MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czyj interes ważniejszy? Blisko ugody

Wiadomości: Region
Piątek, 2 grudnia 2016, 9:08
Aktualizacja: Sobota, 3 grudnia 2016, 8:00
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Spór wokół tras biegowych na Polanie Jakuszyckiej trafił przed oblicze Temidy. Nadleśnictwo Szklarska Poręba stoi murem za Stowarzyszeniem Bieg Piastów i tysiącami biegaczy narciarskich, lecz w grę wchodzą również interesy prywatnego przedsiębiorcy, który domaga się całorocznego dojazdu do kopalni Stanisław.

Chodzi o drogę dojazdową do kopalni kwarcu przez Dolny Dukt Końskiej Jamy i Rozdroże pod Cichą Równią. Przedsiębiorca stał się jej właścicielem w 2013 roku i domaga się całorocznego dojazdu do miejsca wydobycia.

- Myślę, że dzisiaj okaże się, że kompromis jest możliwy, ponieważ nowy właściciel kopalni stara się o służebność drogi. Nadleśnictwo Szklarska Poręba przedstawiło jeszcze oprócz drogi kwarcowej trzy inne możliwości dojazdu. Problem polega na tym, że droga, która tradycyjnie prowadziła do kopalni Stanisław, jest wykorzystywana przez stowarzyszenie Bieg Piastów, z którym Nadleśnictwo podpisało umowę na użytkowanie jako trasę narciarską. Nowy właściciel dopiero niedawno określił jaką działalność będzie tam prowadził – mówiła przed rozprawą nadleśniczy Zyta Bałazy. - Pracuję w Nadleśnictwie Szklarska Poręba ponad 30 lat i nie pamiętam, żeby kopalnia funkcjonowała w tych trudnych warunkach klimatycznych dłużej, niż do pierwszych opadów śniegu – podkreśliła Zyta Bałazy.

Przed siedzibą sądu przy ul. Bankowej w Jeleniej Górze odbyła się pikieta zwolenników utrzymania status quo. - Jesteśmy reprezentacją środowiska, które chce wyrazić swój sprzeciw, a przede wszystkim podkreślić wirtualną obecność 1300 osób, które wypełniły petycję – mówił Michał Rolski. - To nierozsądna decyzja, żeby sprzedać osobie prywatnej środkową część w Górach Izerskich – gór, które są naszym dobrem narodowym – dodał Sławomir Banaszak, narciarz z Jagniątkowa.

Pikietujący podkreślali wyjątkowość Polany w skali kraju, ale również Europy, bowiem na narty biegowe przyjeżdżają tu regularnie miłośnicy białego szaleństwa z Czech, Niemiec i wielu innych krajów – szczególnie na Festiwal Narciarstwa Biegowego „Bieg Piastów”. Polana Jakuszycka to miejsce, gdzie na narty można przyjeżdżać praktycznie do kwietnia, a nawet na weekend majowy.

W trakcie rozprawy wagę drogi, o którą toczy się spór, podkreślał honorowy prezes Stowarzyszenia Bieg Piastów – Julian Gozdowski. Sąd starał się ustalić, czy jest możliwość pogodzenia obu interesów (biegaczy i przedsiębiorcy), jednak Julian Gozdowski, jak i Leszek Kosiorowski - członek zarządu stowarzyszenia – opowiadali o specyfice przygotowania tras, aby były one najwyższej jakości, wykluczając możliwość udostępniania czasowego (w trakcie zimy) spornej drogi. Była też mowa o wpisaniu imprezy do cyklu Worldloppet, gdzie podstawowym wymogiem jest posiadanie ciągłej trasy na długim dystansie, a wyłączenie drogi sprawiłoby, że Bieg Piastów zniknąłby z kalendarza renomowanych zawodów. To także miejsce, które chwalą gwiazdy światowego narciarstwa: Justyna Kowalczyk, Marit Bjoergen czy... kolarka Maja Włoszczowska, ale działacze stowarzyszenia mówili przede wszystkim o tysiącach biegaczy – amatorów, dla których byłaby to ogromna strata.

Właścicielem kopalni od 2013 roku jest Henryk Łożyński. Jak mówi, chce wydobywać kwarc oraz kamień pod tory kolejowe i chce uregulować dojazd do swojej własności, tym bardziej, że posiada koncesje dotyczące eksploatacji złóż i od trzech lat odprowadza podatki.

Jak ustalono, tylko w 2013 roku odbyło się jedno spotkanie z udziałem Nadleśnictwa i przedsiębiorcy, podpisano nawet wstępne porozumienie, ale Nadleśnictwo wycofało się z niego w trosce o interesy stowarzyszenia. Podkreślano również, że poprzedni właściciele (spółka JKSM) wydobywali do końca października, ew. do pierwszych opadów śniegu, a także o opcji składowania urobku. Nadleśnictwo zaproponowało również cztery inne warianty dojazdu, w tym drogi, którymi poruszają się ciężarówki z drewnem. Analiza możliwości przed wymiarem sprawiedliwości dała światełko nadziei na porozumienie, bowiem Henryk Łożyński zaznaczył, że rozumie narciarzy, ale chce też, żeby jego rozumiano. Z kolei Leszek Kosiorowski porównał Bieg Piastów do maratonów biegowych – w opcji zimowej bierze udział kilkadziesiąt procent sportowców z zagranicy, co przekłada się na promocję regionu i Polski na świecie, a nawet w największych maratonach jest to kilkuprocentowy odsetek uczestników. - Jest to miejsce dla rodzin z dziećmi oraz dla profesjonalistów, jak Justyna Kowalczyk, która przyjedzie na Polanę w drugi dzień świąt – podkreślał członek zarządu.

- Jest wstępne porozumienie, obie strony wzajemnie rozumieją swoje argumenty. - Spodziewamy się, że ta sprawa będzie miała szczęśliwy finał z uzgodnieniem interesów wszystkich stron – powiedział po rozprawie Marcin Nawrocki, aplikant radcowski działający z up. radcy prawnego Krzysztofa Sopla – pełnomocnika Henryka Łożyńskiego. - Bieg Piastów nie jest zagrożony – powiedział krótko, ale znacząco właściciel kopalni.

Gdy w trakcie rozprawy pojawił się wątek wynagrodzenia na rzecz właściciela kopalni, sprawa nabrała właściwych torów. Okazało się, że jest wola porozumienia i na takie ustalenie strony mają czas do kolejnej rozprawy, którą sąd wyznaczył na 12 stycznia 2017 r. (godz. 10:00, sala 201 – Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze, ul. Bankowa).

Ogłoszenia

Czytaj również

Dwie konferencje KPN–u przed nami  

KSWiK spotka się z Karpaczem w sądzie?

Ćwiczenia na lotnisku

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~max 2-12-2016 10:22
To jest Polska. Z jednej strony PiS z drugiej bezmyślne społeczeństwo. Dajcie gościowi tą drogę. Sobie wyrżnijcie w lesie nową i po problemie. A sądy niech się zajmą przestępcami bo chodzą po ulicach.
~ 2-12-2016 11:35
Pinior wypuszczony Mafia z PO ma się świetnie czy jest sens stawiać przed sądami Hankę Gronkiewicz Adamowskiego czy płaczkę z Łodzi wszyscy z PO.Śmieją się Polakom w twarz
~AEG 2-12-2016 12:05
Pan od kopalni to człowiek honoru godny naśladowania nie domaga się chorych odszkodowań tylko uregulowanie stanu rzeczy wielu powinno brać przykład
~ 2-12-2016 12:15
jakie miasto taka pikieta hahah
~cyka 2-12-2016 12:15
ty jesteś geniusz "myślenia " wszystko do jednego wora,poczytaj tekst a może dojdzie do ciebie sens artykułu/w co szczerze wątpię /
~waldek_a 2-12-2016 12:50
Znamienny jest ostatni akapit - oczywiście, że chodzi o kasę.
~Zielona Pietruszka Caramba 2-12-2016 15:25
Wrocław .w.k: CYt . Jak nie mam 70.000 tyś miesięcznie to bym nie kupił Domu w górach :) synowi.
~Boss 2-12-2016 17:10
Ktoś to sprzedał ,ktoś wydał pozwolenie na wydobycie a teraz wszyscy rżną głupa czy zimą czy latem nie wyobrażam Sobie aby tamtędy jeździły ciężarówki ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy powinni gnić w kryminale sąd i prokuratura powinni się zająć urzędasami którzy doprowadzili do takiej sytuacji ci idioci nie patrzą na nic dla nich liczy się kasa niedługo nasza okolica będzie jednym wielkim poligonem zamyka się szlaki dewastuje bo wycina się drzewa ,kładzie się asfalt w Parku Narodowym żeby zwozić drewno za 5 lat tu żaden turysta tu nie przyjedzie
rymcycymcy 2-12-2016 19:34
Wielu ma własne kopalnie ! ...a z urobku kręci kulki i przykleja pod siedzeniem ! :) ...widziałem jak stałem na czerwonym ! :)
~Gość portalu 2-12-2016 19:41
Oczywiście, że Panu z Mikołowa chodzi o kasę. I to łatwą kasę. Przecież stamtąd nawet w lecie nic się nie wywozi...
~taktak 2-12-2016 19:41
Tydzień temu kładli tam asfalt od przejazdu kolejowego w stronę stacji paliw. Zaraz okaże się część drogi jest prywatna i facet i tak sie nie przebije. Ciekawe kto miał w tym interes aby na zime robić drogę bo chyba nie właściciel kopalni ?
~taktak 2-12-2016 19:45
Tydzień temu kładli tam asfalt od przejazdu kolejowego w stronę stacji paliw. Zaraz okaże się część drogi jest prywatna i facet i tak sie nie przebije. Ciekawe kto miał w tym interes aby na zime robić drogę bo chyba nie właściciel kopalni ?
~Rico 2-12-2016 21:11
No chyba ten gość z kopalni będzie woził urobek zimą ratrakami !
~Do max 2-12-2016 22:20
Widać max, ze nigdy nie byłeś w górach Izerskich.
~max 2-12-2016 22:34
Byłem. Na biegówkach - choć miłośnikiem nie jestem, preferuję zjazdowe i kilka razy rowerkiem tak czy owak bliżej mi do Karkonoszy.
~do max 3-12-2016 7:21
Ha ha ha tym bardziej drugim wpisem potwierdziłeś że jesteś laikiem trollem który wszedł tu tylko po to żeby napisać jaki PIS jest zły zresztą pod każdym artykułem tak piszesz jak będzie moda na KOD jest zły to się przyłączysz jak PO jest złe to się przyłączysz typowe podejście jamochłona z przed monitora góry to góry nieważne czy Karkonosze ,Izery ,Rudawy, Kaczawskie ,Tatry ,Bieszczady to jest nasze wspólne dobro i nikt ma prawa zawłaszczać tego dla swoich interesów utrudniać ludziom obcowania z naturą
~--- 3-12-2016 11:54
To jest kopalnia złota "Biały Lew" ... a nie żadna kopalnia kwarcu. Wystarczy sprawdzić jej historię aby wiedzieć czym zajmie się jej właściciel. Wydobywa się kwarc ... a reszta jako odpad pojedzie do DSS Recykling Dąbrowa Górnicza której właścicielami jest rodzina Pana Schetyny.
~Alip 3-12-2016 12:56
Jakiś urzędnik kiedyś wydał pozwolenie na wydobycie. A kopalnia w takim miejscu to szczyt głupoty.Gdzie indziej niemożliwe. Tylko w Polsce bo tu najpierw się robi, a potem się myśli i łapię za głowę jak to możliwe. I teraz jest problem bo ktoś to kupił, chce mieć z tego pieniądze bo żyjemy w kapitaliźmie i pieniądz, interes się liczy najbardziej. A i tak za wszystko zapłacą podatnicy. Taki kraj...
~ 3-12-2016 13:54
dokładnie schetynowcy walcza bo im kasa ucieka
~Gość portalu 4-12-2016 11:46
Poprzednim, tzn. przed Panem z Mikołowa, właścicielem kopalni nie były JKSM.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W czerwcu koncert Juli

Konferencja PiS: Wybory i lokalne połączenia

Hit Toyoty! Wielki powrót Camry po 15 latach!  

Dobra zabawa w SOSW

Kolarski „Góral” już w sobotę!

Sonda

Wg. rządu najlepiej zarabiający mają finasować 500+ dla osób niepełnosprawnych. Czy to jest słuszne?

Oddanych
głosów
181
Tak
36%
Nie
59%
Nie mam zdania
5%