MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dusza w kajdanach. Po premierze „Procesu” Kafki

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 26 marca 2011, 23:23
Aktualizacja: Piątek, 30 września 2011, 9:33
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Tryby upiornej machiny systemu, która w sposób pozbawiony logiki, aczkolwiek wielce skuteczny, niszczy ducha człowieka i prowadzi do jego zagłady – oto sedno dramatu wg surrealistycznej powieści Franza Kafki „Proces”, którego premierę – w przeddzień Międzynarodowego Dnia Teatru pokazał zespół Teatru im. Norwida w Jeleniej Górze.

– Sens tkwi w mroku – te słowa, które padają już na początku spektaklu, uzasadniają dobór środków scenicznych wykorzystanych w osobliwej inscenizacji powieści pióra Franza Kafki, przez całe życie związanego z Pragą pisarza, który swą twórczością za życia nie błysnął. Większość jego dzieł, choć powstała głównie w drugiej dekadzie XX wieku, poznano i uznano dopiero dwadzieścia i więcej lat po śmierci autora (1924). Wśród takich właśnie tytułów był także „Proces”, powieść, która powstała w bólach kreacji w latach 1914/15. Nigdy niedokończona, została wydana dopiero pośmiertnie, zresztą wbrew woli samego pisarza.

Jeleniogórską inscenizację opracował sam reżyser Bogdan Michalik, a kafkowski „Proces” „wymalował” malarską i niezwykle subtelnie podświetloną scenografią Leszek Mądzik, światowej sławy twórca sztuk wizualnych. Całego obrazu dopełnia wysublimowana muzyka Janusza Grzywacza. Jest też marionetka, symbol postaci narratora – która animowana przez Elżbietę Kosecką – odnosi się do akcji z perspektywy samego pisarza. Wśród wielopłaszczyznowych zakątków kamienicy, dających poczucie wielowymiarowości miejsca, bój o życie toczy bohater sztuki Józef K. (w tej roli, dodajmy, że dyplomowej, Adam Majewski, student Akademii Teatralnej w Warszawie, Wydział Sztuki Lalkarskiej Białystok).

Prokurent bankowy Józef K. zostaje pewnego ranka aresztowany we własnym mieszkaniu przez Strażników X (Andrzej Kępiński), F (Jacek Paruszyński) i B (Robert Mania) . Nikt nie wie, dlaczego. Nawet nadzorcy (Tadeusz Wnuk) nie jest to wiadomym. Areszt to szczególny, bowiem K. nie trafia do celi, a jedynie zostaje „skazany” na życie w nieuchronności czekającego go procesu bez żadnych przyczyn. Chcąc ratować się z opresji odwiedza w sądowej „kamienicy” kilka mniej lub bardziej „barwnych” postaci, które – na co liczy – pomogą mu wykaraskać się z kajdan założonych na duszę.

Są wśród nich, między innymi, malarz ekscentryk i bawidamek Titorelli (Bogusław Siwko) otoczony „Dziewczynkami” (Magdalena Kępińska i Katarzyna Janekowicz), Adwokat (Robert Dudzik), kupiec Bloch (Bogdan Koca). Pojawia „rozchwytywana” przez sędziów z pomocą studenta (Robert Mania) urodziwa Praczka (Małgorzata Osiej-Gadzina) oraz jej mąż Woźny sądowy (Kazimierz Krzaczkowski). Dodajmy do tego kilka epizodów i galerię typów, w których aktorzy jeleniogórscy podkreślają swą indywidualność. Choćby scena Józefa K. z Panią Grubach (Marta Łącka), Kobieta Płacząca (Iwony Lach), kokieteryjna i wampowata Panna Buester (Magdalena Kępińska), czy też wyzywająco piękna Leni (Katarzyna Janekowicz).

Wszystkie te postaci, będące w jakiś sposób uzależnione od sądu, stanowią jednocześnie tryby absurdalnej, nielogicznej, a jednak niebywale skutecznej machiny systemu, w którą wpada Józef K. Aresztant w końcu trafia przed oblicze trybunału (Sędziego gra Bogdan Koca), który wydaje się parodią organu wymiaru sprawiedliwości. Na nic wytknięcie całej listy „nieprawidłowości”, które sprawiły, że spokojne życie prokurenta bankowego, zamieniło się w koszmar egzystencji. Józef K. nie znajduje słów pocieszenia u Kapelana więziennego (Jacek Paruszyński). I w końcu trafia do sali wyroków, gdzie Kat (Tadeusz Wnuk) z instrumentarium „robi swoje”.

„Proces” ma walor ponadczasowy. Bo choć Kafka pisał powieść w latach 1914/15, wiele z poruszanych przez niego kwestii jest aktualnych również i dziś. Podobną zresztą inspirację losami jednostki zniewolonej przez system miał George Orwell, twórca powieści „1984”. Tak oto odbiorca słyszy ze sceny określenia, które jakże często padają z mediów we współczesnej Polsce, choćby „komisja śledcza”, czy też „korupcja urzędników” i „brak niezawisłości sądów”.

Bardzo skomplikowana technicznie jeleniogórska inscenizacja jest wymowna poprzez swoją malarskość, grę światłem i oprawę muzyczną, która potęguje nastrój niepewności przemieszanej z absurdalno-groteskowym poczuciem dyskomfortu egzystencji.

Po sztuce odbyły się uroczystości z okazji przypadającego 27 marca Międzynarodowego Dnia Teatru. Orędzie z tej okazji napisane przez Krystynę Jandę, przeczytał Jacek Grondowy, aktor Teatru im. Norwida. Autorka wzywa twórców teatru, aby nie traktowali sceny jedynie dla potrzeb elit, a otworzyli bramy teatrów dla szerszego spektrum publiczności.

Życzenia aktorom i pracownikom wszystkich teatrów jeleniogórskich złożył szef Teatru im. Norwida Bogdan Koca, który nie zapomniał także o tym, że dzień teatru jest świętem widzów. Z okazji półwiecza debiutu reżyserskiego gratulacje, wiązankę kwiatów i list od ministra kultury otrzymała z rąk prezydenta Marcina Zawiły Alina Obidniak, długoletnia dyrektorka Teatru im. Norwida. – Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie, dwie tylko: poezja i dobroć – te słowa Wieszcza zacytowała w podzięce legenda jeleniogórskiej sceny.

Odbyła się także ceremonia wręczenia Srebrnych Kluczyków przyznanych przez kapitułę. Nie wyróżniono żadnego spektaklu miejscowego teatru. Kluczyki przyznano Lidii Schneider za rolę Ewy w „Papierowych kwiatach”, Łukaszowi Dudzie za wykreowanie Teatru Odnalezionego oraz Agacie Rome-Dzida za wkład w działanie Fundacji Forum Staniszów. Doroczny plebiscyt na najlepszego aktora zorganizowany przez Nowiny Jeleniogórskie wygrał Jacek Grondowy. Tę część wieczoru prowadził Andrzej Więckowski. Oprawę muzyczną gali stanowił występ Marty Michalskiej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Festiwal na ludowo

Wspaniały klimat i niesamowita energia

Kandydaci PO

Komentarze (31) Dodaj komentarz

~falun 27-03-2011 13:44
Nie wiem czy śmiać się czy płakać po obejrzeniu spektaklu oraz uczestnictwu w rozdaniu "Srebrnych Kluczyków" - Zdecydowana większość widzów zdawała się być znudzona, rozczarowana i śpiąca.... a po premierze, ludzie zaczęli wychodzić - pewnie nie mogli słuchać już wywodów "Elity" (nie ukrywam, że cała gala wyglądała żałośnie jak na 50- lecie, popełniono mnóstwo błędów czyt. zero organizacji, już nie mówiąc o ciągłej reklamie wszystkich dookoła...Przerwy w rozciągniętej sztuce nie było - prawdopodobnie obawiano się, że znaczna część przybyłych wyjdzie) Dlatego nie ma się co zastanawiać...trzeba sobie popłakać trochę, bo śmieszne to raczej nie było. I jak tu przekonać ludzi, by zaczęli chodzić do teatru? Bo warto, tylko nie u nas. (oczywiście nie mam na myśli spektakli offowych, które są przeważnie na poziomie - a oglądając je tez się płacze, ale tylko dlatego, że się skończyły... )
~także widziałam 27-03-2011 14:27
Mogę napisać tylko, niestety ale komentarz powyżej jest prawdziwy. Szkoda, że dobry teatr w Jeleniej już był, teraz oglądanie sztuk w wykonaniu naszych artystów wymaga dużej dozy tolerancji od widzów.
~mariobros 27-03-2011 15:33
Panie Prezydencie Zawiła, widzowie czekają na pana ruch, niech Pan uwolni to miasto od Bogdana Kocy i jego teatralnego gustu. To co było wczoraj było już przegięciem. Pierwszy raz byłam na spektaklu, który po godzinie przestał mnie interesować. Panie Koca, nazwisko Mądzik nie robi już na nas wrażenia. A gala Kluczyków.... koszmar. Pan Grondowy chyba nawet nie podziękował widzom że wybrali go w smsach... a może podziękował tylko widocznie byłam zmęczona i przestałam słuchać. Do tej pory myślę, że to, co wczoraj, to wszystko nie mogło się zdarzyć i było snem koszmarem. Panie Koca, wyremontowali drogi, łatwiej już za Jelenią wyjechać, proszę o tym pomyśleć i poszukać sobie innych teatrów w Polsce do "ratowania".
~mariobros 27-03-2011 15:50
Jeszcze jedna rzecz. Czy pan Koca nie czuje już, że przekroczył jakąś granicę? Ile można jako dyrektor teatru grać, reżyserować, grać, reżyserować i grać ???? Wiem, że jest aktorem ale na BOOOGAAAA, kasy temu panu brakuje? Na kefir mogę pożyczyć. Niech się pan Koca określi w końcu.
~no cóż 27-03-2011 18:34
no cóż można powiedzieć o premierze - mnie się spektakl podobał. By c może dlatego, że nie oczekuję od teatru epatowania brutalizmem, wulgaryzmami i tym podobnymi "efektami teatralnymi" pod pozorem mówienia o sprawach ważnych. I nie ma znaczenia, czy nazwisko pana Mądzika robi na kimś wrażenie, bo chyba nie po to został zaangażowany. Wrażenie to może robić modelka na pokazie, a nie nazwisko scenografa. A co do gaali kluczyków,, to pretensje do "Nowin", a nie do teatru, a poza tym to nie żadna gala, tylko po prostu rozdanie nagród z okazji Dnia teatru, przy okazji - najlepsze życzenia. A co do p.Kocy - no to rzeczywiście jakieś przegięcie z tym facetem ...
liczyrzepa 27-03-2011 19:52
myślę tak: rola gówna - bardzo przeciętna, taka recytacja-deklamacja, rozumiem że to debiutant, ale fakt pozostaje faktem. Pan Koca jako aktor - ożywił spektakl, co by nie sądzić o jego dyrektorowaniu, to inna sprawa. Nie wiem po co nagi biust, taki gag z czasów różewiczowskich, wtedy szokował, dziś śmieszy. Pani Kosecka z marionetką i i z pięknym głosem we wzruszającym songu - świetna. Uroczystość kluczykowa - w zamiarze w stylu oskarowym - jednak Wojska polskiego to nie Sunshine Boulevard - czy ktoś opracował choć mini-scenariusz? pani Agacie nawet nie pozwolono podziękować za nagrodę, panowie prezydenci, starostowie i naczelni redaktorzy - dajcie sobie spokój ze sceną. Pani Alina Obidniak natomiast - wielką jest!!
~też widziałe 27-03-2011 21:35
nareszcie pospolite ruszenie... oby nasze władze przejrzały na oczy , oby Ci, którzy klepią Pana dyrektora po plecach przejrzeli na oczy, oby teatr był teatrem a nie prywatnym folwarkiem i maszynką do robienia pieniędzy dla jednego gościa, któremu po prostu brak przyzwoitości. A spektakl to już kolejna chała tego pożal się ....... przybytku kultury. Panie dyrektorze Panu już raczej dziękujemy, proszę poszukać innej placówki , może gdzie indziej rozwinie Pan skrzydła. A tak na marginesie kiedy zobaczę coś dobrego w teatrze?
~do też 27-03-2011 22:11
raczej już sobie odpowiedziałeś na pytanie...
~Koja II 28-03-2011 8:46
Byłam na premierze!! Popieram moich ( prawie wszystkich ) internautów - to koszmar!! Gala kluczyków zeszła na p...... . Pan Prezydent - tyłem do publiki - a fe! Pan Więckowski - zagadał wszystkich nie dając szansy laureatom! Publiczność zdegustowana - nawet sami aktorzy będący publiką wychodzili - wiadomo gdzie w miejsce bardziej rozrywkowe! A tak swoją drogą, spotkania po wszystkich premierach są koszmarem w sensie zachowania sie publiczności i samcyh aktorów. Zachowanie dyrektora, aktorów świadczy o tym, iż mają oni gdzieś widza- czyżby takie obyczaje panowały w innych krajach?
~Jan 28-03-2011 9:51
do falun i inni w nieutulonym żalu po stracie twórcy Wojciecha K.( to ten który stworzył w Jeleniej teatr " jednego widza"i którego na cztery wiatry przegoniono z Jeleniej i do dziś nie ma frajerów krórzy powierzyli by mu Teatr!)To Wam nie podoba sie teatr dla widza oczekujacego sztuki a nie żeru dla "spółdzielnianej " krytyki którym był każdy spektakl za Pana Wojciecha K. Iddzie wiec k..... do J.C.K na spektakl Teatru zagubionego k..... p.t W klatce . Takiej sztuki być moze Wam brakuje . TYlko że wasza mniejszość , wystarczy lporównać liczbę widzow wtedy i dziś. A rola Bogdana Kocy znakomita , jedynym wobec niego zarzutem to dopuszczenie do głownej roli młodego deklamatora - usypiacza .
~publiczność 28-03-2011 11:58
nie byłem na premierze ale w drugi dzien wiec o gali sie nie wypowiem, ale to przedstawienie.... pozal sie Boze... glowna rola tragedia, nawet jako aktor poczatkujacy zero modulacji glosem, oddania swych przezyc + pomylki w tekscie (jakies dziwne zawachanie, powtorzenia ostatniego wyrazu 100% niezamierzone), reszta tez taka jakas bez wyrazu, rola z odkrytym biustem porazka!!!!ani to glosu, ani gry a teatr jest po to by niekoniecznie zywa golizne pokazywac (chyba ze to mial byc jakis wabik dla gawiedzi????)- juz sporo fajnych sztuk teatr pokazywal ale to cos z jakze modnym dodatkiem technik audiowizualnych nie jest warte polecenia ( przy okazji gdy chce sobie film obejrzec to ide do kina wie nie potrzebuje wstawek filmowych w teatrze - nie wiem co mialy te wstawki przekazac widzowi???)
~łach! - Jana 28-03-2011 12:44
ty Jan a ty k.... byłeś na choć jednym spektaklu jak to nazwałeś "zagubionego" bo ja byłem na wszystkich i ten teatr zawsze odnajduje coś nowego jednocześnie dotykając widza! człowieku skąd ty jesteś?! tu nawet nie można porównywać! ci ludzie robią coś za free dla mieszkańców a ty jedziesz z jakimś absurdalnym tekstem litości! Zaproś Pana dyrektora K. na kolację dla głupca z tobą w roli głównej!
~ja też byłam 28-03-2011 13:19
do "publiczność" - Nic dziwnego, że tak się wypowiadasz, skoro nieuwaznie spektakl oglądałeś i chyba niewiele zrozumiałeś - nie ma w nim żadnych wstawek filmowych !!! Chyba chodzi ci o sceny przygotowania kata do egzekucji ... Rzeczywiście tylko mocne jednoznaczne w w swojej wymowie wyrazy ze spektakli Teatru Odnalezionego trafiają niektórym do wyobraźni ...
~łach! 28-03-2011 14:03
hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah! cóż za puenta! "jednoznaczne wyrazy ze spektakli trafiają do wyobraźni!" ludzie co wy piszecie! przeczytajcie to sobie na głos żeby jeszcze usłyszeć! piszą ci co to nigdy nie przeklinali i nie przeklinają a sami wypowiadają się w niezwykle wysublimowany sposób! ą,ę! INTELIGENCJA!!!! do pierwszego przy bankieciku ! hipokryci!!!!
~kpt. planeta 28-03-2011 14:14
może też nie oddają stolcu i moczu! CYBORGI!
~ki-ka 28-03-2011 14:30
do "łacha" - przeklinaja, przeklinają, tylko niekoniecznie,chcą to słyszeć ze sceny !
~łach! 28-03-2011 14:44
to niech idą do filharmonii! ludzie toż to wy znowu tu z jakimiś prowincjonalnymi hasłami lecicie... Krystyna Janda napisała w orędziu " teatr dla wszystkjch, a nie tylko dla elit! a to elitka jak no nie powiem sie zebrała! kpina jest wiele przyjemnych rzeczy do robienia a poza tym macie swój teatr! który kochacie B.K. Was też! pewnie do czasu! moje gratulacje wyboru!
~jan 28-03-2011 16:06
oj " łach" nie jesteś wart polemiki z twoim "free"wolnym pojęciem teatru
~= 28-03-2011 18:43
jedno jest pewne, dobra organizacja to podstawa. jej brak powoduje właśnie ogólne złe wrażenie całości, nawet jeśli spektakl był dobry.
~łach! 28-03-2011 19:35
Oj Jan, bo się popłaczę! nie wiem co oznacza "free" wolnym pojęciem teatru - to co prezentujesz jest żenujące - brak Ci argumentów i konkretnych uzasadnień swoich wypowiedzi, obrzucasz błotem zdolnych młodych ludzi kreujących coś ważnego dla "innych" młodych ludzi, którzy będą w przyszłości żyć w tym mieście. I jako 35 letni mężczyzna mający małe dzieci chciałbym aby ktoś im również kiedyś wskazywał że są rzeczy złe nad którymi trzeba i należy się pochylać a nie karmić się papką z haribo!
~do jana 28-03-2011 20:05
''2 kwietnia 2011 w Deutsches Theater w Getyndze odbędzie się premiera sztuki Heinricha von Kleista "Penthesilea". Reżyserem przedstawienia jest znany polski reżyser Wojtek Klemm. Potem Klemm reżyserował będzie w Berlinie tekst Demirskiego " a my mamy teatr na miarę naszych zabitych dech...
~do wielu 28-03-2011 21:48
teatr Klemma mi nie odpowiadał, ale teraz to już ...gorzej być nie może. czas się zatrzymał, a widza się nie szanuje, oferuje mu się jakąś tandetę, żal przychodzić, szkoda pieniędzy na bilety i czasu, który można poświęcić lekturze....Kafka w grobie się przewraca, ale pan Koca trzyma się dobrze i (nie ) zachwianym krokiem idzie do przodu ( a moze teatr cofa do czegoś od czego należałoby zwiewać gdzie pieprz rośnie....) ufff szkoda. a czy teraz aktorzy też będą drzeć szaty i bronić jedynej słusznej linii...? żal
~Dali S. 29-03-2011 8:13
Jeśli surrealizm to tylko w Jeleniej Górze !Tu właściwie nic nie trzeba :dekoracje są,aktorzy są (wybitni),scenariusze gotowe,widownia jest .Jelenia miastem Surrealizmu!Przenieśmy Kafkę do naszego Panteonu na cmentarzu (będzie współpraca polsko-czeska) bo tu jest jego miejsce.
~Sukces! 29-03-2011 8:40
Super! Spory sukces młodego Teatru Odnalezionego. Coraz więcej ludzi konfrontuje dokonania i spektakle: Profesjonalnych aktorów i teatru, którego jedna premiera kosztuje od kilkudziesięciu tysięcy w górę z teatrem (było nie było) amatorskim, którego jedna premiera kosztuje od kilkuset złotych w górę. I to na równych prawach :-).
~do sukces 29-03-2011 12:31
ludziee zrozumcie- aktorzy z Norwida nie wybierają repertuaru ani reżyserów ani tego ile kosztuje spektakl...ani też nie zatrudniają dyrektora- zatrudnia go prezydent i do niego powinno się kierować niezadowolenie z tego co się tam dzieje!!- reżyseria Koca, role Koca, s porównujcie Dudę i Kocę i ich wizje
~klkl 29-03-2011 14:47
narzekacie... dobrze, że się cokolwiek dzieje... lepiej jak siedzilibyscie w domu albo szwendali się po knajpkach... P. Koca otwiera teatr dla wszystkich, w repertuarze można znaleść zarówno komedie jak i sztuki poważne m.in. \"Proces\". Wiec kazdy może znaleść coś dla swojego gustu.. Jak na stanowisku dyr. zasiedał Klemm to tez narzekaliscie.. Ludzie zastanowcie sie czego chcecie?! Przeciez nikt was nie prosił o komentowanie funkcji dyrektora Kocy... Spektakl nie jest w jego rezyseri więc po co wchodzicie na ten temat?!
~łach! 29-03-2011 15:25
Bo Pan B.K. nie robi teatru dla wszystkich - co to znaczy dla wszystkich!? robi tylko pod siebie! Porównując wizje Pana Dudy i Pana Kocy to jest potężna przepaść! na korzyść tego pierwszego!
~do łach 29-03-2011 20:48
o i to jest temat do dyskusji- kto na to pozwala?
~... 29-03-2011 22:06
Kolega "łach" takim tonem owej "dyskusji" na pewno nie wystawia najlepszej cenzurki miłośnikom Odnalezionego i alternatywy... A spektakl taki sobie, bywały już lepsze.
~ads 30-03-2011 11:53
Byłem, widziałem, z szopki po spektaklu się ewakuowałem. Spektakl średni, mało kafkowskiego nastroju zagubienia za dużo paragombrowiczowskiej groteski, za młody Józef K. ze zbyt ekstrawagancką fryzurą, z początku coś tam mówi, kwestie wyuczone, ale im dalej w spektakl tym coraz mniej istotny i widoczny się staje; nie rozumiem zabiegu z podniesionym lustrem na poczatku spektaklu- zupełnie zasłaniało mi aktorów (siedziałem w 1 rzędzie), w sumie nie było tak źle
~chłe 30-03-2011 21:09
ciekawym jak młodzież reaguje na cyc z rana...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Indigo Train w Muzeum Zabawek

Cygańsko–orientalna uczta w Parku Zdrojowym

Dzień Otwartych Drzwi w Jagniątkowie  

Zgrzyt w KO – kandydatka rezygnuje

Nad Śnieżnymi Kotłami

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
604
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%