MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Czar sześćdziesiątych lat

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 12 listopada 2006, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 18 lipca 2009, 21:30
Autor: TEJO
Fot. Archiwum K. Piotrowski
Będzie nietypowo: mniej opowieści, ale za to zdjęcia. Unikatowe, bo przedstawiające Jelenią Górę w okresie, kiedy na placu Ratuszowym – zamiast kamienic – były puste place. A sam rynek przypominał zniszczoną przez wojenną zawieruchę miasto.

Przyglądając się uważnie fotografiom wykonanym przez Z. Siemiaszkę z Biura Planowania Przestrzennego Miasta z pokładu samolotu w roku 1968 zobaczymy śródmieście Jeleniej Góry w fazie przeprowadzania jego przebudowy według planów architektów z Miastoprojektu z Wrocławia.
Przypomnijmy, że celem było wyburzenie większości zabytkowych kamienic na jeleniogórskiej starówce i postawienie w ich miejsce nowych budynków w żaden sposób nienawiązujących do dawnej architektury.

Zobaczymy ulicę Kopernika z istniejącą jeszcze rokokową, sypiącą się, nieremontowaną od 1945 roku zabudową (rozebraną na początku lat 70-tych ubiegłego wieku). Bystre oko obserwatora dojrzy budynek dawnej synagogi, która znajdowała się na Priestsertrasse (Kopernika). Dom został zrównany z ziemią, a dziś na jego miejscu jest skewerek, z którego cieszą się amatorzy tanich trunków.

Tam, gdzie dziś szpecą otoczenie dachy straganów targowiska Flora, z pokładu samolotu w roku 1968 widać ogrody, które tam istniały za sklepem z roślinami i kwiaciarnią. Pozostała po nich tylko nazwa. Dziś w dawnej Florze sprzedawane są kosmetyki, a o dawnym przeznaczeniu placówki mało kto pamięta.
Ruchliwa dziś ulica Korczaka (przed 1945 rokiem Am Adolf-Hitlerplatz, a tuż po Przy Placu Prezydenta Bieruta), jest jeszcze spokojnym spacerowym traktem. Dopiero w latach 70-tych po przebudowie ówczesnego placu Bieruta (dziś Niepodległości) nabierze komunikacyjnego znaczenia.

Tereny zielone rozciągały się wówczas za Domem Towarowym przy ulicy 1. Maja. Teren ten pozostaje niezabudowany niemal od zawsze. W 1968 roku główne targowisko miejskie znajdowało się przy ulicy Obrońców Pokoju, gdzie dziś jest dworzec autobusowy. Na plac przy ul. Kilińskiego zostało przeniesione w latach 70-tych.

Zobaczymy niemal dziewicze łąki przy ulicy Sobieskiego, na których wzniesiono później baraki i hurtownie. Jest jeszcze niemal w pełni zabudowane Podwale. Chyba tuż przed rozbiórką domów znajdujących się w pobliżu dawnej siedziby Archiwum Państwowego, która w tym miejscu ostała się jako relikt dawnej zabudowy. Jeszcze stoją kamienice na lewej pierzei ulicy Grodzkiej i na ulicy Jasnej. Za kilka lat i one zostaną bezpowrotnie zniszczone, aby dać miejsce na place parkingowe… Widać także puste place – po już wyburzonych kamienicach dawnych kwartałów w tej części miasta.

Szokująca jest pustka na placu Ratuszowym. Fotograf uwiecznił czasy, kiedy w miejscu, gdzie dziś jest kamienica z Galerią BWA, a do 1945 roku była winiarnia Wendeburga, nie ma nic. Plac po zburzonym budynku dopiero czeka na ekipy budowlane, które odtworzą kamieniczkę, ani nie tę samą, ani nie taką samą: w gomułkowskich standardach.
Podobna pustka straszy z fotografii wschodniej pierzei rynku. Tam również wyburzono wszystkie kamienice, a był tam przed 1945 rokiem hotel, różne sklepy, a także Jeleniogórska Szkoła Muzyczna. Po odbudowaniu na początku lat 70-tych przez długi czas niemal cały ciąg parterów wszystkich kamienic zajęła restauracja Arkadia.

W wyniku wspomnianego planu przebudowy znikło wiele innych zabytków. Choćby widoczna jeszcze na poniemieckim zdjęciu cała pierzeja ul. Konopnickiej (Schildauerstrasse) tuż przy wejściu na rynek. Kamienice te jeszcze przed 1945 rokiem zostały uznane jako obiekty zabytkowe.

Zobaczymy także z lotu ptaka ówczesną aleję 15 Grudnia (Promenade, dziś Bankowa) z jeszcze nie przebudowaną fasadą sali widowiskowej i klubu „Kwadrat”. I poczujemy atmosferę tamtych lat czytając zachętę Marii Szypowskiej zamieszczonej w albumie o Jeleniej Górze z lat 60-tych:
– Czeka na zwiedzających muzeum regionalne. Teatr. Kina. Książki w bibliotece. A może kto woli spędzi czas w jednym z klubów Towarzystwa Klubów Robotniczych i Chłopskich, na przykład w popularnym „Kwadracie”? Może w kawiarni? Może na basenie (są w Jeleniej Górze trzy)? Może na stadionie sportowym (też znajdzie się trzy do wyboru)? A może po prostu krótka godzinka w parku? A może jeszcze raz ulicami miasta? Niech opowiadają o dawnym pięknie, o dzisiejszej pracy, radościach i kłopotach, o jutrzejszych planach… – napisała Szypowska.
Cytat pozostawiamy Czytelnikom do refleksji.

Ogłoszenia

Czytaj również

O Bibliotece Flotylli

Motocykliści dla Niepodległej

Wypadek przy baniakach  

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~kazimierzp 13-11-2006 2:09
W czasach kiedy w wydziale architektury urzędu powiatowego pracował pan Wiktor Prystrom, kiedy wybrano dla Jeleniej Góry plan zagospodarowania przestrzennego autorstwa pana Romana Tunikowskiego (jest autorem zabudowy placu Kościuszki we Wrocławiu) zapadały decyzje co do kształtu zabudowy najstarszej i najcenniejszej cząści Jeleniej Góry. Wtedy w pracowni numer 1 Miastoprojektu Wrocław pod kierownictwem w/w Romana Tunikowskiego arch. Ossowicz (ojciec dzisiejszego szefa biura planowania przestrzennego Wrocławia) projektował typowe gomułkowskie mieszkania z quasi zabytkowymi elewacjami frontami. Dlatego dzisiaj nie można przywrócić zabytkowej kamieniarki na fasady domów - wymiary odpowiadają standartom wnętrz mieszkań, ale nie gabarytom poprzedniej zabudowy. Dlatego są problemy ze sprzedażą mieszkań, bo architekci z urbanistami zaprojektowali tak budynki że nijak nie pasują do siatki działek geodezyjnych. Utopijne założenie powinno być takie dla placu Ratuszowego: wykupienie wszystkich lokali przez miasto ( w wiekszości zajmowanych przez emerytów i rencistów), dokonanie nowego podziału geodezyjnego i sprzedaż części budynków na wolnym rynku pod sklepy, domy towarowe, hotele i apartamenty mieszkalne (po wcześniejszej z uszanowaniem starych założeń architektonicznych przebudowie). Po dokonanych i koniecznych przebudowach ten reprezentacyjny i najwazniejszy plac Jeleniej Góry tętniłby życiem!
~misiekjga 14-11-2006 15:55
Zdjęcie 5 - dzisiejsza ul. Korczaka, od strony Pl. Wyszyńskiego, za ówczesną "Stylową", była tylną bez nazwy uliczką wychodzącą z drugiej strony do ul. Wolności, przy obecnie budowanym obiekcie obok budynku NFZ,(co widać na zdjęciu). Nigdy nie miała połączenia z ul. Groszową (d. Demokratów i Nowotki). Dalej w stronę obecnego pawilonu "Plus", a dawniejszego parku i jeszcze dawniejszego cmentarza - nie było żadnego połączenia. W tym miejscu znajdowała się stolarnia, zasłonięta drewnianą bramą od ul. Groszowej, do której na szynach podwożono wózki z deskami. Tyle co pamiętam z lat chłopięcych, może ktoś doda jeszcze jakiś szczegół. Szkoda, że po za 2-3 zdjęciami z ostatniego wspaniałego albumu starych jeleniogórskich pocztówek, nie spotyka się żadnej fotograficznej pamiątki, właśnie z ulic: Groszowej, Kasprowicza, P.Skargi i innych z tego rejonu. Michał - rocznik 1948.
~marl 14-11-2006 21:01
Z każdym felietonem zdjęciowym widać co komuchy (i pseudoarchitekci niszczący budynki, bo poniemieckie) zrobili z tą przepiękna starówką- np zdjęcie nr 9 (z flagami) - wspaniałe kamieniczki, wybudowano ohydne budynki z dawną centralą Rybną - w latach 80 śmierdziało stamtąd rybami dookoła. Świetny cykl , dobrze że zachowały się zdjęcia sprzed 1945r.
~pietach 14-11-2006 22:44
..tak patrze na te zdjecia i karty pocztowe i powiem wam ze az zal d... sciska ze tak wiele bezpowrotnie zniszczono i nic sie nie pielegnuje z tego co mozliwe do odtworzenia. Tym bardziej jezeli tak jak ja mieszkalem prawie w scislym centrum (Kilinskiego-Pijarska) i pamietam te zakamarki i place. Kiedy jestem w naszym miescie to pokazuje moim dzieciom gdzie kiedys co bylo a one pytaja dlaczego juz nie ma i nachodzi mnie wscieklosc ze jakis kacyk bazmyslnie zniszczyl czesc mojego dziecinstwa. Ciagle mam nadzieje ze tam sie cos zmieni i jak wielu tam, wiele bym dla tej idei poswiecil. Uswiadamiam sobie jednak ze na chwile obecna chyba dobrze zrobilem emigrujac z tego bagna. Pozdrawiam Jelonke, wszystkich Was ktorzy jeszcze z tej niemocy nie uciekli. Pokazujcie wiecej, to swietny cykl, moze cos zmieni w glowach decydentow ktorym to miasto tez jest bliskie.
~trzy grosze 28-06-2019 19:58
do: ~pietach (22:44)
...mojego domu, Kilińskiego 21 drugi dom zaraz za Kosciołem Garnizonowym tez już nie ma...pozostało kilka zdjęć i wspomnienia...
~Valis 15-11-2006 12:53
Głosujcie na Sajogona to razem z Robertem P. dokończą dzieło Papy Prystroma i będzie można naszą Wspólną Wieś zaorać.
~Zagloba 15-11-2006 14:03
Mieszkalem na Pl. Bieruta nad Sam'em do 1976 roku wspaniale zdjecia:-)
~Zagloba 15-11-2006 14:16
Marek Obrebalski:-) jego dom widac prawie na jednym zdjeciu....:-) pamietam go nawet i on pewnie mnie tez:-) na 5 zdjeciu od gory.Na tej ulicy byl postuj taksowek a teraz droga przebiega tam laczac sie z ulica Wolnosci tego wtedy nie bylo:-) Pamietam jak na wloskie orzech ,ogorki ze szklarni (dziecinne wyglupy)itp chodzilo sie do "Ogrodnika" woda z satoratora kolo Stylowej z sokiem kosztowala chyba 0.20 grosza a zwykla 0.10 :-) Jak te lata szybko przelecialy....i wielu tuz odeszlo chociaz tacy mlodzi:-( Mam pocztowke z JG na ktorej prz fontanie Neptuna jestem uwieczniony z moim szkolnym kolega:-)
~do Zagłoby 15-11-2006 14:20
A wyśle nam Pan tę pocztówkę? Pozdrawiamy serdecznie - Redakcja
~luk 15-11-2006 19:58
Nie chcę komentować decyzji komunistów - wszyscy wiemy jak strasznie zniszczyli to piękne miasto. Zasatanawia mnie tylko jedno: Czym tacy ludzie się kierowali? Czy to była zwykła głupota? Nie potrafię tego zrozumeć ... Jeżeli możecie, odpowiedzcie. Pozdrawiam
~basia 16-11-2006 9:24
łza sie w oku kręci.jestem urodzona, całe dzieciństwo, lata szkolne,praca, miłość i rodzina - to moja ukochana Jelonka.nie zamienię jej na inne miasto.ale pamietam ją piękniejszą niż dziś bez tej wstrętnej zabudowy ul.Kopernika, bez blokowiska pt.Zabobrze, ale za to czystą wodę w Bobrze, ul.Jasną z gazowymi latarniami, piekną promenadę na ul.15-go Grudnia - debile wycięli wszystkie drzewa i postawili wstrętne budy. na ciastka sie chodziło do cukierni U Turka pod arkadami itd.itd.
~Zagloba 16-11-2006 15:40
Na jaki adres wyslac?
~Do Zagloba 16-11-2006 15:49
Prosimy przysłać na adres: jelonka@redakcja.com - dziękujemy - redakcja
~Aga 17-11-2006 1:12
Czy ktos wie co stalo sie z charakterystycznym kioskiem wowczas nazywanym "Jaskolczym gniazdem"ktory w latach 70-tych stal na rogu ulic Pocztowa\1-go Maja?Czy to nie byla tez pozostalosc po wczesniejszych gospodarzach? Pozdrawiam!
~kazimierzp 18-11-2006 14:20
Przez wiele lat po wojnie w systemie zcentralizowanym jaka była komuna, zakładano, że miasta Dolnego Śląska te nie zniszczone nie wymagają żadnych nakładów. W 1948 roku zniszczono prywatny handel i usługi, upaństwowiono wszystko. W dodatku decyzenci ubzdurali sobie, że zabudowa barokowa i eklektyczna to są świadectwa bytności niemieckiej na tych ziemiach. Mieszkańcy polscy karmieni różną propgandą zakładali, że w kazdej chwili mogą ich stąd wysiedlić (przecież korektę granic w Jakuszycach robiono kilka lat po wojnie) więc nie dbali o nieswoje budynki. Gdy ogląda się filmy o Jeleniej Górze z 1945 roku i z 1956 to widać jak szybko zniszczono stare centrum. W latach sześćdziesiątych dokonano "przebudowy" starego centrum. Co do Kilińskiego, Pijarskiej to przez wiele lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych obowiązywał plan zagospodarowania przestrzennego który zakładał, że tymi ulicami miała przebiegać duża ulica łącząca Zabobrze z miastem. Trasa ta zakłądała przebieg po budynkach więc cały ciąg kamieniczek nie remontowano i nie dbano o nie - do czego to doprowadziło to widać. Od 1996 roku obowiązywał juz inny plan który zarzucił pomysł z tą drogą więc powoli te budynki mając stałą lokalizację dźwigają się - niestety niektóre dalej znikają. Taka sama sytuacja była z ulicą Kasprowicza której jedna strona miała być wyburzona. Na szczęście te domy były w lepszym stanie i mają więc szanse wrócić do świetności.
~eat18 18-11-2006 22:49
Gratuluję!Kolejny świetny artykuł.Nie dowiedziałem się tylko jaki był powód takiego uszkodzenia tych kwartałów rynku. Czy to wynik działań wojennych? P.S czy to prawda, że basen na Świerczewskiego (upss, oczywiście Sudeckiej powstał w związku z oimpiadą w Berlinie 1936?
~tommy 21-11-2006 11:39
do kazimierzp: zauważ proszę, że granica na Odrze i Nysie została uznana DOPIERO w 1992 roku (polecam ciekawy artykuł na ten temat http://pl.wikipedia.org/wiki/Granica_na_Odrze_i_Nysie). W 1950 Polska i NRD podpisały układ w Zgorzelcu, który nie miał tak naprawdę żadnego znaczenia. Dlatego trudno się dziwić, że panował nastrój tymczasowości i nie dbano o "cudzą" własność.
~adam 26-11-2006 19:08
Pamietam z końca lat 50- tych Rynek i okolice. Arkady podzielone cegłami w tzw. kratówkę, stojące, cuchnace śmietniki ze szczurami wielkości kotów.Sklep rowerowy w miejscu dzisiejszej Desy. W miejscu Hortexu była ciastkarnia "Turek".Płyty chodnikowe pozapadane. Wszędzie śmieci i błoto. W miejscu targowiska było ogrodnictwo, a tu gdzie jest Rossman był sklep ogrodniczy o nazwie Flora(stąd nazwa targowiska).Kiedyś, jak pamiętam, targowisko było w miejscu dzisiejszego dworca PKS. Zamieszczone zdjęcia sa świetne.
~bolo_z_Rybnika 26-11-2006 20:04
A ja mieszkałem na ulicu Krótkiej i okna wychodziły na dawną Boh.Stalingradu na byłą stację benzynową pokazaną na starej niemieckiej pocztówce. Jako dziecko często tam przychodziłem i patrzałem co się dzieje, gdyż była to stacja ręczna. Obsługa ręcznie obsługiwała pompę a benzyna wlewała się najpierw do szklannych zbiorników 5 litrowych a potem dopiero do baku samochodu.
~misza 10-12-2006 22:17
witam świetny artykuł.a ma ktoś zdjęcia u; Zamenhofa jacgla@wp.pl
~waga 11-03-2007 17:35
Sz Pani Basiu,mało kto pamięta latarnie gazowe w Naszej "Jelonce" , a było ich trochę i wszyscy Którzy je widzieli nie zapomną ich migotliwego niebieskigo światła,tramwaji póżną wieczorową porą w maju,pachnącą promenadę 15-Grudnia i ciszy.Poezja młodości,którą sie ceni po 45 latach. Pozdrawiam Tych Którym było dane widzieć "Starą Jelonkę"
~ 2-04-2018 21:39
witam ja mieszkałem na Jasnej i pamiętam gazowe lampy na kamiennych schodkach z Fortecznej na Podwale
~kolik 2-04-2018 21:41
witam może ktoś pamięta w którym roku zaczęto wyburzać Jasnę

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Studium na początek

Udany Piknik Strzelecki

Cztery rocznice Jana Ewangelisty Purkyne

"Füllnerwerke" to światowa marka

Jeleniogórski port lotniczy z junkersem

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%