MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dzieci dźwigają za ciężkie tornistry

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 30 października 2007, 6:37
Aktualizacja: 13:37
Autor: AGA
Dominika i Daria Paszkowskie zapewniają, że nie mają nic niepotrzebnego w swoich plecakach.
Fot. Agnieszka Gierus
Państwowa Inspekcja Sanitarna przyjęła masę 3 kg jako dopuszczalny ciężar tornistrów noszonych przez uczniów klas I–III szkoły podstawowej. Tak jest w teorii. W praktyce uczniowie często dźwigają dwa razy tyle.

Dominika i Daria Paszkowskie, uczennice klasy III Szkoły Podstawowej nr 2 w Jeleniej Górze, niosą na plecach wielkie tornistry. W rękach trzymają jeszcze worek ze strojem i ręcznikiem na basen. – Kilka zeszytów, podręczniki, ćwiczenia, piórnik z pełnym wyposażeniem, drugie śniadanie – wyliczają zawartość plecaków. Tornistry drobnych dziewczynek ważą ponad cztery kilogramy. – Całe szczęście, że do szkoły przywozi nas mama. Ale i tak często od dźwigania bolą nas plecy, a czasami brzuch – mówią siostry. – Musimy nosić te wszystkie rzeczy. Nie mamy w tornistrze nic niepotrzebnego – dodają.

Oprócz książek i zeszytów, ciężar tornistrów zwiększają albumy, pamiętniki, segregatory, notesy, kalendarze czy napoje w szklanych butelkach. Ciężkie są również same plecaki. Nauczyciele i dyrektorzy szkół podstawowych tłumaczą, że zdają sobie sprawę z wagi problemu i starają się podejmować konkretne działania.
– W starszych klasach raczej sterujemy tym, co uczniowie mają przynieść na zajęcia, tak aby dzieci nie musiały codziennie nosić całego kompletu książek. W miarę możliwości staramy się, aby na ławce leżała tylko jedna książka – mówi Grażyna Golisz, wicedyrektorka „jedenastki”. Dodaje, że w klasach I–III uczniowie mają podręcznik i ćwiczenia w jednym zestawie, a w klasie do techniki mogą zostawić przybory plastyczne. – Dzięki temu tornister jest zdecydowanie lżejszy – wyjaśnia.

– Jesteśmy na ten problem bardzo uwrażliwieni. Zawsze proszę nauczycieli, aby sprawdzali, ile będą ważyły książki i czy wszystkie podręczniki, które proponują są rzeczywiście potrzebne. Czasami sama też podnoszę plecaki uczniów, aby sprawdzić, czy nie są za ciężkie – dodaje Marzena Hryniewicka, dyrektor SP nr 8. – Dzięki temu, że młodsze klasy mają podręcznik połączony z ćwiczeniami, tornistry uczniów nie są już tak ciężkie jak kiedyś – dodaje.

W „ósemce” – z uwagi na brak szatni – każdy ma swoją szafkę zamykaną na kluczyk. – Jeżeli uczeń chce, może zostawić w niej cięższe rzeczy – wyjaśnia dyrektor Hryniewicka. Dodaje, że pojawiły się też specjalne plecaki z kółeczkami i wyciąganym uchwytem, podobne do toreb podróżnych. – Widziałam, że kilkoro naszych uczniów już takie posiada. Dzięki temu nie trzeba nosić książek na plecach.

Dyrektorzy uważają, że również rodzice powinni, od czasu do czasu, sprawdzać, co dziecko ma w tornistrze i w razie potrzeby pomóc w racjonalnym pakowaniu, z czym mogą mieć problem najmłodsze dzieci.

Do skali problemu dokładają się także wydawcy książek, którzy preferują twarde i przy tym ciężkie oprawy. – Wiadomo, że takie podręczniki są trwalsze – usłyszeliśmy w jednej z jeleniogórskich księgarń. – Ale na pewno nie są odpowiednie dla mniejszych dzieci, zwłaszcza z pierwszych klas szkoły podstawowej. – Nie mamy wpływu na nowości wydawnicze – tłumaczą nauczyciele, którzy spośród wielu tytułów muszą wybrać pozycję, z której uczniowie będą korzystali przez cały rok szkolny.

W Jeleniej Górze nie są także przeprowadzane badania wagi tornistrów u dzieci. Wnioski z takiego ważenia na pewno nie byłyby optymistyczne.
Każdemu dziecku, które chodzi do szkoły z przeładowanym tornistrem, grożą wady postawy, skrzywienia kręgosłupa i uszkodzenie dysku. Przeciążone plecaki powodują nadmierne obciążenia kręgosłupa, który u dzieci jest bardzo plastyczny. W rezultacie prowadzi to do wad postawy. Najczęstszym skutkiem jest skolioza, czyli skrzywienie boczne kręgosłupa, cofnięta klatka piersiowa i asymetria łopatek. Pod wpływem zbyt dużego ciężaru dziecko także wolniej rośnie.

Norma a życie
W Polsce nie ma żadnych przepisów, które określałyby maksymalną wagę uczniowskich plecaków. Zaniepokoiło to Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich, który w liście otwartym zaapelował do Ryszarda Legutki (ministra edukacji) i Zbigniewa Religi (ministra zdrowia) o wprowadzenie regulacji, określających dopuszczalną wagę tornistrów, uwzględniając wiek oraz płeć dziecka.
Powołał się na rozporządzenie Rady Ministrów z 1990 r. w sprawie wykazu prac wzbronionych młodocianym, zgodnie z którym, dopuszcza się przenoszenie przez chłopców w wieku poniżej 16 lat ciężarów o masie do 5 kg, a dziewczynkom do 3 kg.

Jak to się robi nad Sekwaną?
We Francji wyeliminowano całkowicie kłopot z ciężkimi torbami. Zajęcia w szkołach organizowane są w ten sposób, że każdy uczeń wszystkie przybory, zeszyty i podręczniki przechowuje w szkole. Zadane zadania odrabia w czasie, kiedy przebywa w placówce. Przez to dzieci nieco później wracają do domów, ale mają wolne do końca dnia i nie muszą martwić się o nieskończone lekcje, ani o ciężkie torby. Dodatkowo, aby zrekompensować uczniom czas poświęcony na odrabianie lekcji w szkole, nad Sekwaną od nauczania są wolne środy.

Sonda

Czy uczniowie pracują za dużo?

Oddanych
głosów
58
Tak. nauczyciele powinni zadawać zdecydowanie mniej
43%
Nie, nie są przeciążeni pracą i zadaniami
19%
Część zadań powinni odrabiać w klasie, aby mieć wolne popołudnie
38%

Ogłoszenia

Czytaj również

Tak zaparkował!

Porozumienia brak

"Wahadło" w Maciejowej

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~jeden z wielu 30-10-2007 8:23
Mama tych dziewczynek uczy mnie w szkole;) A tak poza tym to z tymi plecakami to prawda..lekkie to one nie są..ale z wiekiem się człowiek przyzwyczaja:]
PrYk 30-10-2007 12:24
hmmm pamietam, ze i parenascie lat temu tornistry byly ciezkie ! szkoda, ze dopiero teraz zauwaza sie ten problem. Sam sie nadzwigalem... a zdrowie ma sie jedno !
~Georgia 30-10-2007 15:49
w podstawówce moj plecak wazyl 4-5kg... od trzech lat jezdze na turnusy rehabilitacyjne do szpitali, bo mam skolioze, ktora jest juz na tyle duza, ze nie mozna jej wyleczyc. Tylko uniemozliwic dalsze krzywienie sie kregoslupa. osoby z mojej klasy z podstawówki rownież maja problem z postawą. nie tak duzy, jak ja, ale zawsze...
~mmbox 30-10-2007 16:16
Pytając dlaczego w naszych szkołach nie można zainstalować metalowych szafek?Odpowiedź jest standardowa-NIE MA PIENIĘDZY!!! Jak zresztą na każdy cel.....Ale leczenie kręgosłupa jest o wiele droższe.Profilaktyka to wciąż u nas tajemnicze słowo.....
~Ja 30-10-2007 16:59
Mówicie o podstawówkach, a zaglądnijcie do Gimnazjów, nie wspominając już o liceach nawet :) osobiście jestem za tym rozwiązaniem, które jest we Francji, ale niestety zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie temu przeciwny
~xxx 30-10-2007 17:16
A CO Z GIMNAZJALISTAMI ONI NA 7 LEKCJI NIE MIESZCZA KSIAZEK I ZESZYTOW W PLECAKACH A NAUCZYCIELI TO NIC NIE OBCHODZI ZE PLECAKI SA TAK CIEZKIE ZE ICH PODNIESC NIE IDZIE A CO DOPIERO NOSIC NA PLECACH A NAUCZYCIELE SA WREDNI NIEZAPOWIEDZA KTORA CZESC CWICZEN TRZEBA WZIASC JESLI UCZEN MA TYLKO 1 CZESC A NIE MA 2 TO DOSTAJE MINUSA CZY TAK POWINNO BYC CZY NAPRAWDE NAUCZYCIELOM JEST TRUDNO ZAPOWIEDZIEC NP. PRZYNIESCIE DRUGA CZESC CWICZEN
~, [; 30-10-2007 19:03
ale nowość....
~karioka 30-10-2007 20:43
mam synów w podstawówce (5 i6 kl), czasem nie mogę podnieść plecaka taki ciężki. Do każdego przedmiotu książka, ćwiczenia + zeszyt. Zgroza.
~Ania 30-10-2007 21:05
O moje kuzyneczki sa medialnle...Ojc dziewczynki,dziewczynki
~Matka 31-10-2007 12:22
Książki " w jednym zestawie" dla klas 1-3 to: podręcznik (tzw. czytanka), duże ćwiczenia do języka polskiego, duże ćwiczenia do matematyki, małe ćwiczenia do matematyki, czasem też małe ćwiczenia do polskiego lub dodatkowe do ortografii, książka do angielskiego (2x w tygodniu), 2 spore książki do religii (klasa 2, 2x w tyg.), zeszyt do polskiego, zeszyt do matematyki, zeszyt do nut, no i piórnik z pełnym zestawem kredek. Do tego 2x w tygodniu worek ze strojem na Wf i 1x w tyg. torba z wyposarzeniem na basen. Dziś moje dziecko potrzebowało tego całego zestawu tylko bez religii (ma dziś Wf i basen ). Po jego powrocie zważę to wszystko ( odejmując wodę z basenu ;) ) ale z pewnością jest to grubo ponad 3kg.
~Zazu 7-11-2007 18:13
Nie martwcie się :) Na studiach nosi się tylko jeden zeszyt :) ewentualnie laptop 3kg.. :) I tyle. Można sobie odbić te 9lat dźwigania :)
~Jarosław S. 12-09-2008 2:18
Przetestujmy segregatory. Moja córka chodzi teraz do 4 klasy, i wściekam się na te kilogramy makulatury, które musi nosić w plecaku. Odchudzanie plecaka niewiele da - nawet tylko z niezbędnymi do szkoły rzeczami jest absurdalnie ciężki. A może porozdzielać podręczniki na rozdziały, podziurkować i popakować do segregatorów. Do szkoły dziecko zabiera we wspólnym segregatorze tylko te fragmenty podręczników, z których będzie się uczyło np. w danym tygodniu, albo po prostu po jednym rozdziale. Reszta czeka w domu! Do tego cienkie zeszyty (max 32 kartkowe w miękkiej okładce), po zapisaniu też dziurkujemy i do segregatora (będą potrzebne do sprawdzianów itp). Rozumiem, że trochę z tym zachodu i przekładania, ale chyba warto. Jeśli pomysł się upowszechni, nauczyciele dostosują się do niego i na czas będą uprzedzali, jaki materiał będą przerabiać np. w następnym tygodniu, to zresztą można wyegzekwować poprzez Rady Rodziców. Jeśli pomysł się sprawdzi, myślę że można by - porzez media? związki nauczycielskie? - zaapelować do MEN o wydanie rozporządzenia, czy też zalecenia, aby podręczniki były wydawane w ten właśnie sposób - jako komplet zeszytów spiętych w segregatorze. Podobnie przecież wydaje się różne serie do kolekcjonowania. W ten weekend przetestujemy z żoną rzecz na własnym dziecku, tzn. chcemy pociąć podręczniki i popakować je w segregatory, a do plecaka wsadzić tylko jeden - z naprawdę cienkimi fragmentami. Najbliższa wywiadówka za miesiąc - dwa, więc zbierzemy już doświadczenie czy to działa, żeby sprawę ew. przedstawić wszystkim rodzicom w klasie i dalej. Proponuję Wam - wszystkim, którzy to czytają - zrobić to samo. Jeśli nie wyjdzie - najwyżej skleimy z powrotem to, co pocięliśmy :))

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Tajemnice Drogi Sudeckiej

Specjaliści medycyny ratunkowej szkolą się i zwiedzają

Zderzenie toyoty z karetką pod szpitalem

Kończy się referendum strajkowe

Pomoc mają we krwi

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
318
Tak
59%
Jest dobrze, jak jest
15%
Nie
24%
Nie mam zdania
2%