MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

„Dyskoteka”, czyli wolno–ć Tomku w swoim domku

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 12 czerwca 2009, 8:53
Aktualizacja: 9:51
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Uciążliwe hałasy dobiegające z okna jednego z mieszkań przy ulicy Długiej irytują przechodniów i sąsiadów. Na nerwy działają też dudniące decybelami samochody. Wielbiciele decybeli łamią zasady dobrego wychowania, ale nie prawo.

Darmową, ale raczej niechcianą dyskotekę urządza jeden z mieszkańców, który nastawia sprzęt muzyczny na tzw. maksa, otwiera okno i… delektuje się hałasem. Jest bardzo głośno. Kiedy w minioną środę piszący te słowa wjeżdżał w ulicę Długą, odniósł wrażenie, że w Rynku rozstawiono scenę i ćwiczy na nim jakaś kapela przed niezapowiedzianym koncertem. Sceny nie było, a źródło hałasu znajdowało się w mieszkaniu.

– Nie wiadomo, czy ten pan w ten sposób chce się pochwalić, że kupił sobie nową wieżę – mówi pan Janusz z sąsiedztwa, który napisał do nas o zjawisku. – To przede wszystkim brak kultury zmuszanie kogoś do słuchania i to na takim poziomie decybeli, że aż uszy bolą. Jest takie przysłowie, że urok muzyki szybko pryska, kiedy hałasu jest nazbyt bliska – dodaje nasz Czytelnik.

Służby porządkowe niewiele mogą zrobić, bo de facto mieszkaniec nie hałasuje w porze ciszy nocnej, kiedy byłyby podstawy do interwencji. W dzień można go jedynie poprosić o przyciszenie sprzętu. Poza tym straż miejska nie może wejść do lokalu, skąd dobiega muzyka, bo nie ma uprawnień. Co innego, gdyby miłośnik decybeli wyniósł wieżę na chodnik i tu ją włączył.

Pozostaje więc liczyć na „zmiłowanie” hałaśliwego mieszkańca lub sugestia, aby kupił sobie słuchawki. Zjawisko zresztą jest szersze, bo dotyczy też dudniących decybelami samochodów, z których odgłosy „muzyki” (o ile można to tak określić) zagłuszają nawet ryczące silniki kilkutonowych ciężarówek. Mimo skarg na uciążliwość tego zjawiska, policjanci rozkładają ręce. – Nie jest to wykroczenie – mówi nadkom. Edyta Bagrowska z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Na nadmierne hałasy zwracają uwagę lekarze. – To prosta droga do przytępienia słuchu i głuchoty – mówią audiolodzy zauważając, że coraz gorzej słyszą zwłaszcza młodzi ludzie przyzwyczajeni do bardzo głośnego słuchania muzyki. Ryzykują, że za kilkanaście lat nie usłyszą nic nawet ze sprzętu „podkręconego” na maksa.

Ogłoszenia

Czytaj również

ZNP zaprasza na "czarny marsz"

Nowa posada dla radnej

Więcej na zabytki

Komentarze (46) Dodaj komentarz

~ 12-06-2009 9:10
Służby porządkowe niewiele mogą zrobić.... straż miejska nie może wejść do lokalu, skąd dobiega muzyka. Straż Miejska zawsze może zapukać grzecznie do drzwi i zwrócić uwagę, ale tego nie robią, bo mówią, że i tak nic nie wspkuraj. Po prostu im się nie chce. Blokady i radary to im się chce, ale z interwencją to już nie. Sąsiedzi mogą też zebrać się i wspólnie skierować sprawę do sądu z powództwa cywilnego zakładając proces o "nękanie głośną muzyką". I mają szansę wygrać i wyciszyć gościa na wieki.
~czarna ręka 12-06-2009 9:14
Dzisiaj będę tam i posłucham co tam się dzieje. Współczuję mieszkańcom!!!!!!!!!!!
0007 12-06-2009 9:15
Nie może głupek robić co chce. Zgodnie z art. 144 k.c. właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań , które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Oddziaływanie na grunt sąsiedni nazywa się właśnie immisją powstaje ona w skutek działania powstałego na jednym gruncie którego skutek odczuwalny jest na gruncie sąsiednim- nie łączy się z wtargnięciem na nieruchomość sąsiednią. Do immisji należą m.in. dymy, pary, gazy, hałas etc. Wytwarzanie hałasu należy do tzw. immisji pośrednich. Do immisji z art.144 k.c. należy wytwarzanie cieczy, hałasów, zapachów czy wstrząsów. Naruszenie art. 144 k.c. rodzi dla właściciela gruntu sąsiedniego roszczenie negatoryjne o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i zaniechanie naruszeń- art. 222§2 kc. Natomiast odszkodowania za szkodę wyrządzoną immisjami dochodzić można tylko na zasadach ogólnych zawartych w przepisach o czynach niedozwolonych art. 415 i następne k.c. Właściciel nieruchomości sąsiedniej może żądać na podstawie art. 222 § 2 k.c. w związku z art. 144 k.c. nie tylko zakazania immisji, które już zakłócają ponad przeciętną miarę.
~sg 12-06-2009 9:20
Hałas i brak spokoju to nie tylko Cisza nocna - patrz przepis prawa. Tylko czy funkcjonariusza chcą stosować się do obowiązującego prawa?
~ten 12-06-2009 9:23
Obrzucić zgniłymi jajami okno z wystawionymi kolumnami;) będzie miał chociaż powód aby wietrzyć mieszanie;)
piipi 12-06-2009 9:25
..to chyba byly miszkaniec "Zabobrza",bo tam dopiero jest .."wiejska dyskoteka" !!
piipi 12-06-2009 9:27
~UWAGA .. a przy ul.Konopnickiej to mozna oberwac jajkiem od WARIATA z I pietra,ktory "wita" tak przechodniow !!!
~ 12-06-2009 9:30
państwo zakazu wszystkiego, niech sobie słucha, widać że to inni mają problem sami ze sobą... cholera chyba zgłoszę się na policje bo komar w nocy mi zakłóca ciszę, przecież to jest nie do pomyślenia! Hahahaha
~galla 12-06-2009 9:34
nieprawda, straz miejska powinna zapoznac sie z odpowiednimi przepisami i nalozyc mandat bo tego rodzaju zmuszanie przechodniow i mieszkancow do sluchania niechcianej muzyki jest niestety zakloceniem porzadku publicznego a tego rodzaju koncerty mozna podciagnac pod paragraf o lamaniu przepisu praw autorskich a panu radze zalozyc sprawe w sadzie to nauczy smarkacza porzadku jest cos takiego jak uciazliwosc i sad sie z tym upora prosze wzywac straz niejska za kazdym razem i nagrywac sposob przeprowadzania interwencji. moze ja to zmusi o wstawienie sie za tymi ktorzy chca normalnie funkcjonowac
~kmam 12-06-2009 10:06
ten post : 12-06-2009 09:30 | ~ |, to chyba napisał ten "głuchy meloman" z Długiej ....
~_Łowca byków 12-06-2009 10:34
Nie wiem czy gość ma licencję na publiczne odtwarzanie utworów muzycznych ;-) Strażnik miejski i policjant rozkładają nogi Irence hmmm ....
~xxx 12-06-2009 10:47
a jak indianie grają na majówce to nikomu to nie przeszkadza?
~clown 12-06-2009 11:00
To nie jedyny przypadek, na 1 Maja jest ze dwóch wieśniaków, raczących łupanką wszystkich przechodniów. Jeden czasem popisuje się z "rogu" nad kioskiem przy rozwidleniu na Bankową, a drugi nieco bliżej, na ! Maja bliżej cukierni. Wieś, jak nic! :))
~wie39 12-06-2009 11:08
straż miejska lubi tylko robić to co drogówka-czyli czepiać się do kierowców.A w innych przypadkach jak opisany wyżej można co najwyżej w ucho dostać od podpitego bezszyjnika więc po co się narażać???
~nie dajmy się 12-06-2009 11:21
Tu jest też opis podobnego typu zachowań i możliwości obrony przed draństwem : http://europoland.republika.pl/spu.htm . Może ten baran sam w końcu zabeczy, kiedy ktoś go wreszcie ze skóry obedrze?
~Tomy M. 12-06-2009 11:41
Ludzie! Do tego nie aby gościa wyciszyć nie jest potrzebna ani Straż Miejska, ani Policja , ani tym bardziej Sąd. Do tego aby kolega przestał raczyć Was głośną muzyką są potrzebne zwyczajne MĘSKIE JAJA. Parafrazując znanego Al Capone: Dobrym słowem można wiele zdziałać, a dobrym słowem i pięścią jeszcze więcej... Niech ktoś po prostu zapuka do niego i przez drzwi wypowie znane w półświatku hasło sezamie otwórz się : "- Mam dla Ciebie kasę od Adasia za to radio samochodowe" ... gdy koleś otworzy drzwi (zawsze otwierają po wypowiedzeniu tego hasła) to walisz go prosto w zęby bez żadnego gadania, najlepiej butem, szkoda własnych palców. I sprawa jest załatwiona, można by by rzec POLUBOWNIE. To nie żart, to realia życia panowie.
~a 12-06-2009 12:11
tomy M ty chyba jestes nienormalny
~rdtbvytc4 12-06-2009 12:26
haha to moj sasiad roman!!!
~teesa 12-06-2009 12:36
Tomy M - uwielbiam Cię! Dawno nie uśmiałam się tak mocno, chociaż śmiech to "przez łzy" - ale taka jest nasza polska rzeczywistość - niestety!
~Zdziwiony... 12-06-2009 12:53
W dzisiejszych czasach to ten Tomy M ma rację i to jest niestety przykre.Żyjemy w czasach niby demokracji, ale to ludzie nie przestrzegający żadnych norm społecznych mają większe prawa niż normalnie żyjący człowiek.Paranoja.Ponadto z tego artykułu jasno wynika,że w Jeleniej Górze naprawdę nie potrzebne są służby Miejskie które z racji ,że nie posiadają dostatecznych uprawnień a co za tym idzie są mało efektywni i utrzymywanie ich to wyrzucenie pieniądze w przysłowiowe błoto,powinno się przenieść pracowników miejskich do służby policyjnej.
~ 12-06-2009 13:57
trzeba pozbawić go prądu,a jak wyjdzie z domu to mu drzwi zakleić żywicą - jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie - bo nasze prawo jest jakie jest.
~EDWARD 12-06-2009 15:24
Do 12-06-2009 11:41 | ~Tomy M. | Co racja to racja... Tylko bez kos bo pieski będą mieli kolejną trudną sprawę ;)
~Aru 12-06-2009 15:29
Akurat ludzie, którzy tak słuchają 'muzyki' są już dawno przytępieni... Raczej im nic nie pomoże, nawet odstawienie sterydów...
~jelel 12-06-2009 16:15
o czym mowa????straż miejska nie moze sobie poradzić z autami jezdzącymi po ratuszu tak jak po wolnosci a co dopiero z grająą muzką?????Uwaga , jesli ma ktos nie potrzebne smieci w domu, typu papa, opny itp, to moze je spokojnie spalić przed włąsnym domem.Mój sąsiad regularnie spala takie rzeczy przed swoją chałupą a straż miejska powiedziała mi ze nie moze wejsc na posesje i sprawdzić co on tam pali:))))
~hahhaha 12-06-2009 16:33
I dobrze tak wszystkim zgreda z placu ratuszowego. Nie ma zadnych imprez bo dziadki odrazu doniesienia pisza do prokuratury. Mieszkam na placu i mi to nie przeszkadza ale zawsze znajdzie sie jeden beret z drugim co sie nie podoba. Tym to sie nie podoba niech sie wyprowadza na wies a nie szukaja spokoju w centrum
~Sindi 12-06-2009 16:56
Popieram post z godz. 9.20. Też słyszałam, że nadmierne hałasowanie jest zakazane nie tylko w czasie godzin nocnych. Podobno tak mówi prawo.
~ 12-06-2009 17:02
ty z 9:30 chyba chory na leb jestes,do tego komara to sobie firme deyznsekcyjna to przy okazji wszy i pchly ci wytepia
~ 12-06-2009 17:07
narobić mu pod wycieraczke -regularnie
~3 12-06-2009 18:00
Za publiczne odtwarzanie należy uiścić opłatę w ZAIKSie.
ago. 12-06-2009 18:17
Tomy M. ma całkiem niezły pomysł na uciążliwego sąsiada. Tylko jak zareaguje wtedy Straż Miejska i Policja? ;-) Dobrze byłoby, gdyby wtedy dla dobra sprawy zachorowali na wzrok i słuch. Tylko sądzę, że wątpie, aby tak się stało. Ale tutaj to ja byłabym za użyciem sposobu, który proponuje Tomy M.
~`` 12-06-2009 18:43
Tego typu patologie potwierdzaja fakt ze burak z wiochy wyjedzie ale wiocha z buraka nigdy.
~o hahhaha 12-06-2009 18:56
To na placu takie nieuki mieszkaja, ze poprawnie kilku zdan nie napisza?
~Jano 12-06-2009 20:16
nie jestem zwolennikim glosnej muzyki , ale wydaje mi sie ze jest cisza od 22-do 6 rano i trudno to podobno wolny kraj i moze nich ludzie sie zastanowia bo czy w sklepach czy barach tez glosna muyka leci i nieprzeszkadza ani mi ani moim znajomym , wiec moze dajmy ludziom sie naluchac to w nocy dadza pospac , a nie tylko zakazy czy nasylanie kogo kolwiek na kogo kolwiek
piipi 12-06-2009 20:17
~TOMY M ..ma *fajnie,bo on nie boi sie mezczyzn z silnymi lapkami !
~kmam 12-06-2009 20:44
do 12-06-2009 16:33 | ~hahhaha : hałas ci mózg zlasował?
~Kodeks Wykroczeń 12-06-2009 21:07
Straż Miejska jest do niczego bo: § 51 Kodeksu Wykroczeń mówi Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój ...... I proszę zwrócić uwagę, że paragraf ten wcale nie określa pory dnia. To ja się pytam za co Strażnicy miejscy biorą pieniądze?
~xyz 12-06-2009 21:09
Tejo to zawsze jakis fajny i niezwykle wazny temat znajdzie.
~łośsuperktoś 12-06-2009 21:33
niby cisza nocna jest od 22 wiec sobie gra ;)
~jelinek 12-06-2009 22:32
Wymienić osobę odpowiedzialną za funkcjonowanie Straży Miejskiej, wymienić Komendanta Policji za brak nadzoru nad funkcjonowaniem tych służb. Wybór Prezydenta Miasta poprzedzić egzaminem kandydata ze znajomości podstaw prawa.
~mb 12-06-2009 22:34
wszystko do czasu aż w końcu znajdzie się jakiś pan co mu za to porostu przy....oli i taki będzie finał.Oby tak się stało.Koleś nie jest bogiem i sam nie mieszka.
~naj 12-06-2009 23:19
drodzy państwo, dużo teorii mało praktyki. Proszę zapamięać -"cisza nocna obowiązuje w wojsku na kompanii". Gdy przychodzę nad ranem po pracy mam prawo do wypoczynku ( np.o godz. 10, 11 czy 12) i żaden meloman mi w tym nie przeszkodzi. Ile to kosztuje 10 minut u dzielnicowego. Siadam, zakładam nogę na nogę, dzielnicowy sporządza wniosek o ukaranie. Ja podpisuję i wychodzę. Jeszcze krócej niż w banku. Następnie delikwent odpowiada przed sądem z art 51 kodeksu wykroczeń (..kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca ciszę.... podlega karze..) Drodzy Państwo nie dajmy się ogłupić, resztę załatwia sąd (SĄD)
piipi 13-06-2009 0:33
~NAJglosniejsza jest tesciowa,ktora po obfitej kolacj ..chr,chrr,rrr + bum bum = glosno i brzydko pachnie.
~do postu z g.9.30 z dn.12.06 13-06-2009 2:53
Uważaj, żeby ten komar cię w du.ę nie ugryzł, hehehe bo potem idąc przez miasto śmiesznie bedziesz wyglądał, drapiąc się po zadzie, buhahaha
~~efunia 13-06-2009 11:50
też bardzo głośno słucham muzyki bo lubię, moi sąsiedzi najpierw nasyłali straż miejską, a teraz już się przyzwyczaili bo nikt mi nic zrobić nie może. takie życie- słabszy ginie ;P
~s do piipi 13-06-2009 17:53
Jeżeli tak wygląda Twoja teściowa(współczuję) to jak musi wyglądać i zachowywać się jej syn(Twój mąż). Teraz rozumiem Twoje podejście do "mężczyzn" Drodzy forumowicze proszę o wyrozumiałość dla piipi.
~ursula 13-06-2009 20:07
Piipi to biedna istota, ma tylko ten swój internet i to wszystko, wiec niech sobie pisze bo tylko tyle jej :) Kiedyś musiała być skrzywdzona, najprawdopodobniej przez swojego ojca ( wszyscy wiemy o co chodzi ) i teraz jest tego efekt.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Powstaje autorski film w Karkonoszach

Protest oświaty

Konkurs wielkanocny rozstrzygnięty

Egzaminy gimnazjalne w mieście (mimo strajku) trwają

Remont już blisko

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
352
Tak
68%
Nie
30%
Nie wiem
2%