MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Darmowe „korki” tylko w klasie

Wiadomości: JELENIA GÓRA/KRAJ
Środa, 24 września 2008, 9:29
Aktualizacja: 9:30
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Większa dawka „szkoły w szkole”, ale mniej douczania poza placówką oświaty. Taka przyszłość czeka uczniów ostatnich klas podstawówek. MEN pracuje nad programem zajęć dodatkowych. Być może obowiązkowych dla wszystkich od nadchodzącego roku szkolnego.

To informacja z Dziennika, który upatruje w tym kroku ministerstwa działań wymierzonych przeciwko korepetytorom w przyszłości. Douczeni w szkole uczniowie nie będą potrzebowali dodatkowych i płatnych zajęć, podczas których najczęściej wałkuje się to, czego nauczyciel nie zdążył lub nie wyjaśnił w klasie.

Od 2009 roku do podstawówek mają wejść dodatkowe zajęcia wyrównawcze z języka polskiego i matematyki. Podczas nich jedni uczniowie będą „douczani”, a inni dostaną szansę na rozwój swoich zainteresowań. Dodatkowe lekcje wejdą do planu po zajęciach. Jeszcze nie zdecydowano, czy będą obowiązkowe dla wszystkich, ale nie jest to wykluczone.

Zdaniem ministerialnych urzędników to recepta na zwiększenie skuteczności polskiej oświaty. Póki co wszechobecne korepetycje, które tworzą wtórny oświatowy rynek (często czarny), obnażają wady obecnego systemu.

Ale pomysł nie wszystkim się podoba. – Ministerstwo nie odkrywa Ameryki, bo zajęcia dodatkowe już są. Jednak nie uczniowie nie garną się do nich tłumnie – mówi nam jedna z dyrektorek jeleniogórskiej podstawówki. Rodzice utyskują, że ich dzieci mają dość szkoły w obowiązującym wymiarze godzin. – Są przepracowane. Dodatkowe trzy godziny na pewno ich nie zbawią, a jeszcze bardziej zniechęcą do tej formy nauki – twierdzi Joanna Malinowska.

Pedagodzy wytykają pomysłodawcom także inne niedorzeczności. Zapytani przez Dziennik wyrażają wątpliwość: dlaczego zajęciami dodatkowymi będą obciążeni jedynie uczniowie szkół podstawowych, którzy w sumie najrzadziej korzystają z korepetycji? Dlaczego tylko polski i matematyka, a nie - na przykład - języki obce? Prywatne lekcje zjawisko powszechne w liceach i gimnazjach i tam powinno się coś w tym temacie robić – mówią.

Z kolei sami nauczyciele podkreślają, że zamysł ministerialny na pewno nie zlikwiduje zjawiska korepetycji. – Trzeba by było gruntownie zmienić program nauczania a nie stosować półśrodki – podkreśla pragnący pozostać anonimowy polonista z Jeleniej Góry. Zdaniem wielu uczniowie (a często ich rodzice) wolą korepetycje, bo nie wiążą się ze szkolnymi rygorami i pozwalają na indywidualną i skuteczniejszą pracę nauczyciela z uczniem.

Czytaj również

Brak wyobraźni?

Prezydent wezwany przez prokuratora

Moc kwiatów na miejskie skwery

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~mama gimnazjalisty 24-09-2008 12:51
Dobry pomysł.Zmiany powinny być tez w gimnazjach.zamiast niepotrzebnych lekcji jak muzyka,plastyka i technika -dodatkowe lekcje z matematyki i polskiego,bo z tych przedmiotów dzieci piszą maturę.
~rodzic 24-09-2008 14:08
Uważm, że nauczycieli powinien obowiązywać kodeks pracy, a nie Karta Nauczyciela. 40 godzin tygodniowo nauczyciel powinien spędzać w szkole. Tak jak zapisane jest w "karcie" 182 godziny przy tablicy, ale potem nie iść do domu, tylko sprawdzać klasówki, przygotowywać się do lekcji, udzielać korepetycji, brać czynny udział w życiu szkoły. Moja córka bierze "korki " u znanego z wyników nauczyciela. Nauczyciel ma takie obłożenie ,że prywatnych lekcji udziela już od godziny 12. Oczywiście pracuje na pełny etat w szkole ! A w wakacje zwiedza sobie świat za "nauczycielską" pensję ! Nie potępiam takiej postawy, ale....? Czy to jest normalne ?
~Zip 24-09-2008 14:47
ummm... kto o zdrowych zmyslach bierze korki w podstawowce?! Dodatkowe godziny fakultatywne przydałyby sie w liceach! Na ktore to miasto nie chce dac pieniedzy! Od tego trzeba zaczac! Od tych co najbardziej w tej chwili potrzebuja, czyli maturzystow!
~zdegustowana 24-09-2008 15:31
do mamy gimnazjalisty - nie samym chlebem człowiek żyje - muzyka, plastyka i technika nie są NIEPOTRZEBNYMI lekcjami - na tych lekcjach nie tylko uczniowie śpiewają i robią mazy - na tych lekcjach chyba poznaja też style i techniki - tak żeby później młody człowiek wiedział czym się różni ekspresjonizm od impresjonizmu (chociażby)
~?? 24-09-2008 21:46
No to znowu nauczyciele będą mieli porcję pracy za darmo... A dyrekcje odpowiednio "zmobilizują" nauczycieli do "czynu społecznego"... Do rodzic: tak, to jest normalne - skoro nie poświęcasz swojemu dziecku zbyt wiele czasu i sam mu nie pomagasz - to wysyłasz na korki. Logiczne. I uwierz mi - nauczyciele gdyby mieli pracować wg. kodeksu pracy - byliby zadowoleni - bo 40h mija na zegarku, i mogą iść spokojnie do domu, jak człowiek z fabryki, a nie zabierać klasówki, akta, dzienniki, aby je wypełniać w domach...
~Sabath 24-09-2008 22:30
ciągłe wstawanie i siedzenie po kilka godzin w szkole a potem i tak musiałem się sam douczać

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Damian Drobyk zameldował się w Belen

Oblodzone szlaki w Karkonoszach  

Wiosna Biedronia sprawdza i zapowiada

Prezesi spółek miejskich o cenach energii

W śmieciach miasto tonie

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
954
Tak
38%
Nie
55%
Nie mam zdania
8%