MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czeka nas powtórka ze Szczecina?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 13 kwietnia 2008, 8:47
Aktualizacja: 12:36
Autor: ROB
Fot. Archiwum
Nieczynne sklepy, brak prądu i jeden wielki paraliż komunikacyjny. To wydarzenia z początku ubiegłego tygodnia w Szczecinie. Teoretycznie w Jeleniej Górze może być tak samo.

Braki w dostawie energii to codzienność dla mieszkańców niektórych dzielnic. Bardzo często zdarza się to na niektórych ulicach w Sobieszowie. W sobotę nie było tam prądu przez dwie godziny. Później był kłopot z jego podłączeniem. Ale to pestka w porównaniu z tym, co może się zdarzyć w przypadku kataklizmu.

– Miasto było w podobnej sytuacji podczas ubiegłorocznej, styczniowej wichury – przypomina Ewa Styczyńska, rzecznik prasowy Energii Pro w Jeleniej Górze. Wówczas zabrakło prądu w kilku dzielnicach miasta, odcięte od zasilania były Kowary i kilka innych podjeleniogórskich miejscowości.

Na szczęście, nasze służby o wiele szybciej radzą sobie w przypadku awarii linii energetycznej, niże te ze Szczecina. – W Jeleniej Górze funkcjonuje inna struktura niż w Szczecinie. Energia elektryczna dostarczana jest do miasta z elektrowni Turów liniami 220 i 110 kV. Zasilanie w pierścieniu daje możliwość rezerwowego pobrania energii z innego źródła w przypadku awarii – tłumaczy Ewa Styczyńska.
– Sytuacja krytyczna ma miejsce wtedy, gdy również linie rezerwowe zostaną zerwane. Wtedy jedynym wyjściem jest po prostu naprawianie uszkodzeń.

Optymistą jest Włodzimierz Belta, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego w Jeleniej Górze. – Sztab kryzysowy, policja oraz straż pożarna w naszym mieście mają własne źródła zasilania, które można włączyć w razie awarii – mówi. – Dlatego nie dojdzie do paraliżu w komunikacji między tymi służbami. W mieście nie ma tramwajów, więc nie ma obaw o to, że nie dojedziemy do szkoły czy pracy. Jedyny problem to kasy fiskalne w sklepach. Nie można zwolnić sklepikarzy z ich używania, nawet w takiej sytuacji, jaka była w Szczecinie.

Przygotowany na wypadek wielkiej awarii jest też jeleniogórski szpital. – Ma własne źródło energii i ujęcie wody, które wystarczą na przeżycie 48 godzin – mówi Włodzmierz Belta.
Jak twierdzi, jeleniogórskie służby świetnie sobie poradzą w razie kataklizmu. – Paradoksalnie pomagają nam częste powodzie. Podczas nich jesteśmy postawieni na równe nogi i każdy wie, co ma robić – mówi. I dodaje, że w ubiegłym roku w Jeleniej Górze aż ośmiokrotnie ogłaszano alarm przeciwpowodziowy.

Nasi rozmówcy nie chcieli jednak z ręką na sercu zapewnić, że jeleniogórzanie nie mają się czego bać. – Wszystko zależy od rozmiarów kataklizmu – zgodnie potwierdzają. Obyśmy nie musieli jednak ich sprawdzać na serio.

Ogłoszenia

Czytaj również

Remont bez zakłóceń

Nowe wieże widokowe

Wsparcie na projekty dla niepełnosprawnych

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~ 13-04-2008 10:22
<i> no właśnie, czytaj, czytaj :-) </i>
piipi 13-04-2008 11:06
...Przyklad z Zabobrza ..tam jest wszystko jasne.
~sindi 13-04-2008 11:35
<i> dziękujemy :-) </i>
jgajewski 13-04-2008 17:53
na miejscu Pana Belty, nie byłbym takim optymistą.Wiele sieci energetycznych w naszym rejonie, na tzw. niskim napieciu, wykonane jest linią napowietrzną AL. Wystarczy trochę wiatru lub opadów imokrego śniegu, a wiele miejscowośi zostaje bez prądu. Dotyczy to szczególnie miejscowości górskich, a Jagniątków jest tu ewidentnym przykładem. Tam ciągle są przerwy w dostawie energii, co doprowadza ludzi do przysłowiowej szewskiej pasji.
~jelinek 13-04-2008 20:32
Rzecznik prasowy Energii Pro w Jeleniej Górze mija się z prawdą odnośnie lepszego przygotowania w przypadku awarii energii elektrycznej w porównaniu ze Szczecinem. 18 stycznia 2007 roku nie zaplanowana przez energetyków wichura spowodowała m.in. w Cieplicach zerwanie przewodów energetycznych przez spadające dwa drzewa. Od dnia 18.01. godzina 18,00 do dnia 21.01.2007 godzina 12,00 trwała akcja energetyków zorganizowanie tymczasowego przywrócenia zasilania. Ostatecznie naprawa linii nastąpiła po trzech tygodniach. Przez trzy dni byłem pozbawiony energii elektrycznej ogrzewania i ciepłej wody z pieca gazowego dwufunkcyjnego. Porównując aglomerację Szczecina do Jeleniej Góry nie sądzę aby Energia Pro miała powody do zadowolenia.
~prawda o Szczecinie 13-04-2008 20:43
tam nawalił komputerowy system rozdzielania energii elektrycznej zerwana linia była przypadkiem który uratował im tyłki bo by się nie wypłacili do końca życia z odszkodowaniami

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Protest oświaty

Święta spokojne

Kotlina przymknięta!

Rozstrzygnięcia gminnych przetargów

Kolejny sukces Juliusza

Sonda

Czy wszystkie torby foliowe powinny być płatne?

Oddanych
głosów
574
Tak
67%
Nie
30%
Nie wiem
3%