MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Daję z siebie wszystko

Wiadomości: Jelenia Góra
Sobota, 7 stycznia 2006, 0:00
Aktualizacja: Wtorek, 7 marca 2006, 0:31
Autor: Grzegorz Bereziuk (Słowo Sportowe - www.slowosportowe.pl)
Fot. goral
Rozmowa z Anitą Augustyniak, szczypiornistką Vitaralu Jelenia Góra, która w poprzednim roku świętowała z ze swoją drużyną zdobycie medalu. Teraz walczy o utrzymanie w ekstraklasie i szansę w osiągnięciu tego celu widzi w grze zespołowej.

Grzegorz Bereziuk: Ciężko po wywalczeniu medalu było pani przyjąć wiadomość, że w kolejnym sezonie klub będzie walczył o utrzymanie?

Anita Augustyniak: - Taki niestety jest sport i musiałam się z tym szybko pogodzić. Bez względu na to czy zespół walczy o medal, czy o ligowy byt na parkiecie daję z siebie wszystko. Wcześniej będąc juniorką Słupii Słupsk zdobyłam kilkanaście złotych medali. Z tym zespołem zdobyłam też puchar Europy do lat 18 oraz dwukrotnie wywalczyłam awans do ekstraklasy. Jako seniorka z Piotrcovią wywalczyłam srebro, a z Vitaralem brąz. Będąc na podium cieszyłam się ze zdobycia medali. Teraz moim celem jest utrzymać się z Vitaralem w ekstraklasie. Wierzę, że się uda i będzie to powód do satysfakcji.

Trener w stosunku do pani jest bardziej wymagający?

- Wszystkie zawodniczki przez trenera są traktowane jednakowo i każda musi pokazywać się z najlepszej strony. Nasza siła musi tkwić jednak w całej drużynie. Tylko dzięki temu będziemy w stanie zająć miejsce w strefie dającej pozostanie w lidze.

Jest pani bardzo skuteczna w wykonywaniu rzutów karnych.

- Nie mam na to specjalnej metody. Na treningach prezentuję równą formę i trener jako pierwszą wyznaczył mnie do wykonywania tego elementu. Staram się go nie zawodzić.

Jak Vitaral przygotowywał się do drugiej rundy rozgrywek?

- Przerwę w rozgrywkach wykorzystałyśmy na ciężkie treningi. Ćwiczyłyśmy w hali i na siłowni, co powinno przynieść efekt w meczach rewanżowych. Okazję do odpoczynku miałyśmy tylko na czas Świąt.

Macie na swoim koncie 6 punktów. Stać zespół na powiększenie tego dorobku?

- Przy odrobinie szczęścia mogłyśmy być bogatsze o kilka punktów. Na własne życzenie przegrałyśmy u siebie z Sośnicą i w Kielcach. Wyciągnęłyśmy wnioski i wierzę, że w drugiej rundzie powiększymy swój dorobek.

W sobotę zagracie z Piotrcovią, którą prowadzi były trener Vitaralu Roman Jezierski. W jego zespole są też Agata Wypych i Justyna Alberciak, z którymi wywalczyła pani medal. Szykujecie się specjalnie do tego pojedynku?

- Do każdego meczu podchodzimy tak samo. Trener Jezierski będzie miał ułatwione zadanie, gdyż zna nas praktycznie na wylot. Wie co każda zawodniczka potrafi. Ma do dyspozycji doświadczony zespół i ciężko będzie go zaskoczyć. Nie zamierzamy jednak poddać się bez walki.

Jak rozpoczęła się pani przygoda z szczypiorniakiem?

- Początkowo nie byłam chętna do uprawiania sportu. Mojemu ojcu jednak bardzo zależało, abym została piłkarką ręczną. Teraz jestem mu za to bardzo wdzięczna. W czwartej klasie szkoły podstawowej wysłał mnie na obóz sportowy, gdzie polubiłam tą dyscyplinę.

Reprezentacja kraju zawiodła na mistrzostwach świata. Widziałaby w niej pani miejsce dla siebie?

- To dla mnie temat zamknięty. Po drugiej operacji kolana postanowiłam zrezygnować z gry w reprezentacji. To duży uszczerbek na zdrowiu i doszłam do wniosku, że kadra jest dla mnie zbyt dużym obciążeniem.

Jak spędziła pani Święta i bawiła się w Sylwestra?

- Święta spędziłam z rodziną w Słupsku. Było bardzo sympatycznie, ponieważ najbliższych nie widziałam pół roku. Nowy rok z kolei przywitałam ze znajomymi w Jeleniej Górze.

Ogłoszenia

Czytaj również

PiS ujawnił listy kandydatów

W Karpaczu działo się!

Akcja Segregacja

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~:P:P:P 30-04-2006 17:54
Anita to wswpaniała dziewczyna jak i zawodniczka... Bardzo zacięta i przede wszystkim sympatyczna... Wielkie pozdrowienia dla Ciebie :]
~VitaralFAN 30-04-2006 18:00
Pani Anito !!! Jest pani wspaniałą zawodniczką... tak naprawde to tylko dzieki kilku zawodniczkom, mamy choc odrobine szanse na utrzymanie. W tych zawodniczkach widnieje i pani nazwisko !!! Jest pani napewno najlepszą zawodniczką Vitaralu. Bardzo cieaszę się że trafił do jeleniej gory szkoleniowiec Adam Federowicz... gdyż od razu widać po pani poczynaniach że rozumiecie się bez słów !! Bo w końcu zna on pani.ą od dziecka. Co do pana A. Federowicza widzę że nie można go porównywać z panem Romualdem... bo był by to chyba grzech... to co dzieje sie tearz na boisku to znakomita poprawa. Bardzo pani dziękuję, że jest pani w MKS w tych trudnych sytuacjach!! I życzą oczywiście powidzenia w dalszej drodze "sportowej" Serdecznie panią pozdrawiam :0

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W obronie zwierząt

Sztuka w pałacach i nowi ambasadorzy

Country pod Śnieżką

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Odpust na szczycie

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
437
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%