MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Dar serca trafił do śmietnika

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 14 lipca 2011, 7:50
Aktualizacja: 7:51
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Choć od zbiórki używanej odzieży zorganizowanej przez wrocławską siedzibę Polskiego Czerwonego Krzyża wraz z jedną z fundacji z Niemiec, minęło 21 dni, wszystkich darów nie zabrano do dziś, co niepokoi mieszkańców, którzy zdecydowali się wspomóc działania.

Przed trzema tygodniami na drzwiach wielu jeleniogórskich budynków pojawiła się informacja o akcji PCK, który miał zbierać używaną odzież w godzinach od 9.00 do 14.00. We wtorek 21 czerwca jeden z mieszkańców, który wystawił używaną odzież na zbiórkę, poinformował, że nikt do tej pory nie zabrał odzieży.

Ponadto worki z rzeczami były niszczone i porozrzucane, bo najwyraźniej niektórzy przechodnie postanowili przejrzeć ładnie zapakowane i ułożone rzeczy. W efekcie ubrania walały się po chodnikach, a część wylądowała w kubłach na śmieci.

Czy akcja wrocławskiego oddziału Czerwonego Krzyża była dobrze zaplanowana? – Warto podkreślić, że jeleniogórski oddział PCK nie brał udziału w tej akcji. – Zbiórkę używanej odzieży w Jeleniej Górze przeprowadzał oddział wrocławski wraz z niemiecką fundacją. Nie braliśmy udziału w tym przedsięwzięciu – poinformowała Halina Chruściel, sekretarz PCK w Jeleniej Górze.

Wrocławskie PCK twierdzi, że akcja była przeprowadzona sprawnie. – Zbierane były używane: odzież, zabawki i obuwie, które są już zbędne właścicielom. Przed akcją, w wielu dzielnicach Jeleniej Góry zostały rozwieszone kartki z informacją, w jakich godzinach zbiórka będzie trwała i staraliśmy się w tych godzinach zebrać wszystkie worki z rzeczami. Akcja została przeprowadzona prawidłowo – twierdzi Jerzy Gierczak, dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Okręgowego PCK we Wrocławiu.

Samochody, które zbierały worki z odzieżą, przysłane były przez niemiecką fundację z Goerlitz i tam też trafiła odzież zbierana w Jeleniej Górze i okolicach. – Dwa samochody zabrały rzeczy wystawiane z regionu jeleniogórskiego, które trafiły do fundacji z Goerlitz, gdyż ze względu na bliskość tego miasta było łatwiej przewieźć tam rzeczy, niż do Wrocławia. Nawet jeśli ktoś dzwonił po 14.00 do nas staraliśmy się wrócić, aby zabrać niepotrzebną odzież – dodał Sebastian Mathyl, koordynator zbiórki.
Za dwa miesiące akcja zbierania używanej odzieży, zabawek i obuwia będzie na naszym terenie powtórzona.

Ogłoszenia

Czytaj również

Finał remontu

Jubileusze małżeńskie

Studium na początek

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~klos 14-07-2011 8:31
mialem stycznosc z taka fundacja prowadzona na terenie niemiec przez niemca i turka,90 procent tej zbiorki trafialo do lumpeksow w europie wschodniej
~diabelek 14-07-2011 9:41
klos ... masz 100% racje ... niestety ...
~ 14-07-2011 10:18
A ja wam powiem, ze w miescie, gdzie mieszkam w Niemczech zlapano szajke Polakow, ktorzy okradali po calych Niemczech kontenery z Caritasu (= wrzuca sie tam niepotrzebne , ale w dobrym stanie ubrania, buty, posciel, zabawki). Kradzieze trwaly ponad rok, rzeczy trafialy do polskich lumpeksow. Kazdy kij ma dwa konce?
~... 14-07-2011 10:20
to chyba logiczne, że te ubrania do lumpeksów idą. Dlatego ja tam sprzedaję ubrania na Allegro. Przynajmniej mam z tego jakiś grosz i mogę potem kupić nowe.
goscniedzielny 14-07-2011 11:22
Swego czasu były wystawiane w mieście kontenery z logiem PCK, zbiórki odzieży wtedy przeprowadzała prywatna firma, która PCK oddawała jakieś grosze za to za firmowanie ich swoim znakiem oraz niewielką część odzieży, którą normalny człowiek potraktowałby jako czyściwo... dlatego też uważam, że więcej sensu ma po prostu oddawanie zbędnych ubrań bezpośrednio potrzebującym, niż wątpliwej proweniencji pośrednikom.
~Gość 14-07-2011 11:26
No i teraz wszyscy jadą na te lumpeksy ,przecież ci ludzie co prowadzą te sklepy to jeżdżą do hurtowni odzieży używanej i tam kupują za pieniądze i nikt im darmo nie daje ,tylko że w Polsce tak jest że jakiś cwaniak z Wrocławia niby bo na pewno by tu jemu się nie opłacało prowadzić tej zbiórki chce sobie pozbierać trochę ciuchów na cele charytatywne to już że dorabia ,ale to nie ważne do postu z 10;20 na allegro to owszem sprzedasz tylko za taką cenę że z przesyłką ten stary lump twój nie opłaca się za nic i nie cwań się bi ja prowadzę sklep z odzieżą używaną i temat znam doskonale.
~ 14-07-2011 12:04
w Niemczech w sklepach" Z drugiej " Ręki też sprzedaje się ciuchy które są oddawane do CzerwonegoKkrzyża i tle dobrego z tego bo ciuchy nie walają się na ulicach i pod śmietnikami
~ 14-07-2011 12:18
Do 12:04 Nieprawda. To sa PRYWATNI wlasciciele i z Czerwonym Krzyzem nie pracuja! W sklepach Secondhand" w Niemczech sprzedaje sie ciuchy, ktore klienci sami oddaja.Wiem, bo oddaje rzeczy moich schybkorosnacych corek. Szkoda mi te rzeczy wyrzucic, bo sa to dobre ciuchy.Wspolnie z wlascicielem sklepu ustalamy cene i czekam, czy zostana sprzedane. Jesli przez jakies 2 m-ce nikt tego nie kupi- musze odebrac. Ciuchy z Czerwonego Krzyza (= te z kontenerow, tam ciuchy sie po prostu wyrzuca, kontenery stoja przy ulicach) rozdaje sie w placowkach socjalnych za darmo. To gwoli sprostowania.
~ 14-07-2011 15:10
Do gościa z 11;26 na allegro...to mozna właśnie ten byle "lump" za wiecej kasy sprzedać niz sie go kupiło, haha .... prowadź sobie ten swój lumpeks dalej ... powodzenia !!!
~PCK 21-09-2011 11:54
witam, nazywam się Jerzy Gierczak i jestem cytowany w tym artykule. Chciałbym rozwiać pewne wątpliwości: 1. PCK na poziomie krajowym współpracowało z firmą Wtórpol ze Skarżyska Kamiennej. Rzeczywiście dostawaliśmy pewien odsetek ubrań i pewną kwotę za używanie znaku. Jednak powyzsza firma nie przestrzegała zapisów umowy (np. stawiała pojemniki bez pozwoleń, nie opróżniała ich, itp) i dlatego PCK zerwało umowę. Pomimo tego już od ponad trzech lat trwa "samowolka" tej firmy i nie ma to nic wspólnego z PCK. 2. Obecnie na terenie Dolnego Ślaska współpracujemy z fundacją HELP z Niemiec. Przed podpisaniem umowy sprawdziliśmy dokumenty i działalność tej fundacji. 3. Oczywiście przy każdej akcji zdarzają się pewne wpadki. Czasami z naszej strony a czasami ze strony darczyńców

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

MPGK przygotowane na zimę

O rozpadających się górach

Radni KO przeciw kupcom?

Nie dla tego masztu

Narobił szkód w galerii, został ujęty

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%