego dla wszystkich. Hrabia Johann Nepomuk Gotard Schaffgotsch w XVIII w., rozbudowując uzdrowisko i chcąc przyciągnąć do Cieplic większą liczbę kuracjuszy, od strony wschodniej swojego ogrodu w 1796 r. urządził aleję (dzisiejsza aleja główna), obsadził ją włoskimi topolami i udostępnił kuracjuszom. Tam spacerowali goście i podziwiali park, a na końcu alei piękny widok na Karkonosze. Właśnie wzdłuż tej alei rozwijał się park. Kończył się on wówczas przy dzisiejszym Zdrojowym Teatrze Animacji.

- W 1797 r. Johann Nepomuk Gotard Schaffgotsch wybudował na końcu parku po wschodniej stronie alei Galerię, w której obecnie funkcjonuje restauracja i widnieje napis Pałac Zdrojowy. Galerię zbudowano według projektu J.D. Schmidta z Legnicy, w stylu klasycyzmu palladiańskiego. Jej wnętrza zdobiły malowidła i freski. Odbywały się w niej koncerty i różne spotkania kulturalne, była tam sala bilardowa i muzyczna, apartamenty oraz kuchnia. Na początku służyła jedynie rodzinie i gościom Schaffgotschów, później została udostępniona dla wszystkich. Posiłki były w niej tanie, więc często tam jadano. W latach 1816 – 1821 Leopold Gotard Schaffgotsch poszerzył park w kierunku wschodnim (w stronę dzisiejszej ul. Fabrycznej). Park przebudowano na modne założenie krajobrazowo-romantyczne. Od południowej strony Galerii teren przyparkowy celowo nie obsadzano wysokimi drzewami, by pozostawić piękny widok na Karkonosze. W 1818 r. przy wejściu do alei, gdzie znajduje się dzisiejsza brama główna, zbudowano pierwszą zapewne ozdobną bramę wejściową. Wtedy też urządzono nowe alejki wokół Galerii – opowiada dyrektor.

Zachowała się relacja kuracjuszy o tym miejscu pochodząca z 1821 r.: „W bliskości Zamku (pałacu) i Domu pod Galerią jest bardzo piękny ogród. Od strony wschodniej tego grodu otworzono dziś przechód do ogrodu grafowskiego (hrabiowskiego). Budynek (Galeria) stoi prawie w końcu ogrodu. Dom ten służy razem dla zabawy i tańców, i jest uważany, jako najpiękniejszy budynek w całej osadzie Warmbrunn, do którego najczęściej uczęszczają”.

W parku wznoszono również niewielkie budowle, by uatrakcyjnić spacery mieszkańcom i kuracjuszom. Ok. 1830 r. wzdłuż głównej alei istniały niewielkie drewniane budynki, które były zadaszone i miały częściowo ściany. Niektóre stawiane były na żeliwnych słupach. Były to pawilony handlowe, a raczej budki budowane w stylu biedermaier, m.in. pawilon muzyczny, czy też ptaszarnia. Część z nich przeznaczona była do celów handlowych. Sprzedawano w nich różne pamiątki, wyroby ze szkła, galanterię, wypieki i słodycze.

- Park był rozbudowywany przez kolejnych Schaffgotschów. Coraz bardziej przybierał formę typowego Parku Zdrojowego. W latach 1835-1836 wzniesiono teatr obok istniejącej Galerii. Jego projekt wykonał architekt z Legnicy Tollberg. Zbudowano go w stylu romantycznego klasycyzmu. Miał wówczas tylko jedno piętro. Początkowo służył jedynie gościom Schaffgotschów, jako teatr dworski. A od lat 40’ XIX w. stał się ogólnodostępny. W 1837 r. do Galerii od strony południowej (w kierunku dzisiejszego Parku Norweskiego) dobudowano balkon na żeliwnych podporach, tak by widok na Karkonosze był stąd jeszcze lepszy. Przed ok. 1846 r. przy głównej alei po prawej stronie zbudowano Kurhaus (Dom Kuracyjny), zwany też Kursaal (Sala Kuracyjna). Obecnie jest to Pawilon „Edward”, należący do Uzdrowiska Cieplice. Wzniesiono go w stylu późnego klasycyzmu o orientacji palladiańskiej. Wokół niego był osobny ogródek z ozdobną bramą i stolikami. Panie robiły tam na drutach, oglądały wzajemnie swoje kreacje, a panowie w melonikach, kapeluszach lub w cylindrach palili cygara, pili wino lub piwo i czytali gazety, zerkając na spacerujące damy – mówi Stanisław Firszt.

Budynek Kurhausu był wielokrotnie przebudowywany i ulepszany w latach 1867-1868, także w latach 70’ i 80’ XIX w. Oszklono ogródek ze stolikami, by wiatr i deszcz nie przeszkadzały w wypoczynku. Odbywały się tam również koncerty i zabawy taneczne, funkcjonowała restauracja, sala gier, itp. Wewnątrz budynek zdobiły malowidła zachowane do dziś na suficie głównej sali. Przedstawiały one instrumenty muzyczne, sceny mitologiczne, a szczególnie przedstawienia, na których gloryfikuje się Johanna Antona Schaffgotscha. Pierwszym dyrektorem Domu Kuracyjnego był Fritz Stimm, a później funkcję tę sprawował jego syn Herbert.

- Z tego czasu zachował się opis parku Rosalii Saulson, która opisała uzdrowisko w 1847 r.: „Jedną z głównych ozdób Warmbrunnu jest wspaniałej budowy zamek (pałac) hrabiów Schaffgotschów z ładnym parkiem. Tu znajduje się aleja. Początek jej zajmują budki kramarskie z rozmaitym towarem i najpiękniejsze szkła koloru i kształtu rozmaitego. Tu mody, dalej galanterie, sygara, skład porcelany, laski, laseczki, bawią i wabią przechodnia. Tam, gdzie kończy się wystawa towarów, na prawo budynek zwraca uwagę, lekki i odpowiada celowi, noszący napis Kursaal. Dokoła siedzi świat elegancki miasta, okolic i gości u wód. (…) Lud wiejski przybywa odetchnąć od tygodniowej pracy i przypatrzeć się pięknie przebranemu towarzystwu. Posuńmy się dalej z tłumem aleją. Tuż przy niej na łące jest buda, a w niej rozmaitych małpek mnóstwo w klatce, niby na wolności”. W tym samym czasie w Uzdrowisku Cieplice przebywał Wincenty Pol, który również spacerował alejami parkowymi – relacjonuje dyrektor.

W 1857 r. malarz Schulz przemalował wnętrze Galerii. W 1880 r. przebudowano teatr i dobudowano do niego jeszcze jedną kondygnację, przykrywając ją płaskim dachem. W 1889 r. powiększono obszar parku o tereny na południe, aż do dzisiejszej ul. Cervi. Park osiągnął szczyt swego rozwoju jeśli chodzi o obszar. Aleja główna stała się centralną osią parku. Po jej lewej stronie od pałacu były budki z ciekawszymi luksusowymi artykułami, a po prawej stronie z wyrobami pamiątkarskimi. Założono nowe klomby, kwietniki, postawiono ławki. Pod koniec XIX w. w północno-zachodniej części parku, czyli z tyłu Kurhausu, wybudowano kręgielnię parkową, która niestety już nie istnieje. Obiekt był dość długi, parterowy, z płaskim dachem, o konstrukcji ryglowej. Kręgielnia istniała jeszcze w latach 80’ XX w. Mimo że była zabytkiem, zdecydowano w 1987 r., by ją rozebrać.

- W czasach ostatniego właściciela Uzdrowiska Fryderyka Gotarda Schaffgotscha, w latach 1890-1918, odrestaurowano teatr, Galerię, zbudowano drewniany pawilon muzyczny, przebudowano kręgielnię i wzniesiono piękną, ozdobną fontannę, która stała naprzeciwko Kurhausu (dzisiejszego Pawilonu „Edward”) w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Muszla Koncertowa. Park był w największym rozkwicie na przełomie XIX i XX w., tak jak całe Cieplice. Był wizytówką Cieplic, dumą Schaffgotschów i ulubionym miejscem spacerów i odpoczynku kuracjuszy. Tętnił życiem. Przyjeżdżały tu elity: książęta, hrabiowie, baronowie, bogaci kupcy, urzędnicy cesarscy, możni mieszczanie, fabrykanci. Nad Uzdrowiskiem, które stało się modnym kurortem, parkiem i jego wspaniałym wyglądem pracowało wielu ogrodników. Na rzecz parku funkcjonowało specjalne ogrodnictwo i palmiarnia. Część egzotycznych roślin w donicach, np. agawy i palmy zdobiące aleje, w okresie zimowym przechowywano w Palmiarni Schaffgotschów, by na wiosnę eksponować je w parku. Przechowywano tam również sadzonki roślin. Obecnie obiekt ten popada w ruinę. Od poł. XIX w. przy głównym wejściu do parku urządzano corocznie w kwietniu przed Wielkanocą słynną imprezę Talsack-Mark, czyli Jarmark Safanduły. Przyjeżdżały wtedy do Cieplic teatry objazdowe, kuglarze, artyści oraz zespoły muzyczne. Wypiekano też specjalne pierniki w formie kapelusiku, czyli safanduły, skąd wzięła się nazwa jarmarku – twierdzi Stanisław Firszt.

Po I wojnie światowej Fryderyk Gotard Schaffgotsch nadal inwestował w park. Za dzisiejszym Pawilonem „Edward” zbudował nowy Dom Zdrojowy, a we wschodniej części parku kaplicę z rzeźbą Świętej Rodziny. W tym czasie ustawiono też rzeźbę z brązu przedstawiającą Archanioła Michała pokonującego szatana z napisem „Quis Ut Deus”, czyli „Któż jeśli nie Bóg”. Widnieje na niej data 1903 oraz napisy A. Rüller i Guss v Pirner & Franz. Dresden – L. Wiadomo, że podobnych rzeźb w parku było więcej. W 1925 r. zbudowano nową bramę wejściową do parku. Wtedy też rozebrano fontannę stojącą wcześniej naprzeciwko dzisiejszego Pawilonu Edward, a w jej miejsce zbudowano obecną Muszlę Koncertową. W latach 30’ lub 40’ XX w. powstał Domek Fiński, obok którego do dziś jest mały kamienny wodopój. Podczas II wojny światowej Uzdrowisko i park opustoszały. Kuracjuszy i turystów zstąpili kontuzjowani i ranni żołnierze. W parku pracowali polscy robotnicy przymusowi.

- Początkiem upadku Parku Zdrojowego i Uzdrowiska Cieplice, jako kurortu był upadek Cesarstwa Niemieckiego i wielki kryzys lat 20’ i 30’ XX w. Dalsza degradacja następowała wraz z wybuchem II wojny światowej. Po 1945 r. wszystko się zmieniło. Zabrakło pieniędzy, dobrych gospodarzy, bogatych kuracjuszy, gości i wielkiego świata. Nasi kuracjusze i wczasowicze zaczęli korzystać z obiektów zarządzanych w większości przez Fundusz Wczasów Pracowniczych. Krąg gości korzystających z dobrodziejstw Uzdrowiska i parku diametralnie się zmienił. Kurort stał się zwyczajnym uzdrowiskiem i wczasowiskiem. Brak większych funduszy przez dziesiątki lat, a przez to niedoinwestowanie wycisnęło ogromne piętno na wyglądzie i funkcjonowaniu także Parku Zdrojowego – mówi dyrektor.

Po wojnie, na południe od Pawilonu „Edward”, zbudowano baseny-fontanny umieszczając w nich odlewy gipsowe rzeźb, w tym ulubionej przez ciepliczan nagiej kobiety zwanej Marysieńką, a w 1967 r. od strony zachodniej wejścia do parku (od ul. Cervi) postawiono Pomnik Martyrologii i Chwały Oręża Polskiego, wykonany z drewna przez Mariana Kazimierza Szymanika.

Mimo przeprowadzonych ostatnio prac rewitalizacyjnych, park nie odzyskał dawnego blasku. Jego świetność i złote czasy z przełomu XIX i XX w. już nigdy nie wrócą. Odeszły wraz z tamtą epoką.

Ogłoszenia

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

Cieplicki wirydarz

O rozpadających się górach

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~ 10-02-2014 8:16
"jeden z najpiekniejszych zabytkowych parkow"...o matko jedyna. Jakie to smutne, ze tak sie mysli. Ja juz w swoim zyciu parkow na tym swiecie sie naogladalam i musze z niesmakiem stwierdzic: jeden z najsmutnieszych, najbrudniejszych parkow, jakie widzialam.
~jur 10-02-2014 8:30
do "zniesmaczonej" widzisz już nieraz inne osoby tutaj pisały o czytaniu ze zrozumieniem. Autor czy też autorka tego artykułu napisała "jeden z najpiękniejszych zabytkowych parków Dolnego Śląska. A to rzeczywiście jest jeden z najpiękniejszych parków dolnośląskich.
~ 10-02-2014 9:36
do jur- a ile parkow w zyciu widziales? w jakich krajach? Konia kują to i żaba nogę wystawia......tam NIC pieknego nie ma!!!!!!
~"dama" 10-02-2014 10:02
Do 8.16 Najbrudniejsze i najbrzydsze są parki we Wrocławiu. I smutne jest to, że damie z Wrocławia zazdrość przesłania poczucie piękna. Nie musicie przecież do nas przyjeżdżać.
~ 10-02-2014 10:25
Ktora to jest dama z Wroclawia? Ja pisze po prostu z doswiadczenia. Park Cieplicki jest zrobiony bez pomyslunku, nistety, nie ma sie co burzyc. taka jest prawda. Kwiatki wiosna, jeszcze nie zakwitna, ajuz sa niszczone, psie odchody na kazdym kroku.. Opisz mi jadna rzecz, ktora tam jest ladna, ktora kwalifikuje ten park do miana "jednego z najpiekniejszych".
~s. 10-02-2014 10:26
Od strony Cervi zniszczono pomnik poległych żołnierzy z czasów I WŚ aby postawić drewniane miecze - urody rzadkiej. Park popadł w ruinę tylko z jednego powodu, władzy czerwonych. Na całym świecie nie ma kraju bogatego z władzą tych wyżej. Czyli wniosek prosty - ci ludzie nie mają żadnych praw i podstaw do sprawowania władzy. Porównując dwudziestolecie międzywojenne gdy kraj się rozwijał i bogacił do dwudziestolecia po "okrągłym stole" można stwierdzić - kraj popada w ruinę. Duch Marksa i Engelsa wiecznie żywy w naszym kraju.
~ 10-02-2014 11:10
Nie chodzi o komunie, nie chodzi o zniszczony pomnik. To jest sprytne omijanie tematu. Chodzi o to, ze park jest okazem bezguscia- to po pierwsze. A po drugie- niedbalosc i wandalizm oraz psie gowienka.
~ 10-02-2014 11:45
Najpiekniesze parki w Polsce: Park Pszczyński Park Mużakowski Park w Rakoniewicach , Park w Kudowie. . NIC NIGDZIE nie ma o parku cieplickim. Bo i z jakiego powodu mialo by byc???
~ 10-02-2014 11:56
Jescze jedna lista (o Cieplicach ani mru mru...): Rabka, Kudowa, Gdansk, Ilawa, Wroclaw. . . Gazeta.pl > Podróże > Nowości 9 parków w Polsce idealnych na jesienne spacery
~wyborca1 10-02-2014 12:03
Jak widac "Uzdrowisko Cieplice " juz było.......
~Ala 10-02-2014 15:32
Dzięki za piękny opis z dziejów PARKU ZDROJOWEGO Aż łza się w oku kręci jak musiało być tu pięknie..
~jur 10-02-2014 15:42
do postu z 09:36 . jednak co matoł to matoł przecież tu chodzi o parki na terenie Dolnego Śląska a nie parki na świecie. A ty widzę masz na myśli chyba ... parki no bo chyba stamtąd nadajesz
~po 1945 roku 10-02-2014 16:39
przyszła nowa "elita": lud pracujący miast i wsi, któremu żadne parki ani ogrody nie były do niczego potrzebne, wręcz go DEMORALIZOWAŁY i denerwowały. słowo "zabytek" kojarzyło się ludowi z czymś najgorszm. "lud pracujący miast i wsi" był zadowolony jak miał kufajkę na grzbiecie, kiełbasę do żarcia, którą popijał pół litrem wódy, zabawę w remizie strażackiej, I sekretarza nad głową, też z ludu pracującego i pomnik Lenina do ubóstwiania. 45 lat panowania owej "elity" pozostawiło nam w spadku alkoholizm, beton, szarość, brud, katastrofę architektoniczną, długi do spłacania na dziesiątki lat i nową warstwę spłoeczną: ich dumne dzieci - cwaniaczków, kombinatorów, łapówkarzy i sprzedawczyków wszelkiej maści - bo dla nich "państwowe" to dalej nie jest "jego", tylko "niczyje", do wzięcia...
~ 10-02-2014 17:58
Tia... Portal "Podróże" "Gazety Wyborczej" jako wiarygodne źródło informacji. Gdzie "piszą" stażyści za pomocą funkcji kopiuj-wklej (bo sami w tych miejscach oczywiście nie byli), a zdjęcia kupują w różnych agencjach fotograficznych. Prawda jest taka, że żaden park wrocławski nie umywa się do któregoś z naszych parków (a mamy przecież, obok parków cieplickich, także park na Wzgórzu Kościuszki i jeszcze kilka innych). Nie porównujmy gęsi z orłem.
~ 10-02-2014 17:58
Ten park nalezy do najpiekniejszych w Polsce? to chyba jakas pomylka.
~rikko 10-02-2014 18:01
Politechnika powinna oddać pałać Schaffgotschów miastu! Teraz ta fundamentalna atrakcja Cieplic jest niedostepna dla turystów, którzy są wyganiani przez buraków zatrudnionych przez Politechnikę. to jest skandal, którymi powinny zająć się media. Na dodatek barbarzyńcy z politechniki mocno zmienili zabytkowe wnętrza pałacu. Zabrać politechnice pałac, dać jej jakąś zbliżoną kubaturowo ruinę (niech sobie wyremontują, skoro mają pieniądze na kolejki linowe), a pałac przeznaczyć na centrum kulturalne, dostępne dla wszystkich, tak żeby tworzył jedną całość z parkiem.
~FEMINISTKA 10-02-2014 18:35
Zwróćcie nam naszą Marysieńkę z fontanny!!!
~ 10-02-2014 19:23
Początkiem upadku Parku Zdrojowego i Uzdrowiska Cieplice po wojnie było przeniesienie stolicy województwa do Wrocławia... Zniknęły rabatki z różami w parku i na placu Piastowskim, zaczął się upadek Cieplic... Teraz na ulicy są pustki, a kiedyś w słoneczny dzień było tak dużo ludzi na tym deptaku, że ciężko było się szybko przemieszczać... Wtedy było to aż denerwujące... Gdzie te czasy... Fontanna miała swoją Marysieńkę, a w czterech rogach fontanny byli przykucnięci chłopcy z rybami, z pyszczków tych ryb tryskały strumienie wody, tak samo jak z dzbana, który stał koło Marysieńki. Te strumienie spotykały się na środku nad fontanną, w upalny dzień była tęcza na kroplach wody... Tam, gdzie teraz chińska knajpa, zdjęcia robił fotograf Złotecki, a obok było okienko z lodami z wafelka.
~ 10-02-2014 19:27
Pomiędzy okienkiem z lodami, a Złoteckim był sklep pamiątkowy prowadzony przez takie miłe małżeństwo. Dalej, w stronę kościoła, było kino Piast. Przy wpuszczaniu na seans sprawdzano wiek wchodzących. Na targowisku, wtedy zwanym rynkiem, w sobotę były wozy z warzywami, które przywozili rolnicy, a nie stoiska ze szmatami, jak teraz... Na stołach sprzedawano masło w osełkach, ser, śmietanę, jajka.
~hexe 21-02-2014 21:15
do 19:23 i 19:27 ten sklepik z pamiątkami zwany "u Żyda" był najważniejszym punktem zakupowym każdej młodej damy ( takiej 5- 10 letniej :) ) bo tam była dziecięca biżuteria…vis a vis Fotografa….. po schodkach wchodziło się do cukierni na rurki z kremem :) Cieplice tętniły życiem. Marysieńki też mi żal - ponoc stoi przy Rzemiosłach

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Radni KO przeciw kupcom?

Koniec tramwajów w Jeleniej Górze?

Apel Pamięci w SP 15

Ciekawostki z kalendarium

Świętują Niepodległość

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
810
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%