MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Drzemał w nim zbrodniarz

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 4 lipca 2009, 8:35
Aktualizacja: 8:35
Autor: Angela
Fot. ......
Miał zaledwie 18 lat, był pracowity i miły, ale od najmłodszego wieku jego sposobem na życie były kradzieże i picie. Został mu przydzielony kurator sądowy, a następnie skierowano go do ośrodka szkolno–wychowawczego. I kiedy wydawało się, że chłopak wychodzi na prostą, wyszedł na przepustkę i... zabił sąsiada z rodzinnej wioski. Teraz za kratami więzienia spędzić może całe życie.

Do jeleniogórskiego sądu wpłynęły akta w sprawie zabójstwa Józefa M. ze Starej Kamienicy, którego 6 marca bieżącego roku dopuścił się Mateusz C.
– To nie był zły chłopak – słyszymy od sąsiadów zabójcy. Po prostu był zagubiony. Jako dzieciak zaczął kraść, często by mieć co zjeść. Na złą drogę zszedł jakieś trzy lata temu, kiedy zaczął pić. Był miły, towarzyski, pomocny, ale kradł. Nigdy jednak nie przypuszczałby, że Mateusz może zabić człowieka człowieka, tym bardziej sąsiada.

Rodzice Mateusza nie pracowali, utrzymywali się z zasiłku, pili i nie bardzo interesowali się tym, co robią ich dzieci. 29-letni starszy syn wyjechał do Holandii. W domu został sam Mateusz. Nie chciał się uczyć i kradł. Trzy razy powtarzał szóstą klasę. Był też karany. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze początkowo przydzielił mu sądowego kuratora. To jednak nie zrobiło większego wrażenia na nastolatku. W kwietniu 2008 roku skierowano go więc na resocjalizację, do ośrodka szkolno-wychowawczego w Walimiu.

Zmiana otoczenia miała sprowadzić chłopaka na dobrą drogę. Zaczął się tam uczyć, miał nawet trójki i czwórki, znalazł sobie dziewczynę. Dostawał nawet dyplomy i podziękowania oraz medal od prezydenta miasta za wzięcie udziału w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Z ośrodka nie uciekał. Miał bardzo dobrą opinię. W planach na przyszłość miał wyjazd do pracy za granicę do brata. Interesował się piłką nożną, motoryzacją. Zaczął odbudowywać zaufanie opiekunów ośrodka, którzy co trzy – cztery tygodnie wypuszczali go na przepustki do domu.

Ostatnia z nich może się okazać jego ostatnią wycieczką w życiu. Mateusz przyjechał do rodzinnej miejscowości na dwa dni. 6 marca wyszedł z domu i chodził po Starej Kamienicy. Około godziny 15.00 spotkał kolegę Sławka, od którego pożyczył pieniądze na alkohol. Kupił sobie dwa wina i wypił je. Kiedy skończył się alkohol i pieniądze, poszedł do domu pana Józefa, który mieszkał samotnie i uchodził za osobę zamożną.

Do domu wszedł od strony stodoły. Przeszedł przez dziurę w ścianie, przez którą dostał się na piętro. W mieszkaniu było ciemno. Mateusz C. idąc potrącił szafkę i narobił hałasu. Kiedy nadszedł właściciel, zabójca podniósł łom, który w związku z prowadzonym w pomieszczeniu remontem, leżał na ziemi, i schował się za drzwiami. Kiedy pan Józef wszedł do tego pomieszczenia zabójca zadał mu co najmniej cztery ciosy w głowę. Po pierwszym uderzeniu właściciel domu krzyknął, żeby napastnik go zostawił, ale nastolatek nie odpuścił. Zadał mu kilka kolejnych ciosów, nawet po tym jak poszkodowany przestał się ruszać. Następnie schował łom w jeden z szafek i nie sprawdzając, czy poszkodowany żyje, zszedł na parter do kuchni i pokojów.

Splądrował mieszkanie: ukradł laptopa z modemem internetowym, telefon komórkowy, aparat fotograficzny, lornetkę i torbę turystyczną o łącznej wartości 1820 złotych. Wszystko spakował do podróżnej torby i wyszedł frontowymi drzwiami. Następnie udał się do stodoły swoich rodziców, gdzie schował łup i zasnął. Kiedy się przebudził poszedł na wioskę i zadzwonił ze skradzionego telefonu do wujka. Niedługo później zatrzymała go policja. Sprawca przyznał się do winy.

Początkowo sprawca nie chciał przyznać się, że zabił swoją ofiarę metalowym łomem. Mówił, że przestraszył się, że ten zadzwoni na policję i uderzył go deską. Śledztwo wykazało jednak, że narzędziem zbrodni był niemal 1,5 kilogramowy metalowy pręt. Uderzenia nim spowodowały u ofiary kilka ran tłuczonych w okolicy czołowej prawej i lewej z podbiegnięciem krwawym, rany tłuczone w okolicy skroniowej lewej, podbiegnięcie krwawe na łokciu prawym, wylewy krwi pod oponę miękką mózgu z ogniskami stłuczenia mózgu zwłaszcza w okolicy lewej półkuli mózgu. Stało się to przyczyną rozległych obrażeń wewnętrznych głowy skutkujących śmiercią poszkodowanego.

Mateusz może do końca życia nie wyjść z więzienia. Grozi mu kara dożywocia. Sąd na pewno nie potraktuje jako okoliczności łagodzącej faktu, że morderca bardzo dobrze znał swoją ofiarę. Za życia pan Józef często pomagał chłopakowi. Dawał mu pieniądze i jedzenie. Ten odpłacił się pięknym za nadobne.

Czytaj również

Mocno wiało w regionie

W śmieciach miasto tonie

Powiat Jeleniogórski na targach w Jabloncu

Komentarze (18) Dodaj komentarz

Nattea 4-07-2009 9:35
A wszystko przez alkohol, najpierw pili rodzice, potem on :(
~będzie gorzej 4-07-2009 9:48
Bo w tym kraju to się myśli, że tylko w placówce się resocjalizuje. A gdzie praca z rodziną? Z najważniejszym środowiskiem wychowawczym? Gdzie są dozory kuratorskie? Policja? Sąd? Dodać należy, że ten łepek na placówkę czekał kilka miesięcy - system centralnego kierowania z Warszawy jest żenujący. Wstydzić się powinni ci co prawo ustalają.
~Rudebwoy 4-07-2009 10:42
Takiego śmiecia bym własnoręcznie ze skóry obrał... Bydle!
piipi 4-07-2009 11:05
~KURATOR ..to rowniez "tato",ale grozniejszy i madrzejszy !
~heeeeeee 4-07-2009 11:40
był pracowity i miły ...i kradł heheheh drogą redakcjo jak ktoś jest pracowity to na chleb zarBia praca nie rabowaniem czykegos mienia!!!!!!
~lux 4-07-2009 12:41
Ballada o Mateuszku... żył jak śmieć i skończył jak śmieć
rymcycymcy 4-07-2009 13:14
Wniosek ? ...jeśli pomagać, to tylko dziewczynkom. One potrafią okazać wdzięczność :)
~ 4-07-2009 13:29
Zaraz Jestem Pajacem napisze że go ktoś zakapował ;/
~Zdzich 4-07-2009 14:06
I pokazał co w nim drzemało... Ale tak to jest jak rodzice mają gdzieś własne dzieci, a te zaczynają pić, szlajać się po nocach, nie wracając do domu... Zaczyna się od drobnych rzeczy, a później proszę...
~ana 4-07-2009 17:14
POtwornosc zabic sasiada?Faktycznie drzemal w nim nie lada oprych....
~bujkas 4-07-2009 18:49
tak nikt nigdy nie jest zły, tylko jakos tak wychodzi ze morduje ludzi.... no prosze...
daria30119 4-07-2009 22:13
rymcycymcy~~~~Ja już zauważyłam,że lubisz być pomocny...dziewczynkom. Fajnie!!!
rymcycymcy 4-07-2009 23:50
Dario ...jakby co, to pisz śmiało ! Zazwyczaj nie odmawiam ;)
~maleńka 6-07-2009 6:35
Wszyscy jesteście puści !!!! Zobaczcie na jego rodziców jest lipiec 2009 a tam dalej to samo co przed 10 laty "Alkohol" górą jak w większości rodzin. Takich dzieci jak Mati jest więcej i co mogą też tak skończyć. Kuratora może miał i co z tego gdzie on był ?? Wszystko mnie dobija. Już on odkąd poszedł do ośrodka się zmienił i to na gorsze był taki chamski nawet nie można z nim było pogadać!!! A jeśli chodzi o OŚRODEK to miał on w nim być po to dali go tak daleko żeby nie uciekał i co z tego jak więcej czasu był w Starej Kamienicy niż tam w Walimiu dlaczego oni go tu puścili dlaczego??po co ?? do kogo?? do matki do ojca których nigdy tak naprawdę nie miał!!! Czemu nikt nie sprawdził do się tu dzieje "LIBACJE ALKOHOLOWE"on potrafił być miły jak coś chciał powinni go tam trzymać a nie puszczać cały czas potrafił kłamać strasznie i wiem o tym doskonale a jego oczka potrafiły sprawić że każdy się może nabrać. On nie dostanie dożywocie a gdy wyjdzie co będzie dalej?? albo naprawdę zrozumie albo będzie następna ofiara :( i może to być każdy z nas :( :( MOIM ZDANIEM GDYBY NIE TEN OŚRODEK PAN JÓZEF BY ŻYŁ A MATEUSZ MIAŁ BY DALEJ DZIEWCZYNĘ I MOŻE W KOŃCU KTOŚ BY GO POKOCHAŁ WYSTARCZYŁO GO TYLKO NIE PUSZCZAĆ DO "DOMU"W KTÓRYM I TAK GO NIE BYŁO W SUMIE
~maleńka 6-07-2009 6:56
MOIM ZDANIEM GDYBY NIE WYPUSZCZALI GO Z OŚRODKA DO "DOMU " KTÓREGO NIE MIAŁ NIC BY SIĘ TAK NAPRAWDĘ NIE STAŁO PRZECIEŻ TRAFIŁ DO TEGO OŚRODKA ŻEBY MÓGŁ SIĘ ZMIENIĆ WIĘC DLACZEGO POZWALALI MU WRACAĆ DO TEGO CO BYŁO ZŁE !!!!POWINIEN TAM BYĆ Z DALA OD WSZYSTKICH!!! TO ON SĄ WINNI TAK NAPRAWDĘ!!! ZGODZI SIĘ KTOŚ ZE MNĄ???
~pikuś 19-07-2009 0:13
a co to za jakiś pozytywny chory artykuł o Mateuszku i jego rodzinie, tam od pokoleń wszyscy rodzą się z wyrokiem i kratami w oczach (to istny przykład czeskiej bajki o Rumcajsie ,Hance i małym Cypisku((no nie było roli dla starszego syna Maćka C. no teraz MACKA Z. który zmienił nazwisko dla swojej żony ale nie oczyścił swojej kryminalniej kartoteki ...przynajmniej chyba jej nie oczyścił bo niewidać go na starej zeby opłatki roznosił)) tak więc ludzie nie patrzcie na wiek sprawcy tylko na ogół genów a dla małego Cypiska rzycze żeby w Iczynowym Lesie z drzewami o wielu kratach dożył upsss zdechł jak najszybciej
~pikuś 19-07-2009 0:40
DO "MALENKA" co Ty kobito piszesz on był zły jego ojciec był zły nawet psa mieli rudego małego złodizeja, maleńka on w domu nie miał DVD a w ośrodku w Walimiu gdzie go wysłano MOZE mieli jedną jedyna pieprzoną płyte "Chłopaki nie płaczą" i w swoim małym mózgu mały pieprzony Cypisek wkręcił sobie że jego ojciec to Krzysiek Jeżyna ze Szczecina szef wszystkich szefów przewódca wójta oraz sołtysa z firmą w Starej Kamienicy zrobił sobie w swoim mniemaniu tak zwany krwawy rajd i ten rajd się nie skończy wbiciem pieczątki PTTK tylko że jego wycieczka dopiero się rozpoczeła w ZK TOUR schronisko górskie na Grodgera tam nie ma sanek tam są SANKI tam turyści mają naprawde długie urlopy i nie potrzebują zimy żeby był śnieg
~pikus i wujek hiena 19-07-2009 1:15
"Interesował się piłką nożną, motoryzacją" dobry cytat ha ha ha z piłki nożnej lubił PIKŁĘ do metalu a z motoryzacji pociągały go rejestracje no i jeszcze ta Orkiestra Świątecznej Pomocy tylko że Mateusz był jedynym kwestującym w kominiarce z lewą puszką i podrobionym indyfikatorem wystawionym na wujka hieneeeee

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Fałszywy alarm w Galerii Sudeckiej

Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę

Ukradł rusztowanie

Pożar w opuszczonym hotelu

Areszt za znęcanie się nad partnerką

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
965
Tak
38%
Nie
54%
Nie mam zdania
8%