MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dwie skrajne osobowości na podwójnym wernisażu w BWA

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 9 marca 2013, 8:33
Aktualizacja: 9:33
Autor: Kamila Nawój
Fot. Jowita Matyśkiewicz
Seweryn Swacha i Jakub Czyszczoń to artyści, którzy zaprezentowali swoje prace wczoraj (8.03) na podwójnym wernisażu w Biurze Wystaw Artystycznych w Jeleniej Górze. Jedne wyciszone, drugie niemalże wylewające się z płócien dzieła, zmuszały zgromadzoną publiczność do refleksji i interpretacji.

Wprowadzenia w imieniu artystów dokonał kurator obu wystaw, Piotr Machłajewski. W krótkich słowach opowiedział o eksponatach, jak również przybliżył sylwetki twórców:

- Wystawy nie mają ze sobą związku, stworzone są przez dwie skrajne osobowości – mówił Piotr Machłajewski. - Są to odmienne światy, z jednej strony ogromny minimalizm, z drugiej zaś nadmiar. Łączy ich podejście do pracy, celebracja tego momentu. Obaj artyści uczyli się w jeleniogórskim Liceum Plastycznym – dodał.

Zaprezentowano dwa spośród trzech cykli prac Jakuba Czyszczonia. Są wyciszone, dają mnóstwo miejsca na interpretację, a wręcz jej wymagają, malarstwo łączy się z grafiką. Obok obrazów przedstawiono również jedną pracę w szkle.

- Ta jedna praca w szkle, to był pewien pomysł, który zdecydowałem się włączyć do wystawy. Traktuję obrazy jak obiekty, przedmioty. Dla mnie nie jest to tylko płaskie malowidło, jest to rzecz, dlatego moje prace nie tylko można zobaczyć na płaszczyźnie, ale także na krawędziach. Szklanki wydały mi się odpowiednie do tej sytuacji, jest to dopowiedzenie do całości wystawy – opowiada Jakub Czyszczoń

Dzieła Seweryna Swachy natomiast niemalże wylewają się z płócien. Przede wszystkim są to prace kolażowe, autor stosuje wszystkie techniki malarskie, od 2013 roku używa również silikonu, kleju, drutu. Sam artysta opowiada:

- Inspiruje mnie codzienny chaos, nie mam takich silnych inspiracji ze świata sztuki, nawet jak coś biorę dla siebie to jest to forma mix-u, rzeczywistość przedstawiam w swój sposób. Przede wszystkim bawię się i szukam formy, często to właśnie forma dyktuje mi temat.

Panowie Jacek i Janusz, którzy obejrzeli obie wystawy byli zachwyceni pracami młodych twórców:

- Są to dwa różne kierunki, zupełnie coś innego. Z każdego obrazu można wyciągnąć inspirację, poddać własnej interpretacji. Sala z dziełami pana Czyszczonia jest wyciszona, kontemplacyjna, druga natomiast nieco nachalna, nierówna. Prace z fakturą, mimo iż zawierające mnóstwo elementów wydają się być spokojniejsze od tych na płaszczyźnie – mówili.

Ogłoszenia

Czytaj również

Zderzenie toyoty z karetką pod szpitalem

Pomoc mają we krwi

Przybywa pasażerów

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~ 10-03-2013 13:24
"skrajne osobowości"...To najlepsze określenie charakeru artystów?
~amator 10-03-2013 21:42
młodym życzę sukcesów....ale tak myślę sobie,że potrzeba jakiegoś objawienia na skalę Beatlesów aby zmienić coś w tej produkcji i konsumpcji światowej i prowincjonalnej kultury.....jest nudno cholera.....dla rozweselenia coś nie na temat ale śmieszne....chyba ,że pomylę kolejność...ten co akompaniował na fortepianie to powinien przekładać nuty,ten co grał koncert na skrzypcach to powinien akompaniować ,a ten co przekładał nuty to on powinien grać koncert....tak mi przyszło do głowy jak oglądałem zdjęcia..........:)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Tak zaparkował!

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Kończy się referendum strajkowe

Wiosna w „ósemce”

Niechlubna pamiątka

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
318
Tak
59%
Jest dobrze, jak jest
15%
Nie
24%
Nie mam zdania
2%