MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Niedziela, 12 lipca
im. Weroniki, Jana

Czas zżera pałac w Maciejowcu

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Środa, 8 października 2008, 9:12
Aktualizacja: 9:13
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Schody i ozdobna poręcz – oprócz barokowej kapliczki przypałacowej – to chyba jedyne elementy dawnego zespołu dworskiego w Maciejowcu, które zachowały się w miarę niezłym stanie.

Niegdyś przebogaty kompleks z pięknym rododendronowym parkiem dziś to jedynie „popłuczyny” dawnej świetności. Choć miejsce nie jest pozbawione klimatu.

Wszędzie tam "pachnie" romantyzmem: trudno się dziwić, bo to właśnie w epoce Sturm und Drang powstało piękne założenie pałacowo-parkowe, z imponującym budynkiem otoczonym "tysiącem" alejek, wzdłuż których rosły same rododendrony.

Posiadłość w wieku XIX przechodziła z rąk do rąk, aż w końcu trafiła w ręce bogatej rodziny jeleniogórskiej von Kramsta (ci sami, do których należał pałac Paulinum w Jeleniej Górze - to z ich powodu dzisiejsza Nowowiejska nazywała się Kramsta Weg).

Kramstowie, a w zasadzie owdowiała Emma, miała ten pałac aż do wybuchu wojny, w której trakcie zmarła, pochowawszy wcześniej wnuczkę (jej wystawiła mauzoleum, kryjące się dziś pośród zarośli). Nazisiści zabrali Kramstom posiadłości, bo ich syn został zatrzymany przez Gestapo za pomoc Żydom.

Trafił nawet do Auschwitz, ale bogata rodzina wykupiła go za fortunę. Nie przeżył jednak traumy i zszedł wkrótce. A los pałacu "potoczył się" dalej. Urządzono w nim szpital wojskowy, a później - rezydencję ambasadora Japonii w III Rzeszy, który rezydował w Maciejowcu aż do zakończenia działań wojennych. Po 1945 roku obiektem władała wrocławska Akademia Ekonomiczna.

Podobno nie był w tragicznym stanie aż do 1990 roku, kiedy to spłonął dach. Wówczas zaczął się początek końca budowli. Dziewięć lat później kupił ją pewien architekt z Jeleniej Góry, ale - nie przełożyło się to w żaden sposób na stan zabytku, który dziś chyli się ku upadkowi.

Tymczasem okolica wciąż wabi swoim romantyzmem. Wiosną kwitnące dwumetrowe rododendrony czynią z parku magiczny ogród. Warto pojechać do Maciejowca na jesienną wycieczkę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Patrole w Kamiennej Górze

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Komentarze (31) Dodaj komentarz

~em 8-10-2008 9:22
Kto jest właścicielem pałacu? Nadal ów architekt. Ale w tym roku "coś" się w Maciejowcu tuszyło: poprawiono dach i obróbkę blacharską kominów na pałacu oraz ogrodzono i rozpoczęto wzmacnianie bocznego skrzydła renesansowego dworu. Szkoda tylko, że sami mieszkańcy Maciejowca nie kwapią się do zarabiania na pałacu i dworze. Oczyszczenie alejek nie kosztuje zbyt wiele, powstrzymanie się od zaśmiecania - także. A mała knajpka już teraz mogłaby w weekendy zarabiać na siebie.
piipi 8-10-2008 11:07
..tak ,tak ten architek czeka na kupca,ktory mu odpowiednio zaplaci. Cenne to on juz ustalil,a jest ona wyzsza od tej za ktora ta posiadloosc kupil.~Kupuja taniej,a sprzedaja drozej.To sa spekulanci !!.
~darek 8-10-2008 12:25
Ostatni właściciel do czasu dbał i to nawet bardzo dobrze dbał o ten pałac. Niewiele juz brakowało, aby stał sie naprawdę piękna ozdobą tej małej miejscowości. Poskąpił jednak na zabezpieczenie terenu i ochronę. Miejscowi "jubilerzy" rozkradli, więc co bardziej wartościowe elementy wykonane z metalu niszcząc przy tym, co popadło. Wielka szkoda, bo widziałem ten obiekt kilka lat temu i wyglądał juz bardzo ładnie. Sam park jest bardzo zaniedbany. Rosną tam bardzo rzadkie okazy drzew niespotykane w okolicy. Próbowałem kiedyś jadalnych kasztanów tam rosnących. Jeśli chodzi o mauzoleum córki przedwojennych właścicieli to również zostało zniszczone i rozkradzione. Zapewne stało sie to na zamówienie, a piękne ozdoby trafiły gdzieś za Odrę. Życzę powodzenia obecnym właścicielom w szlachetnej misji ratowania tego wspaniałego obiektu.
~Wilma 8-10-2008 13:07
Proszę nikogo nie zachęcać do odwiedzenia tego miejsca. Byłam tam niedawno. Można się załamać: szczyt zaniedbania, brudu i totalnego braku poszanowania dla tego, co przy szczególnych okazjach szumnie nazywamy "dziedzictwem"...
~abcu 8-10-2008 16:40
Są w Jeleniej ludzie pamiętający dobre, powojenne czasy tego pałacu. Był administrowany przez Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego jako Dom Naukowca, a następnie półsanatorium dla studentów i naukowców po przebytej gruźlicy. W końcu administrację przejęła Akademia Ekonomiczna. Sam pałac i park był w dobrym stanie. Teraz aż żal patrzeć. Z czasów świetności zostały wspomnienia.
~saturn 8-10-2008 21:00
Wielkie dzięki dla Redakcji za "ruszenie" tematu. To, co dzieje się z Pałacem w Maciejowcu to jeden wielki skandal. Myślę, że warto poprosić o opinię naszego Konserwatora Zabytków i zapytać, co w tym temacie jest realizowane. Bo to, co dzieje się m. in. z przypałacowym parkiem jest "niesmaczne". Wzdłuż alei i ścieżek prowadzących po parku (wzdłuż dawnego Wąwozu Rzemienia) ktoś nagle powyrywał większość kamiennych ławek i prawdopodobnie sprzedał "nowobogackim" z Warszawy, Opola czy Wrocławia, urządzającym się w okolicy Maciejowca jako rarytas historyczny...A oni mają swój mały zabytek w swym pięknym ogrodzie. I myślą, że wszystko jest ok.
~Sabath 8-10-2008 21:30
pachnie romantyzmem ale troszkę zaniedbane
~Ag 9-10-2008 0:07
Byłam tam nie raz. Pałac jest w opłakanym stanie... szkoda. Ale rzeczywiście pachnie tam romantyzmem, a "ściany" rododendronów są zachwycające :)
~Sabath 9-10-2008 22:29
do ~Ag Bardzo ci dziękuję za to że się ze mną zgadzasz
zenbuk 2-11-2008 20:47
Bylem tam w 1966 roku.Palac byl pelen uroku.Salonik z biala dama pamietam, duze lustro na klatce schodowej.Wspanialy park i kwitnace rododendrony.Cudo...Teraz nic tam sie nie dzieje a w zasadzie popada w ruine.I mauzoleum w oplakanym stanie.
zenbuk 3-11-2008 7:40
Bylem , tzn mieszkalem w tym palacu ponad miesiac.Wiecej na ten temat w moim bloogu: http://zenon-bukowski.bloog.pl
~Ewa 21-08-2009 17:43
Byłam w Maciejowcu na studenckich wczasach leczniczych w1965,1966,1967r.oraz na zimowych ,,wczasach,,w marcu 1971r.wtedy była jeszcze siostra Mickiewicz (bardzo kochana).Nasze ,,wczasy,,trwały 28dni.Tu poznałam mojego męża.Mam kilka zdjęć z tych wyjazdów.Pałac był piękny i zadbany.Bawialnia,złoty salonik,kanapa przy ,,jajku,,kominek na dole no i oczywiście studenci oraz naukowcy tworzyli niezapomniana atmosferę.Wyprawa na Śnieżkę (ja w japonkach)(wyjazd w ulewie wyciągiem na Małą Kopę,Samotnia,Strzecha Akademicka,Domek Mysliwski i światynia Vang ...to były czasy.Powrót do Maciejowca .Wyprawy na tańce na ,zaporę w Pilchowicach - szafa grająca i oburzeni turyści niemieccy,że studentka przyszła w krótkich spodenkach.Wyprawy z Przemkiem Kieszkowskim z Poznania nad Kamienicę i powrót do cudownego pałacu,gdzie grało się w brydża ,śpiewało ,,układanki,,i inne piosenki.Wybieramy sie z mężem odwiedzić to szczególne miejsce,ale chyba już w tym roku nam się nie uda.A szkoda.Pozdrawiam wszystkich ,,bywalców ,,Maciejowca - krakowianka z PK.
~Przeswietny wektor 19-02-2010 7:21
Byc moze bylismy w tym samym czasie?Chociaz... ja bylem w 68 roku po wydarzeniach marcowych czyli kwiecien 68.Ale moze spotkalismy sie na ciaglowkach w zakopanem? Bylem tam w 66 roku.Pozdrawiam Przeswietny wekttor
~Helena (Dzid 23-06-2010 8:55
Ja tez tam bylam w 68 i pozniej .... co za wspomnienia :) Serdecznie pozdrawiam z Kaliforni "Krakowianka zUJ"
~Helena (Dzid 23-06-2010 9:10
Ja tez tam bylam w 68 i pozniej .... co za wspomnienia :) Serdecznie pozdrawiam z Kaliforni "Krakowianka zUJ"
~Dzidka - UJ 23-06-2010 9:48
"Maciejowiec - Maciejowiec, tys rozkrwawil tyle serc ...." Kto pamieta co bylo dalej w tej piosence ktora spiewalismy wieczorami? Serdecznie pozdrawiam Wszystkich z tamtych lat :)
~Dzidka - UJ 23-06-2010 16:32
"Maciejowiec - Maciejowiec, tys rozkrwawil tyle serc ...." Kto pamieta co bylo dalej w tej piosence ktora spiewalismy wieczorami? Serdecznie pozdrawiam Wszystkich z tamtych lat :)
~Dzidka - UJ 23-06-2010 18:03
Do EWY - "Krakowianki z PK". Prosze odpowiedz - moze znalysmy sie z tamtych "Maciejowskich - Krakowskich" czasow? Ja mieszkalam w akademiku na Placu Sikorskiego w Krakowie..... w Maciejowcu bylam kilka razy, mam troche starych zdjec, i teraz po tylu latach probuje odswierzyc zamglone wspomnienia tamtych uroczych, prawie bajkowych czasow :) Serdecznie pozdrawiam WSZYSTKICH "Maciejowiczan" !!!!!!! Dzidka - obecnie w Kalifornii.
~Jablonk 23-10-2010 12:59
Szukam kontaktu z właścicielem pałacu w Maciejowcu. Jeśli ktoś wie kto jest jego właścicielem to bardzo proszę o info na mail bajkowyzamek@op.pl. Bardzo zależy mi na kontakcie. Może udałoby się uratować i ten zabytek. Krzysztof Jabłonowski
~Stan 30-09-2014 11:55
Byłem w palacu w latach siedemdziedziątych , będąc studentem dwa razy. Wspaniałe wspomnienia.
~ 21-10-2014 23:22
i ja mieszkałam jako studentka w Pałacu mniej więcej w 72 roku. Było pięknie! Nas - pracowników naukowych było pięcioro , a obsługi pałacu około 8-10 osób. Jadalnia była w wysokiej palmiarni wypełnionej pod sufit palmami ( przyjeżdżał do nich specjalny Pan od Palm) piękny olejny portret wielkości ci naturalnej niegdysiejszej właścicielki na półpiętrze. W serwantkach zamknięta piekna porcelana, kominek ...a o parku ..to nie mam słów. Krypta i wtedy była zniszczona , a w środku było widać otwarte rozwalone trumny - wstyd. Ale wspomnienia piekne!
~barii 5-02-2015 16:02
Czy ktoś z was ma zdjęcia, slajdy jak wyglądał pałac, park czy też rodzina emmy von Kramsta ? Proszę o kontakt bari12pl@gmail.com
~miejscowy 18-03-2015 14:47
Pałac i otaczający go park były w bardzo dobrym stanie, dopóki nie przejęła wszystkiego Akademia Ekonomiczna z Wrocławia. Wrocławiaki-buraki wszystko zniszczyły, zaniedbały, doprowadziły do ruiny i... poszły sobie. Akademia Ekonomiczna dostała pałac (jak zresztą większość swojego mienia) za darmo od państwa, potem rozkradła co się dało, resztę zrujnowała i sprzedała pałac prywatnemu właścicielowi (a właściwie już ruinę). I to jest instytucja powołana do dbania o kulturę. Nie ma większych wandali i syfiarzy niż wrocławianie, którzy przyjechali zza Buga i do tej pory nie wiedzą co to dbałość o publiczne mienie.
~TrvelNurs 3-01-2016 7:24
Bylam tam ,mieszkalam tam poznym latem 1980 ..lustrzany pokoj z filarami dzielilam wraz z kilkoma studentkami..atmosfera niezapomniana.. Wieczorne ballady,kominek,gitara,brydz,ranne gorskie wedrowki..dokladnie jak opisane powyzej..Przez cale moje zycie w USA tesknilam do tego miejsca, w chwilach wolnych od pracy myslalam o tym palacyku, nastroju,chwilach niepowtarzalnych..palacyk byl w calkiem dobrym stanie i sluzyl ludziom nauki,szanowalismy to miejsce..zastanawiam sie czemu zrujnowalismy taki skarb i to w tak krotkim czasie. Czy uda sie jeszcze cos zrobic.? Obawiam sie ze stracimy w koncu teren i zabytek ..Co robic jak to ratowac? Ile trzeba? Tak bardzo chcialabym ocalic to magiczne miejsce od zapomnienia.. zal sciska mi serce, nie moge uwierzyc ze dopuszczono do takiej ruiny..
~Plac Sikorskiego 25-03-2016 3:45
Do Dzidki i innych Krakowianek! Byłam w Maciejowcu dwa razy (bodajże w 1968 i 69. Było cudownie!!! To są jedne z najpiękniejszych moich wspomnień z czasów studenckich. Też mieszkałam w akademiku na Placu Sikorskiego. Pojechałam do Maciejowca kilka lat później, (tak na kilka godzin) aby powspominać młodość. Może nawiążemy kontakt - myślę, że z Dzidką znałyśmy się. Może to Ty byłaś na astronomii? Jeśli się odezwiecie to podam maila.
Wiesia 26-05-2016 22:45
Witam ziomali z krakowskiego APP z lat 1965-70 na Placu Sikorskiego. W Maciejowcu też byłam 2 razy po miesiącu w 1968 i 1969 r. Mam własnoręcznie robione zdjęcia tego saloniku i inne, no i osób siedzących na tarasie. Oglądam je czasami (stąd poszukiwania tego pałacu w necie i znalezienie Was) i zżera mnie nostalgia za tymi czasami. W którymś roku byłam w czas chłodnego września, może ktoś pamięta, jak zbieraliśmy grzyby i suszyliśmy w kotłowni? Zaś w kuchni smażyliśmy dorodne kanie. Jak wieczorami chodziliśmy przez las nad zaporę i płoszyliśmy dziki? Ciebie Dzidka (z astronomii) pozdrawiam serdecznie, chyba to Ty gościłaś mnie w domu w Mszanie Dolnej. Odezwijcie się, proszę. Pozdrawiam wszystkich. Wieśka (Monika).
~Nina (Plac Sikorskiego) 31-05-2016 0:15
Cześć Monika (Wiesia). Cieszę się, że odezwał się ktoś, kogo na pewno znałam. Z Dzidką mieszkałam w jednym pokoju - tym dużym z widokiem na Plac Sikorskiego. Może nam się uda zebrać jakąś paczkę i przypomnieć sobie stare, dobre czasy. Ja bardzo miło wspominam ten akademik i moje dwa pobyty w Maciejowcu. Wspólne spotkania na tarasie, brydż, wyprawy na tańce nad zaporę - to są do dzisiaj niezapomniane chwile.Teraz żałuję, że nie jeździłam tam co roku. Podaję maila: hipnoza07@wp.pl i czekam na kontakt drodzy przyjaciele z dawnych lat. Pozdrawiam - Nina.
Wiesia 4-06-2016 10:26
Witaj Nina. Obawiam się, że Dzidka się nie odezwie, dawno już tu nie zaglądała :( Pamiętam Dzidki pokój w APP, Ciebie w nim nie kojarzę, choć wiem, że byłaś w Maciejowcu chyba razem ze mną. Ja mieszkałam zawsze przez 5 lat w dwójkowych pokojach - chyba to był z nieznanych mi powodów pewien przywilej. Ze względu na poszanowanie prywatności innych osób więcej tutaj nie piszę, może na maila - romankowa@wp.pl Pozdrawiam - Wieśka alias Monika.
~Szymon W 2-09-2018 22:40
Osoby, które chcą się podzielić wspomnieniami i skanami zdjęć, zapraszam do kontaktu na e-mail: sz_wrzesinski@wp.pl Przygotowuję książkę i zbieram materiały o Maciejowcu w okresie PRL.
~zopatena 22-03-2020 11:20
...czytam komentarze o Maciejowcu,WZRUUUUUUUUUUSZENIE MOI DRODZY, WZRUSZENIE!!szukam was od lat!!!! spedzałam tam przerwy "miedzysemestralne" a zima stulecia...! nawet TEZ...mimo sprzeciwu zarzadzających( -bo: po terminie...)-pani Alicja i Tomasz (i pies Agat..ktos pamieta???jak smiesznie schodził z igo pietra, łapety rozjezdzaly mu sie na wypastowanej posadzce....?gdy wybiegał z ich mieszkania na I p.- lewa strona skrzydła....)-sylwester wlasnie w Palacu, bo "nas przysypało"ZABRAKŁO CHLEBA....spotkania przy kominku,gitara, herbatki Earl Grey, kisielek, woda gotowana grzałką w pokoju, czy ktos pamieta: Alę=Matkę, "Ciotkę lotkę"=Krysię, Michala Gesielewicza, Janka Jurkowskiego, "ciocię Marcię"....Ryska Siwca...i wielu innych tzw" Rodzinkę z Maciejowca" lata 70te???(oni romanistyka, polonistyka-ja architektura PK)był tez Wojtek Konikiewicz...ludzie z całej Polski, tzw turnusy rehabilitacyjne, na które czekało się z utęsknieniem, "bo mało miejsc"-brac studencka z tzw "obozow kardiologicznych" organizowanych przez ZOZ we Wrocławiu, pani dr Pienkowska, pamietacieeeeeee, obozy letnie bywaly w osrodkach FWP nad morze we wrzesniu....Jastrzebia góra, Dębki k/koszalina, Krynica morska---i ta sama grupa studentow-spotykala sie potem w zimie w Maciejowcu.....PAMIETA KTOS Z WAS, JEST TAM KTOS Z WAS, JESTESCIE????SZUKAM WAS OD LAT. SNIADANIA OBIADY KOLACJE W SLICZNEJ ORANZERII NA i P. PLUSK FONTANNY, winda kuchenna we wnęce....pamietacie łazienki pałacowe, ogromne, wanny jak sarkofagi...pamieta ktos panią Alinę Adamska, juzka Golenia, mam zdjecia, w saloniku owalnym -siedząc na parkieci
~zopatena 22-03-2020 11:26
cd -malowalam portrety 2 Pań , mam to.... pamietacie lustro z półpiętra, kinkiety...sliczne holenderskie kafelki wkoło kominka przy wejsciu....sztukaterie, sliczne detale z drewna, dwa aniołki na półpietrze...???? pamietacie sarenki na....łace-gdy wygrzewalismy sie do słonca na tarasie...pamietacie wyprawe na Sniezkę, po-awantura-bo "nie zgłoszono" ....Bierutowice, acha.....I LUBOMIERZ, GDZIE ZAWSZE WYKUPYWALISMY "CAŁA"KSIEGARNIĘ, TAM BYŁY PEREŁKI, GDY W MIESCIE NIC NIE BYŁO....ALBO W KIOSKU NA TRASIE MYDEŁKO"PARYS"...GDY WSZEDZIE BYŁO TYLKO SZARE MYDŁO.......ODEZWIJCIE SIĘ MACIEJOWSCY LUDZIE, ZOFIA arch PK

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zmiana prezydentury w Rotary Club Jelenia Góra  

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Jednokierunkowo Zakosami na Śnieżkę

Łagodny wyrok za zakatowanie kota

Areszt dla mieszkańca Krzeszowa

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
358
Tak
47%
Nie
40%
Nie wiem
13%