MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 2 lipca
im. Marii, Urbana

Czerwone maki w Książnicy Karkonoskiej. Lekcja patriotyzmu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 10 listopada 2011, 7:47
Aktualizacja: Sobota, 12 listopada 2011, 8:14
Autor: RED
Fot. RED
– Tematyka narodowościowa nie jest dziś w modzie, dlatego tym bardziej – z racji zbliżającego się Święta Niepodległości warto przybliżyć sobie niektóre mniej znane patriotyczne zagadnienia – zauważył Jan Owczarek, który wczoraj, w Książnicy Karkonoskiej wraz z uczennicami przedstawił postać i twórczość Feliksa Konarskiego, „Ref–Rena”.

Przedstawiony przez zastępczynię dyrektora Książnicy Karkonoskiej Alicję Raczek, Jan Owczarek jest polonistą, nauczycielem w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1, a zarazem członkiem Jeleniogórskiego Klubu Literackiego, który – przy wsparciu KK zorganizował wczorajszą wieczornicę patriotyczną pod hasłem „Wiersze sercem pisane”. Mowa o utworach wspomnianego już Feliksa Konarskiego, pseudonim „Ref-Ren”.

Ten urodzony w 1907 roku, związany przed wojną ze środowiskiem lwowskim poeta, autor różnych tekstów o bardzo szerokiej tematyce, podkreślający swój konserwatyzm i przywiązanie do wartości narodowych, jest dziś osnuty mgłą zapomnienia. Kojarzony głównie z jednym tekstem, słowami do pieśni Alfreda Schuetza „Czerwone maki pod Monte Casino”, który napisał na szlaku Armii Polskiej generała Andersa.

Wcześniej, po napaści ZSRR na Polskę (1939), opuścił ojczyznę, do której nie dane było już mu wrócić. Spędził resztę życia na emigracji, gdzie był związany z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa, organizował życie artystyczne i tworzył zaangażowane różne formy literackie. Opiewał w nich wartości tradycyjne i piętnował zakłamanie powojennych czasów w PRL. Napisał wiersz zatytułowany „Katyń”, który zebrani wczoraj w Książnicy Karkonoskiej mieli okazję usłyszeć.

W wykonaniu licealistek z klasy Jana Owczarka zabrzmiały także inne utwory Feliksa Konarskiego, a sam autor prezentacji recytował inspirowany Adamem Mickiewiczem wiersz o tęsknocie emigranta za przedwojennym Lwowem. Zebrani usłyszeli także historię powstania tekstu i muzyki do „Czerwonych maków”. Konarski miał napisać słowa nocą i obudzić kompozytora, z którym razem przemierzali wojenny szlak. Schuetz zafascynowany utworem skomponował muzykę, którą zna chyba każdy.

Zabrzmiała również i wczoraj w interpretacji Karoliny Więcek, a popularną melodię nucili niemal wszyscy zebrani w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej. – Mówi się, że Bitwa pod Monte Cassino, tak jak i Powstanie Warszawskie było niepotrzebnym przelewaniem polskiej krwi. Dziś nikt nie jest w stanie odwrócić historii, a wydarzenia tamte są częścią naszej, narodowej tożsamości – powiedział Jan Owczarek.

Prelegentowi i licealistkom podziękowała Irena Hryncewicz-Chlebna z Jeleniogórskiego Klubu Literackiego. Po wieczornicy była okazja do nabycia tomu poezji Feliksa Konarskiego, który na rynku wydawniczym jest rarytasem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Nawałnica nad Lubaniem

Jest absolutorium, czy będzie referendum?

Komentarze (22) Dodaj komentarz

~socjalista 10-11-2011 8:27
W latach 50 i nawet w 60 za śpiewanie "Czerwone maki na Monte Casino" trafiało się na ul. Montelupich ?/Kraków/
~geronimo 10-11-2011 9:25
Przecież mak jest ZAKAZANY! Współczesne małolatki miały prawo go na oczy nie widzieć! Opiaty mają zły wpływ na kondycję społeczeństwa.Co innego - kondycja plantatorów tej pięknej rośliny w Afganistanie. Swoją drogą, to na świecie jest niesprawiedliwość. Mak można promować, a surowca do produkcji lin okrętowych - nie.
~ 10-11-2011 9:26
http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/70495,dkracja,artykul.html
~socjalista 10-11-2011 9:30
geronimo >wytrzeźwiej!
~geronimo 10-11-2011 9:41
09:30 | ~socjalista | Obiecuję SPRÓBOWAĆ, ale nie przed zakończeniem obchodów kolejnej miesiączki "prezesa". Pogoda paskudna, zimno.Taki dzień na trzeźwo jest nie do zaakceptowania. :-)
~obi 10-11-2011 9:51
co tam maki,hanka mostowiak nie żyje.
~Wołam 10-11-2011 10:11
Gratuluję pomysłu i wykonania. Pięknie! Tylko gdzie ta reszta uczmiów z innych szkół?
~geronimo 10-11-2011 10:37
My, Polacy jesteśmy strasznie zakompleksieni. W naszym Języku słowo "bohater" znaczy "trup". Na przelanej krwi, na martyrologii, na klęskach,na poniewierce budujemy obraz swojego bohaterstwa. I nie chcemy, albo nie potrafimy inaczej. A przecież lepiej jest być dumnym z ŻYWEGO BOHATERA. Są przecież tacy. Czy ich nie ma?
~tylko ja 10-11-2011 11:03
Dlaczego nasz ulubiony reporter nie rozszyfrował dla czytelnika skrótu KK. Nie wiem co miał na myśli: Kościół Katolicki? Książnicę Karkonoską? Kodeks Karny? Kolegium Karkonoskie? Kolegę Konarskiego? Kto z tych wybranych wspierał organizatorów patriotycznie?
~ 10-11-2011 11:28
DOLNOŚLĄZAK. Na przełomie lat 50/60 - w okresie wczesnego Gomułki - byłem w ZHP. Na obozach harcerskich śpiewaliśmy "Czerwone maki" i dokladnie wiedzieliśmy w jakich okolicznościach powstała ta pieśń. Ad.~ socjalista. Śpiewaliśmy także piosenki z Powstania Warszawskiego. Za śpiewanie tych pieśni nikt nas /gówniarzy/, naszych rodziców oraz instruktorów harcerskich - nie prześladował i nie więził.
~Grześ 10-11-2011 12:10
Minie jeszcze nieco czasu i nikt nie będzie pamiętał jak to było w latach 50 - 60 tych by prostować kłamstwa. A informacje powtarzane z uporem o czasach komuny pozostawią w głowach młodych właśnie taka kłamliwa wersję. Oczywiście zdarzało się że gdzieś interweniowała cenzura, ale nie w takich bzdurnych sprawach. Wolno było śpiewać praktycznie wszystko i to aktywnie robiliśmy. Przegięcia i gdzieniegdzie nadgorliwość oczywiście były i tak np. największe odkrycia i wynalazki to było dzieło towarzyszy z ZSRR Teraz mamy przegięcie w inna równie słuszna stronę i we wszystkim odnosimy się do USA. Tak więc czekam z niecierpliwością na nowe wytyczne po kolejnych zmianach siły wiodącej. Ciekawe jak nazywane będa czasy nam teraz obecne. No ciekaw jestem...
~AA 10-11-2011 14:03
Ja też śpiewałam w szkole na lekcjach śpiewu Czerwone maki, a w ZHP śpiewaliśmy o Badenpowelu. W całym mieście było słychać nasz śpiew.
~socjalista 10-11-2011 18:57
DL .w w 65 w wojsku za Maki dostawało się 21 ścisłego paki w twierdzy Modlin,w 58 w Nowej Hucie wyprowadzili wujka kapitana żeglugi wielkiej w "obrączkach"gdzie Ty żyłeś u mamy pod kiecą?A tak po pprawdzie to to nie maki kwitły tylko podobne poczytaj Wańkowicza.
~Patriot 10-11-2011 19:23
Brawo, szerzenie patriotyzmu, prawie się już nie zdaża, obciach.....zkoda ino krwi naszych dziadków
~ 10-11-2011 20:00
ad.~ socjalista. Prawdą jest,że trafiali sie nadgorliwcy, szczególnie w służbach mundurowych. Pogadaj na ten temat z historycznym Pawłowskim /tez socjalista - emertowany oficer, który otarł sie o ZMP//. Melchiora czytałem. Autorowi tekstu pieśni bardziej poetycko pasowały maki. I niech tak pozostanie. Bez względu na polityczną orientację pieśń jest szczególna, ważna i -wg mnie wchodzi do kanonów pieśni patriotycznej Polaków. Śpiewajac ją, jako gówniarze na obozie harcerskim, doskonale zdawalismy sobie sprawę o kim śpiewamy i dlaczego. Nikt nie odwazył się tego śpiewu przerwać. DOLNOŚLĄZAK.
~socjalista 10-11-2011 20:35
Alfred Longin Schütz kompozytor pieśni .czy DL wiedziałes ze autor był Zydem ,jutro wszechpisowcy tysz bedom nucić tylko nie bedom wiedzieć kto jest autorem.
~ 11-11-2011 10:07
Patriotyzm to opium dla mas, ale masy nie są takie głupie i mają go w d.....
~ 11-11-2011 10:12
Nie wszystko wolno było śpiewać. Mnie nie pozwolono śpiewać jednej piosenki na koloniach letnich w 1970 roku. O Murce. KO-wiec nie pozwolił. Koleżanki chciały, abym ją śpiewała na konkursie.
~ 11-11-2011 10:19
Maki wolno było wtedy śpiewać, ale w naszej szkole nie śpiewano. Dyrektor szkoły był mocno partyjny i milej widziana była "Oka" ("My ze spalonych wsi, my z głodujących miast"). Dyrektor był historykiem i przeszedł potem do ogólniaka w Jeleniej Górze (Żeromski), czasem go widać na spędach w BWA. Taki starszy pan w okularach. Obecnie ogólnie szanowany.
~ 11-11-2011 12:37
DOLNOŚLĄZAK. Dzisiaj niektórych pieśni nie można w ogóle śpiewać. Są napiętnowane przez międzynarodwą społeczność /np. Horst Wessel Lied/. W połowie lat 90-tych byłem na wycieczce w Moskwie /po upadku ZSRR/. W programie rosyjskiego biura przyjmującego obowiązkowo Kreml i Plac Czerwony oraz jakiś występ artystyczny /zapowiedziano koncert na Placu Czerwonym/. Przeżyłem szok. Zamiast koncertu, na Plac Czerwony /defilad/ - pod mauzoleum wiecznie żywego Lenina - dostojnie wkroczyła /w strojach galowych/orkiestra reprezentacyjna Bundeswehry, która w takt marszu "Preußens Gloria" /Gloria Pruska/ krokiem marszowym dostojnie przedefilowała przez cały Plac Czerwony.
~ 11-11-2011 12:50
cd. z 12:37. "Oka", "My ze spalonych wsi..." to zwykłe żołnierskie pieśni lat II WŚ. Tak samo popularną żołnierską pieśnią okresu odzyskania niepodległosci w 1918 jest "Pierwsza Brygada". Nie czynię porównania tych pieśni z Glorią Pruską, gdyż jest to niestosowne w tak podniosłym dniu. DOLNOŚLĄZAK.
~wróżydło 12-11-2011 8:22
WIENIEC Z "CZERWONYMI MAKAMI" WCZORAJ OSOBIŚCIE, WŁASNORĘCZNIE POŁOŻYŁA KRÓLOWA ANGLII POD POMNIKIEM. NIKT JEJ NIE WYRĘCZAŁ. żADEN SŁUGA NIE DŹWIGAŁ WIEŃCA. nASI RZĄDZĄCY I CAŁA ELITA MA SŁUGUSÓW DO NOSZENIA WIEŃCÓW A SAMI TYLKO POPRAWIAJĄ WSTĄŻECZKI. CO ZA ROZRZUTNOŚĆ I OBŁUDA A WRĘCZ HAŃBA DO POPRAWIANIA WSTĄŻECZEK. pODŹWIGAJ CHAMIE WIENIEC TO POCZUJESZ POT W ROWKU I WÓWCZAS ZASTANOWISZ SIE CO ROBISZ I DLACZEGO?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rondo – czy w tym roku się uda?

Spotkania z Beatą Kempą

Spotkali się z Beatą Kempą

Odszedł Andrzej Wrzosek

Plaża nad Bobrem otwarta

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
950
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
54%
Nie wiem
5%