MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Sobota, 4 lipca
im. Malwiny, Odona

Co z kobietą z lasu?

Wiadomości: Karpacz
Czwartek, 18 października 2018, 6:02
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 października 2018, 6:06
Autor: Angelika Grzywacz– Dudek
Fot. Angelika Grzywacz- Dudek
– Każdy obiecuje mi pomoc, a jak przychodzi co do czego, to nikt nie przychodzi, nikt nic nie robi – skarży się 78–letnia Alicja Kuczkiewicz z Karpacza. Kobieta jest niepełnosprawna, samotna i po złamaniu biodra i ręki. Ma też poważny problem ze wzrokiem. Żeby ogrzać dom i podgrzać sobie wodę, musi napalić w piecu. Kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Karpaczu wyjaśnia, że pomoc do tej podopiecznej była kierowana wielokrotnie, ale starsza pani „wyrzuca” i obraża opiekunów.

Alicję Kuczkiewicz życie nie oszczędzało od urodzenia. Po stracie rodziców wywiezionych w czasie wojny na przymusowe roboty, wychowywana była najpierw przez dziadków, a później przez domy dziecka. Do Karpacza przyjechała w 1972 roku „za pracą”. Najpierw wynajęła, a potem wykupiła mieszkanie w domu przy lesie, przy ul. Sarniej. Mimo że ma syna i dwoje wnuków, jest samotna, bo rodzina odwiedzą ją sporadycznie. Prawą rękę ma niesprawną od urodzenia po chorobie Heine Medina, prawie też nie widzi. W ostatnich latach nastąpiła w jej życiu kumulacja nieszczęść. Najpierw zbierając opał w lesie złamała biodro, a później złamała lewą rękę. Obecnie potrzebuje codziennie pomocy drugiej osoby przy pracach domowych. Do niedawna pomagała jej mieszkanka Jeleniej Góry, ale ze względu na problemu zdrowotne nie jest już w stanie dojeżdżać do pani Alicji.

- Chodzi o to, żeby raz w tygodniu ktoś zrobił mi zakupy, narąbał drewna na opał, pomógł umyć okna, pościerać kurze, ogarnął trochę łazienkę i czasami pojechał ze mną do banku czy do jakiegoś urzędu – wymienia pani Alicja. – Ale mimo obietnic nikt do mnie nie przychodzi. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej miał mi przysłać opiekunkę, ale albo nikt nie przychodził, albo jak już przychodził to nic nie robił. Informowałam o tym burmistrza, radę miejską, prosiłam o pomoc księdza, nauczycielkę z gimnazjum. Żadnego odzewu. Zgłaszałam do MOPS-u, że pracownicy mi wcale nie pomagają. Każdy mi obiecuje, że przyjdzie i pomoże, i na tym się kończy, bo mieszkam daleko od wszystkich, tuż przy lesie. Ignorują mnie mówiąc na mnie „kobieta z lasu”. A idzie zima i nie wiem, co ze mną będzie - po drzewo muszę chodzić do szopy i do lasu. Zapłaciłam za nowy przewód kominowy ponad 5 tysięcy złotych, a teraz okazuje się, że cały czas czujka dymu wykrywa zadymienie w mieszkaniu i czad. Nie ma kto pomóc mi to naprawić, albo zmusić wykonawcę do usunięcia usterek. Któregoś dnia się po prostu nie obudzę. Mam 1100 zł emerytury i mogłabym nawet komuś za pomoc zapłacić, ale nikogo takiego nie znam – dodaje mieszkanka Karpacza.

Kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Karpaczu tłumaczy, że sprawa nie jest „czarno- biała”, a problem jest bardzo złożony.

- Mimo naszych wielokrotnych prób pomocy tej pani, mamy związane ręce – mówi Elżbieta Piotrowska. – Pani Alicja wyrzuciła już kilka opiekunek i opiekunów, a najpierw ich obrażała. Co jakiś czas na własna rękę załatwia sobie opiekunów z tzw. marginesu społecznego, którzy robią jej zakupy, a ona jest z tego zadowolona. MOPS ma podpisaną umowę z firmą wyłonioną w konkursie – Libera z Wołomina – i to z tej firmy przysyłani byli opiekunowie dla tej pani. Niestety, nikt nie pozwoli sobie na uwłaczaniu jego godności (wynoszenie wiader z odchodami, chociaż w mieszkaniu jest toaleta, podkradania drewna z lasu, którego p. Alicja nie była właścicielką ). Pracownicy po złożeniu wyjaśnień rezygnowali z pracy u p. Kuczkiewicz, a kolejnych opiekunów nie dopuszczała do pracy). Gdyby to była jedna osoba, zrozumielibyśmy, że akurat nie przypadła pani Alicji do gustu, ale było to kilka osób w tym roku. Pani Kuczkiewicz kazała im m.in. chodzić do lasu i ściągać gałęzie z lasu, prać ręcznie we "frani" mimo że w domu u niej są dwie pralki automatyczne, nosić wodę w wiadrach ze strumienia. Opiekunowie są nauczeni, że ludzie starsi mogą mieć trudne charaktery, ale są jakieś granice ludzkiej godności, które w tym przypadku zostały naruszone w stosunku do wielu osób kierowanych do pracy u p. Kuczkiewicz. W poniedziałek (15.10) kolejny opiekun skierowany przez firmę LIBERA powiedział mi, że został wyrzucony przez panią Alicję, która zatrudniła sobie kogoś we własnym zakresie i poinformowała go, że jest jej zbędny. To od pani dowiaduję się, że pani Kuczkiewicz jest znowu bez żadnej pomocy. Informowaliśmy również syna pani Kuczkiewicz, że matka potrzebuje stałej pomocy, ale mimo odebrania pisma za poleceniem odbioru, nie ma z jego strony zainteresowania tą panią. Wyślę dzisiaj (18.10) pracownika socjalnego i jeśli jest tak, jak pani mówi, to będziemy musieli wystąpić do sądu z wnioskiem o umieszczenie pani Alicji w domu pomocy społecznej bez jej zgody, bo obecnie ta pani się na to nie zgadza – dodaje kierownik MOPS w Karpaczu.

Pani Alicja rzeczywiście o umieszczeniu w PDS-ie słyszeć nie chce. – Jestem wolnym człowiekiem, nikomu nie robię krzywdy, chce tylko godnie przeżyć starość. Czy tak trudno to uszanować? – pyta. - Mam własne mieszkanie, już „podniosłam się” po ostatnich wypadkach. Potrzebuję tylko drugiej osoby raz, dwa razy w tygodniu do pomocy – zaznacza mieszkanka Karpacza.

Podczas naszej wizyty, starszą panią odwiedziła pielęgniarka z miejskiego ośrodka zdrowia, a zaprzyjaźniony z panią Alicją mężczyzna przyniósł jej obiad.

- Odwiedzamy panią Alicję średnio raz w tygodniu, obiad ma dowożony codziennie, więc rzeczywiście przydałby się tylko ktoś, kto pomoże tu posprzątać czy wyprać, narąbać drewna – potwierdza słowa pani Alicji Beata Blicharz, pielęgniarka z Przychodni w Karpaczu.

Czy uda się zatem, mimo wszystko, pomóc pani Alicji bez przymuszania jej do przeprowadzenia się do domu opieki społecznej? Czy znajdą się ludzie dobrej woli, którzy pomogą starszej pani godnie funkcjonować mimo jej wad? Czy znajdzie się opiekun, który będzie w stanie znaleźć z niepełnosprawną kobietą wspólny język? Jedno jest pewne – do tego potrzebna jest wola dwóch stron, ale przede wszystkim dużo wyrozumiałości od osób zdrowych, zatrudnianych do pracy z ludźmi takimi, jak pani Kuczkiewicz.

Twoja reakcja na artykuł?

2
3%
Cieszy
0
0%
Hahaha
2
3%
Nudzi
4
6%
Smuci
16
24%
Złości
44
65%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Oszczędności i inwestycje

Drastyczne billboardy

Komentarze (42) Dodaj komentarz

~dj. .... 18-10-2018 7:24
Mało jest ludzi wdzięcznych za udzieloną pomoc. Przeważnie zgorzkniali, złośliwi.
~anonim 18-10-2018 7:43
a po jej smierci syn wyciagnie reke po spadek...
~ 18-10-2018 8:31
do: ~anonim (7:43)
Z 1 strony faktycznie podłe, ale z 2j strony to kto wie czy syn nie musi zasuwać 24/7 u jakiegoś pazernego prywaciarka żeby spłacać kredyt za mieszkanie kupione u lichwiarza i w ogóle związać koniec z końcem, dobrze że nie do 67 roku życia
~ 18-10-2018 10:06
do: ~ (8:31)
I jeśli ma dzieci to być może jeszcze znaleźć czas na to by odwalać robotę za nauczycieli na których pracę płaci swoimi podatkami
~Tatara 25-10-2018 9:49
do: ~anonim (7:43)
Po jaki spadek ? Chyba to wiadro do którego się załatwia mając w mieszkaniu toaletę.Jak nie wiesz co mądrego napisać to jedź i pomóż tej pani to się przekonasz jakie to proste.
~ 18-10-2018 8:27
Coooo ? Podkradanie drewna z lasu ??? Przecież lasy należą do obywateli. Czemu mops nie ma swoich opiekunów tylko marnotrawi moje pofatki na jakąś firmę ? Może jeszcze policję i straż pożarną sprywatyzujecie ? Po za tym nie ma co, bardzo pro-obywatelskie państwo, tylko całe życie podatki zdzierać ale pomóc to nie, tylko wzajemna spychologia między urzędasami
~'''' 18-10-2018 8:47
Jak się nie chce chrustu przynieść to niech pomoc pani kupi na składzie opału kilka metrów drewna i będzie ok. Jak nie chce wynosić wiaderka z odchodami to proszę wywieżć szambo i tez będzie ok. A nie zapłacic firmie za opiekę - i umyć ręce, a ta firma to opiekuńcza czy osoby do towarzystwa? Bo jak moja ciocia jedzie do niemiec to przewija, sprząta toalety, myje podopiecznych i jej to nie uwłacza
~Firma z Wołomina. :) 18-10-2018 9:53
Może ktoś liczy na odwróconą hipotekę?
użytkownik facebook 18-10-2018 10:02
Ma rodzinę to dlaczego rodzina się nie interesuje? To skandal. Ja i brat zajmowaliśmy się naszymi rodzicami.
~ 18-10-2018 10:08
do: użytkownik facebook (10:02)
Patrz 2gi komentarz od góry (1szy do anonim)
użytkownik facebook 18-10-2018 11:36
Ale też co musiała zrobić , że syn nie chce mieć z nią kontaktu ? Niestety zawsze są dwie strony medalu ! Osobiście znam panią , która ma dwoje dzieci i mieszkają bardzo blisko. Nie odbierają od niej telefonu nie mówiąc o odwiedzinach ...
użytkownik facebook 18-10-2018 15:02
Monika Kania Albo jest ta druga strona, albo i jej nie ma- róznie to bywa i wiem to z życia.
~Sanescobar 18-10-2018 10:30
Jak to?Podobno mamy dobrobyt dobrozmianowy II Bawarię.Ten artykuł to na pewno wymysł opozycji bo w moherowym raju nie ma biedy.
~Pola20 18-10-2018 12:17
do: ~Sanescobar (10:30)
Ale ona nie ma biedy..tylko wygórowane potrzeby..kto ją zna i pamięta to wie ze z nią ciężko dojść do porozumienia..i tyle w temacie
~ 18-10-2018 11:37
Rodzina jest dobra jak ma zysk a tak won mało jest rodzin co żyją w zgodzie
~Zocha 18-10-2018 11:54
A starsi mieszkańcy jeszcze pamiętają jak ta pani robiła bimber i nim handlowała, chyba nawet siedziała za to. Lata mijają a charakter się nie zmienił
~No, tak 18-10-2018 11:59
MOPS idzie na skróty. Bo Pani obraża, bo Pani to, bo Pani tamto... Praca z ludźmi w podeszłym wieku nie zawsze jest łatwa, bo ci ludzie miewają wahania nastrojów, potrafią nakrzyczeć, wiem o czym piszę, bo sama opiekowałam się osobą w podeszłym wieku. Nie mniej jednak nie trzeba zawsze słuchać, tylko przyjąć do wiadomości, przytaknąć i zrobić swoje. Najważniejsze, by działać dla dobra podopiecznego. Państwo z MOPSu nie zastanowili się, dlaczego Pani Alicja załatwia swoje potrzeby do wiadra. Może trudno jej dojść do toalety, ale o specjalnym krześle toaletowym nie łaska pomyśleć? O dzieciach nie piszę, bo cisną mi się na usta straszne słowa.
~A+ do ~No, tak 18-10-2018 13:12
To może sie pani najmie do pracy u pani Alicji
~Jasne 19-10-2018 13:45
do: ~A+ do ~No, tak (13:12)
Skoro ci pseudopracownicy MOPSu są tak źle traktowani, jest to dla nich tak uwłaczające, a potrafią jedynie utyskiwać i biadolić, nie powinni pracować z ludźmi. Osoba o nicku No, tak ma rację. Ci z MOPSu widzą tylko problemy. Niech zainterweniują i zorganizują pomoc, jeśli sobie nie radzą. Dlaczego pomagać ma zwykły obywatel? Ktoś postronny może pomóc, ale to żaden nakaz. Każdy ma swoje obowiązki - pracę, dom, dzieci... Od tego jest do diaska MOPS.
~obiektywny232323 18-10-2018 14:11
no , tak zapewne zna wszystkie fakty, jest dogłębnie zna temat by móc twierdzić, że mops idzie na skróty.. Nie wszystko jest czarne lub białe. Sa ludzie, którym nie da się pomóc. Chcielibysmy wszystkim móc pomóc ale nie zawsze jest to możliwe (proszę spojjrzec ile dookoła alkoholików, narkomanów, samotnych itp.)Aby pomóc osoba musi tego chcieć, inaczej nic nie można zrobić. Propozycje dla tej pani były składane (różne opiekunki, pobyt w dps). A ze osoba nie chce skorzystać... jej wola i wybór.
użytkownik facebook 18-10-2018 15:38
Nie ważne jakie się miało kontakty . Kiedy ktoś z rodziny potrzebuje pomocy to sie pomaga ! A Jeśli rodzina na to gdzieś to okolica powinna się postawić i pomagać
użytkownik facebook 18-10-2018 15:59
Pracuję jako opiekunka i znam zachowania starszych ludzi.Są to natręctwa typu oszczędności.Na jedzeniu, na mediach .Mają rozliczeniowy stosunek do opiekunów i naszych usług.Do rodziny jeszcze gorszy.Babcia 88 lat w mojej obecności zniewaza dorosłą wnuczke , słownictwo łacińskie.Cała rodzina to także k.... Nikt z rodziny nie przychodzi bo i po co? Opiekun musi być cierpliwy , ale wszystko ma swoje granice.
~jamnik 18-10-2018 22:15
do: użytkownik facebook (15:59)
Pełna zgoda. Pomoc społeczna to nie służba dla leśnych dziadków, jak babina nie ma siły to dom seniora a nie pretensje do całego świata.
~kmam 18-10-2018 16:28
We wrześniu 2013 miała robiony remont. (Google Street View)
użytkownik facebook 18-10-2018 16:39
Jeśli podejmują taka pracę to muszą zdawać sobie sprawę że opieka to nie tylko wypicie kawy czy zrobienie zakupów.Są różni ludzie starsi chorzy którzy potrzebują fachowej opieki i podejścia.
użytkownik facebook 18-10-2018 20:07
Pani Urszulo warunki u podopiecznych nie są najlepsze więc raczej butelkę wody noszę ze sobą.
~ 18-10-2018 17:02
Do Zocha teraz to byś się napiła takiego bimbru a nie sklepo.e gów.a
~Ktoś... 18-10-2018 18:36
A pokazała Pani redaktor, gdzie w domu ma pochowany alkohol....? Przecież każdy wie o tym, że handluje alkoholem.. i nawet,, siedziała''za to... Pochwaliła się...? A jak sądziłam się to z urzędem miasta itp. itd,.. A syn nie chce jej znać...
~Iks 21-10-2018 23:49
do: ~Ktoś... (18:36)
Jak każdy wie i nikt nic z tym nie robi.....
~Ale.... 18-10-2018 18:47
Ma syna i wnuczka.. i co nie mogą jej pomóc..? No ale kto by jej chciał pomóc...?
~qwe.. 18-10-2018 18:53
Jak kończy się jej towar z alkoholem to dzwoni po znajomego taryfiarza... To i zakupy niech jej zrobi...
~s. 18-10-2018 19:06
Jedynie osoba o nicku "No, tak" napisała prawdę. MOPS to chory przerost biurokracji. Zamiast ruszyć cztery litery i pomagać potrzebującym, tworzą papiery, które dowodzą, że ich stołki są niezastąpione. Jestem niezmiernie ciekawy czy w przypadku gdy matka takiego urzędnika będzie mieć trudny charakter, to rzeczony urzędnik zaopiekuje się matką czy odda ją do domu starców ?
~ 18-10-2018 19:14
My wszyscy wiemy co to za ziółko !
~ 18-10-2018 19:17
Do dziś handluje alkoholem !A taka biedna nie zaradna.Do kasy to ma ręce zdrowe!
~Ala 18-10-2018 20:16
Myślę że rodzina zgłosi się kiedy Pani juz nie będzie. ..domek ładny choć zaniedbany ale wartość ma....wtedy jest nsjwiecej mord do nakarmienia.....cudzą własnością. ....
~Prawnik 18-10-2018 21:21
To nie urzędnicy drodzy Państwo tworzą prawo tylko posłowie w sejmie a urzędasy muszą przepisów przestrzegać, bo jak nie to kontrola nakaże zwrócić obywatelowi pieniążki, które pobrał z MOPS wraz z odsetkami, jeśli zabraknie papierki. I kto wówczas winien? A p. Alicję to trzeba ubezwasnowolnić i leczyć w psychiatryku. Bo inaczej wszystkich wykończy opiekunki, urzędników i wszystkich, którzy próbowali jej pomóc. Ja też dałam się nabrać a potem byłam najgorsza, bo ta Pani nie zna granic...
~Ja 18-10-2018 22:48
Boziu trzeba sobie pomagać ja mogę jej pomóc tyle ile mogę jak można się skontaktować. Z kimś w tej sprawie?
~do Ja 19-10-2018 9:40
W starej książce telefonicznej jest adres tej pani sarnia ...
~ 19-10-2018 10:14
Nie tak dawno zapaliły się gazety i kołdra od pieca. 3 w nocy !Spaliła by się a z nią reszta mieszkańców !Ona już sobie sama nie radzi. Potrzeby ktoś 24h na dobę w jej przypadku najlepszy będzie dom opieki
~Jakas 19-10-2018 18:59
Dla komentujących. Byłam u Pani. Jest starsza, ale bardzo mila. Mnie nie wygonila.
~Czarna 20-10-2018 16:07
To może ty zacznij się opiekować zobacz jaki to Cieszkowskiego kawałek chleba za grosze
~ 20-10-2018 16:25
Na początku jest miła zobaczymy następne wizyty

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkali się z Beatą Kempą

Plany wysadzenia mostu (jednak) są realne?

Nadal trwa śledztwo ws. śmierci Magdaleny Ż.

Strażacy–nurkowie na basenie przy Sudeckiej

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
1355
Andrzej Duda
41%
Rafał Trzaskowski
54%
Nie wiem
5%