MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dolnośląska ofensywa w Brukseli

Wiadomości: Region
Niedziela, 25 marca 2018, 13:23
Aktualizacja: 22:50
Autor: Paweł Guszała
Fot. Paweł Guszała, Eurostat, UM
W Brukseli powstaje plan finansowy dla całej europejskiej wspólnoty na lata 2020– 2030. Część samorządowców z naszego regionu nie czekała z założonymi rękami na ostateczne rozstrzygnięcie. Postanowili zawalczyć o unijne pieniądze dla Dolnego Śląska, dlatego udali się do stolicy Belgii. Wrócili z tarczą czy na tarczy?

Dolny Śląsk wraz z województwem Mazowieckim na tle innych polskich regionów może pochwalić się wysokimi wskaźnikami rozwoju gospodarczego. Jak podkreślał Marszałek Cezary Przybylski taka sytuacja ma dobrą, ale i złą stronę...

- Dolny Śląsk jako całość osiągnął ponad 75 % średniej PKB na jednego mieszkańca w Unii Europejskiej i będziemy mieli utrudniony dostęp do wspólnotowych funduszy. Z jednej strony jest to powód do dumy, że tak dynamicznie się rozwijamy, z drugiej problem, bo są w naszym regionie obszary gdzie ten dochód na jednego mieszkańca waha się w granicach 50–60 % - tłumaczy C. Przybylski.

- Obszar Dolnego Śląska jest duży i złożony. Ta nasza lokalna różnorodność ma też złe strony. Tak jak prezentuje diagnoza Strategii Województwa Dolnośląskiego są tutaj obszary bardzo dużego wzrostu, ale i stagnacji – mówi Przemysław Malczewski, zastępca dyrektora Instytutu Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu.

Dlatego powstał pomysł wyłączenia z unijnej oceny silnych obszarów Dolnego Śląska, aby te słabsze mogły starać się o pieniądze z funduszy spójności. Niestety na to nie chciała przystać Bruksela. Samorządowcy skupieni pod szyldem Sudety 2020-2030 udali się do stolicy Brukseli, aby zaprezentować swoje stanowisko przed Christopherem Toddem, dyrektorem Wydziału ds. Polski w Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej Komisji Europejskiej.

- Ten nasz przyjazd znalazł pozytywny oddźwięk w Komisji Europejskiej. Przewodniczący tego zespołu był zaskoczony takim oddolnym ruchem samorządowym, bo jak przyjeżdżali z Polski to tylko rządowi politycy, marszałkowie. Po raz pierwszy zdarzyła mu się taka sytuacja, aby przyjechała silna grupa reprezentująca 106 samorządów z Dolnego Śląska, by przedstawić argumenty, dlaczego warto tu inwestować – mówi Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry.

Delegacja z Dolnego Śląska skupiła się na prezentacji problemów naszego regionu. Duże dysproporcje poziomu wzrostu gospodarczego, bezrobocia czy wykluczenia komunikacyjnego niektórych subregionów. Alarmowali, że odcięcie takich obszarów od unijnych funduszy może przyczynić się do ich wieloletniej stagnacji, a nawet pogłębieniu się różnic między częściami województwa. To ostatni moment na uwzględnienie takiego stanowiska w unijnym budżecie, ponieważ już 2 maja Komisja Europejska ma zaprezentować plan finansowy dla wspólnoty na lata 2020-2030.

- Zasugerowano nam, że ten przyszły budżet, który obecnie jest procedowany ma szansę uwzględnić inny podział środków wedle dwóch wariantów. Po wskaźniku bezrobocia, choć to nie dotyczy naszego miasta, bo mamy bardzo niski odsetek osób bez pracy, ale przy drugim jesteśmy w stanie się znaleźć. Chodzi o wykluczenie komunikacyjne – dodał J. Łużniak.

Dyrektor Christopher Todd zapowiedział swój przyjazd do naszego regionu 12 kwietnia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Radni KO przeciw kupcom?

Udany Piknik Strzelecki

Nowe zasady kontroli drogowej  

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~ 25-03-2018 13:52
To się rychło w czas niektórzy samorządowcy obudzili?!Szkoda tylko, że co najmniej o kilka, a może i nawet kilkanaście lat za późno. Przecież to, że Wrocław z okolicami i Zagłębie Miedziowe, a południowa cześć Dolnego Śląska to dwa różne światy wiadomo od bardzo bardzo dawna, tylko niektórzy chyba udawali, że jest inaczej?!
~Bujda 25-03-2018 13:53
Pokazali się na koszt podatników i tyle. Żadnych dodatkowych środków dla regionu niestety nie będzie w latach 2021-2027. Ta propaganda sukcesu to przedwyborcza kiełbasa.
~Boss 25-03-2018 14:39
Jednym zdaniem a może dwoma zaprezentuję główny problem naszego rejonu i całego kraju PARTYJNY NADZÓR MATOŁÓW MIANOWANYCH Z KLUCZA PARTYJNEGO nad wszystkim kładzenie łapy na funduszach z UE finansowanie z nich stołków dla partyjnych kolesi i nikomu niepotrzebnych szkoleń ,prelekcji ,prezentacji pochłania to ponad 50 procent kasy reszta przepada tak jak w przypadku teatru albo powstają za nie buble do których podatnik dopłaca więcej niż wynosiło dofinansowanie dziękuje tyle w temacie
~ 25-03-2018 20:16
do: ~Boss (14:39)
DROGI Bossie. Jesteś w totalnym błędzie. Szkolenia z poczęstunkiem /kawa, herbata, krakersy itp./ to ważny element realizacji zamierzeń różnych, które w przyszłości mają zaowocować gospodarczo. Np. szkolenie dla brzemiennych kobiet w zakresie obsługi urządzeń, służących do pozyskania drewna z lasu. Dobrze napisany projekt znajdzie uznanie u unijnych kasjerów.
~ 25-03-2018 15:25
Kiedy wieje wiatr historii ludziom rosną skrzydła jak ptakom, a portki się trzęsą zdrajcom,donosicielom,złodziejom i tym z PO przefarbowanym lisom i pętakom.
~STACH 25-03-2018 16:08
Dwie rzeczy. 1. Autor tekstu nie może używać porównywać wskaźnika Produkt Krajowy Brutto na 1 człowieka a dalej używać określenia dochód bo to są dwie różne kategorie ekonomiczne. 2. Gdyby nie zlikwidowano swego czasu małych województw między innymi jeleniogórskiego nie byłoby problemu. Wrocław nie dość ,że ograbił z funduszy uboższe regiony to obecnie zawyża wskaźniki PKB ze szkoda dla innych mniejszych nazwijmy to podregionów choćby naszego starego województwa. Wydaje mi się że gdyby nie było tej nieszczęsnej reformy samorządowej rozwój kraju byłby bardziej zrównoważony i lepiej zindustrializowany.
~ 25-03-2018 16:19
do: ~STACH (16:08)
Patrząc z perspektywy niemal dwudziestu już lat okazuje się, że właściwie wszystkie cztery wielkie reformy czyli edukacji, służby zdrowia, emerytalna i administracji wprowadzone w życie pod sam koniec lat dziewięćdziesiątych okazały się nieudane.
~Boss 25-03-2018 20:08
do: ~STACH (16:08)
Zgodzę się z tobą jak najbardziej ale nie do końca w kwestii że Wrocław zagarnia wszystkie fundusze problem tkwi w bezsensownym rozproszeniu wydatków każdy działa na własną rękę gminy ,powiaty nie ma żadnej spójności buduje się szkoły na każdej wiosce gdzie wystarczyłaby jedna w okolicy remontuje się ulice gdzie stoi pięć domów zamiast budować logiczną infrastrukturę system dróg głównych ułatwiających przemieszczanie się między jednostkami administracyjnymi każdy grabi w swoją stronę za dużo struktur,za dużo indywidualnych interesów lokalnych partyjniaków ich gierek układów bo zanim te matoły się dogadają to jest już po jabłkach i wszystko wygląda jak wygląda
~Gość 25-03-2018 18:50
Tak samo jak w naszej gminie w Mysłakowice pan wòjt tak ładnie obiecywał że będzie dobrze ale nie jest bo gdy był nauczycielem rodzice pomogli a teraz szkoła nie pomorze a morze pan z Łomnicy który robił wôjtowi poparcie na wôjta żeby mu działki przekwalifikował a teraz się z niego nabija nawet sam pszykład most w dobrowicy pieniądze wydane a inspektor kturyodbierał most to w nagrodę został przyjęty do pracy w gminie wstyt panie wòjcie co wy wyrabiacie z naszą gminą to się kfalifikuje tylko do CBA żeby ktoś to zachamował bo ten cyrk nigdy śie nieskoczy a wyjaśnienia by się przydała bo tak być nie morze
~Grzesiek_5 26-03-2018 0:01
p. Łużniak: chyba troszeczkę za późno. Aby zebrać plony trzeba wcześniej zasiać. Trzeba było myśleć o wykluczeniu komunikacyjnym JG z 10 lat temu. To wykluczenie było, jest i pewnie przez następne 10 - 15 lat jeszcze będzie.
~Maryna ze Starachowic 26-03-2018 7:25
Nawalili w portki przed wyborami bo wiedza, ze do pracy normalnej pora isc. Dostajecie od nas kopniaka w te leniwe zady ,wy NIKODEMY DYZMY. Poznalismy sie na was.
rymcycymcy 26-03-2018 10:02
Widząc tytuł pomyślałem, że nasze leśne ludki podjęły w końcu walkę z ...europejskim najeźdźcą ! :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Motocykliści dla Niepodległej

Wypadek przy baniakach  

Wyrzucali kwiaty za płot

O rozpadających się górach

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%