MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dyrektor Książnicy Karkonoskiej: Książki dla czytelników, czytelnicy dla książek!

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 22 lutego 2013, 8:35
Aktualizacja: Sobota, 23 lutego 2013, 9:22
Autor: Alicja Raczek
Dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli zabrać głos w bardzo emocjonalnej dyskusji na forum „Jelonki”. Dziękujemy za wszystkie ciepłe i miłe słowa. Z uwagą zapoznaliśmy się z krytycznymi komentarzami – stanowią doskonałą okazję do pogłębionej refleksji, bo nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej.

Chciałoby się zakrzyknąć, parafrazując stare hasło. Jelenia Góra jest prawdopodobnie jednym z nielicznych miast w Polsce, w którym toczy się tak gorąca debata na temat książek. Szkoda tylko, że nad ich stanem fizycznym a nie zawartością literacką. Ale może i do tego dojdziemy.

Dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli zabrać głos w bardzo emocjonalnej dyskusji na forum „Jelonki”. Dziękujemy za wszystkie ciepłe i miłe słowa. Z uwagą zapoznaliśmy się z krytycznymi komentarzami – stanowią doskonałą okazję do pogłębionej refleksji, bo nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej.

O jednym możemy zapewnić – nasz stosunek do książek nie ulegnie zmianie. Temperatura dysputy świadczy, że zarówno czytelnikom jak i bibliotekarzom chodzi o to samo: zbiory biblioteczne są dobrem publicznym – tak je traktujemy i dążymy do tego, aby tak były traktowane.

Swoje stanowisko na ten temat przedstawiliśmy już w artykule opublikowanym niedawno na łamach jeleniogórskiej prasy. Zainteresowanych zapraszamy do zapoznania się z nim na stronie Książnicy Karkonoskiej: http://biblioteka.jelenia-gora.pl//.

Z poważaniem
Alicja Raczek
p.o. dyrektora
Książnicy Karkonoskiej

Ogłoszenia

Czytaj również

Cieplice pod selfie

W setne urodziny Tomaszewskiego

Niebezpieczne wyzwania

Komentarze (42) Dodaj komentarz

~AoL 22-02-2013 9:15
Pani p.o. dyrektora KK zamiast zwalniać pracowników powinna zrzec się części swojego wynagrodzenia aby ratować stanowiska pracy. Wtedy może osoby zatrudnione w Książnicy chociaż trochę zaczęły by Panią szanować. Panie prezydencie Zawiła prosimy wrócić na swoje stanowisko i zrobić porządek z tym bałaganem, który wprowadziła Pani Raczek.
~kajl. 22-02-2013 9:27
Świetny i trafny komentarz.
~beee 22-02-2013 9:45
Aby uniknąć owych fal na stronach książek ,na początek proponuję jako konieczność zmianę techniki sprzątania na półkach : jeżeli póleczka sprzątana jest na mokro, należy starannie przetrzeć ją na sucho i jeszcze nie spiesząc się nadto odczekać chwileńkę, przed ponownym zasiedleniem półek książkami. Proponuję również zrezygnować z przecierania okładek -nieważne,że foliowe,mokrą ścierką a przetrzeć je na sucho.Jeżeli noszenie pod pachą jest szkodliwe, to kąpanie książek -tym bardziej.
~ 22-02-2013 10:08
instrukcja czytania ksiazki wypożyczonej z bibloteki: 1/ czytaj zawsze z maseczka na twarzy i bialych rękawiczkach- książke kladz zawsze na bialym obrusie, kladz ksiazke po przeczytaniu na specjalnie do tego celu wytyczonego miejsca- moze byc to specjalna polka powieszona na odpowiedniej wysokosci i miejscu skad by bylo widoczne okno, ale tak by promienie sloneczne nie nagrzewaly ksiazki, a przeciąg nie przewracal kartkami, nie kichac i nie kaszlec a nawet nie oddychac gdy czytasz książke, gdyz mozesz ja zarazic, -- a tak to jestem przeciwniczką bibliotek gdyz na ksiazkach jest mnostwo bakterii i wirusów i nigdy nie wiadomo kto na co choruje i jaka chorobe mozna podlapac
~beee 22-02-2013 10:28
cyt" (...)gorąca debata na temat książek. Szkoda tylko, że nad ich stanem fizycznym a nie zawartością literacką(...). I tu mamy problem przynajmniej dwoistej natury. Znakomita część księgozbioru, to klasyki. A zatem wywrócone na każdą stronę przez znawców literatury, przetrawione ,zwrócone w postaci intelektualnej papki w darze dla przeciętnego czytelnika. I co tu jeszcze dyskutować, gdy myśl wielka zwykle zmusza usta do milczenia.Do dyskusji nad pozostałą częscią literatury, takiej , świeżutkiej, nie dojdzie, bowiem swoimi głosami w tej dyspucie ucięliśmy, jedyne, do tej pory ,najpewniejsze żródło finansowania zakupu książek. Ot,taki strzał w stopę, zdaje mi się ,drodzy czytelnicy. Na szczęście są e-booki i internet.Ale w ogólnym rozrachunku, nie ma złego, co by na dobre
~cd 22-02-2013 10:34
nie wyszło. Bibliofil zadowolony, z kawką i ciasteczkiem np. będzie mógł czytać ulubioną literaturę z własnego kompa, nawet w wc ,a JG wzbogaci się o kolejne muzeum -skansen książki. Tylko wojowniczki o zdrowie książek mogą zostać na lodzie, bo w końcu ile osób będzie pilnować eksponatów. Mawia się, że rewolucje pożerają swoje dzieci a nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
~szacunek 22-02-2013 10:43
Polacy nie szanuja własnego kraju. A cóż mówić o książkach. Duża część traktuje czytelnictwo jako karę i targnięcie sie na prawa uczniowskie i prawa obytelskie. Nauczyciele każą czytać, rodzice zmuszaja do czytania. Przy okazji: jeśli nie szanują książek rodzice nie będą je szanowały dzieci
~do dyrekcji 22-02-2013 10:46
Jak ktoś tak dziękuję, to oznacza jedno, cukrzy, a jak cukrzy, to oznacza, drugie,że nie jest tak jak się opisuje i jak ten co cukrzy mówi,że jest:) Prawda jest taka, ani Zawiła się nie nadaje na dyrektora ani obecna dyrektor!!!! Cukrem karmi się konie, to już tak odnośnie tego oficjalnego apelu do czytelników, co z tym działem regionalnym, skoro to jest miasto turystyczne, to czy będzie szerszy dostęp do tych książek, czy tylko siedzenie w ławce i przeglądanie pozycji:)
~ignac 22-02-2013 10:49
w tej instytucji pracownicy się nudzą, jest ich za dużo, tam nic się nie dzieje i na poszczególnych filiach Książnicy także, np. w Cieplicach na placu Piastowskim, na Sygietyńskiego obok przychodni Specjalista i w pozostałych, tam jest wszędzie przerost w zatrudnieniu do wypożyczania wystarczą dwie osoby jak dawniej bywało!!!!!!!!!! Za co Zawiła im płaci i tej p.Raczek!!!!!!!!!! TaM NIE MA NIGDY KONTROLI, NIKT Z ZEWNĄTRZ SIĘ NIE INTERESUJE, P.KEMPISTY, OD CZEGO PANI JEST, ZA CO dostaje ta pani wynagrodzenie???/
~beee 22-02-2013 11:00
~ do dyrekcji, zdecydowanie protestuję dbając w ten sposób o zdrowie koni, koni się nie karmi cukrem,bo on bardzo koniom ( jak i ludziom ) szkodzi. Konie nagradza się kostką cukru lub im się w ten sposób przypochlebia ( a wtedy tych kostek cukru musi być więcej , inaczej koń nas oleje )
~śpioch 22-02-2013 11:09
Witajcie ja korzystam z małej biblioteki w Podgórzynie obsługa jednoosobowa Pani miła,uprzejma, doradzi ,podpowie,.Pomimo niewielkich nakładow na książki , zawsze mozna coś dla siebie wypozyczyć. Mozna pracować w pojedynkę nie trzeba sztabu ludzi do jednej filii a ta biblioteka też jest czynna 8 godzin i ta pani sama wszystko robi , sprzata odsnieża zakupuje książki, oprawia opracowuje. Brawo dla tej biblioteki .
~**chipo 22-02-2013 11:18
@~śpioch ... i to jest właśnie sedno sprawy, by pracować w bibliotece, trzeba kochać ludzi i książki... a miłości do nich nie da się nauczyć, z nią się człowiek rodzi.
~cd 22-02-2013 11:30
Wydaje się, że w oceny pracowników są niesprawiedliwe, książnica to nie tylko wypozyczalnia książek ale masa imprez. Ciągłe wystawy, spotkania, konkursy dla maluchów to również wymaga nakładów pracy bibliotekarzy. Może nie wszyscy to ideały ale większość zna i lubi wykonywaną pracę nawet wtedy gdy z powodu obcięcia środków pełnią rolę ochroniarzy. Zarobki nigdy nie były wysokie.
~czytelnik by 22-02-2013 11:50
Niech sobie te książki wsadzą głęboko.... na zaplecze
~TRH 22-02-2013 11:51
wszyscy PISZA NA TEMAT KSIAZNICY JA TEM MAM ZAWSZE DOBRE ZDANIE PANIE POMAGAJA MI ZAWSZE JESLI TYLKO POPROSZE ALE FILIA NR3 TO NIE TYLKO W MOJEJ OPINI NIEPOROZUMIENIE TAKZE MOI ZNAJOMI NARZEKAJA NA CHAMSTWO I BRAK KOMPETENCJI PRACOWNIKÓW TEJ FILII NIE BEDE SIE ROZPISYWAŁ NA TEN TEMAT TYLKO STRESZCZE SENS TEGO NIECH PANIE SIE NAUCZA TAM ZE NIE MY JESTESMY DLA NICH TYLKO ONE DLA CZYTELNIKÓW NA KAZDA PROSBE O SPRAWDZENIE NIE MAJA CZASU ,ALBO JEST JEDNA PANI KTÓRA NIE MA POJECIA O OBSŁUDZE KOMPUTERA DO TEGO DOCHODZI ZACHOWANIE PEŁNE ŁASKI
~Marcin1984 22-02-2013 12:00
do ignac - widać, że nie masz kompletnego pojęcia o pracy w bibliotece. Niestety nie jest to praca polegająca tylko i wyłącznie na podawaniu książek, piciu kawki i jedzeniu ciasteczka. a co do zatrudnienia - w Cieplicach nie pracują już wszyscy pracownicy. Poza tym poleciało trochę osób z KK. Więc jak nie masz dostatecznej wiedzy w temacie - to się nie odzywaj
~Leon ksiazka 22-02-2013 12:06
Przeczytałem - ale przynajmniej jeśli chodzi o mnie - komentarz pozostał niezrozumiały. W książnicy jest jak z naszą policją - nie ma możliwości pouczenia a najmniejsza plamka jest powodem wymiany książki. Gdybym zalał książkę czy ją zatłuścił - wstydziłbym się ją przynieść i bez żadnej zachęty bym ją wymienił ( mam własny prawie trzytysięczny księgozbiór i wiem co się dzieje z książkami zalanymi i zatłuszczonymi). Ale jedna plama, którą książka miała od początku, wydaje mi się zbytnią przesadą publiczne ściganie i wymiana - bo naprawdę skończy się to tym, że będą pracownicy i książki. I nikt więcej...
~Parnassus 22-02-2013 13:15
Szanowni analfabeci zabierający głos w sprawie książek - należy pisać "ODNOŚNIE DO", nie "ODNOŚNIE", ponieważ "odnosimy się DO czegoś lub kogoś". Krótko mówiąc - zamiast mówić o książkach, należy je czytać.
~do parnassus 22-02-2013 13:47
nie "odnosnie do" tylko w odniesieniu do...
~czytelnikk 22-02-2013 13:51
LUDZIE, TRADYCJONALIŚCI, BIBLIOTEKARZE - nie utożsamiajcie czytelnictwa z wypożyczaniem książek z biblioteki!!!!!! ...zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w dobie czytników, iPodów, laptopów...cóż, świat się zmienia, po wynalezieniu żarówki zbankrutowali producenci kaganków łojowych, z rozwojem motoryzacji odeszliśmy od dyliżansów, teraz obserwujemy zmierzch nośników papierowych, smutne, ale logiczne
~uhahany 22-02-2013 14:07
... a ziemia dla ziemniaków, a klient pod krawatem jest mniej awanturujący się... Powoli zaczynam rozumieć swoją małość wobec niektórych oświeconych na stanowiskach. O ja niegodny.....
~beee 22-02-2013 14:16
Szanowny Parnassusie, witaj w klubie analfabetów. Witamy i podejmujemy Cię serdecznie. Zgodnie z def.slownikową,analfabeta to ktoś, kto nie posiadł W OGÓLE zdolności do pisania i czytania, zwyczajowo zaś określamy mianem a. osoby popełniające (często)błędy w mowie i piśmie. Norma słownikowa stanowi, że masz rację "odnośnie do" ale niekoniecznie w kwestii analfabetów. Zatem nasz naród w 99,999999(9) proc. złożony jest z analfabetow . Krótko mówiąc - zamiast mówić o książkach, należy je czytać i uczyć się ciągle pomimo wieku. Dowód na duży proc".analfabetow ""Dyktando narodowe " .Tam zwycięzcy też popełniali błędy.Zeromski popełniał ogromną ilość błędów, a jego życiorys opracowany np. przez M.Jastruna nie zawierał słowa analfabeta. Jesteśmy niechlujami językowymi i tyle.
~wierna czyte 22-02-2013 14:18
Od lat chodzę do biblioteki na ul. Różyckiego , moim zdaniem są tam bardzo miłe panie , które jeśli tylko poproszę pomogą przy wyborze książek, porozmawiają . Jak ładnie wygląda ta biblioteka. No cóż czasami gdy jest dużo ludzi, a zwykle jest ich sporo, trzeba poczekać, ale panie nigdy nie odmawiają pomocy. Ten pan co mówi o chamstwie to musiał być chyba w innej bibliotece, niż ta do której ja chodzę . Musiał sam być niegrzeczny albo coś przyskrobać…. Poza tym ta agresja pisana dużymi literami …!?.Panie muszą pilnować porządku…. Jeśli jesteśmy grzeczni , kulturalni to nikt nie ma powodu nas żle traktować !!!
~deka 22-02-2013 15:30
czytam, korzystam z kk, mimo narzekania nowosci calkiem calkiem, rezerwacja ksiązek, powiadamiają jak mozna juz odebrac, konto w necie, o co wam biega
Dark 22-02-2013 15:49
Ja od niedawna korzystam z usługi Filii 7 i jestem bardzo usatysfakcjonowany z obsługi Pani bibliotekarki. Zawsze niesie pomoc w wyszukaniu lektury mi niezbędnej. Ponieważ jestem w trakcie pisania pracy doktoranckiej książek potrzebuję b dużo, jeżeli biblioteka nie posiada takowych Pani zawsze wyszuka w którym mieście się znajduje a nawet mi ją zamówi. Kiedy przez długi czas korzystałem z czytelni dostałem kawe. Pani jest bardzo kompetentna, posiada dużą wiedzę a co jest najważniejsze jest bardzo miła i nie tylko dla mnie lecz dla Wszystkich cztelników i takich własnie ludzi życzę dla wszystkich placówek kk
~Parnassus 22-02-2013 16:39
Chociaż, jak mówią, dowcip wymagający objaśnień jest podwójnie nieśmieszny, odpowiem. Moje użycie słowa "analfabeta" opierało się na jego znaczeniu uzualnym, wyzyskanym dla celów obraźliwych. Niechlujstwo językowe jest tutaj znaczącym eufemizmem, używanie tego rodzaju idiotycznych "plecionek" językowych jest po prostu świadectwem braku jakiegokolwiek kontaktu z literaturą. Jesteśmy nieczytaczami, ot, co.
~Ola 22-02-2013 16:44
Od lat korzystam z biblioteki przy ulicy Różyckiego i jestem zadowolona z obsługi. Jest tam czysto i schludnie.Książki na półkach nie muszą stać jak pod sznurek nie w tym rzecz. Najważniejsza jest przyjazna atmosfera dla czytelników.Radze tym co mają wątpliwości samemu się w tym przekonać. TRH chyba problem jest z tobą.
~Parnassus 22-02-2013 16:45
Drugiemu domorosłemu językoznawcy odpowiem, że zarówno sformułowanie "w odniesieniu do", jak i "odnośnie do" mają podobną wartość (w sensie poprawnościowym). Szkopuł tkwi w tym, że nie do każdej konstrukcji stylistycznej te formy pasują, ponieważ są bardzo oficjalne.
~beee 22-02-2013 17:18
Aaaa, słowo analfabeta miało być wykorzystane do celow obrażliwych?Taki charakter, więc wszystko jasne. Aaaaa w czym dowcip?- jeśli mozna zapytać, bazując na tym ,że pytania nie są głupie ,tylko odpowiedzi... A czlowiek ,ktory oszukał diabła w zakresie literatury ścisłej ( np.fizyka kwantowa,jądrowa , preparatyka chemiczna , też taki oczytany i bezbłędny czy już troszkę gorzej, analfabeta rzec by można?
~ek 22-02-2013 17:39
Pani Kasiu! Gratuluję, świetny artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
~Kobity 22-02-2013 18:09
Te nasze kobity w tej KK som zafsze mile dla karzdego. Zafsze gdy potszebuje pomocy, otszymuje łod nich dobra rade. Siedzom tam łone cały dzionek. łod rana do wieczora a te ich pensyjki ich takie niskie. A ta pani po dyrektor jeszcze je ino zwalnia i szuka łona cały czas pieniendzy. Bo to takie ssace pijawki te ludzie. Jak się dorwą do koryta to odejsc nie chcom i da się je łodciagac stamtad. A te dobre ludzie tylko potem cierpiom i noszom wszystkie konsekwfencje. ł
~Parnassus 22-02-2013 19:02
Miało to być obraźliwe, bo teraz zewsząd odnośnie i odnośnie, szlag mnie trafia, kiedy to słyszę (tu: czytam, dopisek dla jelonkowych badaczy ścisłości). Ale pewnie nie powinienem się napinać, w końcu to tylko jelonkowicze. A z nimi jest jak u Kazantzkisa: dupa młynarki to tylko dupa młynarki, nie można od niej wymagać zbyt wiele.
~ignac 22-02-2013 19:09
do ~Marcin1984 - widać, że to TY nie masz żadnej wiedzy o PRZEROSCIE W ZATRUDNIENIU W KSIAZNICY KARKONOSKIEJ.
~zosia 22-02-2013 19:49
Mnie sie w to wieszyc nie chce. łone takie pszemile som.
~po-datnik 22-02-2013 20:03
Dawniej były biblioteki, w których wypżyczało się książki na normalnych zasadach. Obecnie w ramach nowo-staro-mowy mamy książnicę zbliżoną funkcjami do muzeum(karkonoskiego). Bardzo dobrze, że dbają o książki bo przecież gablota muzealna zamknięta na kłódkę chroniona dodatkowo monitoringiem nadzorowanym przez firmę ochroniarską jest najlepszym zabezpieczeniem księgozboru, który został zakupiony z moich podatków.
~MaćkoPL 22-02-2013 23:46
Gdybym tu nie mieszkał, to czytając to wszystko pomyślałbym, że Jelenia Góra to miasto szczęśliwych ludzi, którzy rozwiązali juz wszystkie swoje problemy i teraz mogą zająć się ,,emocjonalnymi dyskusjami" o przechowywaniu książek. Nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać, po dzisiejszej wizycie w urzędzie pracy bliżej mi było do tego drugiego. Teraz przeczytałem to + wasze komentarze i czuję się jak przystało na mieszkańca domu wariatów. Mógłbym zrobić komuś 120 dziur nożem śmiejąc się w głos, a potem posadzić go przy stole, zrobić nam obu herbaty z sokiem malinowym i zapytać go, co ostatnio wypożyczył w Książnicy Karkonoskiej i czy odpowiednio to przechowuje. :D
~ 23-02-2013 8:54
Jak myślicie czy Zawiła przyzna sobie 13 wypłatę w ramach,że tak powiem dobrej zawiłej roboty??? Niech redakcja ,to zbada:)
~dark z 15.49 23-02-2013 11:11
kawe co robi to na pewno Pani kierownik bo jest bardzo przesympatyczna.
~ 23-02-2013 19:05
ja bym za 1200zł ngdy tam nie pracował,wymagania jak hol.. min MGR a 1200 pensji,więcej po podstawówce można przy zamiataniu ulic zarowić tak sie porobiło,ale nie po to człowiek się uczy by ulice zamiatać.Znam tam pracownika i widziałem przelew osobiście ile zarabia
~Firma 23-02-2013 19:39
Co to za firma ta KK?. 1200 zł i siedzieć od rana do wieczora przy książkach bez życia prywatnego. Parodia
~Panipooooo 23-02-2013 19:43
Pani po Dyrektor, proszę zrezygnować z części swojego wynagrodzenia, jak się Pani tak martwi brakiem kasy. Zwalniać ludzi to każdy głupi potrafi. Tutaj jest potrzebna osoba wykształcona i kreatywna, która umie wprowadzać nowe rozwiązania. Ogłaszam konkurs na stanowisko dyrektora Książnicy Karkonoskiej.
~ 11-04-2013 21:27
Chodzę do biblioteki na ul. Różyckiego , moim zdaniem są tam bardzo miłe panie ... Ale jest również jedna pani, która zbytnio nie zna się na książkach i zazwyczaj jak nie wie czy taka książka jest na fili i nie umie sprawdzić to od razu mówi że nie maja tej książki ... Polecam tą bibliotekę ale tylko wtedy gdy są te dwie bardzo miłe młode ,które zawsze wam pomogą wyborze i znalezieniu książek ... Panie POZDRAWIAM :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Stoi na stacji lokomotywa...

Wystartowała gra miejska

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Wypadek przy baniakach  

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
412
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%