MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Co robić, by zwierz nie czynił szkód? Myśliwi radzą

Wiadomości: REGION JELENIOGÓRSKI
Piątek, 30 grudnia 2011, 9:07
Aktualizacja: Sobota, 31 grudnia 2011, 8:36
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Podczas łagodnej zimy nie wolno dokarmiać zwierząt, gdyż zniechęcałoby to je do samodzielnego poszukiwania pokarmu. Spacerowicze, którzy udają się do lasu z psami, powinni trzymać czworonogi na smyczy. Trzeba też zgłaszać informacje o padłych zwierzętach: w lasach na Ziemi Jeleniogórskiej wciąż plagą są kłusownicy.

W okresie zimowym działkowicze często mają problem z sarnami, czy też dzikami, które wtargnąwszy na ogródki robią duże szkody. Myśliwi za to nie odpowiadają, nie mogą nawet odstrzelić dzikiego zwierzęcia. Dopuszczalny jest jedynie odstrzał sanitarny gdy zwierzę jest ranne. Działkowcy nie mogą nawet otrzymać żadnych odszkodowań za takie zniszczenia. Sposobem na uchronienie się przed sarnami itp. jest dbałość o szczelne, dwu metrowe ogrodzenie, aby zwierzyna nie mogła dostać się na teren uprawiany przez działkowiczów, a także zabezpieczyć kompostowniki. Warto również zabezpieczyć nadgnite jabłka oraz inne odpady działkowe, aby nie kusić nimi zwierzyny, która na wiosnę wróci do takiego miejsca i poobgryza nowalijki.

– Śnieg w górach już leży, więc znacznie wcześniej musimy dostarczyć tam pożywienie. Jednak na niższych partiach terenu, przy dodatniej temperaturze i braku śniegu nie należy dzikich zwierząt dokarmiać. Najczęściej robimy to pod koniec października. Na zimę przygotowujemy tzw. liściarkę, czyli siano zrobione z pędów, krzewów, sianokiszonkę, siano oraz marchew pastewną, kapustę lub buraki. Dobre są również żołędzie lub kasztany – powiedział Stanisław Gmyrek, pracownik Nadleśnictwa Szklarska Poręba i członek Okręgowej Rady Łowieckiej w Jeleniej Górze.

Nie powinno się również dokarmiać ptaków w momencie, kiedy same są w stanie znaleźć sobie pożywienie, czyli w okresie dodatnich temperatur i bezśnieżnych dni. Dokarmiając je czynimy im szkodę, bowiem przestają być samodzielne, a niektóre gatunki już nie odlatują do cieplejszych krajów jak np. szpaki.

– Część szpaków, które powinny odlatywać na zimę, pozostają m.in. w Wielkopolsce. Dokarmianiem dzikich ptaków mieszkańcy powinni zająć się dopiero przy dużym mrozie i grubej warstwie śniegu. Ważne też, aby nie karmić chlebem, a ziarnami zbóż i słonecznika, choć niektórzy ornitolodzy uważają, że w ogóle nie powinno się ich dokarmiać – dodał Stanisław Gmyrek.

Myśliwi apelują do posiadaczy czworonogów, aby pilnowali psy, by te nie ganiały zwierzyny leśnej. Zresztą psy nawet w lesie powinny być prowadzone na smyczy, w przeciwnym razie ich właścicielom grozi grzywna nawet do 500 zł. Kiedy zauważymy np. ranną sarnę, martwego dzika, czy szkielet w lesie, powinno się zgłosić taką sytuację do nadleśnictwa, aby te mogło wykluczyć lub potwierdzić działanie kłusowników, którzy wciąż są spotykani na naszych terenach.

– Działalność kłusowniczą zauważamy jeszcze m.in. w Nowej i Małej Kamienicy, gdzie notorycznie zakładane są sidła i wnyki. Wciąż mała jest liczba zajęcy na naszym terenie, której powodem jest wzrost obecności lisa ze względu na szczepionki, jakie są dla nich wysypywane, ale koła łowieckie co roku zakupują nowe okazy zajęcy, także liczymy na rychły wzrost ich liczebności. Tak samo wygląda sytuacja z kuropatwami i bażantami – mówi Stanisław Gmyrek.

Na wiosnę nie wolno zabierać z lasu młodych saren, nawet jeśli się komuś wydaje, że się zgubiła lub została porzucona przez matkę. Natomiast liczba dzików i saren wciąż rośnie, co nie cieszy m.in. rolników, którym olbrzymie szkody sprawia „wygodnicka” zwierzyna. Za spowodowane przez nich szkody muszą płacić sami myśliwi.

Ogłoszenia

Czytaj również

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Dzieci gościły u pograniczników

W Żeromie z... Żeromskim!

Komentarze (45) Dodaj komentarz

~zewsii 30-12-2011 10:16
A co zrobić z pijanym członkiem w/w "organizacji" tułajacym się po zagajnikach z (nie wiem, czy nabitą) dwururką? Psa miałem na lince i w kagańcu, szedł mi przy nodze. Pijanego "myśliwego" zwietrzył śpiącego w chaszczach. I zawarczał. Ten się ocknął i z błyskiem w oku zażądał, abym się odsunął, bo zgodnie z przepisami on MUSI zastrzelić mojego psa. Strzeliłem mu.
Smart 30-12-2011 10:27
Ciekawa instytucja - ci myśliwi. Dbają o zwierzęta by dać im w czapę. Chodzą, pilnują, świrują, pozyskują fundusze unijne na opiekę i dokarmianie zwierząt a jak przyjdzie stosowna pora (czyt. podtuczą się) to nagonki, pościgi za grubym zwierzem a wszystko przy dobrym trunku. Z czerwonymi nosami i nabitą bronią to nie ma szans żadne zwierzę. Jak takie cwaniaki to niech z kijem pójdą na dziki. Potem gadka że to odstrzał sanitarny (najdorodniejszy zwierzak) i że są systemy zliczania (kto ich tam rozlicza).
~ohyda 30-12-2011 10:33
Myśliwy to jest wtedy, jak musi upolować żeby przeżyć. Jak zabija dla przyjemności tłumacząc to sportem lub selekcją to jest to bandyta - psychopata. Tyle w temacie.
~Może by tak 30-12-2011 10:39
"Myśliwi apelują do posiadaczy czworonogów, aby pilnowali psy". Posiadacze czworonogów tez apelują do myśliwych żeby pilnowali swoje zwierzęta. Tak samo mogą ogrodzić swój rewir siatką o wys 2m. Chcieliby cwaniaczki same przyjemności beż obowiązków i odpowiedzialności.
~ 30-12-2011 11:03
do zewsi-sam pewnie niejednokrotnie leżałeś w chaszczach pijany i w pijackim zwidzie sam siebie widziałeś,
~Bąk - 30-12-2011 11:32
Duże ilości wnykow na sarny jest ustawionych w lesie a w zapasie są ułożone zwoje drutu na założenie kolejnych sidłeł - to wszystko jest w Komarnie , w lasach przy drodze od Fromako do Radomierza - kłusują tam chyba wszyscy kto tylko chodzi na dwóch nogach , a wyrzucanie śmieci ,opon,chemikali i różnych pdpadów jest codziennościa. Bardzo niemrawa jest ta gmina w utrzymaniu porządku i ładu, że nie może sobie poradzić z tym wynaturzeniem wandali , może przyczyna tkwi w przerostach w zatrudnieniu w gminie bo przy mniejszym zatrudnieniu może byłyby jakieś skuteczne działania.
~bandyta 30-12-2011 11:34
"Ohyda" sam jesteś psycholem
~za iprzeciw 30-12-2011 11:49
Proponuję aby zwolennik wolności psów w lesie zobaczył płaczącą sarnę mordowaną przez psy.ALE myśliwi powinni pozbywać się zwyrodnialców z PZŁ i tłumaczyć ,dlaczego ta instytucja jest potrzebna dla ochrony lasów i ich mieszkańcow.
~hm 30-12-2011 11:53
a co z lisami które każdej zimy biegają sobie swobodnie po zabobrzu? nikt się nimi nie interesuje?
~Wniosek 30-12-2011 11:59
Nie widziałem jeszcze żeby pies dogonił normalną zdrową sarnę. Jeżeli już się uda to musi być chora. Wniosek z tego, że pies jest pożyteczny tak jak myśliwy bo robi selekcją sanitarną.
~zai przeciw 30-12-2011 12:06
Wniosek taki że durnie mało widzą a dużo pieprzą głupot.Zobacz ignorańcie ile ginie muflonów obo Chojnika.
~Wniosek 30-12-2011 12:34
To niech sobie myśliwi ogrodzą swoje stadka i ich pilnują zamiast dawać rady . Ich rady są jak rycyna lepiej dawać niż brać. Zwierzęta to są ich. ale za szkody w ogrodach to odpowiadać nie chcą . Takie rady to pod ich adresem mogę tez skierować.
~zai przeciw 30-12-2011 12:47
Żal mi człowieka z rozumkiem Misia PUCATKA.Chora ocena rzeczywistości.Szkoda czasu na polemikę.
~jarohunter 30-12-2011 13:31
Zwierzyna w stanie wolnym tzn. w lesie jest własnością Skarbu Państwa a Państwo odpowiedzialności za szkody nie bardzo chce ponosić zresztą jak za wszystko co się wali. Za to obciążani wypłacaniem odszkodowań są myśliwi. I tyle - kto nie wie niech poczyta ustawy. Prawo łowieckie itd. Sarna goniona po lesie przez psa być może nie będzie dogoniona za to jej organizm ma to do siebie, że po żerowaniu musi się położyć i przeżuć to co zjadła - jak jest goniona i nie przeżuje to nie zje nic dopóki tego żarełka starego nie przeżuje i wtedy zakłócamy jej metabolizm itd. i tak dalej Co do wielkości odstrzału - narzucany jest przez Nadleśnictwa, które z kolei są naciskane przez Państwo - szkody w lesie. Myśliwi nie chcą wysokich odstrzałów ale niestety nie od nas do końca to zależy jak widać.
~jarohunter 30-12-2011 13:36
Nie wiem jak w innych regionach ale u mnie kultura polowania jest wysoka. Podczas polowań nie konsumuje się alkoholu. Jeśli wi nnych regionach jest inaczej to współczuję szczególnie tym, którym owej kultury brak.
~Twój ja 30-12-2011 13:54
Szczytem idiotyzmu idiotyzmu jest twój wpis kulturysto...
~marecki 30-12-2011 14:04
"Myśliwi źli,pijani i mordercy" tak jest po kim jechać. Kulturyści są "nadmuchani sterydami" Gospodarz - "niedouczony chłop z czerwonym nosem i słomą w gumowcach" Ludzie krytykują to czego nie znają, a wystarczyłoby trochę samozaparcia i poznanie czegoś zanim się to skrytykuje.
~piech88 30-12-2011 14:13
Popieram zdanie użytkownika "Smart" ! Jak to jest, że ta sama instytucja po wszystkich wymienionych przez w/w użytkownika działaniach dodatkowo potrafi odstrzelić sarnę 400m od mojego domu,na moim terenie - pozostawiając przy tym wszystkie wnętrzności ów zwierzęcia, od których moje psy dostają szału.. Mój pies nie ma prawa biegać po lesie - musi być na smyczy,bo jak ktoś pisał - zgodnie z przepisami ma prawo go zastrzelić... a oni mają prawo pozostawić wszystkie brudy na polu ornym ??
~piech88 30-12-2011 14:19
Popieram zdanie użytkownika "Smart" ! Jak to jest, że ta sama instytucja po wszystkich wymienionych przez w/w użytkownika działaniach dodatkowo potrafi odstrzelić sarnę 400m od mojego domu,na moim terenie - pozostawiając przy tym wszystkie wnętrzności ów zwierzęcia, od których moje psy dostają szału.. Mój pies nie ma prawa biegać po lesie - musi być na smyczy,bo jak ktoś pisał - zgodnie z przepisami ma prawo go zastrzelić... a oni mają prawo pozostawić wszystkie brudy na polu ornym ??
~rafael 30-12-2011 14:35
Jakby na to nie patrzeć - strzelanie do zwierząt jest świństwem. Ktoś powiedział, że świadczy o małym "fiutku" strzelających i tylko długość lufy może zrekompensować im ten problem. Zostawcie swoje karabiny w domu i idźcie na polowanie z nożem, albo jakąś rohatyną. Wtedy będziecie mieli prawo mówić o sobie- "myśliwi". Póki co - jesteście zakompleksionymi chłopcami chcącymi sobie postrzelać. I -być może - trafić.
~marecki 30-12-2011 14:41
Plany pozyskania zatwierdza Nadleśnictwo, gdzie najlepiej by było zeby nie polować na dziki, a sarny i jelenie mogłyby nie istnieć, myśliwy to organ wykonawczy, jesli nie zrealizuje planu zostaje obciążony (Koło Łowieckie) sankcjami czyli kara pieniężną. Każdego dotyczy regulamin, jak i okresy ochronne.Dokarmiaja-"tuczą" Tak bo gdyby nie "utuczyli" to by po roztopach mogli pozbierać padłe zwierzeta.Każdy myśli ze zastrzelico wyjdzie,tylko z tego co wiem to w upoważnieniu do wyk polowania, sa wpisane gatunki, wg struktury płci i ilości szt do pozyskania, ale tak naprawde to rolnicy tucza, wysokobiałkowe zboza spowodowały ze dziki prosza sie 3razy w roku sami sobie robicie kłopoty. piopatrzcie obiektywnie.
~@jarohunter 30-12-2011 14:54
"Sarna goniona po lesie przez psa być może nie będzie dogoniona za to jej organizm ma to do siebie, że po żerowaniu musi się położyć i przeżuć to co zjadła - jak jest goniona i nie przeżuje to nie zje nic dopóki tego żarełka starego nie przeżuje i wtedy zakłócamy jej metabolizm" rozumiem, ze zabicie takiej sarny nie zakloca jej metabolizm?
~bwb 30-12-2011 14:54
piech88 mogą odstrzelić sarne nawet 100m od twojego domu i na twoim terenie płacą tenutę dzierżawną za możliwość polowania na twoim, a co dzieje się z tymi pieniędzmi dowiedz się w gminie a tak na marginesie to jak twoje orne zryją dziki lub plony zgryzie sarna to lecisz do koła łowieckiego po odszkodowanie a może nie?
~piech88 30-12-2011 15:31
Popieram zdanie użytkownika "Smart" ! Jak to jest, że ta sama instytucja po wszystkich wymienionych przez w/w użytkownika działaniach dodatkowo potrafi odstrzelić sarnę 400m od mojego domu,na moim terenie - pozostawiając przy tym wszystkie wnętrzności ów zwierzęcia, od których moje psy dostają szału.. Mój pies nie ma prawa biegać po lesie - musi być na smyczy,bo jak ktoś pisał - zgodnie z przepisami ma prawo go zastrzelić... a oni mają prawo pozostawić wszystkie brudy na polu ornym ??
~ 30-12-2011 15:33
ci MYŚLWI to zwykli MORDERCY !!!!
~piech88 30-12-2011 15:39
do ~bwb : sarny mogą podchodzić nawet pod dom, dokarmiamy je gdy jest ciężka zima, i o dziwo nie wyrządzają szkód. "zryte" przez dziki orne to osobna historia - jednakże nie "lece" do koła po odszkodowanie, bo takie są niestety uroki mieszkania blisko lasu i doskonale to rozumiem. Mi nie chodzi o to że oni strzelają do zwierzyny, że robią selekcje, że tak ma być - Mi chodzi o to że po polowaniu czy jak to sobie nazywają, zostawiają wnętrzności w tym miejscu gdzie została odstrzelona zwierzyna! Jeśli pozostawiają to dla lisów - to niech to zostawiają w lesie - gdzie psy nie mają prawa biegać luzem! ale nie na miłość boską na czyimś terenie! Ja nie mam ochoty tego oglądać lub sprzątać po nich! P.S. nie wiem dlaczego moja wypowiedź dodała się kilka razy, za co przepraszam czytających.
~piech88 30-12-2011 16:12
do ~bwb : sarny mogą podchodzić nawet pod dom, dokarmiamy je gdy jest ciężka zima, i o dziwo nie wyrządzają szkód. "zryte" przez dziki orne to osobna historia - jednakże nie "lece" do koła po odszkodowanie, bo takie są niestety uroki mieszkania blisko lasu i doskonale to rozumiem. Mi nie chodzi o to że oni strzelają do zwierzyny, że robią selekcje, że tak ma być - Mi chodzi o to że po polowaniu czy jak to sobie nazywają, zostawiają wnętrzności w tym miejscu gdzie została odstrzelona zwierzyna! Jeśli pozostawiają to dla lisów - to niech to zostawiają w lesie - gdzie psy nie mają prawa biegać luzem! ale nie na miłość boską na czyimś terenie! Ja nie mam ochoty tego oglądać lub sprzątać po nich! P.S. nie wiem dlaczego moja wypowiedź dodała się kilka razy, za co przepraszam czytających.
~piech88 30-12-2011 16:20
do ~bwb : sarny mogą podchodzić nawet pod dom, dokarmiamy je gdy jest ciężka zima, i o dziwo nie wyrządzają szkód. "zryte" przez dziki orne to osobna historia - jednakże nie "lece" do koła po odszkodowanie, bo takie są niestety uroki mieszkania blisko lasu i doskonale to rozumiem. Mi nie chodzi o to że oni strzelają do zwierzyny, że robią selekcje, że tak ma być - Mi chodzi o to że po polowaniu czy jak to sobie nazywają, zostawiają wnętrzności w tym miejscu gdzie została odstrzelona zwierzyna! Jeśli pozostawiają to dla lisów - to niech to zostawiają w lesie - gdzie psy nie mają prawa biegać luzem! ale nie na miłość boską na czyimś terenie! Ja nie mam ochoty tego oglądać lub sprzątać po nich! P.S. nie wiem dlaczego moja wypowiedź dodała się kilka razy, za co przepraszam czytających.
~bwb 30-12-2011 16:26
i brawo za dokarmianie zimą a co się tyczy patrochów (tak nazywają się wnetrzności niejadalne) to zgodnie z wymogami unijnymi mają być zakopane i posypane np. wapnem gaszonym. trudno wymagać żeby myśliwy biegał z saperką i workiem wapna ale zgadzam się że to mało eleganckie zostawiać patrochy na środku pola czy też na leśnej drodze ps. szczęśliwego nowego roku
~myśliwy 30-12-2011 17:28
co do rad w w/w artykule: są trafne i zgodne z obowiązującymi przepisami. co do odstrzałów: selekcja musi być stosowana i jest stosowana wszędzie - od obory czy podwórka rolnika (WŚRÓD ZWIERZĄT HODOWLANYCH NIKT NIE TRZYMA CHORYCH SZTUK), po działkowców(NIKT NIE UPRAWIA SKARŁOWACIAŁYCH WARZYW CZY ZDZICZAŁYCH DRZEW OWOCOWYCH) i pozostałe grupy społeczne - (KTO NIE DAJE RADY TO ODPADA) co do dokarmiania: ILU pseudoEKOLOGÓW i osób zwiących się EKOLOGAMI lub DBAJĄCYCH O PRZYRODĘ dokarmia rególarnie - NIE SPORADYCZNIE dzikie zwierzęta????? W KAŻDEJ GRUPIE SPOŁECZNEJ I ZAWODOWEJ SĄ OSOBY PSUJĄCE OPINIE WSZYSTKIM POZOSTAŁYM.... CZY NP WĘDKARZ KTÓRY RZUCA ŻYWA RYBĘ PO JEJ ZŁOWIENIU NA BRZEG, I RYBA SIĘ DUSI JEST CACY? LUB JAK ZŁAPIE RYBĘ W OKRESIE OCHRONNYM TO JEST OK?
~piech88 30-12-2011 18:25
do ~bwb : sarny mogą podchodzić nawet pod dom, dokarmiamy je gdy jest ciężka zima, i o dziwo nie wyrządzają szkód. "zryte" przez dziki orne to osobna historia - jednakże nie "lece" do koła po odszkodowanie, bo takie są niestety uroki mieszkania blisko lasu i doskonale to rozumiem. Mi nie chodzi o to że oni strzelają do zwierzyny, że robią selekcje, że tak ma być - Mi chodzi o to że po polowaniu czy jak to sobie nazywają, zostawiają wnętrzności w tym miejscu gdzie została odstrzelona zwierzyna! Jeśli pozostawiają to dla lisów - to niech to zostawiają w lesie - gdzie psy nie mają prawa biegać luzem! ale nie na miłość boską na czyimś terenie! Ja nie mam ochoty tego oglądać lub sprzątać po nich! P.S. nie wiem dlaczego moja wypowiedź dodała się kilka razy, za co przepraszam czytających.
~Mako 30-12-2011 18:31
CHCECIE POSTRZELAC PALANTY_ZAPRASZAM DO AFGANISTANU
~lukasz1234 30-12-2011 18:43
do - Mako : ale ktoś tu jest pusty jak bęben marnego grajka- bo co to jest w afganistanie można postrzelać do ludzi tak?
Piipi Jelonkowa 30-12-2011 19:14
¡ SZKODA ! ..ze red.Agrafka .. nie skierowala swojego obiektywu troche w prawo .. byloby wiecej radosnych komentarzy !
~piech88 30-12-2011 19:18
do ~bwb : sarny mogą podchodzić nawet pod dom, dokarmiamy je gdy jest ciężka zima, i o dziwo nie wyrządzają szkód. "zryte" przez dziki orne to osobna historia - jednakże nie "lece" do koła po odszkodowanie, bo takie są niestety uroki mieszkania blisko lasu i doskonale to rozumiem. Mi nie chodzi o to że oni strzelają do zwierzyny, że robią selekcje, że tak ma być - Mi chodzi o to że po polowaniu czy jak to sobie nazywają, zostawiają wnętrzności w tym miejscu gdzie została odstrzelona zwierzyna! Jeśli pozostawiają to dla lisów - to niech to zostawiają w lesie - gdzie psy nie mają prawa biegać luzem! ale nie na miłość boską na czyimś terenie! Ja nie mam ochoty tego oglądać lub sprzątać po nich! P.S. nie wiem dlaczego moja wypowiedź dodała się kilka razy, za co przepraszam czytających.
~jajko 30-12-2011 19:21
mysliwi to na pewno faceci !
~Mako 30-12-2011 20:11
do 1234 Lukasz: Nie wiem czy konczyles jakas szkole, jesli tak to popelniono blad przepuszczajac Cie-chodzi o to, a to byla ironia, ze jak ktos chce sie poczuc prawdziwym facetem i zrodla tego upatruje w strzelaniu do istot zywych, zabijajac je nie z potrzeby pozywienia ale dla zabawy, to zapraszam takich prawdziwych, brzuchatych kretynów do panstw w ktorych tocza sie dzialania wojenne-tam moga sie wykazac swoimi umiejetnosciami-ale wierz mi druga strona, dzieki Bogu tez ma bron i szybko z naszych macho w plamiaku wyjdzie placzliwy dekiel-taki byl sens mojej wypowiedzi-tacy z nich super samcy-bo druga strona jest bezbronna....milego dnia Lukasz i nie obrazaj ludzi: pozdrawiam normalnych
~allfreser 30-12-2011 20:31
By podejmowac temat łowiectwa trzeba miec o nim minimalną wiedzę a tymczasem widac że te szczekające i burki mają pojęcie jak krowa o astronomii.Typowe polactwo.
~rak 30-12-2011 20:31
dla sarny przeskoczyc plot 2 metry wysokosci to nie problem i jest na terenie dzialek i czyni szkody w ogrodzie dzialkowym
~mako 30-12-2011 21:29
do allfreser: synku, spij juz pozno-tu dorosli rozmawiają:)
~mam to w dupie 31-12-2011 0:41
Gdzie jest SKM ?!
~lp 31-12-2011 1:44
Przy tych działkach to se paśnik postawcie powinno dać to jakiś efekt
~Diana 31-12-2011 8:02
Ludzie, których dziwi, że myśliwi dbają o zwierzynę, którą potem pozyskują to są dopiero ciekawe elementy... A Pan Józek-hodowca kurczaków, który dba o kurczaczki, żeby je potem ubić i sprzedać też Was dziwi? Hodowca bydła mięsnego też Was zastanawia? Też według Was jest psychopatą, postępuje schizofrenicznie, bo tutaj karmi i pielęgnuje, a za rok do rzeźni odwozi? Pomyślcie o tym, jak jecie rosołek albo hamburgera...
~maksII 31-12-2011 10:14
do Diana: nie musze o tym myslec bo nie jem miesa-mnie nic nie zastanawia Diano
~JD 4-01-2012 9:33
się dzieci z małymi siusiakami dorwały do klawiatury. Wylaweją swoje frustracje w internecie :/. Pani psycholog pewnie nie wydała pozytywnej opinii, pozwolenia na broń się nie dostało to się dopier**la myśliwym z każdej strony. Później sie przechodzi na wegetarianizm i żyje z kurczakiem w jednym łóżku :)... przydałby sie wirus, który wytłukłby zdecydowaną większość społeczeństwa z IQ poniżej 100.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Mikołaj nie zawiódł

O jeleniogórskim rynku

Rok niespełnionych obietnic

Magiczny wieczór z Cleo i Pectus

Ten etap remontu na Zamku Chojnik już zakończony

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
785
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%