MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dostał drugie życie

Wiadomości: Jelenia Góra / Międzyzdroje
Niedziela, 23 sierpnia 2009, 7:55
Aktualizacja: Poniedziałek, 24 sierpnia 2009, 8:53
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Filip Kudłacik z Jeleniej Góry od 13 sierpnia inaczej patrzy na świat niż przed tą pamiętną datą. Jego życie zmieniło kilka chwil podczas ostatniego dnia pobytu w Międzyzdrojach, gdzie wyjechał z rodziną na tygodniowe wakacje. Podczas ostatniej kąpieli przed wyjazdem niewiele brakowało, by ojciec trzyletniego malca, pożegnał się z tym światem. Życie uratowali mu ratownicy WOPR.

Jak wspomina pan Filip, to był ostatni dzień pobytu nad morzem, którego wcześniej nie widział piętnaście lat. Następnego dnia rano on, jego żona, trzyletni synek i teściowie mieli spakować się i wyruszyć w podróż powrotną, do szarej codzienności.

– Nie mogłem nie iść na plażę i nie porzucać się na fale. W ten ostatni dzień, takiego grzechu zaniechania po prostu nie mogłem popełnić – pisze w swojej opowieści pan Filip Kudłacik. Nie namyślając się wiele zgłosiłem najbliższym, iż wyruszam uraczyć się ostatnią kąpielą w morzu. Gdybym wówczas zdawał sobie sprawę jak stwierdzenie „ostatnia kąpiel w morzu” bliskie jest temu co ma za chwil parę nastąpić, z pewnością nie ruszyłbym się z miejsca – przyznaje uratowany. Temperatura wody miło mnie zaskoczyła, bez reszty oddałem się więc odstresowującym skokom na fale. (...) Znajdowałem się około dwudziestu, trzydziestu metrów od plaży. Woda sięgała mi ledwie „do pępka”, ale uderzające fale sięgały czubka mojej głowy.

Beztroską zabawę pana Filipa przerwał krzyk dochodzący z niedaleka. Kilkanaście metrów od niego topił się starszy mężczyzna, który trzymał kurczowo krawędź materaca. Po jego drugiej stronie stał chłopak, najprawdopodobniej jego syn. Początkowo pan Filip myślał, że mężczyźni się wygłupiają, ale kiedy dostrzegł, że się myli, ruszył w ich stronę z pomocą.

Gdy dopłynąłem na miejsce, stopami nie dosięgałem już dna. Chwyciłem jeden z rogów materaca, drugi róg chwycił ten młody chłopak i rozpoczęliśmy holowanie wystraszonego człowieka. Tak mi się wtedy wydawało. Dotychczas byłem przekonany, że fale zawsze wypychają obiekty znajdujące się w morzu, w stronę plaży. Boleśnie odczułem na własnej skórze, że nie zawsze tak jest.

Fale zaczęły wciągać jeleniogórzanina w stronę morza. Wtedy pan Filip puścił materac i postanowił ratować siebie ruszając przed siebie co sił w rękach i nogach.

- Okazało się jednak, że sił mam stanowczo za mało. Ból w mięśniach narastał z każdym ruchem, a kłucie w płucach stawało się nie do zniesienia. Morze wciągało mnie wgłąb. Nie miałem szans na samodzielne dotarcie do brzegu, więc resztkami sił wołałem o pomoc. To był żałosny wrzask, przerywany przez wlewającą się do ust słoną wodę i próby złapania oddechu. I wtedy zaczęło się coś, co dotychczas znałem jedynie z łzawych historyjek i tandetnych romansideł (..). Zacząłem widzieć obrazki z przeszłości, przez umysł przelatywały mi scenki z dzieciństwa jak zasmarkany i umorusany biegam po boisku przy podwórku w okolicy Placu Ratuszowego, jak jeżdżę na rozklekotanym rowerku, jak gram w piłkę z kolegami i braćmi. W pewnym momencie pojawił się także Mój Syn, na tym samym boisku co ja kilkanaście lat wcześniej.

W tym czasie, jak mówi pan Filip, uświadomił sobie ile ma jeszcze w życiu do zrobienia. Jak mówi zdawał sobie sprawę, że na zawsze może zostać w morzu.

-„Trzymaj się facet!!’’ – usłyszałem i momentalnie wróciłem do rzeczywistości, ujrzałem przed sobą twarz człowieka i ostatkiem sił wyciągnąłem w Jego kierunku ręce. Chwyciłem się go i wtuliłem się tak, jak mój trzyletni Syn wtula się we mnie gdy mocno się czegoś przestraszy – relacjonuje Filip Kudłacik.

Z rozmowy z ratownikami WOPR Międzyzdroje, uratowany dowiedział się, że tylko tego dnia ratownicy wyciągnęli z wody 12 osób.

- Byłem wśród nich ja, dzielny młodzieniec oraz człowiek, któremu ruszyliśmy z pomocą. Ratownicy z przykrością stwierdzili, że od większości uratowanych nie słyszą nawet słowa podziękowania. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe. Jak można nie podziękować komuś za drugie życie? - pyta.

W hołdzie i podzięce za „nowe życie” pan Filip opisał swoją historię. W całości i w oryginale zamieścimy ją w najbliższym wydaniu naszego tygodnika Jelonka.com.

- Chcę w ten sposób złożyć najgorętsze podziękowania ode mnie i moich najbliższych dla dzielnych i odważnych Chłopaków z WOPR w Międzyzdrojach. Nabrałem ogromnego szacunku dla Waszego zawodu, zdałem sobie sprawę, że Wasza praca to nie tylko opalanie się na plaży, ale także - a może przede wszystkim – powołanie – pisze w zakończeniu pan Filip. Chciałem też podkreślić, ku przestrodze i – być może - by dać powód do zastanowienia się przed zbyt beztroskim wchodzeniem do morza, że mam około 180 cm wzrostu i ważę około 95 kg, a w morzu byłem niczym...

Ogłoszenia

Czytaj również

Zielone światło dla SOSW

Nowy sposób na wyższą emeryturę

Sudety w Gościńcu

Komentarze (53) Dodaj komentarz

~wie39 23-08-2009 9:02
Brawo dla Filipa-to prawdziwy bohater-popłynął na ratunek,a że natura okazała się silniejsza tego nie mógł przewidzieć.Dobrze że wszystko szczęśliwie się zakończyło.
~Kudłaty 23-08-2009 9:08
Dzięki...
~znajomy 23-08-2009 9:20
O kur.a Filip... Czytajac to az lzy w oczach mialem...ziomek nie strasz tak więcej. ...
~kmam 23-08-2009 9:29
Trzeba mieć odwagę by przyznać się do swojej słabości .... słabości wobec żywiołu jakim jest woda. Gratulacje dla odwagi pana Filipa(bez niej prawdopodobnie nie przeżyłby starszy pan) jak i dla ratowników WOPR :)
~m 23-08-2009 10:02
SUPER :) wzruszająca opowieść... Ratownicy, jesteście wielcy!
~daro 23-08-2009 10:32
Kurcze, co dwa Filipy to nie jeden:) pozdro i do zobaczyska
~olo 23-08-2009 10:36
no dobra a co z tym facetem z materaca
~jaco 23-08-2009 10:41
moim zdaniem bardzo dobrze ze jelonka opisuje taki dramat o przestrodze dla innych osob zeby byc zawsze silnym i nigdy sie niepoddawac...gratuluje panu filipowi ze jednak do konca sie nie poddal i w nagrode przezwyciezyl najgorszy moment zycia w ktorym ludzie najczesciej sie poddaja...gratulacje rowniez dla ratownikow wopr-u z miedzyzdroji za czujnosc i szybka reakcje.
~do kudlatego 23-08-2009 10:54
no, zaszalales kudlaty :-) dlaczego Ty chlopie ksiazek nie piszesz? kolegom tez sie nie pochwaliles! ;-) pozdro dla filipa i zony
~ 23-08-2009 10:56
ps. jelonke napewno kupie :-)))
~~Emeryt 23-08-2009 11:03
Trzymaj się facet! Ty też ratowałeś człowieka - Szacunek!
~:) 23-08-2009 11:08
chłopaki wielkie gratulacje dla was!! i powinno być więcej takich ludzi którzy wam dziękują za to co robicie
~Gość 23-08-2009 11:31
Do międzyzdroi jeżdżę co roku do rodziny. :)
~Pawelas 23-08-2009 11:47
Szacunek dla ratowników i dla Pana również.
~Ratownik 23-08-2009 11:54
a ludzie zadaja czasem glupie pytania dlaczego nie wolno skakac dlaczego nie mozna wejc do morza kiedy fala wysoka??? Ale Pan to ma fajna prace -tak pracaswietna bo mozna byc dummym as sie zycie komus uratowalo,nic poza gym ;nuda potworna odpowiedzialnosc stres i glupota ludzi nie naleza juz do zalet....ratownik z powolania
~ech 23-08-2009 12:02
już niejeden zginął chcąć bawić się w bohatera, a nie majac do tego umiejetności, gazety są pełne opisów utopionych chojraków, bohater artykułu zamiast rzucać się na pomoc i narażać ratowników przez to na podwójną pracę lepiej by pobiegł po pizzę dla nich, więcej by z tego pożytku było, a resztą szybko i sprawnie zajęliby się profesjonaliści...
~Joe Black... 23-08-2009 12:05
"Życie choć piękne tak kruche jest. Wystarczy jedna chwila by zgasić je. Zrozumiał ten kto otarł się o śmierć" Trzeba o tym pamiętać :)
~yyy 23-08-2009 13:23
yhmm.. sorry ale do obowiązków ratowników należy ratowac ludzi...płacą im za to, wiec po co robic z tego taki szum??
~do Jooe Black 23-08-2009 14:26
To słowa pięknej piosenki ... i jakże mądre są te słowa!!! To przestroga dla wszystkich.
~Bec 23-08-2009 14:27
czytając to przeżyłam szok :/ na szczęście wszystko skończyło się dobrze :) pozdro Kudłaty
juliunia1984 23-08-2009 14:53
Skundlony jesteś WIELKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 23-08-2009 18:01
(ech)~~ Ty masz coś z głową. Jak ktoś bliski by Ci się topił to także najpierw poleciał byś mu po pizze? Jak widzi się tragedię to działa odruch-instynkt a nie najpierw......10 minut zastanowienia czy oby na pewno dobrze robię.... Filip-jesteś wspaniały...!!!
~do ~yyy 23-08-2009 18:29
tepy jestes baranie ... A tobie za co placa... Tak wlasnie jest ze ludzie nie doceniaja Pracy wopr-owcow...
~Kudłaty 23-08-2009 19:10
Te słowa piosenki zacytowane o godz.12.05 przez "Joe Black'' doskonale obrazują to, co właśnie zamierzałem-prócz podziękowań naturalnie- przekazać bezimiennemu adresatowi. Nie było moim zamiarem"robienie szumu" tudziez kreowanie z siebie bohatera czy kozaka na siłę. No chyba ze chęć niesienia pomocy jest czymś złym, co w dzisiejszych czasach znieczulicy na cudzą krzywdę być może jest prawdą. Ja tak nie uważam i zaobserwowałem że większość ludzi wypowiadających się w tej kwestii zrozumiało przekaz. POZDRAWIAM
~Kudłaty 23-08-2009 19:12
P.S. Jeszcze całkiem niedawno ważyłem 102kg. Także walka z nadwagą jak najbardziej jest w toku :-)
piipi 23-08-2009 19:22
~ OLO .. to chyba byl .. ratownik w stanie odpoczynku !
~do ~q 23-08-2009 19:39
Facet na przyklad Pudzian ma ponad 180cm i wazy ok 140kg .widzisz u niego nadwage?To nie pier..
~Ktosiek 23-08-2009 20:43
~23-08-2009 13:23 | ~yyy A pracą bandyty jest napadać ludzi i jak jakiś ciebie napadnie to powiedz sobie "No co przecież to jego praca, on z czegoś musi żyć" :P Ważne że w tej histori nikomu nic się nie stało
~Maślana 23-08-2009 21:00
a wy co bohatera prądem ..............prądem bohatera........?????
~matek 23-08-2009 21:24
Dobrze,że żyjesz kolego!pozdrawiam!!!
~Tomek G. 23-08-2009 21:35
Niech ostatnie zdania Pana Filipa kazdy wezmie do siebie.... Ratownicy to nie tylko opalanie! Zastanowicie sie powaznie nastepnym razem jak tak pomyslicie!!!!!! Brawa za pomysl dla P. Filipa Pozdrawiam
~Joe Black 23-08-2009 21:54
Kudłaty ludzi nie zmienisz są tacy to rozumieją przekaz są tacy co byś im powtarzał cały czas i tak nie zrozumieją :) Jeśli NIE ROZUMIECIĘ FACET OTARŁ SIĘ O ŚMIERĆ (czyli o mnie - taki mały żart) A CHŁOPCY Z WOPRu go uratowali. PEWNIE TERAZ BEDZIE INACZEJ ŻYŁ I BEDZIE SIĘ CIESZYŁ Z KAŻDEJ CHWILI Z BLISKIMI POZDRAWIAM. PS: nie śpiesz się tak szybko na druga strone. Chociaż tam też jest wesoło.
~widget (łidżet) 23-08-2009 22:06
brawo za postawę - pozdrowienia
~sąsiedzi z dołu 23-08-2009 22:09
Filip- wielki szok ale jeszcze większy szacunek dla sąsiada!!!!Pozdrowionka Aneta Szymon i Kajka!!
~tez 'grubas' 23-08-2009 23:34
trza sie odchudzic i tochę zadbac o kondycję
~maniuś 24-08-2009 7:59
prawdziwy widget, to był o tej godzinie w pracy, poza tym ma neta z tp, wietrzę tu nie lada podstęp :)
~aśka 24-08-2009 10:30
Filuś nie strasz!!!!!!pozdrowionka
~paradise 24-08-2009 15:17
Cieszę się, że Jelonka zamieszcza takie pozytywne w ogólnym wydźwięku teksty, brawa dla pana Filipa. Głupimi komentarzami proszę się nie przejmować i nie tłumaczyć się przed motłochem. Jest Pan wielki ! Zgłupimi komentarzami wyrywają się zakompleksieni tchórze!
piipi 24-08-2009 21:30
~Jelenia Gora .. dzieki takim *mezczyznom jest slawna ! BRAVO !!!
~dede 24-08-2009 21:48
paradise masz rację. Szacun dla gościa który zrozumiał i powiedział , że żywioł to nie w kij dmuchał. Filip pzdr.
~Marcin_JG 25-08-2009 21:28
Wielkie wyrazy szacunku i uznania dla Pana Filipa jak i dla ratowników WOPR-u. Oby więcej takich ludzi jak Pan Filip. Pozdrowienia
~bzyq 25-08-2009 22:43
Dla każdego faceta nie lada sztuką jest przyznanie się do swojej słabości. Dla niejednego Polaka słowo 'DZIĘKUJĘ' też jest sporym wyzwaniem, nawet wobec wyjątkowych okoliczności. Ludzie uczcie się szacunku do życia i do innych od Filipa. Tak poza konkursem to pozwolę sobie zacytować coś co nie raz jeden sam cytował: "Wiele można mówić przy kawie czy herbacie, ale jak się zachowasz w ekstremalnej sytuacji???" Pozostawiam do przemyślenia wszystkim 'kozakom' :/ Pozdro Felipe.
~Kudłaty 26-08-2009 10:36
Wielgachniaste dzięki za te słowa, tak fantastycznie łechtają moją próżność ;-) . Może moje zachowanie nie należało do najrozsądniejszych, być może powinienem się "normalnie'' zachować, tzn. odwrócić głowę i udać że nic się nie dzieje, ale dzięki takim komentarzom wierzę że miało to sens i pozwala pomału odzyskiwać wiarę w ludzi. DZIĘKULSKI RAZ WTÓRY
~Ratownik Międzyzdroje 26-08-2009 19:07
Wielkie dzięki za ten piękny tekst. Sprawiłeś nam dziś radość. Przywróciłeś wiarę w nasza prace.
~Ratowniczka JG 26-08-2009 21:07
Fajnie, że ktoś w końcu docenił naszą pracę:) Dobra robota chłopaki, pokazaliście klasę!
~... 28-08-2009 9:51
w całej historii umyka fakt, że wszystko działo się na plaży niestrzeżonej - bo na strzeżonej - kawałek dalej, był wtedy zakaz kąpieli. Ratowników mogło nie być wtedy w tym miejscu, mogli nie zdążyć...
~Kudłaty 28-08-2009 17:56
Działo się kilkadziesiąt metrów od strzeżonej to fakt, ale zakazu kąpielli na strzeżonej nie mogło być bo wiarka się tam kąpała, a nie chce mi się wierzyć że działoby się tak wbrew zakazowi i przy biernej obecności ratowników. Tym bardziej cieszy fakt iż byli w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu. Czy według Ciebie powinni "olać'' wołanie o pomoc gdyż dochodziło z miejsca poza ich jurysdykcją?? Moze tak by było bardziej po polsku. Ale-jak widać- są ludzie dla których ważniejsze jest najpierw iść z pomocą a nie zastanawiać się kto po co i dlaczego. I za to im chwała, i dla nich właśnie napisałem to co napisałem.
~WOPR Międzyzdroje 28-08-2009 22:07
Kudłaty, gorące pozdrowienia od całego WOPR-u z szefem na czele dla Ciebie i rodziny!
~pasqda 29-08-2009 20:51
Szwagier nie znałam Cię z tej strony.... niesamowicie urosłeś w moich oczach....
~Kudłaty 29-08-2009 21:56
Nie tylko w Twoich... Już do setki dobiłem znowu kurde :-)
~ 1-09-2009 20:30
źle zrozumiałeś, ja ich nie krytykuje - to moi przyjaciele z którymi pracowałem w Międzyzdrojach przez kilka lat i nie raz biegałem na niestrzeżona. Na strzeżonej był na pewno zakaz kąpieli i napewno nie było tam ludzi w wodzie bo w innym wypadku ratownicy nie siedzieli by na plaży niestrzeżonej tylko na stanowiskachi. Chodziło mi o to, że trzeba było podreślić bardziej jak może się skończyć ignorowanie czerwonej flagi.
~ 1-09-2009 20:30
źle zrozumiałeś, ja ich nie krytykuje - to moi przyjaciele z którymi pracowałem w Międzyzdrojach przez kilka lat i nie raz biegałem na niestrzeżona. Na strzeżonej był na pewno zakaz kąpieli i napewno nie było tam ludzi w wodzie bo w innym wypadku ratownicy nie siedzieli by na plaży niestrzeżonej tylko na stanowiskachi. Chodziło mi o to, że trzeba było podreślić bardziej jak może się skończyć ignorowanie czerwonej flagi.
~Kudłaty 2-09-2009 14:51
Ciężko jest polemizować gdy mamy skrajnie odmienne wspomnienie o tym zdarzeniu. Ratowników nie było na niestrzeżonej plaży gdyż zajmowali swe stanowiska na strzeżonej. Przybiegli zaalarmowani -jak mniemam- żałosnym wrzaskiem i skowytem topiącego się grubasa :-) Ale nie widzę sensu roztrząsania tego wątku. Dla mnie najważniejsze jest że jestem i mogę poczytać gazetę, obejrzeć coś w telewizji, pobiegać po boisku, pójść do pracy, pobawić się Synem itp. Małe rzeczy są teraz naprawde małe i nie urastają do rangi potworów. Niech żyje życie!! POZDRÓWKA

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Drakońskie podwyżki za odpady komunalne?!

Nie zaśmiecajmy otoczenia Kropelki

Absolutorium z emocjami

40 lat Liceum Plastycznego

Dużo drożej za śmieci

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
24
Tak
33%
Nie
67%
Nie mam zdania
0%