MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czechow, Janda i Stuhr na finał JST

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 6 października 2015, 9:05
Aktualizacja: Środa, 7 października 2015, 8:51
Autor: Manu
Fot. Archiwum Teatru Polonia
Dobiegł końca dziesięciodniowy teatralny maraton. Mowa oczywiście o jubileuszowych 45. Jeleniogórskich Spotkaniach Teatralnych. Przez 10 dni gościliśmy w Teatrze im. C.K. Norwida artystów z różnych zakątków kraju. Oprócz pokazów najnowszej dramaturgii, odbywały się także dyskusje i spotkania oraz czytania tekstów autorstwa zwycięzców Konkursu na Scenariusz Sztuki w Przestrzeni Miejskiej. Spektakl “32 omdlenia” Antoniego Czechowa w reżyserii i adaptacji Andrzeja Domalika, przygotowany przez Teatr Polonia w Warszawie, stanowi zwieńczenie tegorocznej edycji.

“32 omdlenia” to pojedynek wielkich aktorów, dobrego tekstu i świetnego reżysera. Ze starcia z Czechowem wszyscy wychodzą zwycięsko. Spektakl powstał na 40-lecie teatralnej pracy Jerzego Stuhra i stanowi historię teatru w pigułce. Andrzej Domalik stworzył spektakl rzetelnie, z doborowymi aktorami, wykorzystując trzy nowele Antoniego Czechowa: “Historia zakulisowa”, “Niedźwiedź” i “Oświadczyny”. Domalik umiejętnie przeplata humor z powagą, kpi z zubożałej arystokracji, prowincjonalnej inteligencji, nieżyciowych marzycieli i niespełnionych artystów-nieudaczników. Brawa zwłaszcza dla znakomitych aktorów, skupionych przede wszystkim na rzetelnej pracy z tekstem i jego interpretacji.

Krystyna Janda (wdowa Helena Popowa, panna Natalia, Dolska), Jerzy Łapiński (jako lokaj Łuka, ojciec panny Natalii Stiepan Czubukow, dyrektor teatru Indiukow) i Jerzy Stuhr (początkowo jako gbur i prostak, a potem zawzięty adorator Grigorij Smirnow, hipochondryk Iwan Łomow, Podżarow) wspólnie stworzyli szalenie dynamiczny obraz pełen ironii i wysokiej klasy komizmu. Bez scenografii (na scenie znajdują się zaledwie trzy krzesła i stojak na ubrania oraz bogate kostiumy) i prowokacji. Ale za to z sensem.

Jednoaktówki Czechowa, zwane przez samego autora żartami scenicznymi, dotyczą spraw pozornie nieważnych, codziennych. Krótkie, lekkie formy pełne humoru i gorzkich analiz rzeczywistości, w których pozornie dzieje się tak mało, tak naprawdę aż kipią od znaczeń. Oto mamy paradę ludzkich śmiesznostek, słabości, małostek i wielkości uczuć. Prawda psychologiczna postaci, mimo iż stworzona w innej epoce, znakomicie przekłada się na czasy współczesne.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kontrowersyjne nagranie nauczyciela

Przedwiośnie na rzecz LGBT

Wreszcie wakacje!

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~ 6-10-2015 10:12
Brawo! wielkie dzieło!
~Widz 6-10-2015 16:15
Krystyna Janda to klasa sama w sobie, ale Jerzy Stuhr sprawdził się w każdej roli, zresztą Jerzy Łapiński także. Bardzo dobry Czechow i spektakl.
~czujne 6-10-2015 16:29
Ten spektakl był od początku najbardziej oczekiwany na Spotkaniach Teatralnych. Pełna widownia, 2 balkony...Warto było. Na takie przedstawienie iść warto zawsze z dobrymi aktorami.
~Silesius 6-10-2015 18:20
Myślę, że to znakomita lekcja dka teatru jeleniogórskiego jaką drogą podążać.
~xxx 6-10-2015 18:29
Dlaczego odwołano spektakl Histerie miłosne z Boczarską i resztą? Ktoś wie ???
~mimm 6-10-2015 20:20
Podobno pracownicy sklepów z elektroniką musieli się uczyć na pamięć biografii Jandy. Tak na wszelki wypadek.
~ 6-10-2015 20:55
Jerzy Łapiński!!! Jaka aktorska klasa!!! Świetny Stuhr, no i Janda..."bardzo znana aktorka" Taki prawdziwy TEATR :) , fajna rozmowa z twórcami, bardzo udany wieczór
~marcinZZ 6-10-2015 21:28
fajny spektakl i genialni polscy autorzy, było warto i chcemy więcej!!
~michałł 7-10-2015 7:25
Najnowsza Polska Niepodległa! Osama Tusk Laden – Orędownik islamizacji Europy
~też widzka 7-10-2015 8:20
Święte słowa !(Silesius i Marcin ZZ) Tylko, czy ktoś w tym teatrze was posłucha ?!
~rumcajs54 7-10-2015 9:41
Byłem. Wrażenia artystyczne pozostaną na długo. Pani K. Janda jest WIELKĄ DAMĄ polskiej sceny a w duecie z J. Stuhrem stworzyli wspaniałe przedstawienie. A ten mały przemycik z Seksmisji ("ciemność...") - istny cymesik. Choć trzeba przyznać, że i nasi (J. Grondowy, T. Wnuk czy P. Konieczyński) wstydu teatrowi nie przynoszą.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Hojny festyn

Ostatni poranek z Mami Fatale

Słodka wystawa w ODK

O zdrowym jedzeniu w Książnicy Karkonoskiej

Weekend z „KORPO_racjami” w Otwartej Papierni

Sonda

Czy reklamy przy drogach i ulicach dekoncentrują kierowców?

Oddanych
głosów
1039
Tak
78%
Nie
18%
Nie mam zdania
4%