MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 7 sierpnia
im. Doroty, Kajetana

Dwa lodospady

Wiadomości: Region
Piątek, 7 lutego 2020, 10:00
Aktualizacja: Niedziela, 9 lutego 2020, 9:21
Autor: Sowa
Fot. Sowa
Po ostatnich większych opadach śniegu, w Karkonoszach został ogłoszony III stopień zagrożenia lawinowego. Dlatego nie ryzykując utraty zdrowia postanowiłem wyruszyć w niższe partie tych gór ciesząc się z ośnieżonego krajobrazu. Nigdy wcześniej zimową porą nie zwiedzałem wodospadów w pobliżu Szklarskiej Poręby. Zapraszam na trzygodzinną, niewyczerpującą wędrówkę do Wodospadów Kamieńczyka i Szklarki, za to w pięknej, śnieżnej odsłonie.

Na start wycieczki znajdujący się na remontowanym obecnie dworcu kolejowym w Szklarskiej Porębie Górnej docieram pociągiem z Jeleniej Góry. Podróż szynowym transportem do największego sudeckiego kurortu jest wyjątkowa z racji pokonywania sporych wysokości i ładnych widoków. Kolej Izerska została oddana do użytku już w 1902 roku i połączyła Liberec z Jelenią Górą. Dzisiaj podróż ta odbywa się wygodnymi składami, dzięki czemu stanowi to atrakcyjne połączenie komunikacyjne dla turystów przybywających do Szklarskiej Poręby z różnych stron Polski.

Szklarska Poręba to największa stacja klimatyczna w Sudetach, malowniczo położona między Karkonoszami, a Górami Izerskimi. Składa się z trzech zasadniczych części: Dolnej, Średniej i Górnej. Największa z nich Górna Szklarska Poręba posiada ponadto mniejsze dzielnice: Marysin, Hutę, Białą Dolinę i Szklarkę. Najwyżej położone są Jakuszyce oddalone znacznie od centrum miejscowości, ale należące administracyjnie do miasta pod Szrenicą (1362m).

Z dworca kolejowego udaję się w lewo i po chwili „łapię” czerwony szlak (odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego), którym schodzę (ulicą Granitową przez Skwer Jana Pawła II obok UM i Komisariatu Policji) do centrum Szklarskiej Poręby Górnej, czyli skrzyżowania DK3/E65 z DW 358. Skręcam w (ul. Sikorskiego) prawo i idę chodnikiem około 0,5 km do podnóża Kruczych Skał. Imponujący masyw skalny (po lewej) składa się z dwóch części. W sezonie letnim ta 30-metrowa grupa skalna stanowi centrum sportów ekstremalnych. Po drugiej stronie szosy (po prawej) kolejne skały. Krzywe Baszty to ładna wieżyca skalna (18m) o skośnych ciosach jest znacznie wychylona od pionu. W ściance południowej znajduje się sferoidalna grota (do 5m), pozostałość po XIX-wiecznej eksploatacji pegmatytów potrzebnych do wyrobu porcelany.

Podążając dalej czerwonym szlakiem przekraczam most na Kamiennej. Wkrótce wchodzę do lasu (na wprost) przy małym parkingu. Po kilku minutach spaceru pojawiam sie na skrzyżowaniu dróg leśnych (Rozdroże pod Kamieńczykiem). Od tego momentu rozpoczyna się krótkie, ale mocne podejście trwające aż do schroniska „Kamieńczyk”. Przed końcem wspinania się po lewej stronie znajduje się kasa biletowa sprzedająca bilety na dolną platformę widokową przy największym karkonoskim wodospadzie. Zaopatrzony w bilet (za 8 zł) i w ochronny kask schodzę specjalnymi pomostami do Wąwozu Kamieńczyka, gdzie podziwiam topniejący, imponujący lodospad. Prawdziwa wodna symfonia piękna przyrody zaklęta w ponad stumetrowym skalnym wąwozie.

Wodospad Kamieńczyka (na wys. 846m) to jedna z głównych atrakcji Karkonoszy i jest tłumnie odwiedzana przez turystów przybywających w Góry Olbrzymie i do Szklarskiej Poręby. Wysokość progu skalnego po którym woda spływa potrójną kaskadą wynosi aż 27m. Za środkową kaskadą znajduje się głęboka grota („Złota Jama”) częściowo sztucznie pogłębiona przez wybranie złoża pegmatytów. Występujące na ścianach ślady szlachetnych odmian kwarcu (ametysty) pozwalają przypuszczać, że jest ona dziełem walońskich poszukiwaczy skarbów.

Wracam na krótko na szlak czerwony, aby dotrzeć na herbatę do bufetu pobliskiego schroniska „Kamieńczyk”. Po krótkiej przerwie regeneracyjnej wychodzę na wprost do metalowego płotu obok miejsca odpoczynku, skąd z górnego tarasu podziwiam jeszcze raz osobliwy Wodospad Kamieńczyka w zimowej scenerii. Schodzę ostrożnie wyślizganą drogą z powrotem do Rozdroża pod Kamieńczykiem, gdzie skręcam w prawo na czarny i zielony szlak. Po dwustu metrach trasy się rozdzielają. Skręt w lewo i czarnym szlakiem wzdłuż potoku Kamieńczyk po kilkunastu minutach wędrówki leśną ścieżką dochodzę do dolnej stacji wyciągu na Szrenicę. Wychodząc z lasu przeciskam się przez tłum amatorów białego szaleństwa i skręcam w lewo w dół w stromą ulicę Turystyczną. Wkrótce docieram czarnym szlakiem do ulicy Bolesława Prusa (na skrzyżowaniu z 1 Maja na wprost), którą wychodzę (już zielonym) z zabudowań Szklarskiej Poręby Górnej. Przechodzę obok tłoczni ścieków i po chwili jestem przy olbrzymim masywie skalnym o wdzięcznej nazwie Dziobata. Przechodzę u podnóża 20 –metrowego granitowego giganta i kieruję się w dół Przełomem Kamiennej, urokliwą ścieżką wzdłuż rzeki. Zielony szlak wiedzie ładną ścieżką wśród zaśnieżonego i zadrzewionego terenu z dala
od tranzytowej drogi.

Po kilkunastu minutach oblodzonej miejscami trasy wychodzę (lekko pod górę w prawo) na czarny asfalt na ulicy 1 Maja nieopodal domu fraszkopisarza Jana Izydora Sztaudyngera, który mieszkał krótko w Szklarskiej Porębie w latach 1946 – 1950. Kieruję się w górę w ulicę Kołłątaja, ale na krótko, bo za chwile skręcam w lewo przy Ławce Walońskiej na czarny szlak w kierunku Wodospadu Szklarki. Mijam Starą Chatę Walońską, miejsce, gdzie każdy przybywający tu turysta może zrozumieć idee poszukiwania skarbów przez Walończyków oraz może odnaleźć w sobie chęć odkrywania naturalnych bogactw (minerałów) w górach. Założycielem Sudeckiego Bractwa Walońskiego był Wielki Mistrz Waloński Julian Naumowicz (zm. w 2013r).

Po zapoznaniu się z historią Walonów ruszam dalej w kierunku wodospadu czarnym szlakiem za chwilę też połączonym z niebieskim ( skręt w lewo). Idąc wzdłuż potoku Szklarka wchodzę ponownie w granice enklawy Karkonoskiego Parku Narodowego, o fakcie tym informują mnie tablice oraz lotny patrol Straży Parku pilnujący nabycia wejściówek. Po kilku minutach spaceru docieram do górnego progu Wodospadu Szklarki. Schodząc ostrożnie w dół do platformy widokowej napawam się urokliwym czarem tego magicznego miejsca. Od pierwszego wejrzenia zachwyca mnie piękno wodospadu, cudnie położonego pośród skał w otoczeniu karkonoskiej przyrody.

Wodospad Szklarki (położony administracyjnie w Piechowicach), to druga pod względem wysokości kaskada (13,3 m) w Karkonoszach leżącą na wysokości 525 m, zwężająca się u dołu, tworzy charakterystyczny na dnie kolisty kocioł eworsyjny. Miejsce to swoją nieskazitelną mocą
od dziesięcioleci przyciąga odwiedzających, dla wygody których w późniejszych czasach wybudowano schronisko „Kochanówka”, a współcześnie doprowadzono trakt z parkingu przy DK3/E65 przystosowany również dla osób poruszających się na wózku inwalidzkim.

Po obowiązkowej herbacie w bufecie schroniska „Kochanówka” schodzę połączonymi niebieskim z czarnym do węzła szlaków przy kasie KPN. Tutaj skręcam w prawo na niebieski szlak prowadzący malowniczym Przełomem Kamiennej w kierunku Piechowic. Po kilkunastu metrach wędrówki tą trasą, usytuowaną w bardzo bliskiej odległości od górskiej rzeki, zachwycam się siłami żywiołu tworzącymi w tym miejscu wodny spektakl. Dalej trasa prowadzi Przełomem Kamiennej oddzielającej naturalną granicą Góry Izerskie od Karkonoszy. Idąc kilka kilometrów karkonoską stroną wychodzę przy elektrowni wodnej w Piechowicach Górnych przy skrzyżowaniu DK3/E65 z DW 366.

Wkrótce docieram na metę lutowej wycieczki zlokalizowanej na pętli autobusowej MZK przy ulicy Kryształowej z Sudecką. Stąd „9” wracam do centrum Jeleniej Góry. Trasa liczyła 14 km. Łącznie uzyskałem ponad 23 000 kroków w czasie trzygodzinnego zimowego spaceru. Maksymalna wysokość to 851m przy Wodospadzie Kamieńczyka, minimalna to 398m w Górnych Piechowicach przy pętli MZK. Wygodny profil trasy sprawia, że jest to wycieczka szybka i przyjemna w wędrowaniu.

Aby uniknąć poślizgów podczas spaceru zachęcam do kupna nakładek antypoślizgowych na buty, wspomagających komfort przemieszczania się w oblodzonym i zaśnieżonym terenie. Warto też zadbać o właściwy ubiór wpływający korzystnie na samopoczucie podczas wycieczki.

Życzę Czytelnikom przyjemnych zimowych wrażeń w odkrywaniu karkonoskich lodospadów!

Twoja reakcja na artykuł?

62
94%
Cieszy
0
0%
Hahaha
1
2%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
3
5%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Jelenia Góra na szczycie

Czytelniczka: drogo i brudno na basenie

Śmierć na żwirowni

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Zwykły Brajan ziomek Janusza 7-02-2020 10:06
Piękne są nasze wodospady ! Uwielbiam odwiedzać je o każdej porze roku . Polecam
~Kier 7-02-2020 10:23
Parafrazując tytuł pewnego filmu ,mozna by powiedzieć Redaktor Sowa na tropie. Widac w jelonce zaczeła się akcja -Nie siedzimy w biurze w teren za tematem,jakimkolwiek tematem
~Iks 7-02-2020 11:40
do: ~Kier (10:23)
Daruj sobie, od dawna Jelonka prowadzi wątek wycieczek po okolicach. Opisy i zdjęcia są bardzo ciekawe, tylko brakuje mapy terenu - ale w tym przypadku raczej niepotrzebna. Praktycznie każdy wie, gdzie są te wodospady.
~Zwykły Brajan ziomek Janusza 7-02-2020 12:00
do: ~Kier (10:23)
Sam rusz dupę z przed koma i tv i idz do lasu mózg dotlenić bo widać że coś ci brakuje . A może to wrodzone ?! To tlen świeży ci nie potrzebny.Jeszcze szkód narobisz w przyrodzie ! Może zostań lepiej w domu...
~Zwykły Brajan ziomek Janusza 7-02-2020 10:53
Pięknie opisałęś tą wycieczke. Czekamy ziomek na kolejne !
~Ka.... 7-02-2020 13:36
Znam te miejsca i widzę je przed oczami jak opisujesz,pieknie tam jest, do zobaczenia w sierpniu.
rymcycymcy 8-02-2020 0:25
do: ~Ka.... (13:36)
Przyjdziesz w sierpniu oglądać LODO spady ?! :) ...chyba z wafelka na chodnik ;)
~Zdruzgotany 9-02-2020 5:34
Poziom wzajemnych odniesień jak w tvp. A temat wart nawiązywania wzajemnie pozytywnych relacji. Ludzie co się z wami dzieje?
~turysta 9-02-2020 14:10
super fotki, tylko szkoda że sposób działania tej galerii to chyba najgorsze co można znaleźć na internecie. Trzeba się namęczyć i naczekać żeby to przejrzeć... Koszmar

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Most w Pilchowicach pod ochroną!

Bezpieczniej nad Kaczawą

Budowa łącznika rozpoczęta

Po południu na Śnieżkę

Piękne widoki ze Złotego Widoku

Sonda

Od nowego roku szkolnego w liceach i technikach obowiązkowym przedmiotem będzie łacina. Czy to jest potrzebne?

Oddanych
głosów
983
Tak
22%
Nie
73%
Nie wiem
5%