MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dwanaście lat dla nożownika

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 9 listopada 2010, 9:10
Aktualizacja: 9:11
Autor: Angela
Fot. Angela
Taką karę orzekł wczoraj Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze dla Marka S., który styczniu wtargnął do mieszkania byłej konkubiny i chciał ją zabić. Kiedy w jej obronie stanęła siostra, mężczyzna zadał jej cios w klatkę piersiową łamiąc nóż. Następnie fragmentem narzędzia zadał drugi cios konkubinie, po czym wybiegł z mieszkania i wbił sobie inny nóż kilka razy w szyję i pierś.

28- letni Marek S. ze Zgorzelca i jego o sześć lat młodsza konkubina Mariola P. byli ze sobą trzy lata. Przez ten czas dziewczyna zorientowała się, że jej partner bierze narkotyki, pije i jest nieobliczalny. W międzyczasie zaszła w ciążę i urodziła córeczkę. Po trzech latach kobieta zdecydowała się odejść od partnera. Mężczyzna jednak nie chciał tego zaakceptować.

Dzień przed usiłowaniem zabójstwa odgrażał się on Marioli P., że zabije ją oraz ich wspólne dziecko. 31 stycznia przyjechał do miejscowości Ręczyn, gdzie przebywała jego była konkubina z dzieckiem, wyciągnął nóż i rzucił się do dziewczyny, w obronie której stanęła jej siostra, Patrycja P.

Marek S. zadał jej cios w okolicę klatki piersiowej. Na szczęście przy uderzeniu złamał się nóż, a dzięki szybkiej pomocy medycznej kobieta przeżyła. Następnie Marek S. fragmentem złamanego noża zadał kolejny cios Marioli P., ale nie zrobił jej większej krzywdy. Po całym zdarzeniu niedoszły zabójca wybiegł z mieszkania, pobiegł do najbliższej sąsiadki, której wykrzyczał, że chce się zabić.

Wziął inny nóż i wbił go sobie w pierś i szyję. Z nożem w szyi pobiegł dalej, gdzie zauważył go policjant, który próbował go zatrzymać i obezwładnić. Oskarżony na jego widok ponownie wyciągnął nóż z szyi i wbił go sobie w klatkę piersiową, a następnie upadając wbił go ponownie w szyję. Mimo tak licznych ran przeżył.

Marek S. był już wcześniej kilkakrotnie karany za czyny przeciwko mieniu, jak i zdrowiu. Został też skazany przez sąd na karę trzech lat pozbawienia wolności, którą odbył do lipca 2006 roku. Wczoraj sąd wymierzył mu łączną karę 12 lat pozbawienia wolności. Prokurator i oskarżyciel posiłkowy, którym była Mariola P. żądali dla sprawcy 15 lat wiezienia.
Jak mówiła przed rozprawą Mariola P., Marek S. wysyłał jej listy z aresztu, w których poniżał ją i wyzywał wulgarnie. Dopiero przed ogłoszeniem wyroku, na ostatniej rozprawie, powiedział, że przeprasza.

Na wczorajsze ogłoszenie wyroku Marek S. nie został doprowadzony. Za próbę zabójstwa Patrycji P. sąd wymierzył mu karę 12 lat pozbawienia wolności. Za uderzenie Marioli P. złamanym nożem w klatkę piersiową Marek S. otrzymał karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, a za groźby pozbawienia życia swojej byłej konkubinie 6 miesięcy pozbawienia wolności. Łączna kara jaką sąd wymierzył Markowi S. to 12 lat więzienia.

– Oskarżony tylko częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów. Przyznał się, że się odgrażał, ale mówił, że nie chciał nikogo skrzywdzić. Co do samego zajścia zasłaniał się niepamięcią. Sąd dokonał korekty odnośnie zamiaru, jakim posługiwał się oskarżony. W ocenie sądu oskarżony nie miał zamiaru bezpośredniego pozbawienia życia, a jedynie godził się i przewidywał śmierć pokrzywdzonej Patrycji P. , za czym przemawia siła ciosu, umiejscowienie, jak również zachowanie oskarżonego przed zajściem.

Wymierzając oskarżonemu karę sąd uwzględnił stopień winy oskarżonego, jego zachowanie się przed, jak i bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa. Sąd uwzględnił, że oskarżony podjął w tym swoim szaleńczym widzie próbę samobójczą, bo w tej sprawie to on okazał się najbardziej pokrzywdzony, miał kilka ran szyi i klatki piersiowej - mówił sędzia przewodniczący Tomasz Skowron. Po rozprawie Mariola P. przyznała, że jej zdaniem wyrok jest za niski, ale nie wiedziała, czy będzie się od wyroku odwoływać.

Prokurator natomiast po części zgodził się z uzasadnieniem sądu. - Prokurator domagał się kary 15 lat pozbawienia wolności, sąd orzekł 12 lat, ale przedstawił takie argumenty, z którymi częściowo można byłoby się zgodzić. Należą do nich m.in. późniejsze zachowanie oskarżonego, który po zdarzeniu chciał popełnić samobójstwo oraz to, że nie doszło do śmierci poszkodowanych. W odniesieniu do tych okoliczności ta różnica trzech lat nie wydaje się być tak rażąca. Kwestia ewentualnego zaskarżenia tego wyroku będzie zależała jednak od analizy autora aktu oskarżenia – mówił prokurator Zbigniew Jaworski z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dwa budynki do ponownego zagospodarowania  

Piękne święto tańca

Tu też ryzykują życie?

Komentarze (9) Dodaj komentarz

HankaOdRumcajsa 9-11-2010 10:13
Jezu!!! Tak ten nóż wbijał i wbijał! Piła 8!
Piipi Jelonkowa 9-11-2010 10:48
~OKRUTNIK ! ..Mężczyzni mają różną bron,aby udowodnic swoją męskośc.. tylko Rumcajs ma siłę w łapkach i potrafi uwolnic swoją Hankę ..wyrywając kraty z okna celi jiczynowej !
~xxx 9-11-2010 10:55
KPINA za uderzenie nożem w klatkę 8 miesięcy więzienia no to panie sędzio proszę uważać na ulicy ,bo podejrzewam ,że nie jeden psychol chętnie pana dziabnie nożem w klatkę za 8 miesięcy więzienia
~heh... 9-11-2010 11:55
Również uważam te 8 miesięcy za uderzenie nożem w klatkę piersiową za jakieś niedorzeczne. Przecież gdyby ten nóż się wcześniej nie złamał, kobieta odniosłaby takie same rany jak jej siostra!! Bezsensowne jest to Polskie prawo. A może bardziej jego interpretacje....
~ 9-11-2010 14:42
...a przeciez zawsze piszecie, ze branie narkotykow (np.marihuana) nie robi nikogo agresywnym.
~aha 10-11-2010 18:56
jeszcze nie spotkałam się z przypadkiem agresji wychodzącej od osób, które odurzały się marihuaną, a znam wiele palaczy, nauczycieli, uczniów, urzędników, policjantów, biednych ludzi i tych bogatych też, i żaden z nich nie jest agresywny po spaleniu marihuany (po innych dragach - owszem)
~Zima.... 14-11-2010 13:53
Robi się zimno, nie mam gdzie spać - jak nazywa się sędzia ? Chce osiem miesięcy pomieszkać ... :PP
~RĘCZYN 8-05-2011 21:20
HE HE CHŁOPAK BYŁ Z RĘCZYNA Marila Penda jest lekko nie dorozwinięta I OD POCZĄTKU WIEDZIAŁA ZE RUMUN bo tak go nazywamy na WIOSCE cpa pije i czasem mu odbija JAK MIAŁA OD NIEGO ODEJŚĆ JAK MIESZKAJĄ W JEDNEJ MIEJSCOWOŚCI i wtargnoł BO NIE WPUSZCZALI GO NA WIZYTY Z CÓRECZKĄ pozdro RUMUN CZEKAMI NA CIEBIE
~moki 1-07-2013 23:07
wiadomo jaki jest ru... każdemu odbija jak pannie p... się w głowie i robi swojemu facetowi na złosć ona wie dlaczego to się stało jezeli była by normakna to tak by się nie stało a teraz ru... musi siedzieć tyle lat ale całe szczęście że nie bawem wychodzi

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Naprawiają kładkę przy Perle Zachodu

Ironman u osadzonych

Strajk, a co z maluchami?

Protest oświaty

Weekend majowy z Proshot Paintball

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
803
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%