MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dworcowa awantura

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Sobota, 29 września 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 29 września 2007, 8:03
Autor: JEN
Fot. KDR
Radni zarzucają burmistrzowi złamanie ustawy i działanie na niekorzyść gminy.

Grupa radnych Karpacza twierdzi, że Bogdan Malinowski złamał uchwałę rady w efekcie czego gmina straciła dworzec kolejowy.
– Nieprawda. Uchroniłem jedynie gminę przed pułapką – uważa szef miasta.

26 kwietnia rada miejska podjęła uchwałę, w myśl której burmistrz miał wystąpić do PKP S.A. z wnioskiem o zawarcie długoletniej dzierżawy dworca kolejowego. To miało zablokować sprzedaż tego obiektu przez ministerstwo transportu. Stało się inaczej, burmistrz wniosku nie wysłał a dworzec trafił w prywatne ręce. To wywołało burzę podczas ostatniej sesji rad. Niektórzy radni twierdzą, że w ten sposób burmistrz złamał kwietniową uchwałę.

- Warunki, jakie zaproponowano gminie Karpacz, były nie do przyjęcia i nie mam zamiaru na takie się zgodzić – powiedział burmistrz Bogdan Malinowski.
Przypomnijmy, że przetarg na sprzedaż dworca został już rozstrzygnięty. Przystąpił do niego tylko jeden oferent i dworzec został „puszczony” za bardzo niską kwotę - 505 tys. zł, a więc tylko o 5 tys. zł wyższą od ceny wywoławczej. Zwycięzca przetargu, by przejąć na własność ten obiekt i rozpocząć tam jakiekolwiek prace, musi uzyskać na to zgodę ministra transportu.

Niedawno Sejm przyjął projekty zmian ustaw, które będą umożliwiały przekazywanie obiektów PKP na rzecz gmin nieodpłatnie. To spowodowało, że Bogdan Malinowski miast wniosku o długoletnią dzierżawę dworca wysłał do PKP SA pismo, w którym informuje, że rezygnuje z tego zamiaru.
Może się jednak zdarzyć, że nim zmiany wejdą w życie, minister transportu zgodzi się na przekazanie dworca zwycięzcy przetargu.

Wiadomość o tym wzburzyła kilku radnych, a próba zadania w tej mierze pytania do burmistrza przez radnego Tomasza Dobieckiego zakończyła się awanturą w kwestiach proceduralnych. Bogdana Malinowskiego nie było w tym czasie na sali a jego zastępca Ryszard Rzepczyński stwierdził, że w tej sprawie wypowiada się tylko szef.

Burmistrz powiedział nam, że nie zamierza narażać gminy na niepotrzebne wydatki i chce dworzec PKP przejąć nieodpłatnie. Stwierdził ponadto, że w listopadzie wybiera się na ogólnopolskie sympozjum, które poświęcone będzie możliwościom pozyskania za darmo obiektów PKP przez gminy. Uzyskana na ten temat wiedza, pozwoli mu na rozwiązanie tego problemu.

Obecny na sesji Rafał Gersten, jeden z pomysłodawców stworzenia Karkonoskich Drezyn Ręcznych, firmy korzystającej z terenu torowiska przy dworcu PKP, poinformował radnych, że według niego nie wykonanie wspomnianej uchwały jest złamaniem prawa i skieruje skargę do wydziału nadzoru prawnego urzędu wojewódzkiego we Wrocławiu.

Bogdan Malinowski stwierdził natomiast, że tego się nie boi, bo nie mógł wykonać wspomnianej uchwały niekorzystnej dla gminy i popiera go w tym zdecydowana większość radnych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Pożegnalna wystawa braci Osipików

Studium na początek

Lwowiacy uczcili Święto Niepodległości

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Tkt48 29-09-2007 11:04
Działania tzw.PKP to kryminał zaniechania wszelkich działań. Są pieniądze z Unii na reaktywację lokalnych połączeń kolejowych, ale nim właaaadze PKP podejmą decyzje to nie bedzie czego remontować. Jak u Kononowicza: ....nie będzie niczego. A winni pewnie będą ci którzy chcą cokolwiek zmienić, bo ośmielili sie burzyć błogi spokój urzędników .
~karpacz 29-09-2007 15:12
Te cale drezyny sa tak potrzebne Karpaczowi jak przyslowiowy wrzod na d... nie dosc ze chetnych do jezdzenia tym nie ma praktycznie wogole to i wogole sam pomysl jakos nie za bardzo... co innego jakby podejsc do tego z innej strony, sam podjazd pod Karpacz jest czy byl chyba kiedys najbardziej stromy w Polsce, jesli nie w tej czesci Europy to fakt, budynek dworca tez jest atrakcyjny do tego duzy parking... jesli by wszystko razem zsumowac to w kazdym normalnym kraju powstalaby tu jakas restauracja z prawdziwego zdarzenia w stylu lat 20 czy 30 do tego transport np z jeleniej gory prawdziwa kolejka spalinowa w stylu retro... i interes by sie krecil, nawet jesli nie byla by to tania knajpa, ale spojrzmy na Ducha Gor czy pan Lopatka narzeka na brak klientow a ceny jakie tam sa kazdy wie... druga propozycja to moze wreszcie cos dla mlodych w tym miescie ktore idzie tylko w kierunku seniorow lub dzieci do lat 15... moze w koncu ktos by pomyslal nad porzadna dyskoteka, nie dla 100 czy 200 osob ale dla 500 albo wiecej.. czemu musimy jezdzic kilkadziesiat czy nawet kilkaset kilometrow zeby moc sie pobawic w lokalach wiekszych niz Atrapa czy Heineken, o karpackim Morskim Oku nie wspominajac... moze by przejecie tego budynku przez miasto, a pozniej odpowiednia uchwala na jaki cel moze byc sprzedany czy wydzierzawiony caly teren... Ludzie zacznijcie myslec przyszlosciowo!!!
~do karpacz 2-10-2007 12:58
I taki jest właśnie projekt KDR drogi kolego.Aby go jednak zrealizować trzeba szeregu działań formalnych. Bez nich poruszamy się w sferze fantazji i pobożnych życzeń. Gdybyś dokładnie przeczytał tekst, do którego się odnosisz zorientowałbyś się, że KDR jest goracym orędownikiem pozyskania dworca przez miasto. Z inicjatywy KDR samorządy Karpacza, Podgórzyna, Mysłakowic i Kowar wystąpiły do PKP z wnioskami o przejęcie linii w celu samodzielnej eksploatacji. W oparciu o stosowne pełnomocnictwa reprezentujemy samorządy w rozmowach z PKP S.A. W wyniku naszych działań PKP złożyły samorządom ofertę dzierzawy linii za symboliczny czynsz 10 zł za km linii miesięcznie. Coż bowiem z tego, że będziemy dysponowali składem retro jesli nie będziemy dysponowali szlakiem, po którym będzie on jeździł. Jak widzisz, drezynki są tylko skromnym elementem projektu o znacznie większej skali, uwzględniającym równiez Twoje postulaty. Nie deprecjonowałbym jednak ich znaczenia. Odegrały one bowiem bardzo ważną rolę wstrzymując likwidację linii. Wbrew temu, co twierdzisz drezyny przyciągnęły na dworzec ok. 10 000 turystów, którzy wsparli nasze działania podpisami pod petycją i w księdze pamiątkowej. Przyciagnęły też uwagę mediów, które swoim przychylnym zainteresowaniem pomagają nam realizować projekt. Wśród nich Jelonki za co składam serdeczne podziękowania dla TEJO. Takich działań nam trzeba. Wujkom "Dobra Rada" dziękujemy, mamy ich pod dostatkiem. Pozdrawiam Rafał Gersten – połowa KDR

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Warsztaty modelarskie

Wypadek przy baniakach  

Pożegnali Słońce

O rozpadających się górach

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
44
Tak
68%
Nie
32%
Nie wiem
0%