MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czy Jeleniej Górze grozi to, co na Pomorzu?

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 25 sierpnia 2017, 8:08
Aktualizacja: Sobota, 26 sierpnia 2017, 7:10
Autor: Paweł Guszała
Fot. Paweł Guszała/UM
Z 11 na 12 sierpnia w północnej Polsce wiatr zmiótł tysiące hektarów lasów, zniszczonych zostało setki gospodarstw domowych, a co gorsze – zginęli ludzie. Po dramatycznych doświadczeniach z województwa pomorskiego warto sprawdzić, jak w tym aspekcie wygląda Jelenia Góra. Czy grozi nam powielenie błędów?

W Jeleniej Górze najbardziej aktualne informacje pogodowe otrzymuje Wydział Zarządzania Kryzysowego, który stale analizuje je i w razie konieczności powiadamia odpowiednie służby o ewentualnym zagrożeniu. Tak jest w wielu miastach i miasteczkach na terenie naszego kraju. Problem zaczyna się po zamknięciu urzędów, wówczas informacja o zbliżającym się niebezpieczeństwie zazwyczaj nie jest przekazywana dalej, w efekcie czego mieszkańcy nie są w porę ostrzegani. Niestety, ale o skutkach takiego podejścia bardzo dotkliwie przekonano się ostatnio na Pomorzu.

Postanowiliśmy sprawdzić jak to wygląda na naszym terenie? - Zarządzanie Kryzysowe na bieżąco jest informowane o prognozowanej pogodzie dla Dolnego Śląska – tłumaczy Marcin Zawiła, prezydent Jeleniej Góry. – „Po godzinach” w Jeleniej Górze dyżurny Straży Miejskiej otrzymuje te wiadomości i w razie konieczności alarmuje dalej odpowiednie służby, tak więc u nas ten system jest zorganizowany całodobowo – podkreśla Marcin Zawiła.

O tym,jak gwałtowna i destrukcyjna potrafi być pogoda jeleniogórzanie przekonali się w 2012 roku kiedy przez nasze miasto przeszła nawałnica. Jej skutki najbardziej odczuli mieszkańcy Maciejowej, gdzie wielka woda zalała kilkanaście domów i zerwała most na głównej drodze. Wówczas nie zdążono poinformować ich o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Dzisiaj byłoby to dużo prostsze, dzięki systemowi bezpośredniego ostrzegania i informowania mieszkańców. Osoby, które zgłoszą akces w Wydziale Zarządzania Kryzysowego lub po prostu ściągnął aplikację na smartfony BLISKO będą otrzymywać wiadomości o zagrożeniach pogodowych oraz innych sytuacjach kryzysowych za pośrednictwem komunikatów, wiadomości e-mail lub fax. Z takiej możliwości korzysta już ponad 3 tysiące naszych mieszkańców. Trzeba przyznać, że w porównaniu do liczebności takiego miasta jak Jelenia Góra to bardzo mało.

Czasem przewidywanie zjawisk atmosferycznych bądź sytuacji kryzysowych jest bardzo trudne, dlatego system nie jest bezbłędny. Informuje o zjawiskach pogodowych, które nie następują, bądź ich siła jest znacznie mniejsza niż prognozowano w komunikacie. - Czasami zjawiska meteorologiczne są nieprzewidywalne, ale nawet jeśli będą służyć temu, że weźmiemy ze sobą parasol to przecież nic się nie stanie, a ważna jest ta świadomość możliwości zmiany warunków atmosferycznych – usłyszeliśmy w Wydziale Zarządzania Kryzysowego.

Aby otrzymywać komunikaty o pogodzie oraz sytuacji kryzysowej w Jeleniej Górze warto ściągnąć bezpłatną aplikację na smarfona „BLISKO”. Jej instalacja zajmuje kilka minut a korzyści z jej posiadania są nie do przecenienia. Warto się przekonać.

Ogłoszenia

Czytaj również

Księżna Daisy von Pless o sobie samej

Przy Złotniczej będzie chodnik do boiska

Niebezpieczne wyzwania

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~ 25-08-2017 10:49
A co mi da aplikacja ,,blisko" gdy nie mam dodtępu do internetu w lesie?
~x 25-08-2017 10:49
Na szczęście w Kotlinie nie grożą nam takie kataklizmy jak trąby powietrzne i tornada z racji ukształtowania terenu.Jest tu masa naturalnych przeszkód w postaci gór,które nie pozwolą się rozpędzać wiatrom do takich prędkości jak to ma miejsce na równinach Polski.Ale,mniejsze wichury, powodzie i gradobicia są możliwe jak najbardziej o czym nieraz się przekonaliśmy.
~wu 25-08-2017 12:22
Prawie wszyscy mają telefony komórkowe, ale nie wszyscy mają smartfony z aplikacjami. Wcześniej były komunikaty z ostrzeżeniami przez smsy, ale ktoś policzył że taniej jest ostrzegać w aplikacji i smsy zostały zlikwidowane. Chociaż ostatnio po wydarzeniach na Pomorzu, przyszedł sms z centrum zarządzania o możliwych silnych burzach
~Kryniu 25-08-2017 13:50
"Czy Jeleniej Górze grozi to, co na Pomorzu?" Szkoda, że Jelonce nie grozi poprawna polszczyzna...
~pff 25-08-2017 14:38
Ukształtowanie terenu, osadzenie drzewostanu w innym podłożu, mniej łamliwe pnie (drzewa rosną wolniej i są wytrzymalsze) raczej wyklucza typowe powtórki, ale gwałtowna burza może się zawsze zdarzyć i narobić bałaganu. Korzystam z powiadomień, są równie skuteczne, jak np. nadmiernie hałaśliwy pies sąsiada,lub wadliwy larm samochodowy. Po którymś z rzędu fałszywym alarmie przestaje się zwracać uwagę.
~Bambo 25-08-2017 14:42
Nic gorszego od komentarzy pff nie może się tu wydarzyć - uff!!!
rymcycymcy 25-08-2017 17:01
Wokół kapliczek i figurek świętych wiatr nie hula ! :) ja to potwierdzam !!! ...jako wyznawca pastafarianizmu w czasie burzy stawiam na parapecie piwo i spaghetti ...nigdy jeszcze mi parapetu nie zerwało ! :)
~pff 25-08-2017 17:36
A coś na temat Bambo- katolski prymitywie ?
~Bambo do Pff 25-08-2017 17:41
Nie dość, że nic gorszego od komentarzy puffa, uffa nie może się przydarzyć to i jeszcze prymitywniejszej treści nie czytałem... Puffie, uffie czy jak ci tam... Ty nie umiesz być nawet porządnym ateistom...
~Kon.Testator 25-08-2017 18:05
Z tego wynika jedno. S.W.O., to jedna z dwóch rzeczy, mogących nas uratować ale pod warunkiem, że mamy komórkę. Druga rzecz gwarantująca już 100% bezpieczeństwo, to czas na... modlitwę. Ulubione zajęcie chorych, podłamanych, nieszczęśliwych, ale także ratunek dla naszych władz dowolnego szczebla. Debilne TEKSTY Cejrowskiego i Szczypińskiej, że WICHURA WALIŁA TYLKO DRZEWA DOOKOŁA STOJACYCH ŚWIĘTYCH FIGUR I KAPLICZEK, których nie ruszyła wcale" - to świadectwo poziomu umysłowego ludzi, których wybraliście. Wzorcowy ciemnogród rozpaczliwy. Nie ma żadnego dowodu, że modlitwa na cokolwiek i kiedykolwiek pomaga. Są za to dowody, że jeden z naszych skoczków narciarskich, przed każdym skokiem "żegnający się", NAJCZĘŚCIEJ Z WSZYSTKICH DAWAŁ MORDĄ W ZESKOK. Jakaś kara doczesna? Ciekawe, co uczynił.
~tesla 26-08-2017 19:13
Polacy bojkotujmy francuskie produkty
~Rico 26-08-2017 20:25
Jak sięgam pamięcią to jakoś nie widzę aby w przeszłości waliły się u nas domy czy spadały dachy po silnych wichurach .Czyżby przypadek ? A może to sprawa solidności projektów , wykonawstwa oraz nadzoru razem ? Wydaje mi się ( nie jestem fachowcem ) że te pokazywane w TV zniszczone domostwa miały posklecane dachy z ''listewek'' .Zgadzam się że w dolinach wiatr jest już ''wyhamowany'' no ale pełno domostw stoi u nas na wzgórzach nie wspomnę już o schroniskach na szczytach.Nie wiem czy to nie sprawa kultury budownictwa............

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jest nowy skwerek

Studium na początek

Remiza jak nowa

Salon Biznesu i Kultury „Genius loci" 2019  

Wypadek przy baniakach  

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
297
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%