MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czarne chmury nad MZK

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 9 sierpnia 2010, 7:36
Aktualizacja: Wtorek, 10 sierpnia 2010, 7:27
Autor: Angela
Fot. TEJO
– Niepewność jutra: tak krótko można określić sytuację w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym. Wprawdzie pasażerowie mogą odetchnąć, bo od sierpnia nie zapłacą więcej za bilety (uchwałę rady zaskarżył wojewoda), ale od września ma wejść w życie plan drastycznych cięć. Stąd niepewność i lęk załogi przewoźnika przed redukcją etatów i zwolnieniami z pracy.

Od sierpnia ceny biletów miały nieznacznie wzrosnąć: zniknąć miały uciążliwe dla pasażerów i kioskarzy końcówki cen, a dzieci do lat czterech miały jeździć autobusami za darmo. Do końca roku zmian nie będzie. Uchwałę o zmianach taryf, podjętą z początkiem czerwca, wojewoda dolnośląski skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W skardze zarzuca radzie miasta istotne naruszenie ustaw i domaga się unieważnienie uchwały oraz wstrzymania jej wykonania. Główne zarzuty dotyczą m.in. tego, że uchwała odnosi się tylko do jednego przewoźnika – Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego, a nie do wszystkich przewoźników z terenu gminy, które mogłyby świadczyć usługi zbiorowego transportu lokalnego.

Wojewoda zarzuca też radzie podejmowanie decyzji m.in. o wysokości opłat dodatkowych i manipulacyjnych, tworzenie regulaminu o warunkach i sposobie korzystania z usług komunikacyjnych oraz dodatkowych kwestii związanych z technicznymi rozwiązaniami, m.in. typu jakość papieru do druku biletów itp., do czego prawo przysługują nie radzie, a przewoźnikowi.

Wytyka też niewprowadzenie do uchwały zapisu o ulgach przysługujących studentom i kombatantom oraz osobom będącym ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, a także cywilnym niewidomym ofiarom działań wojennych.

Pedantyczny wojewoda
Zastępca prezydenta Jerzy Lenard tłumaczy natomiast, że czerwcowa uchwała została podjęta na dotychczasowych zasadach, jakie obowiązywały od lat. Zdziwiony rozkłada więc ręce i nie rozumie celu, jaki skargą chciał osiągnąć wojewoda.
– Oczywiście w punktach, które zostały nakreślone, poprawimy te kwestie, ale trzeba podkreślić, że nie ma w nich żadnych istotnych naruszeń prawa. Nie są to błędy merytoryczne, ale raczej doszukiwanie się przez służby wojewody drobiazgów. Słyszałem już od wielu gmin skargi co do pracy służb prawnych wojewody, które robią doktoraty na prostych uchwałach gmin, uniemożliwiając ich normalne funkcjonowanie – mówi Jerzy Lenard.

Zgodnie z tym co zostało zapisane w skardze, zmienimy tytuł uchwały, by odnosił się on do wszystkich przewoźników z terenu gminy. Wprowadzimy też wpis o ulgach, którego w obecnej uchwale nie wpisaliśmy, bo jest on częścią aktu prawnego wyższego rzędu. W związku z tym nie mieliśmy obowiązku wpisywania go do uchwały, ale dla czytelności dokumentu to zrobimy – zapewnia samorządowiec.

Kwestie, o których powinien decydować przewoźnik, a nie rada, pozostawimy też w gestii firmy przewozowej. – Takie zapisy funkcjonują w obecnej taryfie, jak również w uchwałach większości miast w Polsce. Teraz albo poczekamy na rozstrzygnięcie sądu, albo podejmiemy decyzję o wprowadzeniu tych zmian najprawdopodobniej na najbliższej sesji rady. Zmianę taryfy w życie wprowadzimy najprawdopodobniej dopiero od przyszłego roku, by nie robić zamieszania – mówi Jerzy Lenard.

Dla pasażerów zmieni się więc tylko czas wprowadzenia nowych cen, nic więcej. Wojewoda nie kwestionuje bowiem uchwalonych cen biletów, ale inne kwestie, o których wspomniałem.

Ostre cięcia
Tymczasem większe emocje wywołała druga zmiana, jaka miała być wprowadzona tuż po zmianie taryfy. – To bardzo poważne cięcia, których się boimy. Celem mają być oszczędności ponad dwóch tysięcy kilometrów dziennie. To bardzo dużo. Muszą się z tym wiązać zwolnienia z pracy – zadzwonił do nas proszący o anonimowość pracownik MZK.

Marek Woźniak, prezes MZK, twierdzi, że dotychczas nie dotarły od rady do spółki ostateczne decyzje w tej sprawie, a planów komentować nie chce. Bardziej rozmowny jest Jerzy Lenard. – Całość zmian, jakie zaproponowaliśmy, w tym zmiany ilości kursujących autobusów, była związana z taryfą. W związku z tym, że w taryfie zrobiliśmy rozróżnienie cen biletów do jednej linii i do całej sieci, jest kuriozalnym wręcz utrzymywanie linii, która ma pięć kursów dziennie – mówi wiceszef miasta.

Nikt takiego biletu po pierwsze nie kupi, a poza tym są to kursy, które w 90 procentach pokrywają inną główną ścieżkę trasy przejazdu. Te zmiany są po prostu nieuniknione, nie możemy sobie pozwolić na wydawanie naprawdę dużych pieniędzy z budżetu na wożenie powietrza – dodaje samorządowiec.

Analizując napełnienie autobusów, zaproponowano zmiany przebiegu autobusów i likwidację części kursów, które się pokrywają, jak np. linii nr 7 i 27. W zamian miały zostać wprowadzone nowe linie, nie tylko pośpieszne, ale również normalne. Powstały założenia, jak to powinno wyglądać w odniesieniu do nowej taryfy. – Teraz MZK musi spróbować zrobić z tego sensowny rozkład jazdy – mówi Lenard.

Miasto nie chce cięć etatów kierowców, ale – oczywistym jest – że przy ograniczeniu zasięgu przewoźnika i zmniejszeniu ilości przejeżdżanych kilometrów, takie cięcia nastąpić muszą. Tyle że to nie samorząd jest pracodawcą przewoźnika, który – po przekształceniach – jest spółką prawa handlowego i sam decyduje o poziomie zatrudnienia.

– W gestii prezesa spółki leży racjonalne gospodarowanie swoja załogą. Wiem, że obecnie cały czas brakuje kierowców, przez co wielu pracujących w MZK musi brać dużą liczbę nadgodzin. Po wprowadzonych zmianach tych nadgodzin po prostu nie będzie, a jeśli zajdzie potrzeba zmniejszenia zatrudnienia to jedynie drogą odejścia ludzi na emerytury – mówi wiceszef miasta. Jak to będzie rzeczywiście? Pokaże przyszłość.

Ogłoszenia

Czytaj również

Ocalić pamięć Karkonoszy – konferencja

Komisja Sportu o sprawozdaniu za 2018

Ekologiczna autobomba

Komentarze (41) Dodaj komentarz

~luis 9-08-2010 8:06
jaki stary artykuł już go czytałem w zeszłym tygodniu to wy już naprawdę nie macie innych tematów a tyle się u nas dzieje??????
~Tom 9-08-2010 8:21
Zwolnić dyrektora MZK odrazu firma poprawi się na plus a te dublujące się linie to jedna wielka porażka powinny być bilety czasowe dwie trzy główne linie sobieszów- cieplice- Zabobrze. I powinny być system przesiadkowy na tym bilecie czasowym.
~Obywatel 9-08-2010 8:36
Już od paru dobrych miesięcy MZK nie może zaktualizować swoich rozkładów jazdy na poszczególnych liniach na przystankach i internecie a co dopiero jak będzie musiał na nowo ułożyć plany komunikacyjne, ja sobie tego nie wyobrażam!!! Widać że p. M. Obrębalski i jego zastępcy lubią się bezprawnie bawić w prezesów sprywatyzowanych spółek, czując się ponad hierarchią władzy wojewody i sami jemu wytykają niesubordynację, to jest chore i anarchistyczne działanie!!!
~oko 9-08-2010 9:00
RADA za bezużyteczną "nasiadówkę" diety wzięła?
~k2 9-08-2010 9:07
Jak to mówią, w jedną stronę źle a w drugą jeszcze gorzej. Chcą poprawiać, a tu wychodzi jeszcze gorzej. Pan prezes i jego załoga biurowa powinni naprawdę pomyśleć nad tym co chcą zrobić, aby był dobrze. Ktoś, kto układa rozkład, to zamiast przejechać się autobusem i zobaczyć kto i jak jeździ, chodzi tu o prędkość i czas przejazdu,to siedzi za biurkiem i wychodzi masło maślane. I zamiast jeden autobus co ileś minut jadą ze trzy a czasem cztery naraz, a później nic. Pomijam korki, czy inne zdarzenia losowe. Jak to kiedyś ktoś powiedział, Jelenia Góra jest daleko za murzynami. Jeśli mogę przypuszczać pewnie nic długo nie będzie dobrze, ale jak mówią, żyje się dalej. Pozdrawiam wszystkich czytających i jeleniogórzan.
~ 9-08-2010 9:16
Przestać w końcu przeganiać ludzi z autobusu do autobusu. Przy zajezdni MZK ciągłe przesiadki to już norma. Z większego do mniejszego, z wyższego do niższego, a ludzie jak barany za swoje pieniądze latają.
~NIEZADOWOLON 9-08-2010 9:28
Złożyłem wniosek do MZK i UM w imieniu sporej grupy mieszkańców ul Wolności prosząc w nim o niewielką zmianę odjazdu autobusów.Pismo zostało złożone w listopadzie 2009r.Dostałem odpowiedź z UM że zmiana będzie brana pod uwagę przy najbliższych poprawkach do rozkładów jazdy.Chodziło o zmianę odjazdu autobusu linii nr14 z przystanku przy ul.Cieplicka-Cervi z godz.7.39 na godz.8.00 gdyż w tym samym czasie jedzie także autobus nr 9 .Niestety czekamy cierpliwie, a autobus nr14 wozi powietrze.
~ciekawy 9-08-2010 10:00
a kto prowadzi obsługe prawną Rady Miejskiej ze robią takie prawne buble ?
~dj 9-08-2010 10:25
do niezadowolony - ja w podobnej sprawie o zmiane odjazdu autobusu lini 4 dostalem pozytywna odpwiedz ze zmiana bedzie brana pod uwage przy najblizszych poprawkach rozkladu jazdy. trwa to juz prawie rok i po interwencji dostalem pismo ze jest to mozliwe po poniesieniu kosztow finansowych... prze ze mnie!! zenadaa. auotbusy sa dla ludzi. pozdrowienia
~Greg 9-08-2010 11:59
Niech MZK jeszcze bardziej podniesiec ceny ! Niedługo na jazdę autobusem (śmierdzącym, brudnym i bez klimatyzacji) będzie stać tylko Bogatych ludzi. Żenada !
~(.....) 9-08-2010 12:47
to juz przegiecie z tym przeganianiem ludzi pod zajezdnia,co jade autobusem to zaraz kierowca krzyczy pod MZK, zeby przesiasc sie do podstawionego autobusu,a ludzie jak trzoda leca z tobolkami w te i z powrotem...zero jakiegokolwiek zorganizowania,a poza tym zrobcie cos z linia nr 12,bo po 15 z kiepury jada jedna za druga o tej samej godzinie w strone miasta
~pasazer 9-08-2010 13:29
wszystko zrobcie prywatne to bedzie lepiej napewno... MZK bylo panstwowe to ludzie nie musieli sie martwic o prace
~s. 9-08-2010 14:07
Ja się pytam. W czyim interesie było przekształcenie MZK w spółkę ? Kto na tym skorzystał i zarobił ?
~g.niedzielny 9-08-2010 14:23
Komunikacja miejska to nie przedsiębiorstwo które ma przynosić zyski, jak sama nazwa wskazuje, firma taka winna przewozić pasażerów w mieście z punktu A do punktu B, niezależnie od tego czy jest mniej czy bardziej opłacalne. Od finansowania działalności przede wszystkim jest budżet miasta, a dopiero potem kieszeń pasażera. Nie naszym zmartwieniem ma być to czy będzie pracowało pięciu kierowców czy pięćdziesięciu, czy będzie realizować taki przewóz autobus, czy taksówka - istotnym jest natomiast by ludzie mogli się bez problemu dostać w ciągu dnia bez większych problemów do każdego zakątka miasta. Może ktoś w końcu zrozumie, że warto wykorzystać istniejące połączenia kolejowe w granicach miasta by wyeliminować najdłuższe połączenia autobusowe, wykorzystać do przewozu małe busy 8 osobowe (coś na styl sowieckich marszrutnych taxi) na kierunkach mało obciążonych... wykorzystać do tego celu doświadczenie PKSu i prywatnych przewoźników... i to MIASTO winno opracować kompleksowy plan komunika
~TommyX 9-08-2010 15:43
"Gratuluje"...Kolejne "mądre" decyzje...Zwłaszcze jeśli chodzi o linię nr 7. Tekst o wożeniu powietrza odnosi się chyba do okresu wakacyjengo, podczas którego młodzież nie uczęszcza do szkół a ludzie dorośli wyjeżdżają na wakacje. Proszę Panie Lenard spróbować wsiąść do siódemi w godzinach między 7.00 a 8.00 rano gdzieś tak w połowie Ceplic. Zobaczymy czy się Pan wepchnie....
teessi 9-08-2010 17:35
"Siódemka" jest najbardziej załadowanym autobusem prawie na całej trasie. Szkoda, że będzie się skracać linie, bo wciąż będzie się przepędzać pasażerów z autobusu do autobusu, w dodatku nie wiadomo, czy jeden autobus będzie czekał na drugi, aby wysiadająch dowieźć do odległych miejsc, np. po skróceniu linii "9", "3" i "2". Gościu niedzielny, zostaw prywatnych przewoźników, niech oni sobie jeżdżą tak jak PKS, bo jeśli wykorzystamy ich do komunikacji w mieście to będzie wojna busów jak w Wałbrzychu, a pasażerowie wyjdą na tym najgorzej, bo np. co będzie z biletami miesięcznymi? Wątpię, aby dogadali się z MZK w sprawie ich honorowania.
~ 9-08-2010 17:52
to było do przewidzenia po tej prywatyzacjiii hihih
*Piękny Roman* 9-08-2010 20:22
Teessi jak zwykle - mądrze piszesz :) Zwłaszcza jeśli chodzi o bilety miesięczne...To jest właśnie problem z prywatnymi przewoźnikami.No i z tego co się orientuję to jadąc prywatnym busem,w razie jakiegoś wypadku nie dostajemy takiego odszkodowania jak jadąc PKSem.W każdym razie kiedyś tak było,chyba że teraz to się pozmieniało.
~g.niedzielny 9-08-2010 20:34
~teessi - sama zapewne wiesz co to jest bilet na wszystkie środki komunikacji miejskiej... przecież komunikacja miejska to nie tylko MZK ale i inni przewoźnicy działający w mieście i w jego najbliższej okolicy. Współpraca różnych firm przewozowych jest jak najbardziej na miejscu. J. Góra to mała mieścina i wszyscy się znają, więc mogą (powinni) się dogadać. Jest tylko jedno ale - dotacje od miasta nie płynęły by szerokim strumieniem tylko dla MZK ale również do pozostałych współdziałających w związku firm przewozowych... a to może być już nie "po nosie" naszej władzuni, której obecnym pupilkiem i największym beneficjentem publicznych pieniędzy na przewóz pasażerski jest MZK... Aż wierzyć mi się nie chce że nie ma nikogo mądrego w tym naszym Magistracie, nie wspominając już o Starostwie Powiatowym. gość niedzielny
~obserwator 123 9-08-2010 20:34
Zwolnic dyrektora !!! Dyrektor dostaje nagrody roczne od prezydenta a nic nie robi ..... , a może lepiej przy okazji zmienic prezydenta miasta !!!
teessi 9-08-2010 21:14
Gosciu Niedzielny, widać, że nie jeździsz autobusami. Spróbuj na bilet miesięczny dojechać linią, która podlega innej gminie, a zatrzymuje się w Jeleniej Górze. Jechałeś kiedykolwiek autobusem nr "18"? Albo kiedyś linią nr "8", obecnie zlikwidowaną, do Wojcieszyc? Ta linia należała właśnie do prywatnego przewoźnika. Bilety na wszystkie środki komunikacji MPK są, owszem, w stolicy Dolnego Śląska, ale nie Karkonoszy. U nas widocznie się nie da. Jakby się dało, to już by było.
~krycha 9-08-2010 21:15
zagonić do roboty jak w firmie
teessi 9-08-2010 21:21
Prywatni przewoźnicy to nic dobrego. ŻADEN z jeleniogórskich ani okolicznych nie posiada porządnego taboru. Narzekamy na autobusy miejskie, ale jak przyjdzie jeździć takimi busami jak mają ci, co wożą do Wrocławia (jest ich kilku), albo takim co wozi do Szklarskiej Poręby, (kto jechał ten wie, o co chodzi), to naprawdę miło będziemy wspominać stare dobre MZK.
*Piękny Roman* 9-08-2010 21:36
Teessi to widać że sporo jeździsz autobusami...A może lepiej czasami podjechać gdzieś na rowerze :) Zdrowiej i przyjemniej...A wtedy może wybralibyśmy się na wspólną przejażdżkę słynną ścieżką do Mysłakowic ;)
dolnoślązak 9-08-2010 21:39
ad. 14:23 ~g.niedzielny. Tzw. przdsiębiorstwa planowo deficytowe - to paranoja z epoki real-socjalizmu. "Komunikacja miejska to nie przedsiębiorstwo mające przynosić zyski". W Twoim stwierdzeniu zawarta jest informacja, że jesteś absolwentem uczelni, gdzie wykładano utopijną ekonomię/ekonomikę.
~zielony kasz 9-08-2010 21:44
A ja bym się poprzytulał do Teessi w zatłoczonym autobusie ale o tym ciii! bo zaraz będą mnie wyzywać od szowinistycznych świń myślących tylko o jednym....
teessi 9-08-2010 21:47
Busy u prywatnych przewoźników są przede wszystkim ciasne i nie nadają się na linie miejskie i podmiejskie, gdzie co chwila jest przystanek i kilka osób wsiada, a kilka wysiada. W maleńkich busach są tylko jedne drzwi. Nie wyobrażam sobie dłucich przepychanek jakie odbywałyby się na przystankach. Te busy mogą sprawdzać się na dłuższych trasach, gdzie mało osób wsiada i wysiada po drodze. Jeśli kupią duże autobusy, to wtedy można by myśleć o włączeniu się prywatnych przewoźników, ale nie wcześniej. Gościu Niedzielny, a zatem nie chodzi Ci wcale o pasażerów lecz o ten kawałek tortu, albowiem piszesz: "dotacje od miasta nie płynęły by szerokim strumieniem tylko dla MZK ale również do pozostałych współdziałających w związku firm przewozowych"...;-)
teessi 9-08-2010 21:55
Ja jestem pasażerka, ale pomyślcie również o kierowcach. Oni stracą miejsca pracy. Pójdą na zasiłki dla bezrobotnych, a jeśli zmniejszy im się wypłata to tez nie będzie dobrze dla pozostałych. Bo ... bo kto będzie kupował w prywatnych sklepikach, galeriach, marketach i gdzie tam jeszcze., kto będzie pił piwo w prywatnych knajpach po pracy, kto będzie spędzał czas w przybytkach kultury, w których co ludzie także bywają. To są naczynia połączone. Wszyscy inni także na tym stracą. My wszyscy.
dolnoślązak 9-08-2010 21:56
ad. ~*Piękny Roman* 21:36. Masz dobrą propozycję. Ta ścieżka to zrekonstruowana część starego traktu do Karpacza. Teessi chyba zainteresują dwie nałożone na siebie skałki przy tej drodze. Seksualnie obojętne. Niemiec, który w 1952 r. wiózł nas podwórkowych smarkaczy Zindappem z przyczepą nazywał te skałki Brot mit Butter. Zatem miejsce nadaje się na wszelkiego rodzaju konsumpcję. Jest osłonięte. No chyba, któreś z Was jest swingersem.
teessi 9-08-2010 22:13
Dolnoślązaku, czy Pana partnerka życiowa jest swingersem?;-)
dolnoślązak 9-08-2010 22:17
Która?
teessi 9-08-2010 22:21
Ta, która jest matką Pana dzieci.
dolnoślązak 9-08-2010 22:30
Tak zadanego pytania nie uszlachetnię swoją odpowiedzią.
~g.niedzielny 9-08-2010 22:31
~dolnoślązak no niestety tak to już jest z komunikacją miejską, dzieje się tak w USA, w Europie, w Polsce. Jedyne co można robić w transporcie miejskim to tylko optymalizować ponoszone przez firmy transportu miejskiego koszty. Wpływy z biletów i działalności dodatkowej, w zależności od wielkości przedsiębiorstwa i kraju w jakim ono działa, przeciętnie wynoszą od 20% do 50% - reszta to dotacje lokalne lub krajowe.
~Rychu_2 9-08-2010 22:32
A co do zysków to pewnie i publiczna służba zdrowie nie jest od tego, aby leczyć chorych, tylko od tego, aby przynosić zyski. Paranoja.
~g.niedzielny 9-08-2010 22:48
~teessi nie interesuje mnie żaden podział tortu, tylko dość już mam czytania o tym jak to działa MZK. Wystarczy. Może czas by pomyśleć o powrocie do koncesjonowania takiego transportu - pozwoliłoby to na utrzymania przyzwoitego standardu taboru i usług... a przewoźników nie spełniających wymogów koncesji można by wtedy wyrzucić z miasta i okolic... to leży w końcu w gestii samorządu lokalnego... a jednym z wymogów koncesji mogłoby być właśnie współdziałanie koncesjonariuszy ze sobą.
dolnoślązak 9-08-2010 22:59
Masz rację Rychu_2. SŁużba zdrowia jest to taka specyficzna, paranoidalna sfera budżetówki jak szkolnictwo, armia, policja, straż. Itp.itd. Zauważ, że te firmy w swojej nazwie nie mają słowa "przedsiębiorstwo, zakład". Dochodów nie ma, a wydatki są. Niestety tak jest na całym świecie.
~ 9-08-2010 23:02
Przesadzanie pasażerów to pomysl miasta-oszczedzajcie,oszczedzajcie................było się pozbyc poskomuchów którzy gromadzą majętność w bankach szwajcarskich.
teessi 9-08-2010 23:15
Gościu niedzielny, obecnie odnośnie przewozów osób obowiązują licencje określone w ustawie o transporcie drogowym. Widzę, że chcesz zmienić prawo, i licencje zmienić na koncesje.;-) Jak go zwał, tak go zwał. Ja jednak zawsze myślę jak to potem będzie z przestrzeganiem wymogów tych "koncesji" po ich udzieleniu. Nawet z forum tego portalu wiem, że różnie z tym bywa w gminach, które obsługuje prywatny przewoźnik. Nie będę podawała kto, bo poda mnie do sądu. Kiedyś, dość dawno temu, był taki artykuł dotyczący owego przewoźnika, to zapamiętałam.
~Zipti 10-08-2010 0:23
to jest smieszne... maja jedne z najdrozszych biletow i gdzie sa te pieniadze?!?!?!?!
~rat 10-08-2010 1:56
a ktoś w ogóle się orientuje jakie zmiany są planowane odnośnie przebiegu linii autobusowych? czy jest to ściśle tajne?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rajd zdewastował las?

Zmiany wyborcze  

Nadchodzą burze, może też mocno padać

Integracyjny piknik

200 pieczątek w 24 godziny

Sonda

Rowerzyści też powinni zdawać egzamin na prawo jazdy?

Oddanych
głosów
864
Tak
54%
Nie
43%
Nie mam zdania
4%