MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Deszcz zaszczytów i moc honorów

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 5 września 2008, 20:57
Aktualizacja: Sobota, 6 września 2008, 8:02
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Bez kłótni, utarczek, głosowań i politycznych knowań przebiegło piątkowe posiedzenie rady miejskiej. Nietypowe, bo uroczyste. Rozdano tytuły honorowych obywateli Jeleniej Góry, nagrodzono laureatów nagrody dla miasta i wyróżniono tych, którzy dla stolicy Karkonoszy się zasłużyli.

Sesję, która odbyła się na dużej scenie Teatru Jeleniogórskiego, rozpoczął spektakl Teatrzyku Jelonka Górskiego „Z legend naszego miasta” w reżyserii Bogdana Nauki. Później zaszczytom, laudacjom, honorom oraz podziękowaniom nie było końca. Bohaterowie sesji, czyli nagrodzeni, siedzieli na widowni pośród radnych oraz zaproszonych gości, w tym delegacji miast partnerskich.

Posiedzenie prowadził przewodniczący rady Hubert Papaj wsparty przez Korynę Opalę-Wnuk oraz Tadeusza Wnuka z Teatru Jeleniogórskiego. Im przypadło w udziale odczytywanie laudacji dla poszczególnych nagrodzonych. Do gratulacji przyłączył się Marek Obrębalski, prezydent Jeleniej Góry, a zgromadzonych pozdrowił także Marek Łapiński, marszałek dolnośląski. Podkreślił, że "centrali" zależy na Jeleniej Górze, a dowodem na to jest prezent dla władz miasta: unikatowy Atlas Dolnego Śląska ze szczegółowo rozrysowaną stolicą Karkonoszy.

- Chyba trochę przesadziliście, ale część prawdy w tym jest – żartował za chwilę ks. bp. Stefan Cichy, od dziś honorowy jeleniogórzanin. Wcześniej przedstawiono go jako człowieka, który umiłował góry i czynienie dobra dla innych. – Jestem zaszczycony tym tytułem. Jelenia Góra jest miastem, które w diecezji odwiedzam najczęściej. Byłem tu przeszło 40 razy – mówił bp Cichy.

Po raz pierwszy do stolicy Karkonoszy przyjechał 43 lata temu i był tu przejazdem. Teraz, nawet kiedy przejeżdża przez nasze miasto, czuje, że gród to jest wyjątkowy. Będzie mógł się czuć tu jak u siebie. Biskup Cichy znany jest ze świetnej kondycji i uwielbia górskie spacery. Przemierzył Karkonosze od Szrenicy aż po Śnieżkę.

Za wyróżnienie tytułem honorowego obywatela dziękował prof. Jerzy Regulski, były senator ziemi jeleniogórskiej po wyborach w czerwcu 1989 roku. To on współtworzył odradzającą się po zmianie ustroju samorządowość. – Ten tytuł ma dla mnie szczególne znacznie właśnie dlatego, że jest stąd. Mam poczucie satysfakcji, że to co robiłem przez dziesięciolecia, teraz ma swój skutek – mówił profesor Regulski.

Honorowym jeleniogórzaninem został też Chris Albertson z USA, jedyny zagraniczny członek Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry, który pomaga miastu i regionowi od wielu lat. Znany jest zwłaszcza z wsparcia książkami. Na uroczystość nie mógł przybyć, ale – jak zapewnił Andrzej Paczos, który w imieniu Albertsona odbrał wyróżnienie – uhonorowany doskonale orientuje się w jeleniogórskiej rzeczywistości i jest wiernym czytelnikiem portali internetowych poświęconych miastu.

Do grona honorowych obywateli dołączyło też małżeństwo filantropów z Aachen (Akwizgran) Ursula i Walter Etschenbergowie. - Pomagają dzieciom i rodzinom gorzej sytuowanym i czynią wiele innego dobra – napisano w laudacji. Państwo Etschbergowie bardzo emocjonalnie podziękowali za przyznany im zaszczyt.

Honorowymi obywatelami Jeleniej Góry zostali także zagraniczni goście, którzy przyjechali do stolicy Karkonoszy na szczyt miast partnerskich. Wśród nich Christian Schramm, nadburmistrz Budziszyna, Roberto Zoffoli, burmistrz Cervi, Ernst Dieter Bosche, burmistrz Erfstadt, Eckard Wuerzner (Heidelberg), Petr Tulpa (Jabłoniec nad Nysą), Henning Jansen Nyhuus (Randers), Władimir Gryczyszyn (Siewierodonieck), Markku Auvinen (Valkeakoski) oraz Aleksander Rybakov (Vladimir). Wszyscy nie kryli wzruszenia i dłużej lub krócej dziękowali za wyróżnienie. W imieniu Petera Tulpy oraz Aleksandra Rybakova honorowe statuetki i dyplomy odebrali inni przedstawiciele wspomnianych miast. Nagrodzono także włodarzy meksykańskiej Tequili oraz amerykańskiego Taylor, ale samorządowcy stamtąd nie mogli przybyć na szczyt partnerski do Jeleniej Góry.

Kolejny honorowy jeleniogórzanin, ostatni prezydent RP na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski, rozchorował się i nie mógł przyjechać. Hubert Papaj zapowiedział, że tytuł zostanie mu wręczony na specjalnie zwołanej uroczystej sesji, gdy tylko nagrodzony będzie mógł przybyć do stolicy Karkonoszy.

Osobną i równie liczną grupę stanowili nagrodzeni jeleniogórzanie. – Nie zasłużyłam na tę nagrodę, ale cieszę się, że rada miasta dostrzega takich szarych ludzi jak ja – powiedziała Teresa Krasucka, wieloletnia działaczka społeczna. Po odbiór wyróżnienia wychodzili na scenę także Jerzy Gadzimski (znany trener koszykówki), Wiesław Chachuła, Wiesław Marcinkowski i Marian Sajnog (ratownicy górscy), Tadeusz Lewandowski (były senator, poseł i wiceprezydent miasta), Władysław Stasieńko (kolekcjoner i inicjator wystaw w witrynie najsłynniejszego zegarmistrza jeleniogórskiego Mirosława Skowrońskiego – który zresztą także dostał wyróżnienie), społeczniczka Ewa Stasieńko oraz Marcin Zawiła, pierwszy prezydent miasta po 1989 roku, poseł i dyrektor Książnicy Karkonoskiej. Tytuł zasłużonego wręczono także Andrzejowi Paczosowi. Przez 17 lat kierował Muzeum Przyrodniczym. - Na pewno w tym skromnym gronie muzealników są osoby, które na to wyróżnienie bardziej zasługują - podkreślił A. Paczos dziękując za zaszczyt.

Wśród zasłużonych znalazła się także srebrna medalistka olimpijska w MTB Maja Włoszczowska, najmłodsza laureatka tego wyróżnienia. Nie mogła osobiście odebrać zaszczytów.
Nagrodę Miasta Jeleniej Góry radni przyznali Czesławowi Czerniecowi, długoletniemu i zasłużonemu trenerowi zapaśników oraz sędziemu międzynarodowemu tej dyscypliny sportu.

Na koniec uroczystości wspaniałą ucztę muzyczną zaserwował Zespół Smyczkowy z Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Janiny Garści, który na finał zagrał międzynarodowy utwór „Przyjaciele”. Dzieci pod kierunkiem Jolanty Popielarz, żegnane były owacją.

Ogłoszenia

Czytaj również

Głosy za strajkiem?

Wyrok dla oszustów

Rekordowa liczba wykroczeń na Lubańskiej  

Komentarze (14) Dodaj komentarz

~adam 5-09-2008 21:11
co to nie robiliście zdjęć?
~LuLu 5-09-2008 21:47
No i racja, lepiej szukac zasluzonych wsrod mlodych, jak Maja, seniorzy juz sie "nalykali" nagrod chyba w zyciu ?? Ech... odgrzac kotlety najprosciej... ;P
kazimierzp 5-09-2008 22:33
Rok jubileuszu zmotywował chyba radnych Rady Miejskiej aby tak dużą ilość osób uhonorować! Z polskich "honorowych obywateli" ważną dla mnie postacią jest profesor Jerzy Regulski! On jest rzeczywistym "ojcem" polskiej samorządności! Cieszę się, że spotkałem Go w tak dobrej kondycji! Z miast partnerskich burmistrzowie dostali jakby za swe miasta! Brakowało mi przypomnienia postaci nieżyjącego księdza Stefana Gdyni który był animatorem współpracy między Erftstadt a Jelenią Górą. Brakuje tu też przypomnienia kilka lat temu zmarłego Johanna Zeppa który znowu brał na siebie często koszty tejże współpracy. Przy Erftstadt tak się rozpisuję, bo jest to współpraca oparta na rzeczywistych kontaktach między mieszkańcami tych gmin! Władze miast tylko się "podłączyły"! Przy wymienianiu Tyler w USA zabrakło mi nazwiska Macieja Pawłowskiego z Politechniki Wrocławskiej bez którego tejże współpracy (zwłaszcza na etapie wymiany studentów) nie byłoby! Bautzen ze swym Oberbürgermeister Christianem Schrammem. On trwa na swym stanowisku od samego poczatku niemieckiej (wschodnioniemieckiej) samorządności! Przesympatyczny człowiek! Nie dziwię się, ze Go ciągle wybierają! O reszcie zasłuzonych nie będe sie wypowiadał, choć przy większości sam bym się podpisał! Do "lulu"! To sa nagrody dla zasłużonych, a mając naście czy ciut więcej lat trudno czasami się zaśłużyć! A wielu z tych rzeczywiscie zasłużonych odebrało pierwszą nagrodę, czy pierwsze honory w życiu!!!
~jojo 5-09-2008 22:43
Poseł Zawiła miał od 1 lipca zwolnić się z Książnicy - jakoś ciężko mu się oderwać od stołka!
~erg 5-09-2008 23:34
Sesja rzeczywiście,bardzo uroczysta,jak na rok juileuszowy przystało.Pięknie napisane laudacje,bardzo ładne występy dzieci. Szkoda tylko,że uszy bolały słuchając ileś razy tego,że "Rada Miasta uchwałłą nr... z dnia... przyznała tytuł ... DLA p.Iks. Nie można było poprawnie - przyznała panu Iks???
~Kronikarz. 6-09-2008 0:19
Marian Sajnog w swoim krótkim wystąpieniu powiedział, że swój tytuł ofiarowuje Jerzemu Pietkiewiczowi- nauczycielowi 2, prezesowi Sudeckiego Klubu . organizatora i kierownika Wyprawy na Anapurnę. Znany powszechnie PIećka był w srodowisku górskim postacią bardzo popularną. Był nie tylko dobrym wspinaczem ale też znakomitym narciarzem. Szkoda,że przy takich okazjach zapominamy o tych co odeszli.Warto więc o nich wspomnieć. Przynajmniej o tych znanych. Jezeli coś wiecie więcej o Pitekiewiczu napiszcie proszę. Bo była to postać niezwykła
~obywatel z honorem 6-09-2008 0:23
No i własnie w taki sposób traci swoją magiczną wartość tytuł "honorowy obywatel Jeleniej Góry" :((( Pewnie i mnie wymyśli ktoś niebawem ... więc już się zastanawiam jakby elegancko odmówić przyjęcia tak "wyświechtanego" zaszczytu.
~dj siwy 6-09-2008 3:30
No prosze jak w 1993 roku jako jedyny dj z tego regionu zostalem mistrzem polski dj to nikt juz nie pamieta robilem to co mogłem razem z kolega z Karpacz stawalismy na podium nikt tego nie zapisywał to przykre a teraz sie odezwała duma naszego miasta kto z kolegów po moim fachu wiedział gdzie wtedy na klubowej liscie miast jest JELENIA GÓRA Wtedy było takie stowarzyszenie PSPM ( prosze sobie rozszyfrowac) wiem ze ten zawód ...... ale promowałem Jelenia Góre jezdzilem po najwiekszych miastach w Polsce i jak sie ktos pytał zawsze mówiłem ze jestem z Jeleniej .Nawet kiedys nowiny zrobiły o mnie reportaz duzo ludzi mnie zna szanuja moją prace i Ci którzy kiedys udeptywali ta nasza czerona doline wiedza czym jest i jakie skutki pociąga ta praca a teraz to sie juz nie pamieta .Bardzo dziwne ze POSIADAM KLUCZ do bram miasta ZIELONEJ GÓRY a w tym miescie nikt nie pamieta o takich ludziach możecie mnie pojechac ALE napisze ze to jest moje miasto i nie uciekłem z niego za granice bo tam jest lepiej tylko jestem nadal aktywny pozdrawiam
~do jojo 6-09-2008 7:41
Masz rację, jojo, sprawdź jeszcze o ile, albo ile razy, pensja dyrektora biblioteki jest mniejsza od uposażenia posła. Wtedy zrozumiesz dlaczego Zawile tak ciężko jest przejść na tzw "posła zawodowego". No bo chyba nikt nie wierzy, że chce zakończyć rozpoczętą inwestycję rozbudowy biblioteki. DZIWNY JAKIŚ TEN ZAWIŁA, DOWALIĆ MU!!!!
~do obywatela z honorem 6-09-2008 7:57
Obywatelu z honorem, czy możesz trochę rozwinąć swoją tezę, że: No i własnie w taki sposób traci swoją magiczną wartość tytuł "honorowy obywatel Jeleniej Góry" :((( Pewnie i mnie wymyśli ktoś niebawem ... więc już się zastanawiam jakby elegancko odmówić przyjęcia tak "wyświechtanego" zaszczytu.
~do obywatela z honorem 6-09-2008 8:06
Obywatelu z honorem, czy możesz trochę rozwinąć swoją tezę, że: No i własnie w taki sposób traci swoją magiczną wartość tytuł "honorowy obywatel Jeleniej Góry" :((( Pewnie i mnie wymyśli ktoś niebawem ... więc już się zastanawiam jakby elegancko odmówić przyjęcia tak "wyświechtanego" zaszczytu.
~do obywatela z honorem 6-09-2008 9:23
Obywatelu z honorem, czy możesz trochę rozwinąć swoją tezę, że: No i własnie w taki sposób traci swoją magiczną wartość tytuł "honorowy obywatel Jeleniej Góry" :((( Pewnie i mnie wymyśli ktoś niebawem ... więc już się zastanawiam jakby elegancko odmówić przyjęcia tak "wyświechtanego" zaszczytu.
~Pasmat 6-09-2008 13:16
A gdzie jest ta najwazniejsza spolecznośc naszego miasta która pozostala sama sobie po upadku wielu firm , ale zorganizowala sie i wlasnym sumptem w najtrudniejszym okresie przemian gospodarczych wspierala sie ,ożywila życie gospodarcze naszego miasta .Byli to drobni przedsiebiorcy ,pracodawcy ,eksporterzy którzy przedstawiali rozwiązania rozwojowe i domagali się od wladz pilnych zmian jak: prywatyzacja , utworzenie terenow pod inwestycje ,wyhamowanie spirali bezmyslnych wysokich czynszow nakladanych przez kolejne zarządy miasta, które byly wyniszczajace dla najemcow lokali uzytkowych traktując jednocześnie najemcow jako wyrobnikow miasta bez przyszlości.. Te szerokie przedstwiane przez JSK często rozwojowe zagadnienia ekonomicznie rozumialo tylko kilku radnych i posel Kielbowicz którzy bywali na wspólnych zebraniach, pozostala wladza i aktywiści budźetowi zadekowali sie na posadach i liczyli że to wszystko jakoś samo się dokona, bo często nierozumieli tych zagadnień gospodarczych, może z braku wyksztalcenia a niektórzy wręcz sabotowali.Na zebrania nie przychodzili , bo sie obawiali konkretnych tematow zwiazanych z rozwojem miasta . Mówię tutaj o osmioletniej dzialalności Jeleniogorskiego Stowarzyszenia Kupców - apolitycznej grupy ludzi skupiajacej przedsiebiorców - magistrow, inzynierow , prawnikow,handlowców , wytwórców którzy musieli liczyc tylko wlasne sily i dzialania równiez na rzecz i dla dobra miasta z ktorym się związali i dostarczali wielomilionowych dochodów..Gdzie są te nazwiska zarządu czy czlonkow JSK spolecznie pracujących przez wiele lat , którzy tyle dokonali pozytecznego dla spoleczności i miasta .Pozostaly jeszcze materialy, pisma ,protokoly i zdjęcia - lącznie z protestem przeciw upartej wladzuni o dokonanie niezbędnych zmian stabilizacyjnych i rozwojowych w mieście. . Nie byla to popularna grupa gospodarcza bo inaczej myślala w porówniu do bezaktywnych zarządow miasta.Dzisiaj dzięki prywatyzacji lokale wyglądaja inaczej , miasto za uzyskane pieniądze odnowilo kamienice a ludzie pracuja na swoim i są zwiazani z miastem, nie sa wyrobnikami dla ZGM-ów ktore nigdy remontow w lokalach nie wykonywalo a wysokie czynsze konsumowalo.Z trudem powstaly tez tereny inwestycyjne - byle jakie ale powstaly.Tych zjawisk przez wiele lat nikt nie rozumial. Dlatego komicznie wygladaja Ci niektorzy zasluzeni dla miasta nie wiadomo tylko w jakim wymiarze.- nie wiadomo czym sie zaslużyli , bo samodzielnie zlotowki nie wypracowali jak i podatków . A Pan Regukski byl przeciez przywieziony w teczce z Warszawy , jak za komuny nic nie zrobil dla rozwoju miasta,nawet poblądzil szukając ratusza . -- podobnie jak niektorzy w tamtym okresie kanaponi zajmując stolki prezydentow czy wiceprezydentow, senatorów . Brak obiektywizmu i pomijanie faktow jest troche niesmaczne , tworzy tez gniazdka towarzystw wzajemnej adoracji .Za komuny bylo tak- Prazedent za zaslugi odznaczyl Wojewodę - za tydzień za zaslugi Wojewoda odznaczyl Prezydenta. Wszystko przebiegalo bezkonfliktowo i z kurtuazją. Szkoda że to nowe pokolenie radnych tej historii nie zna, że dzisiaj inaczej wygląda miasto.
~Sabath 6-09-2008 21:14
pierwszym razem jak się wygra to się czuje ale jak już się to powtarza prze ileś razy to się już tego powoli nie czuje ale jak się potem spadnie albo przegra to ma się ochotę z tym wszystkim skończyć tak to niektórzy uważają

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Żeromalia na filmowo

Miłośnicy zabytków na swoim kolejnym zlocie

Kończy się referendum strajkowe

Co to były za tańce!

E–projekt w Kowarach już wkrótce

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
263
Tak
61%
Jest dobrze, jak jest
14%
Nie
23%
Nie ma zdania
1%