MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Co z tą maturą w „Elektroniku” ?

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 26 kwietnia 2013, 7:08
Aktualizacja: Sobota, 27 kwietnia 2013, 8:24
Autor: Angela
Fot. Anna Panek
– Z 26 osób rozpoczynających naukę w klasie logistycznej Zespołu Szkół Elektronicznych w Jeleniej Górze, do klasy maturalnej dotarło zaledwie 12, z czego maturę próbną z matematyki pozytywnie napisały trzy osoby, a reszta nie zostanie dopuszczona do matury właściwej – skarżą się uczniowie i rodzice. – To kompletna bzdura, są to wymysły rozżalonych uczniów, którzy odpuścili sobie naukę i liczyli na cud – ripostuje dyrekcja szkoły. Jak jest naprawdę?

- Nauczycielka matematyki poinformowała nas, że osoby, które nie zaliczyły matury próbnej, do właściwej nie zostaną dopuszczone – mówią uczniowie, którzy prosili nas o anonimowość.
Ich rodzice dodają, że skoro z 26 uczniów zaczynających naukę w klasie logistycznej do klasy maturalnej dotarło zaledwie 12, z których dziewięć nie zaliczyło matury próbnej, to przyczyna musi tkwić nie tylko w młodzieży.

– Nie bronię tych młodych ludzi, bo sama wiem, że często mają oni inne priorytety i nie są święci, ale skoro z 26 osobowej klasy tylko trzy ma wiedzę, która pozwala im zaliczyć maturę, to coś jest chyba nie tak – usłyszeliśmy od jednej z matek.

Dyrekcja początkowo nie chciała komentować sprawy i tłumaczyła, że jest to wewnętrzna sprawa, która powinna być omawiana między uczniami, rodzicami a nauczycielami i dyrekcją, a nie na forum publicznym. Po interwencji w Wydziale Oświaty dyrektor zgodził się jednak na rozmowę, podczas której zapewniano nas, że przedstawione stanowisko uczniów i rodziców zostało wymyślone w ramach zemsty przez rozżalonych uczniów, którzy nie zaliczyli roku.

- Maturę próbną uczniowie pisali w listopadzie 2012 roku i wówczas już wiedzieli jakie były jej wyniki - mówi Agnieszka Tomaszewska, wicedyrektor szkoły. - Nie miały one jednak żadnego wpływu na ocenę końcową z przedmiotu czy też na dopuszczenie ucznia do matury właściwej. Jest to informacja dla ucznia i nauczyciela, nad czym jeszcze należy popracować – podkreśla A. Tomaszewska.
Mirosław Ciesielski, dyrektor Zespołu Szkół Elektronicznych nie chciał podać liczby uczniów, którzy otrzymali ocenę niedostateczną z matematyki, ale zapewnia, że matematyczka, to doświadczona nauczycielka, która wiedzę przekazywać potrafi.

- W poprzednich latach mieliśmy prawie sto procent zdawalności matury i do egzaminu z matematyki przygotowywała ich ta sama nauczycielka - mówi Mirosław Ciesielski. - Klasa logistyczna zmniejszała swoją liczebność, więc została połączona z grupą informatyczną, w której matematyki nie zaliczyły jednostki, a przecież uczyła ich ta sama nauczycielka. Z czego wynika tak duża liczba ocen niedostatecznych w grupie logistycznej? Najwyraźniej uczniowie przeliczyli się z czasem. Mieli nadzieję, że zaliczą wszystko w ciągu jednej godziny, a zaległości z matematyki tak nadrobić się nie da. Daliśmy im naprawdę spore możliwości poprawienia ocen. Osobiście chodziłem do nich i tłumaczyłem, by wzięli się do pracy. Organizowaliśmy spotkania ucznia i rodzica z nauczycielami. Rodzice byli na bieżąco informowani o postępach i brakach swoich dzieci. Organizowane były lekcje wyrównawcze, na które nie wszyscy zagrożeni oceną niedostateczną chcieli chodzić. Nic więcej zrobić nie mogliśmy. Negatywne opinie są efektem rozżalenia osób, które otrzymały ocenę niedostateczną i będą miały poprawki w sierpniu. Nauczyciel nigdy nikomu nie zabraniał przystąpienia do matury. To byłoby niezgodne z prawem. Są to wymyślone historie uczniów, którzy liczyli na cud i się przeliczyli - dodaje dyrektor.

Oceny końcowe w klasach maturalnych były wystawiane do 19 kwietnia br. Ile osób z grupy logistycznej zaliczyło rok? Dyrekcja dokładnych danych nie podaje, w odpowiedzi na to pytanie usłyszeliśmy, że chyba pięcioro.

Paweł Domagała, naczelnik Wydziału Oświaty UM w Jeleniej Górze, przyznaje, że nie często się zdarza by tak duży procent uczniów nie kończył szkoły oraz by w jednej klasie na 12 osób maturę próbną zaliczało tylko troje uczniów, ale dodaje, że w „Elektroniku” wszystko odbywa się zgodnie z prawem i procedurami.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tu też świętowali

Lwowiacy uczcili Święto Niepodległości

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Komentarze (111) Dodaj komentarz

~łubudubutoja 26-04-2013 7:35
Jak to mówiono " nie chciało się nosić teczki trzeba wozić taczki" .moim skromnym zdaniem teraz młodzieży jest za dobrze ,wszystko dostaną pod ryj ,będą pracować dla firm chińskich gdzie zarządzającymi będę indonezejczycy a księgowość będą prowadzić Hindusi.POwodzenia.
~ 26-04-2013 7:38
uczyć się nie chciało mato... to nauczyciela oskarżyli !!! od razu bym ze szkoły wyrzucił takich bara... co tylko winią drugą osobę, a nie widzą winy u siebie !!!
~nono 26-04-2013 7:40
tak to jest jak sie w szkole kamieniami rzucalo...takie stare powiedzenie : kto sie uczyl ten ma lzej:))
~ość portalu 26-04-2013 7:48
Wy wszyscy powyżej też widocznie mieliście problemy z przyswajaniem wiedzy. Piszecie fatalnie. Jedyne, co was może usprawiedliwiać, to wiek przedszkolny.
~mam 26-04-2013 7:49
w rodzinie nauczycieli - mówią, że niektórym nie chcę się uczyć; jakoś to będzie...; na nic tłumaczenia, że matura to poważna sprawa i trzeba się przyłożyć do nauki; jakoś to będzie... No i jest :(
~bobas 26-04-2013 8:03
Skonczysz szkole pod warunkiem ze nie przystapisz do matury tak sie mowi do ucznia ktory sie zle uczy.Gdy ja chodzilem do szkoly nauczyciel robil wszystko zeby kazdy zdal mature.
~absolwent 26-04-2013 9:05
opi..... się i tyle. U nas też było słabo na próbnej - w owym czasie mówiliśmy że po prostu była ciężka żeby nas przestraszyć i mocniej zmobilizować do nauki. Poskutkowało - na 16 osób 2 nie dały rady mimo że na próbnej z tej 16 (która wybrała matematykę, cała grupa to ok 28 osób) zdało może 5-7 osób.
~upss 26-04-2013 9:08
Jeśli aż tylu uczniów jest pod kreską to znaczy, że nauczyciel nie potrafi ich niczego nauczyć. Młodzież bez winy zapewne też nie jest, bo jest wokół wiele ciekawszych rzeczy niż nauka, ale przy tak złym wyniku klasowym coś musi być na rzeczy. Za moich czasów matury nie zdawały głąby z prawdziwego zdarzenie, a było ich niewiele, bo z racji swojego głąbiarstwa większość odpadała we wcześniejszych klasach.
~nio,nio 26-04-2013 9:17
do 8:13!!! JAJSNE, JASNE MASZ ZUPEŁNA RACJĘ PO CO SIĘ UCZYĆ LEPIEJ SZNTAZOWAC. TYLKO TYLE POTRAFISZ?
~ 26-04-2013 9:18
czy aby w poprzednich latach zdawalności maturę na pewno uczyła ich ta sama matematyczka, jak twierdzi pan dyrektor
~technik 26-04-2013 9:20
Niestety, ale sympatyczna pani Żeliszewska zupełnie nie potrafi przekazać wiedzy. Jest dokładnym przeciwieństwem jej poprzednika - wariata, ale znakomitego nauczyciela. Tępi uczniowie, rodzice i dyrekcja wolą jednak mieć spokój i miłą atmosferę, niż problemy z kontrowersyjnym matematykiem. Przyszła pora zbierać żniwo nieprzemyślanych decyzji.
~do upss 26-04-2013 9:25
Jeśli aż tylu uczniów jest pod kreską to znaczy, że sie nie uczyli. Kropka. Nauczyciel ma przekazać wiadomości, ale to uczeń musi "przysiąść fałdów" i troche się pouczyć. Nie wszyscy muszą mieć matury, dla niektórych jest to bariera intelektualna nie do przeskoczeniia. Jednym Bozia dała rozum, innym nie i trzeba się z tym pogodzić. A jeśli ktoś sobie bimba od podstawówki i większym dla niego zmartwieniem jest wynik meczu ligi angielskiej żni wŁasne wyniki w nauce, to jego wybór i problem. Nauczyciel nie kontroluje ucznia w domu - to rodzice są od tego, więc odczepcie się wreszcie od nauczycieli - jak ktoś nie chce się uczyć, to łopatą mu się wiedzy nie włoży do głowy ani w 2 tygodnie nie nadrobi 10 lat. Proste.
~realizm 26-04-2013 9:25
...nie ma problemu- przesunąć do szkół do przyuczenia zawodu murarza, cieśli , szwaczki... przydadzą się fachowcy, których zaczyna brakować
~Żenada 26-04-2013 9:38
Czepialstwo, może rodzice powiedzą szczerze, jak rozmawiają ze swoimi dziećmi przez trzy lata o ich nauce. A jak chcecie komuś "dowalić" zgłoście się do Olszyny, tam są tacy ludzie, którzy ponoć wywalają za pośrednictwem mediów ze szkoły dyrektora. Ponoć perfekcja.
~mc 26-04-2013 9:48
Tak to jest, gdy sie proletariat do nauki dopuszcza.
~* 26-04-2013 9:51
Gdzie byli rodzice przez tyle lat? Trzeba było gonić leni do nauki, a nie teraz latać po gazetach. Nie opanował materiału to mu się słusznie jedynka należy. Tylko winnych szukacie wszędzie, zamiast otwarcie przyznać, że wina leży po Waszej Rodzice stronie i Waszych dzieci. ( Nie jestem nauczycielem - bo zaraz się zacznie, że bronię "swoich")
~" 26-04-2013 10:13
Jestem rodzicem ucznia,którego dziecko chodzi do Elektronika. Prawda jest taka, że młodzież ucieka z lekcji, mają bardzo dużo godzin nieobecnych i teraz są tego efekty. Rodzice teraz czepiają się nauczycielki, która jak wiem od dziecka bardzo dobrze tłumaczy, a jak ktoś nie rozumie to można podejść do niej jak ma okienko i wytłumaczy jeszcze raz. Na zebraniu rodziców i w otwarte dni pustki. Większość rodziców nie przychodzi do szkoły i nie interesuje się dziećmi. Na wywiadówkach jest 5-6 rodziców i to wiecznie ci sami. Teraz zbliżają się matury, wielkie pretensje i szukanie winnego.Wystarczy chodzić do szkoły, a rodzice na wywiadówki!!!!!!!!!!!
~magda inna 26-04-2013 10:28
Przecież to uczeń ma opanować materiał, nauczyciel może mu pomóc, wyjaśnić. Nawet w tych krótkich zaocznych liceach przygotowujących do matury też się trzeba nauczyć, żeby zdać, a przecież kontakt z nauczycielem jest niewielki. Może faktycznie pewnych rzeczy nauczyciel nie potrafi wytłumaczyć, ale jeśli się nie umie nic, to nie jest to wina nauczyciela.
~zygmunt722 26-04-2013 10:35
Teraz psioczenie i nauczyciel zły, a prawda jest taka, że ludzie sobie jaja robią z matury i wychodzą z założenia, że wystarczy tylko 30%, więc gdzieś tam balansują na tej granicy. Wiadomo, że nie każdy będzie wielkim matematykiem, ale jak widzę, że nikt się niczym nie przejmuję, a na koniec lament, że matura nie zdana to coś jest nie tak. Nauczyciel, nauczycielem, ale to uczeń musi dać coś od siebie, ale jak się lata po atrapach i alkohol pije hektolitrami zamiast choć odrobinę przyłożyć do nauki to takie są efekty.
~ 26-04-2013 10:52
Nie ,to jest skandal, u vikusi TAM to by się nigdy nie zdarzyło, ot co .
~qwert123 26-04-2013 11:02
a skad wiecie ze to rodzice dzieci poszli do gazety co nie zdali moze ktos chcial inny powiedzie co sie dzieje na matematyce a dostaja ci co nie zaliczyli roku moze faktycznie problem jest w tej pani zawsze bylo jest i bedzie ze calemu zlu jest winna MLODZIEZ nie bronie ich ale starali sie jak mogli jeden jest dobry drugi jest slabszy pokazala pani pazurki statystyka zdawalnosci sie nie zmniejsz bo nastarcie juz slabsi odpadli
~nauczyciel 26-04-2013 11:27
Znam sytuację w wielu szkołach. Otóż wg najnowszej maniery frekwencja wynosi maks. 50-60 %. W rezultacie na każdej lekcji nauczyciel mówi do innej grupy ludzi niemającej pojęcia, co było na poprzedniej lekcji. W tej sytuacji o zdaniu matury nie może być mowy.
~znudzony 26-04-2013 11:33
U mojej córki prze 4 lata nauki, na wywiadówkach jest 4-5 osób na 24 osoby w klasie.Są to zawsze te same osoby.Wyobrażam sobie jak się zaktywizują rodzice w przyszłym roku po niezdanej maturze córeczki.
~ 26-04-2013 11:50
A tak poważnie : kwaśne owoce bezstresowego wychowania i nieingerowanie w sprawy "dorosłego"ucznia ?Gdzieś tak ,statystycznie biorąc, od II klasy szkoły średniej,uczeń może sobie nie życzyć aby rodzice inwigilowali jego postępy w nauce.
~ 26-04-2013 11:56
Zważywszy na to,że tylko w tej klasie wystąpił wzmożony problem, statystycznie jest to ciekawe,odbiega od krzywej Gaussa. Niewydolność ,nieudolność wychowawcy , uczniowie coś nabroili i pani teraz im daje popalić czy akurat najmniej pracowite i zdolne jednostki w tej klasie się usadowiły tworząc kólko ciekawych zainteresowań inne niż matematyka? Ciekawe,ciekawe
~ja 26-04-2013 11:57
nie dopuścili ich do matury z prostego powodu - gdyby jej nie zdali to statystyki poszłyby w dół, ot co :)
~sas 26-04-2013 12:02
i dobrze, że nie zdają matury, bo jeśli ma się wiedzę na ZERO to szkoda kartek arkuszy, czasu komisji i niech teraz żałują setek ucieczek, znikomej nauki. Te oskarżenia to bujda uczniów wymieszana z ambicją słabych dzieci! Tak jest w każdej innej szkole w JG, a Żerom to wyjątek dla nowobogackich i wyselekcjonowanych nazwisk
~4til 26-04-2013 12:14
Ja napisze prawde! Pani Kasia wyznaczyla termin poprawy pierwszego semestru do konca lutego. Niektorzy sprawe olali. Mimo to Kasia pozwolila im zaliczac ten semestr nawet w kwietniu ! Nie chodzili na lekcje i generalnie trzymali sie powiedzenia " miej wye... a bedzie ci dane" . To tyle. Dziekuje dobranoc. Jakos inni mogli zdac.
~qwert123 26-04-2013 12:24
dlaczego pidzecie ze uciekali z lekcj i nie chodzili na nie najlepiej zawsze oskarza sie uczniow a moze trzeba slabszym poswiecic wiecej uwagi bo na KOREPETYCIE ICH NIE STAC ktos ruszyl drazliwy temat bo na nauczyciela i szkole to nigdy nie mozna nic powiedziec zlego tam jedno drugiego broni zawsze ta mlodziez jest BE
~Były uczeń 26-04-2013 12:37
Oj tam oj tam, nie każdy musi mieć maturę... byleby się jakiegoś praktycznego zawodu nauczyli to będzie ok.
~ 26-04-2013 12:46
Pani Kasia,to powstawiała 1 tydzień przed końcem roku,i to bez względu na to czy ktoś zaliczył pierwszy semestr czy nie,liczyły się tylko oceny z próbnej matury.Dodam,ze ta sama p. Kasi uczyła tych uczniów od pierwszej klasy.Czemu nie ma tego problemu np. z językiem polskim gdzie wiedza i umiejetności uczniów tej szkoły są na BARDZO WYSOKIM poziomie i zdawalność matur jest bardzo wysoka????
~Absolwenci 26-04-2013 12:55
Jako zeszloroczni maturzysci, ktorzy bez problemow zdali mature mozemy powiedziec tylko tyle, ze Pani Zeliszewska faktycznie nie potrafi przekazywac wiedzy. Na lekcjach trudniejsze przyklady robi sama, a uczniom daje tylko te latwe. Dla wielu osob zdanie matury bylo duzo latwiejsze niz samo dojscie do niej u tejze nauczycielki, ktora argumentowala to obawa o nasza mature. Patrzac na to ze duza czesc osob ktore mialy z nia problemy zdaly egzamin na ponad 60%, mozna smialo stwierdzic ze sporo osob walczylo o dopuszczenie do matury nieslusznie.
~Andrzej~ 26-04-2013 13:00
Oczywiście to wina uczniów, jak zwykle. Szkoda że P.Dyrektor nie wspomniał o tym ze były wystawiane oceny za próbną maturę przez co ocena na pierwszy semstr była o wiele słabsza, o tym że godzina dodatkowa z matematyki była na tej samej godzinie gdy grupa logistyczna miała lekcję j.niemieckiego i niestety nie mogła uczestniczyć w zajęciach. Również szkoda że P.Żeliszewska robiła kartkówki co pare lekcji i sprawdziany, mimo tego że wiedziała o naszych słabych ocenach, niestety ale prócz matematyki mamy jeszcze 11 innych przedmiotów (w tym zawodowe które do łatwych przedmiotów nie należą) + do tego genialny plan lekcji, gdzie niektórzy uczniowie wychodzą z domu o 7 rano a wracają o 17 po południu, gdyż nie każdy mieszka w Jeleniej. NO ALE TO PRZECIEŻ WINA UCZNIA :-) Najwyżej matura za rok ;)
~RAPER 26-04-2013 13:02
ZMINIĆ DYREKTOR!!!!!!
~xyz 26-04-2013 13:04
cytuję: Dyrekcja początkowo nie chciała komentować sprawy i tłumaczyła, że jest to wewnętrzna sprawa...dopiero po interwencji w Wydziale Oświaty.... czyli pani "redaktor" poszła na skargę do Wydziału, a ten kazał dyrektorowi przeprowadzić wywiad. Dobrze rozumuję?
~uczeń 26-04-2013 13:04
hah, śmiać mi się chce jak widzę komentarze mądrali którzy pewnie teraz śmieciarką jeżdżą, a wielce uczeni się znaleźli. Sam chodzę do tej szkoły i to co się dzieje głównie na lekcjach j.polskiego, matematyki i j. angielskiego to jest komedia. Na matematyce nauczycielka nie ma czasu wytłumaczyć dokładnie omawianego działu bo jak twierdzi "Musimy zdążyć z materiałem, w razie pytań proszę przyjść po lekcji". Po lekcji nauczycielka nie ma czasu bo musi zjeść lub załatwić jakąś inną rzecz. Na angielskim jeżeli np. z powodu choroby uczeń był nieobecny na sprawdzianie w styczniu, to możliwość poprawy ma dopiero dzień przed wystawieniem ocen na "lekcji popraw", której odbycie się jest uzależnione od kaprysu nauczycielki. A motto nauczycieli brzmi: "Jak się nie podoba, to zabierać papiery."
~JOLKA 26-04-2013 13:07
do andrzej z godz 13 BARDZO DOBRZE NAPISALES TAK BYLO
~ 26-04-2013 13:08
Ciekawe jak dzieje sie to, że w ciągu roku nauczycielka nagle nie potrafi przygotować jednej klasy (w klasach poza TL nie było tak źle) kiedy rok temu pod skrzydłami tej samej nauczycielki do matury przystąpiło ponad 90% czwartoklasistów i matematykę zdali wszyscy. Paranoja. Ta klasa zawsze była słaba i nigdy nie umieli spojrzeć prawdzie w oczy, że nie robią nic. Powiedzmy sobie szczerze. Przez rok nauczycielka zapomniała jak przygotować do matury z matmy tylko w tej jednej klasie? Pozdrowienia dla "dorosłych i odpowiedzialnych" maturzystów chowających sie za rodzicami. Ja sam w zeszłym roku zdawałem maturę w elektroniku i w tej szkole naprawde nie trzeba wiele wysiłku by ją skończyć. Nauczyciele sami pchają na siłę dalej. A zwłaszcza owa matematyczka. POZDROWIENIA DLA PANI Ż.!
~były uczeń 26-04-2013 13:28
w 2011 ukończyłem szkołę ze zdaną maturą, uczyła mnie również P. Żeliszewska. Faktycznie, może nie jest perfekcyjnym nauczycielem a ja nie jestem super matematykiem i olewałem sobie lekcję po prostu nic na nich nie robiąc. Ta sama Pani dostosowywała się do nas uczniów, robiła dodatkowe lekcje (nieobowiązkowe), tysiące popraw, dużo kartkówek z małego materiału aby większość słabszych dała radę się nauczyć. Może i nie potrafi zapanować nad klasą pełną facetów ale nie każdy jest idealny. Więc moje zdanie jest takie, że ci uczniowie naprawdę musieli mieć to w d****, żeby nie zaliczyć. W mojej klasie też kilka osób nie zdało próbnej ale tą końcową owszem. Jak się chce to można, nie zwalać winy na nauczycieli. Taką mamy oświate i juz. Trzeba dać coś od siebie.
~Kratos 26-04-2013 13:32
Hahaha ubaw po pachy. :D Sam biegałem za p. Ż. na 2 tygodnie przed zakończeniem roku i dzień w dzień coś u niej poprawiałem i zaliczałem. Mnie się udało. Otrzymałem dzisiaj świadectwo z upragnionym "dopem" przy matematyce. Wiecie gdzie byli owi niezadowoleni z oceny końcoworocznej uczniowie o których jest mowa w artykule, gdy ja biegałem za matematyczką i na gwałt zaliczałem semsetr ? Nie wiem gdzie byli, ale na pewno nie próbowali zaliczyć matmy, bo z tych 12 niezadowolonych osób ja na lekcjach popraw widziałem regularnie może trójkę z nich, starających się i walczących do końca. Dlatego też śmieszy mnie cała ta sprawa. Rodzice zamiast najeżdżać na panią Ż., powinni chyba pogadać ze swoimi dziećmi. A pani Kasia to złota kobieta i zwalanie winy na nią mija się z celem. ;)
~były uczeń 26-04-2013 13:35
w 2011 ukończyłem szkołę ze zdaną maturą, uczyła mnie również P. Ż. Faktycznie, może nie jest perfekcyjnym nauczycielem a ja nie jestem super matematykiem i olewałem sobie lekcję po prostu nic na nich nie robiąc. Ta sama Pani dostosowywała się do nas uczniów, robiła dodatkowe lekcje (nieobowiązkowe), tysiące popraw, dużo kartkówek z małego materiału aby większość słabszych dała radę się nauczyć. Może i nie potrafi zapanować nad klasą pełną facetów ale nie każdy jest idealny. Więc moje zdanie jest takie, że ci uczniowie naprawdę musieli mieć to w d****, żeby nie zaliczyć. W mojej klasie też kilka osób nie zdało próbnej ale tą końcową owszem. Jak się chce to można, nie zwalać winy na nauczycieli. Taką mamy oświate i juz. Trzeba dać coś od siebie.
~gośc 26-04-2013 14:00
100 % jasne jasne, jakl dopuscili 3 osoby i 3 zdały to mają stówe, i potem gadają ze u nich duża zdawalność :/
~danar 26-04-2013 14:15
Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie .... outsidera!
~grawer123456 26-04-2013 14:28
hahaha chyba wiem o jaka nauczyczielkew chodzi tez mialam z nia cyrki stulecia dawno tam pracowac nie powinna.
~tata 26-04-2013 14:35
prawda jest taka że uczniowie ujarani są marihuaną aż świecą i tak zwanego ...uja kładą na naukę. nie ma co mendrkować tylko pogonić do kopanie rowów. życie ich wyprostuje jak zejdą z garnuszka rodziców.
~xyz 26-04-2013 14:42
"Z przodu deska, z tyłu deska biegnie ..." - tylko tyle w temacie.
~uczen 26-04-2013 14:47
To co tutaj niektórzy wypisują to po przeczytaniu Aż się włosy jeżą na głowie. Pani Ż zapiernicza z materiałem ostro. Nie obchodzi ją to czy ktoś nie potrafi. Owszem daję dużo możliwości poprawy co z tego jak wchodzi nowy materiał i znów lądujesz z banią. Oczywiste jest to że wystawiła tyle pał tylko dlatego by dopuścić do matury tylko tych najlepszych którzy na pewno sobie poradzą i to nie na marne 30%. W elektroniku jest wiele takich motywów np. tak jak wspomniał 26-04-2013 13:04 ~uczeń . Język angielski brak popraw dopiero w czerwcu. Co ma zrobić osoba która ma nagle 5 ocen do poprawy. Napisać wszystko w godzinę ? To jest naprawdę śmieszne oczywiście ulubieńcy dostają dodatkowe poprawy.
~ANONIMMMMM 26-04-2013 14:50
Jakie jaranie?? nie osadza sie kogos bezpdstawnie! Powiem tak..co do matematyki .. ok spoko nie dopuscili mnie.. ale chcialem(am)miec glupie 2 zmatmyy.. poszlem(am) zaliczac i co?? Nie mialem (am) sprawdzeej pracy na czas i termin zaliczen minal.. heh .. Wiec skoro ktos nie ma wiedzy na temat zaliczen semestru w tej szkole niech sie nie udziela! Jak to zostało powiedziane: Nie chca zanizyc statystyk zdawalnosci!!!!! I TAK BYŁO !
~uczen 26-04-2013 14:51
To co tutaj niektórzy wypisują to po przeczytaniu Aż się włosy jeżą na głowie. Pani Ż zapiernicza z materiałem ostro. Nie obchodzi ją to czy ktoś nie potrafi. Owszem daję dużo możliwości poprawy co z tego jak wchodzi nowy materiał i znów lądujesz z banią. Oczywiste jest to że wystawiła tyle pał tylko dlatego by dopuścić do matury tylko tych najlepszych którzy na pewno sobie poradzą i to nie na marne 30%. W elektroniku jest wiele takich motywów np. tak jak wspomniał 26-04-2013 13:04 ~uczeń . Język angielski brak popraw dopiero w czerwcu. Co ma zrobić osoba która ma nagle 5 ocen do poprawy. Napisać wszystko w godzinę ? To jest naprawdę śmieszne oczywiście ulubieńcy dostają dodatkowe poprawy.
~Mentalista 26-04-2013 14:52
"Jestem zmeczona"
~ANONIMMMMM 26-04-2013 14:53
Co do angielskiego! Poprawy sa smieszne.. Jak mozna zapowiadac cztery dni przed testem z 3 unitów! dla tych którzy maja problemy z tym jezykiem jest naprawde ciezkie to ogarnac! a pózniej sie dziwic ze sie ma zle oceny .. ku*** hah
~SPK 26-04-2013 14:54
Pani Kasia już jest słynna, uczyła mnie przez 2 lata i nie nauczyła nic. potem przyszedł Pan Ryszard (pozdrawiam w tym miejscu) i zupełnie inna bajka. pewnie jak zwykle nie wszyscy są bez winy i część faktycznie olała temat, ale nie wierzę że tylko 3 osoby chciały się czegoś nauczyć.
~Aga Kałuża 26-04-2013 15:07
Jestem już w sumie byłą uczennicą owej klasy logistycznej i muszę powiedzieć, że Pan Dyrektor wprowadził Was w błąd. Gdyż owszem zajęcia dodatkowe z matematyki były organizowane ale nie dla grupy logistycznej!!!!!!!!!!!!!!!! Od września apelowaliśmy my uczniowie oraz nasi rodzice o zajęcia ale ciągle słyszeliśmy, że nie można dostosować planu lekcji tak aby nasza grupa też mogła chodzić na te zajęcia!!!!!!!!!! także mówienie o tym, że te zajęcia były a my nie chcieliśmy na nie chodzić są wyssane z palca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam!
~buraczek 26-04-2013 15:16
jak by to MISZCZ powiedział : ... do zawodowy nieuki! BTW jak można nie zdać w elektroniku? xd
~uczniak 26-04-2013 15:22
jestem już byłym uczniem elektronika. szkoła z klasa jest i szukanie i obwinianie nauczycieli jest bezpodstawne. jak ktoś ma szczere chęci i myśli o nauce to idzie do przodu a jak ktoś podchodzi w myśl powiedzenia chorąży zawsze zdąży to obrywa.
~Przemek 26-04-2013 15:56
Matematyczka nie umiała zachować na lekcjach dyscypliny. Musiał nas pilnować dyrektor. Widział ktoś takie cuda? A na polskim nikt nas nie pilnował i było spokojnie. Każdy się uczył. Jaki nauczyciel, takie efekty.
~Qwerty 26-04-2013 16:14
Jako absolwent Elektronika z 2006 roku wydaję mi się, że szkoła skończyła się w dniu jej przeniesienia z ul. Podgórnej. Połączenie jak elitarnej niegdyś szkoły z gimnazjum to gotowanie herbaty na wodzie po ogórkach. No i chyba brakło wam * Pana P. z jego słynnym drewnianym przyrządem: "weź młotek i wybij sobie maturę z głowy".
~K_asia1 26-04-2013 16:31
Lenie się nie uczą, a potem winni są wszyscy inni.
~do bobas 26-04-2013 16:38
To może niech zacznie "dobrze się uczyć"? W czym problem? Ja go nie widzę. A jak ktoś jest leser i myśli, że "nasiąknie wiedzą" od samego słuchania/patrzenia na tablicę, to gratuluję.
~były uczeń 26-04-2013 16:45
Wiadomo, swoje lenistwo etc najlepiej zwalić na nauczyciela itd. Najlepiej szkoły pozamykać w PL bo i tak chodzą do nich Ci którzy chcą. Z resztą, po ukończeniu 18 roku życia nie ma obowiązku nauki. Więc nie płaczcie teraz, że nie zdajecie w klasie maturalnej. Wychodzi na to, że to WASZ wybór a nie "widzi mi się" nauczycieli. Macie po 19 lat, uważacie się za dorosłych więc bierzcie odpowiedzialność za to, że nie chodzicie do szkoły, olewacie co mówią nauczyciele. Nie mówię tu o osobach, które mają naprawdę problemy z nauką bo takowi się zdarzają. W tej szkole 99% uczniów jest normalnych, to nie szkoła specjalna więc przestańcie narzekać a jak Wam naprawdę za ciężko to idźcie do innej szkoły. Pełno w JG zawodówek i techników, próbujcie tam sił.
~devildebil 26-04-2013 16:47
A moze powróćmy też do problemu godzin matematyk w tygodniu względem innych przedmiotów? To nie jest wina szkoły, wszędzie tak jest, mianowicie 2 godziny religii i dwie godziny matematyki albo etyki, 3 godziny wf... Z resztą jak ktoś wie, ze ma problemy z matematyką to musi pracować solidnie w domu, często przy pomocy korepetytora. W liceum częściej bierze się korepetycje; dlaczego?
~były uczeń 26-04-2013 16:49
"Qwerty". Popieram Cie w 100%. To przeniesienie to porażka szkoły. Niestety o tym nie decydowała szkoła. Moje szczęście, że zdążyłem ukończyć ją przed przeniesieniem.
~daga6 26-04-2013 17:56
Prawda jest taka,że upada w tym kraju wszystko,łącznie z nauką, edukacją.Zwalanie winy na nauczyciela jest linią obrony przyjętą przez uczniów,którym się uczyć nie chce,i wtórującym im rodziców.Tylu możliwości poprawiania ocen i korzystania z zajęć wyrównawczych nigdy nie było.Dziś ciągnie się na siłę uczniów, aby nie powtarzali klasy,bo to kłopot dla szkoły.Matematyka wymaga solidnej pracy ucznia,przy dobrym, wymagającym nauczycielu.Na cud nie można liczyć.Zdanie matury na pewno nie może być cudem.
~absolwent 26-04-2013 18:11
Jestem absolwentem elektronika i juz kilka lat temu bylo tak, ze jak nauczyciel stwierdził ze dany uczen nie zda matury z danego przedmiotu to po prostu zostawiałl go w klasie na następny rok. Ot co, cały elektronik. Tam jest wiele dziwnych rzeczy o których można dyskutować. Metody jakie stosują to dopuścić pewniaków do matury, żeby były dobre statystyki
~qwerty mini 26-04-2013 18:32
Większość waszych tekstów to zwykłe płakanie, jeśli chcecie popłakać, włączcie titanic i oglądajcie. Dzisiaj odebrałem papierek z tej szkoły, w klasie logistycznej nie byłem, lecz w klasie sąsiadującej. Może i pani Ż. ma wady, ale pozwalała zaliczać, czasem jak nie rozumiałem zadania z kartkówki, mogłem do niej podejść, czasem bulwersowała się że przez uczniów nie ma nawet czasu kanapki zjeść, ale zadanie wytłumaczyła tak, że jak człowiek przysiadł i porobił kilka podobnych to w końcu zrozumiał. W drugim semestrze należało mieć zaliczone kartówki, gdzie przez ostatnie 2 tygodnie nikt pani Ż. nie dawał lekcji spokoju przez nasze ciągłe poprawy, lecz ona umożliwiała nam je. Do tego jej własną mature zaliczoną, gdzie wystarczyło przysiąść nad książkami, porobić zadania, i można było to zdać.
rymcycymcy 26-04-2013 19:23
Po kiego elektronikom matematyka ? :) ...ważne tylko, żeby nie wsadzali palca do kontaktu !! ;)
~ex-elektron 26-04-2013 20:00
szkoda - elektron z czasów złotniczej czy jeszcze nawet podgórnej to była szkoła, ale to nie wina nauczycieli, raczeł matołów co nie chcą sie uczyć
~ 26-04-2013 21:18
smarkaczom się we łbie poprzewracało i tyle, jak się cały czas olewało to takie są skutki na dodatek matematyka ma to do siebie że wystarczy olać w 1 miejscu i potem ciężko nadrobić i trudności piętrzą się w postępie geometrycznym, a nauczyciel owszem jest od tego by uczyć ale nad sobą też trzeba pracować, co do samej szkoły co to za kierunek co najwyżej magazynierowym podnóżkiem można którym i tak można być bez tej szkoły która nijak pasuje do elektroniki
~ 26-04-2013 21:28
Ludzie co Wy piszecie,jezeli uczniowie sa w czwartej klasie to musieli pracować przez te cztery lata nikt im na ładne czy ocen nie stawiał,tym bardziej w Elektroniku. Bez dwóch zdań skrzywdzili tych młodych ludzi,dla statystykii "pozdrowienia dla p. Kasi"
~ 26-04-2013 21:39
matura nie jest niezbędna do życia skoro im nauka nie idzie to niech się wezmą za robotę w końcu "nawet epsilony są potrzebne w społeczeństwie" -- "Nowy wspaniały świat"
~Maciuuu 26-04-2013 21:42
Nie matura lecz cheć szczera zrobi z Ciebie oficera warto byś o tym pamiętał gdybyś wrazie nie zdał : ))) Pozdrowionka dla Elektronka
~humbak 26-04-2013 21:47
Młodzież zamiast się uczyć siedzi na fc i gra w ogłupiające gry w sieci, a potem płacz i lamentowanie. Jak widać nawet w technikum o marnym poziomie trzeba choć trochę popracować, bo zostać dopuszczonym do matury. Ale mato..!!!
~ 26-04-2013 21:49
Żeby tych młodych ludzi obrazać samemu trzeba być w porzadku,kto jest bez wny niech pierwszy wezmie kamień i rzuci
~ 26-04-2013 21:55
Zycie jest piękne ,tylko ludzie potrafią je spiep...
~Uczeń 26-04-2013 22:09
Elektronik? Tak 2 lata temu była to bardzo dobra szkoła na Podgórnej w tej chwili warunki do nauki w tej szkole równają się zeru. Panuje ciągły hałas na korytarzach powodujący ogromne zmęczenie przez co nie mam siły później na naukę, dzieci z gimnazjum biegają pod nogami, a sama szkola jest na tyle zciśnięta, że lekcje do dnia dzisiejszego są prowadzone na korytarzu lub w bibliotece albo na małych salach obrośniętych grzybem na ścianie (huwiec). Proszę wybaczyć ale matematyczka nie prowadzi lekcji najlepszej jakości, sam muszę na nie uczestniczyć i wiele materiału musze opanować sam.. Dla ucznia który ma problemy z matematyką wątpię aby coś takiego wystarczyło. Był wcześniej matematyk który powodował te 100% zdawalności P. F. przez jego zwolnienie teraz są właśnie efekty!!!
~dynd 26-04-2013 22:30
DO WSZYSTKICH MĄDRALIŃSKICH WYPISUJĄCYCH GŁUPOTY NA NAUCZYCIELI. TE MATOŁY TERAZ IDA DO SZKÓŁ ŚREDNICH, A NADAJĄ SIĘ DO ZAWODÓWEK-ALBO I NAWET NIE. KIEDYS UCZEŃ KTORY CHODZIL DO ZAWODOWKI BIL NA GLOWE TYCH CO TERAZ CHODZA DO SZKOL SREDNICH, SKORO MATOŁ TRAFIA DO SZKOLY SREDNIEJ I TRAFIA SIE TAK ZE JEST W TAKIEJ KLASIE GDZIE JEST WIEKSZOSC MATOLOW TO POTEM TAK FAKTYCZNIE JEST ZE SIE ICH PRZEPYCHA. NAUCZYCIELOWI OPADAJA RECE JAK Z TAKIMI MATOLAMI PRACUJE,I FAKTYCZNIE POTEM ICH SIE PRZEPUSZCZA BO OKAZALO BY SIE ZE 1/3 BY MUSIALA ZOSTAC W KLASIE POPRZEDNIEJ, ALE MAMY JESZCZE DRUGA STRONE MEDALU-NAUCZYCIEL CHCE MIEC PRACE A W DODATKU MAMY TERAZ JESZCZE NIZ WIEC NIKT NIE BEDZIE PODCINAL GALEZI NA KTOREJ SIEDZI.A JESZCZE JEDNO-ZA TAKIE PIENIADZA JAK NAUCZYCIELE DOSTAJA - TO TEZ MIALBYM TO W D....
~Absolwent 26-04-2013 22:32
Ukończyłem elektronika w 2010 roku, Pani Kasia mnie uczyła przez 2 lata i przez 2 lata ten rozwrzeszczany pajac u obojga miałem taką samą ocenę (więc nie ma mowy o zawiści). Uważam, że Pani Kasia uczyła o niebo lepiej. Jednak trzeba było słuchać to co mówi bo nie miała w zwyczaju się przekrzykiwać z uczniami. Natomiast pan F był dobry jedynie dla ludzi których trzeba zwyzywać i zastraszać żeby cokolwiek zaczęli robić (trzeba przyznać, że oceniał uczciwie, ale ja nie znoszę gdy ktoś pajacuje). Robiła często kartkóweczki więc wystarczyło znać materiał z przed 2 tygodni. Skoro nie potrafią zdać matury to się zwyczajnie nie uczą, matura podstawowa z matematyki jest banalna.
~gość II 26-04-2013 23:09
Kiedyś nieuki szły na termin do szewca i było dobrze, dzisiaj matury im się zachciewa, najlepiej za darmo.
~ 26-04-2013 23:52
rozumiem,ze gość II to nieuk bezrobotny szewc,bo kiedyś to szewcom bardzo dobrze się żyło
~Uczen 27-04-2013 0:01
Strasznie dużo tutaj tekstów propagandy gdzie wcale nie macie racji a przy okazji wychodzi z was kompletny brak kultury i całkowita jednostronność ;). Gratuluję mniemania o sobie jako o osobach "wartościowych skończenia elektronika" nie macie pojęcia jaki chaos dzieje się w szkole.. Tutaj potrzeba porządnej interwencji Kuratorium wywalenia wszystkich komunistycznych nauczycieli na emeryturę i zatrudnić nowych świeżych i gotowych do nauczenia nas czegokolwiek. W tej chwili uczyć musimy się sami.. A P. Kasia wcale tak dobrze lekcji nie prowadzi jak tutaj wyżej wypisujecie..
~wiktoria 27-04-2013 2:05
I dobrze. W Polsce brakuje rąk do pracy, bo wszystkich zbierają ogólniaki. Kiedyś ,żeby dostać się do LO trzeba było się starać, a teraz szkoda słów...I pozostali idą do Technikum a ZSZ świecą pustkami. Jeśli szybko się to nie zmieni,to będziemy mieć samych studentów po pedagogice i marketingu(
~Dominik K. 27-04-2013 3:11
Nie wypisujcie bzdur, że Fi. potrafił czegoś nauczyć. Wszyscy wiemy, że to był największy o* w historii Elektrona. Po prostu *! Ż. za moich czasów miała w sobie pokłady cierpliwości i była za dobra dla uczniów, którzy nie okazywali jej szacunku. Nie twierdze, że ci uczniowie, o których mowa nie mieli szansy na poprawę, bo w elektronie jest mnóstwo paranoi, ale gdyby oni mieli zajęcia z Fi. albo K. to by się nie pozbierali. Myślę, że w tym przypadku obie strony zawiniły. W elektronie mają chory system oceniania i nie rozumiem po co nadal go utrzymują. Sam pamiętam jak musiałem zaliczać 3 kartkówki na jednej lekcji! Tam żeby dostać dwóję trzeba umieć tyle co normalnie na trójkę+. Ci. zawsze o tym wiedział ale zmienić tego nie chciał.
~jacajg 27-04-2013 6:14
nie wszyscy musza byc elektronikami, konstruktorami i innymi "specjalistami". moj szef powiada, ze potrzebni sa rowniez sprzedawcy marchewek. Jesli sie nie chcieli uczyc matematyki w elektroniku to jest to ich totalna dyskfalifikacja.... wiedze nalezy samemu zdobywac przy pomocy nauczyciela. nikt przeciez nie zaprogramuje jednego czy drugiego barana zeby zostal dobrym matematykiem, elektronikiem czy fizykiem. tu trzeba miec predyspozycje, checi i pracowac systematycznie.
~lelo 27-04-2013 7:44
DO 26-04-2013 13:00 | ~Andrzej~ | A Ty co myslałeś, ze dostaniesz pione nie pisząc żadnych testów? Chyba cały system szkolnictwa w takim razie Cię zaskoczył, bo szkoła opiera się na przekazywaniu wiedzy i jej sprawdzaniu. Skarżycie się jak małe dzieci "bo mamy 12 przedmiotów", już bez przesady, aż taki wysoki poziom to tam nie jest i tak znając życie wszyscy was za uszy wyciagali. Matoły to matoły nic się nie zrobi. I nie macie co żałować, bo na studiach i tak po pierwszym semestrze byście odpadli, nikt tam się nie bawi w dawanie miliona szans na poprawe. Nie umiesz? Trudno, wróc za rok jesteśmy dorośli, a nie w przedszkolu.
~były uczeń 27-04-2013 8:22
Lelo- masz rację, poszli by na studia i zaraz by poodpadali. Niestety tak jest. Najwięcej najeżdżają na Elektronika Ci, którzy mieli i mają wiecznie problem z nauczycielami. Skoro 2 lub 3 lata temu nikt nie narzekał i sprzed tych kilku lat nie ma wielu złych i skrajnych opinii to raczej szczegół nie tkwi w nauczycielach- ponieważ są niezmienni w większości lecz w uczniach którzy myśleli, że przejdą tylko na byciu w tej szkole.
~AA 27-04-2013 8:46
OBAWIAM SIĘ, ŻE NIKT NIE CZYTA TEGO. DUŻO SIĘ BIEDY UZBIERAŁO W NASZYCH SZKOŁACH . NAJLEPIEJ WINIĆ UCZNIÓW. A LE MATEMATYKÓW TERAZ BRAK, I TO ODPOWIEDNIO PRZYGOTOWANYCH. PRAWDA JEST TERAZ TAKA, ŻE BEZ KOREPETYCJI TERAZ ANI RUSZ. SZKODA MŁODZIEŻY! TYLE LAT ZANIEDBAŃ ! BĘDZIE TANIA SIŁA ROBOCZA !!!!!!!
~Arlettka 27-04-2013 8:50
Mlodziez jak mlodziez , wszedzie taka sama . Dlaczego w Elektroniku , w tej wlasnie klasie mialaby byc gorsza? Uczniowie wedlug nauczycielki i dyrekcji to tumany. Moglabym moze przyjac ta argumentacje , ale.... Ale wlasnie jaka ocene za prace nalezy wystawic pani profesor od matematyki? Miala ona obowiazek przekazac wiedze tak , aby uczniowie ja przyswoili. Gdy murarz zbuduje krzywy mur przyjmuje za to odpowiedzialnosc , gdy kucharz ugotuje niedobry obiad itd, a co z nauczycielem , ktory nie potrafi przekazac wiedzy? Zastanowmy sie nad tym , bo problem jest powazny. Uczniowie nie byli geniuszami , a pani profesor zabraklo profesjonalizmu.
~lukasus 27-04-2013 9:18
Elektronik to elektronik... Kto był wie jak tam jest. Dla mnie to był najlepszy czas mimo, że pod koniec roku semestru był "zapier..." nie mały, pozaliczać wszystko gdy się wali pali... Dałem radę... poszedłem na polibudę i dopiero Tu poznałem co to znaczy "zapier..." Pani Ż. może i nie do końca umiała zapanować nad klasą, ale matma to nie tylko to co na lekcji... w podstawówce jak się nie wykuło tabliczki mnożenia to się G. umiało... A co do angielskiego i popraw... Jakoś innym się udawało zaliczyć te parę jedynek w ciągu godzinki, więc da się... Trza usiąść na D. i się nauczyć ,a nie liczyć na drapane...
~studentkaaaaaaaaa 27-04-2013 10:36
Może to i dobrze że nie są dopuszczeni... skoro nie umieją sobie poradzić żeby napisać matury na 30% to jak tu później myśleć o jakiś studiach gdzie wszędzie jest wymagana matematyka i jest o wiele bardziej nieprzyjemna.. A żeby wykonywać zawód technika matura im nie potrzebna
~uczenx 27-04-2013 11:57
Prawda taka ,że Pani K. nie potrafi poprowadzić normalnej lekcji, i nie potrafi nic wytłumaczyć materiału, jest zajęta zabieraniem telefonów, lub narzekaniem na uczniów, znam wielu ludzi co zdało matematykę tylko dzięki korkom, i wiem ,że lubi bardzo nieuczciwie oceniać uczniów. Mówicie ,że uczniowie się nie uczą to dlaczego mają tylko problem z matematyką, bo na każdym innym przedmiocie można spokojnie poprawić ocenę zaliczyć rok n pozytywne oceny i niema żadnego problemu ...
~były uczeń 27-04-2013 15:18
Po pierwsze to trzeba umieć słyszeć co mówi nauczyciel a nie tylko słuchać. Jak większość osób tylko słucha co się do nich mówi to takie efekty. Wina może i leży po obu stronach ale to nie powód dla uczniów by usiąść i teraz płakać jak to mnie nauczyciel skrzywdził. Nic nie dzieje się bez przyczyny. | ~studentkaaaaaaaaa | - jak wyobrażasz sobie technika, który nie potrafi opanować nawet podstawy programowej w najmniejszym stopniu? Oczywiście sam znam wyjątki ludzi którzy mieli problemy z przedmiotami a egzamin techniczny z elektroniki zdali rewelacyjnie. Wiesz dlaczego? Ponieważ tym się interesowali mieli plan na życie i do tego nie potrzebna im była matura lecz dokument technika. W tym momencie ciężko takich ludzi znaleźć. Wolą pić, palić i inne głupie rzeczy robić i przebimbać życie
~kikllkilk 27-04-2013 17:32
Jak sie dobrze popiesci to i mature sie zmiesci :D Za rok pokaza na co ich stac.. jesli zdadza to pokaza nauczycielom ze nie sa tumanami za jakich ich maja a jesli nie zdadza coż.. sami sobie winni beda ze do pracy sie nad materialem nie wzieli ;D pzdr
~ 27-04-2013 21:32
Pytanie do p.DYREKTORA dlaczego tej teoretycznie gorszej klasie, nie pozwolono brać udziału w dodatkowych zajęciach z matematyki ??????????????? skoro wszyscy twierdzili,że nic nie umieją to trzeba było im pomóc. Teraz wypisywać BZDURY na temat tych młodych ludzi to każdy potrafi. SPRAWA POWINNA TRAFIĆ DO KURATORIUM -WROCŁAW- CZEKAMY NA OFICJALNE STANOWISKO.
~kiler 27-04-2013 21:54
NAPISZE KROTKO MATURE PISALEM 2 LATA TEMU I UCZYLA MNIE MATEMATYKI PANI "ZEL..." I PANI KA... SZCZERZE LEPSZYM Z DWOJGA ZLEGO BYLA PANI KA... LECZ DO MATUR W KONCOWEJ FAZIE PROWADZILA MNIE P. ZEL... ,KTORA JEST UPARTA ALE MI TO NIE PRZYNIOSLO NIC NEGATYWNEGO WRECZ POZYTYWNE RZECZY OCZYWISCIE P KATARZYNA ROZWIAZYWALA TE "TRUDNE PRZYKLADY " NA TABLICY , ALE NIGDY NIE ODMOWILA WYJASNIENIA. OSOBISCIE MIALEM LEKCJE Z PANIA KA... (Z MECHANIKA) KTORA TE TRUDNOSCI ROZWIAZYWALA REKAMI NIE ROZUMIEJACEGO UCZNIA . SAM TE DRUGA METODE UZNAJE ZA SLUSZNA... PRAWDA JEST TAKA ZE UCZNIOWE OSZUKUJA SAMI SIEBIE SCIAGAJAC, NIE CHODZAC NA LEKCJE,EFEKTY WIDZIMY NA MATURZE... BRAKOWALO BY SLOW PROFESORA ŚP. WESELINSKIEGO:"KTORYM CHCESZ BAMBOSZEM!!" I DO ROBOTY ELEKTRONIK TO BYLA SWIETNA SZKOLA I EKIPA
~były uczeń 28-04-2013 10:44
ŚP. Pan Weseliński to był ktoś.
~jaaaa 28-04-2013 23:28
To jest po prostu niesamowite co niektorzy tu piszą. Że niby pani Ka była lepsza od pani Ż???? Że. zawsze spokojnie tlumaczyla, nie darła sie na uczniów i pozwalala poprawiać. U Ka bylo odwrtonie, ta babka nie panowała nad emocjami. Dopiero kiedy zaczęla mnie uczyc Ż. cokolwiek zacząłem rozumieć.
~(:::) 29-04-2013 9:48
a ja powiem tak, w dup.. się poprzewracało, prawdziwy Elektronik to był pierw na Złotniczej a potem na Podgórnej gdzie chodziłem. Nauczyciele byli w porządku, uśmiechnięci zawsze motywowali nas do nauki. Ta szkoła wcześniej to była jakby elita wśród szkół tam wszyscy trzymali się razem, były owszem cięższe dni ale i były takie że można było sobie żartować ze wszystkich i nikt nie miał nikomu za złe. Nauczyciele z tej szkoły ZAWSZE dawali uczniowi szanse na poprawienie wyników nawet jak się miało 18 kółeczek u p. profesora Pawłowskiego, w tej szkole trzeba było tylko umieć słuchać , ważniejsze zapisać a w domu powtórzyć i jakoś było dobrze.
~UczenC++ 30-04-2013 14:03
A Pan Łyczek jest spoko luzak , zawsze pozwala poprawiać i wszyscy są zadowoleni.Cygan is the best.Pozdrowienia dla Pana Andrzeja z 207;*
~heh 30-04-2013 17:02
No i tym razem z Kasią się nie upiekło ;D
~jola123 30-04-2013 19:03
wyszedł zakalec
~ja 1-05-2013 21:45
Kosztem młodych ludzi którzy wchodzą w dorosłe życie.Jak to powiedział Kanclerz Jan Sariusz Zamoyski , założyciel Zamościa: Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie.
~ 6-05-2013 17:44
no to maturzysty : pochwalić się resztko,jak wam poszło jutro i itd....
~Absolwent 11 7-05-2013 15:08
Pojęcia nie macie o tej Pani Nauczycielce matematyki . W mojej klasie bylo ponad 20 osób . Próbną maturę zdał ułamek. Ja nigdy z matematyką nie miałem problemów, lecz widząc podejście kolegów.... Oni byli pewni że w maju żaden z nich nie zda i co Dzięki tej Nauczycielce każdy z nich dostał szanse na studiowanie. Tyle że oni w sobotę zamiast na piwko to byli na każdych zajeciach wyruwnawczych i zrozumieli Matematyke . Nie znamy sprawy wiec nie piszcie takich głupot ,....
~Olka 7-05-2013 15:49
"26-04-2013 14:47 | ~uczen | *podgorzyn.box3.pl (176.114.*.*) Pani Ż [...] wystawiła tyle pał tylko dlatego by dopuścić do matury tylko tych najlepszych którzy na pewno sobie poradzą i to nie na marne 30%. W elektroniku jest wiele takich motywów np. tak jak wspomniał 26-04-2013 13:04 ~uczeń . Język angielski brak popraw dopiero w czerwcu. Co ma zrobić osoba która ma nagle 5 ocen do poprawy. Napisać wszystko w godzinę ? [...]" Statut Szkoły gwarantuje KAŻDEMU uczniowi poprawe KAŻDEJ oceny na wyższą w terminie 2 tygodni od jej otrzymania. Termin poprawy jest ustalany wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi. "Co ma zrobić osoba która ma nagle 5 ocen do poprawy."/ Może powinna zacząć wreszcie się uczyć na bieżąco, a nie czekać na ... no własnie, na co? aż odnajdzie swój rozumek?
~ 7-05-2013 21:29
Absolwencie, a tobie polskiego nie wyrÓwnali? ( ISTNIEJĄ 0RZECIEŻ PROGRAMY WSKAZUJĄCE BŁĘDY,MOŻE POTRAFIŁBYŚ Z NICH SKORZYSTAĆ-NIE KRĘPUJ SIĘ,spróbuj)
~gosc 2013 9-05-2013 21:15
Nauczycielem matematyki to sie BYWA a czowiekiem to sie jest\".pozdrowienia\" dla p.Kasi
~AadrianekC 10-05-2013 9:31
Pablo pozdrawia wszystkich maturzystów z Elektronika
~MatóżystaEl 21-05-2013 13:19
Ja pisałem mature z matematyki i udało mi się sciągnąć. Pozdrawiam komisje egzaminacyjna a szczeulnie przewodniczacego.
~popo 23-05-2013 16:07
Nauczyciele to jak święte krowy albo ** myslą że będziemy ich prosic o naukę ... jedne
~ 30-06-2013 21:15
Napiszcie jakie sa wyniki matur w tej najlepszej z najlepszych szkole. A p. zeliszewska jeszcze pracuje????????????
~Ktm 2-10-2013 18:44
ELEKTRONIK NAJGORSZA SZKOLA ODRADZAM

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

WOŚP prowadzi nabór wolontariuszy  

Karkonoskie witraże

O rozpadających się górach

Stoi kolej na Kopę

GIS Day w szkole

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
904
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%