MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dworskie dożynki pełne smaków i cudeniek

Wiadomości: Region
Poniedziałek, 13 października 2014, 7:52
Aktualizacja: Wtorek, 14 października 2014, 23:58
Autor: Angela
Fot. Angela
Około pięćdziesięciu wystawców z całej Polski, a także z Litwy zjechało na weekend (11–12.10.) do Łomnicy, gdzie odbył się festyn dożynkowy. Było bogactwo produktów regionalnych i rzemieślniczych, było rękodzieło, a także oprawa muzyczna w wykonaniu zespołów: ludowego – Janicki oraz jazzowego – „Night Jazz Orchestra”.

To kolejna impreza Pałacu Łomnica, którą organizatorzy mogą zaliczyć to udanych. I tym razem „Dożynki we dworze” przyciągnęły setki uczestników szukających niepowtarzalnych produktów i smaków, a także dobrej zabawy i odpoczynku od dnia codziennego.

- Przyjeżdżam tu z rodziną od wielu lat, bo kocham góry i takie właśnie klimaty – mówił Andrzej Smoter ze Strzegomia. – Nie nastawiamy się na kupowanie, ale przede wszystkim na odpoczynek i podziwianie prezentowanych produktów, które są prawdziwymi dziełami sztuki – dodał.

Takie dzieła sztuki prezentowała m.in. Maria Romel z pracowni dekoracji artystycznych, której efekty pracy można podejrzeć na stronie artcandles.pl. – Robienie zdobionych świec to moja pasja, którą realizuję po pracy, dla relaksu i wycieszenia się. Tworzę od kwietnia br., a moje świece dostały już pierwsze miejsce za pamiątkę rękodzielniczą na Dolnym Śląsku, a w Jeleniej Górze wygrały konkurs międzynarodowy – mówiła autorka. – Wszystko zrobione jest moimi rękami. Kiedyś pewien chłopak, który chciał oświadczyć się ukochanej, przyszedł do mnie i poprosił o świecę, która przemówi za niego. Wybrał czerwoną z serduszkami. Kilka minut później zobaczyłam tę parę idącą razem, rozpromienioną. Zrozumiałam, że się udało. To było niezwykłe – dodała.

Sporym zainteresowaniem cieszyło się również stoisko z odzieżą lnianą z pracowni Marty Budnik. Można było na nim znaleźć przepiękne narzuty i tuniki, proste i zdobione, ale również ozdoby na szyję i rękę – wszystko z prawdziwego, ale importowanego lnu. Cena tych prostszych wdzianek to około 80 zł, tych zdobionych – ponad 100 zł.

Klimaty pięknej złotej jesieni królowały na stoisku „Kłosek” Natalii Branickiej z Wrocławia. Kompozycje suchych kwiatów przygotowane zostały tu tematycznie jako dekoracje okolicznościowe, ozdoby kuchenne, stroiki świąteczne oraz cuda na specjalne okazje.

Niesamowite, zdobione i rzeźbione wydmuszki jaj gęsich, wianki, lawendę i biżuterię można było podziwiać i kupić na stoisku Grażyny Idasiak z Kowar.

Gliniane figury, w tym anioły, lampiony, elfy, koty, ludzkie postacie czy skarbonki -auta z czasów PRL-u prezentowali na swoim stoiku Marzena i Wojciech Stanek z Zielonej Góry.

Warsztaty artystyczne poprowadziły m.in. Jolanta Szewczyk prowadząca galerie w Cieplicach oraz Agata Szmigrodzka, instruktorka tańca ze Szkoły Tańca Tabor i autorka książek regionalnych.

- Co roku staramy się przyciągać na nasze imprezy jak największą grupę wystawców, bo naszym założeniem jest promowanie rękodzieła i produktów regionalnych – mówiła Aleksandra Marczyk z Pałacu Łomnica. – Zapraszamy wystawców z Dolnego Śląska, ale również z całej Polski, a tym razem pojawiło się także stoisko z Litwy, na którym można kupić przepyszne wędliny. Chcemy, by nasi goście miło spędzili czas, odpoczęli w naszych pięknych okolicach. Do dyspozycji jest nie tylko dwór, ale także Pałac, który można zwiedzać i uroczy park, w którym wielu gości spaceruje korzystając z pięknej pogody. Mamy też sklep folwarczny, w którym można kupić wyroby regionalne i zdrową żywność. Jest kuchnia ziemiańska i wiele innych atrakcji. Zadbaliśmy o oprawę muzyczną przez całą imprezę – dodała Aleksandra Marczyk.

W sobotę gości bawił zespół ludowy Karkonosze z Gruszkowa na przemian z zespołem jazzowym Night Jazz Orchestra w składzie: Artur Nowak (puzon, saksofon), Andrzej Kolasiński (Gitara) i Robert Wróblewski (piano). Wczoraj zabawę wokalno – taneczną, ze sporą dawką świetnego humoru, przygotował dla gości zespół ludowy Janicki oraz kapela jazzowa Night Jazz Orchestra.

Tych, którzy tym razem nie dojechali do Łomnicy, organizatorzy już zapraszają 11. listopada na Rodzinne Święto Niepodległości w Pałacu Łomnica z mini kiermaszem, na Święto Pierników (15.-16.11. ), następnie na Kiermasz Adwentowy (29-30.11.) i jego kontynuację (6.– 7.12.).

Ogłoszenia

Czytaj również

Po Koronę Gór Polskich

Wybory: Zwycięstwo PiS

Współpraca KPN z Muzeum Śląskim

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~kierowca. 13-10-2014 8:45
Niech Niemka zainwestuje w większy parking,bo tamtędy się przejechać nie da jak ludzie stawiają swoje auta koślawo po obu stronach drogi a ludzie chodzą środkiem drogi bo pobocza już nie ma!!!
~Wiem 13-10-2014 8:52
Po kiego ...ja tyle zdjęć. Zamiast jakość jest jakoś.
~jan 13-10-2014 9:40
oj "kierowca" ty to chyba masz koślawy mózg , ze nie docenisz inicjjatywy Pani Elizabeth , wolałbyś pewnie tam chodzić w gumiakach między ruiną i połamanym traktorem .
~ 13-10-2014 10:11
Te kierowca! Niemka inwestuje i robi cos, czego Polacy do tej pory nie umieli. najwyzej potrafili wszystko po wojnie zdewastowac. Polak sie znalazl.
~PL 13-10-2014 12:37
Do kierowcy . Jak widać tylko narzekać potrafisz. Twoim problemem jest parking a zobacz z jakim problemem zmierzyła się Pani Elizabet odbudowali to . Gdyby nie Oni to juz dawno tam była by tylko kupa kamieni. Ta "Niemka" jak nazywasz dla mnie i dla innych Pani Elizabet robi więcej dla regionu niż gmina. Taka prawda.
~ADA 13-10-2014 12:44
Szkoda ,że tak mało rozreklamowane.Jelonka zawsze po czasie podaje takie informacje
~ 13-10-2014 13:18
W Polsce gdybys nawet byl aniolem, to zawsze znajdzie sie ktos (kierowca), komu przeszkadzac bedzie szelest twoich skrzydel...
~kierowca. 13-10-2014 14:06
Czy ja powiedziałem że to źle że takie festyny sie odbywaja? Nie. Po prostu chcę tamtędy bezpiecznie przejeżdzać nie martwiąc się o lakier mojego (i cudzego) samochodu, lub że kogoś niechcący potrącę bo wejdzie mi pod koła nie mając możliwości przejścia poboczem z powodu nieudolnie zaparkowanych tam pojazdów.
~kierowca. 13-10-2014 14:10
btw.fajnie że Niemka organizuje takie rzeczy, szkoda tylko że płaci takie marne grosze ludziom którzy tam pracują...
~ja 13-10-2014 14:58
wszystko ładnie,pięknie ale te muchy łażące po serach i kiełbasach- nie ma jakiś gablotek do osłony?
~ale jaja 13-10-2014 16:58
a ile ci taka mucha zje? a jak dołoży to masz więcej !!!oferta nieźle "nafaszerowana "to tez niezły przysmak! po zakupie, gdzie oferowano "z ręki" bez ważenia kindziuka(firmowo pakowany),okazuje się,że nie 270 gram , a 230 gram kosztuje 27 złotych polskich! tak to nabija się w butelkę klienta,ale na takim targu widać można wszystko,nawet mucha jak łaziła i coś tam dołożyła od siebie,to nie było deklarowanej wagi,ale jaja,ale jaja!!!
~boska 13-10-2014 17:14
Powiem tak byliśmy w gronie znajomych i było wspaniale...jeszcze przy ognisku powtarzaliśmy piosenki zespołu zakopiańskiego i te kawałki o stringach/kto był to wie o czym piszę/....ale.....i tu się zgadzam z "ja".Zakupiliśmy kiełbaski po 8zł za szt.i kaszaneczkę po 7zł.za szt. wszystko w słońcu...chleb wysuszony podawał nam pan,który miał palec zawinięty plastrem,brudne ręce i bez rękawiczek.Myślę,że facet był z łapanki za marne grosze...nie zapytałam o książeczkę sanepidowską.Kaszanka była wstrętna,nigdy nie będę tam nic jadła aczkolwiek będe podziwiała piękne wystawy.
~ocetto 13-10-2014 17:28
Taaaa...następnym razem niech pozapraszają wystawców z Niemiec, z tej części Heimat, z ich kiełbasami, jeleniogórskim piwem i z pewnością mucha nie siądzie:p Fajnie, że się impreza odbywa:)
~Mieszkanka 13-10-2014 18:28
Zgadzam sie z kierowca. Nieraz nie bylo jak wysiasc z autobusu, bo wszedzie auta stoja. Nawet parkuja przy bloku, gdzie jest znak zakazu- mysla, ze jak wjada od str. przystanku, gdzie nie ma znaku to jest git. ADA- takie imprezy sa co roku od kilku lat, wystarczy wejsc chociazby na strone internetowa, gdzie jest kalendarz imprez, a nie biadolic, bo poleconego nie wyslali pod nos.
~kierowca. 13-10-2014 20:28
Ta mucha to pewnie z Niemiec przyleciała na kiermasz. Dobrze że auta nie parkowała, uff! :)
~janina2 14-10-2014 0:26
Uwaga. Będzie kiermasz pierników. Pierniki też nie do jedzenia. W sklepiku firmowy, za to, ciasteczka wspaniałe.
~janina2 14-10-2014 0:27
Kto nie chce, niech nie kupuje. Przymusu nie było. Mi się też nie podoba, że napoje są nalewane z dużych butelek, pozbawione gazu i smaku. Kawa koszmarna. Na kirmaszu wyroby okropne, stare, na wielu już jarmarkach "wymemłane". Nie kupiłam. Nikt mnie nie zmuszał do zakupu.
~parafianka 14-10-2014 7:54
Byłam i wspaniale bawiłam się. Kupiłam kilka drobiazgów. Marudzącym dla przypomnienia: http://www.rp.pl/artykul/442784.html
~Jan 23-10-2014 22:17
A diabli tam z jakąś nawiedzoną Niemką !. Co ludziom po tych zatęchłych budowlach ?. Region się dramatycznie wyludnia i ubożeje i to jest temat !.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Seniorzy świętowali

Spór o edukację seksualną

Powstaje taras widokowy na Szrenicy

Trudny dojazd do SP 3

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
311
Tak
56%
Nie
36%
Nie wiem
8%