MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Cieplice, zbuntujcie się! - felieton

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 15 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 15 lipca 2007, 20:00
Autor: TEJO
Fot. rylit
Czy bez rozwodu z Jelenią Górą ciepliczanie doczekają lepszych czasów?

Uzdrowiskowa część Jeleniej Góry sama wymaga pilnej rehabilitacji, bo może z nią być źle. To każdy, nie tylko kuracjusz, zauważy po pierwszych odwiedzinach zdroju. Może się wszak zdarzyć, że do hasła widniejącego w holu Domu Zdrojowego – „Najstarsze uzdrowisko w Polsce”, ktoś nie bez racji dopisze „i najgorsze”.

I nie chodzi tu o jakość samej kuracji, która – jeśli wierzyć balneologom – wciąż pozostaje na tym samym poziomie, choć warunki jej przeprowadzania zdecydowanej poprawie nie ulegają. Tu chodzi o coś więcej. O poszukiwanie takiej formuły dla Cieplic, aby przynajmniej odzyskały część dawnej reputacji.

Byłem w Mariańskich Łaźniach u Czechów, jeszcze za schyłkowej komuny, kiedy na każdym rogu ulicy stały czerwone gwiazdy, a z transparentów biło w oczy hasło – „Leninovskou cestu po vecni cas”.

Ale obok tych „gadżetów”, które niebawem zmiotła Aksamitna Rewolucja, w owym uzdrowisku grała smyczkowa orkiestra, a walce Straussa przypominały o cesarsko-królewskim klimacie. Kuracjusze przechadzali się z wolna po parku popijając w dzbanuszkach mineralną wodę. Całość wyglądała trochę jak plener do kręcenia filmu. Ale nie było żadnych kamer. Zapytałem znajomego Czecha, czy to jakieś święto, może rocznica. – Nie, tak jest codziennie w sezonie. Świątek, piątek, czy niedziela – odpowiedział.

Nie było zbyt wiele czasu, aby to uzdrowisko obejrzeć, ale porównanie z Cieplicami nasunęło mi się samo, bo to miasteczka mniej więcej o zbliżonym charakterze (choć Cieplice już wtedy, niestety, miastem nie były). W Marianskich Laznach, oprócz promenady z przygrywającą w muszli koncertowej orkiestrą, było kino, kilka przyzwoitych knajp, a dookoła – trasy turystyczne i cała sieć ścieżek rowerowych. I to – powtarzam – za schyłkowej komuny, kiedy to ta „wieczna leninowska droga” miała dla ówczesnej Czechosłowacji wkrótce się skończyć. Jak tam jest teraz? Nie wiem, ale przypuszczam, że nie gorzej.

Wiem za to, jak jest w Cieplicach. Darować sobie można opis marazmu w tej części Jeleniej Góry, bo jak jest – każdy widzi. Nie pomoże kosmetyka placu Piastowskiego, remont mostu, odpicowanie kilku uzdrowiskowych pawilonów, a nawet legenda Pałacu Schaffgotschów, w którym szkolą się inżynierowie, ale niekoniecznie swoją wiedzę dla dobra zdroju wykorzystują.

Nie ma kina, basenu z prawdziwego zdarzenia, porządnego sklepu, codziennych występów uzdrowiskowej orkiestry, wieczornego „podwójnego” życia, jakie prowadzone jest w każdym szanującym się kurorcie. Dla jeleniogórzanina, czy ciepliczanina, który korzystając z „dobrodziejstw” Narodowego Funduszu Zdrowia, chciałby zażyć kąpieli u wód, nie ma nawet takiej możliwości. Znaczy jest, ale – w styczniu roku przyszłego albo i później.

Przyczyn tego jest cała masa: wystarczyłoby na elaborat. Najważniejsza – systemowa, bo w żadnym polskim kurorcie za państwowe pieniądze podobno nie jest dobrze. I druga – obyczajowa. Po prostu Cieplice nie mają swojej tożsamości. Straciły ją po bezsensownym przyłączeniu miasta do granic Jeleniej Góry po reformie administracyjnej w roku 1975. To, co miało stolicy Karkonoszy zwiększyć liczbę mieszkańców podnoszącej rangę jako stolicy województwa, wbiło nóż w plecy Cieplicom.

Zależne od Jeleniej Góry – mimo ostatnich inwestycji, które po części były elementem kampanii wyborczej, a po części finansowane są z funduszy unijnych – Cieplice staczają się po równi pochyłej. Nie mają w radzie miasta na tyle skutecznych reprezentantów, aby o sprawy zdroju zawalczyli w jeleniogórskim ratuszu. Mimo deklarowanej więzi z dawnymi Cieplicami, ich co bardziej wpływowi mieszkańcy niewiele mogą zrobić, ponieważ Uzdrowisko nie stanowi odrębnej i autonomicznej jednostki samorządowej, jaką mogłyby być Cieplice Śląskie Zdrój.

Cieplice powinny się zbuntować i wziąć rozwód z Jelenią Górą. Może zapytać ciepliczan w referendum, czy chcą. Jeśli nie chcą, uzdrowisko dalej będzie toczyła stagnacja. Jeśli zechcą, wezmą sprawy w swoje ręce. Łatwiej kierować rozwojem w sumie odrębnego organizmu miejskiego, na siłę połączonego z innym, z Pałacu Schaffgotschów (kiedy w końcu będzie tam nie „fabryka inżynierów”, ale na przykład, cieplicki magistrat połączony z zespołem muzeów…) niż z odległego o kilka kilometrów jeleniogórskiego ratusza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Chcą powtórki wyborów!

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Młodzi przeciw zmianom klimatycznym

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~tomasz.jg 15-07-2007 20:02
Panie Konradzie – bez przesady. Coraz gburniej na jelonce. Czy rzeczywiscie tak Obrębalski Panu za skóre zalazł. czy reszta PO wców:) chociaż z tego co wiem Pan Wrona tez jest w PO ciekawe stwierdzenie o władzach i taśmach prawdy. ale ile można
~ciepliczanin 15-07-2007 20:38
WITAM NIE TAK DAWNO MIALEM OKAZJE POSLUCHAC JAKIE TO NASZE CIEPLICE BYLY KIEDYS PIEKNE. TRAMWAJE KINO MUZEUM PRZYRODNICZE Z OGROMNA EKSPOZYCJA BASEN ITD NAPRAWDE SZKODA ZE SIE COFAMY I NISZCZYMY WSZYSTKO CO POPADNIE. NIESTETY JA TEGO WSZYSTKIEGO NIE PAMIETAM ALE LEZKA W OKU KRECI KIEDY SLUCHA SIE OPOWIESCI STARSZYCH LUDZI KTÓRZY MIELI PRZYJEMNOSC MIESZKAC W DAWNYCH PIEKNYCH CIEPLICACH. SZKODA MOZE KIEDYS TO SIE ZMIENI.
~900 prztyczków w nos na 900–lecie 15-07-2007 21:01
Panie Konradzie, co pan tak partykularnie, o Cieplicach tylko? A co z Sobieszowem, Jagniątkowem, Maciejową, a nawet Zabobrzem? Wszędzie tam miały być rady dzielnic– i nie ma! Wiadomo, że z ratusza widać tylko Warszawę i Wrocław, po to miały być rady dzielnic, żeby ktoś wziął się za konkrety. Pan Marek to nawet w ulotce sobie napisał, że rady będą. I nie ma.
~s. 15-07-2007 21:11
Powinno być – Cieplice Śląskie Zdrój
~Ja, to właśnie ja. 15-07-2007 21:17
Kilka argumentów przeciwko "rozwodowi": 1. Spójrzmy na mapę. Czy Niepodległe Cieplice miałyby być li tylko "Cieplicami", czy też może Cieplicami+Sobieszów+Jagniątków,– pierwszy wariant jest absurdalny, bo układ dzisiejszej Jeleniej Góry (nazwijmy to "aglomeracyjnej"), która jest długa i wąska jak Izrael, stworzył by po "rozwodzie" ciąg Miasto Jelenia Góra Północna (Maciejowa–Zabobrze–Śródmieście)– dalej Miasto Cieplice Śląskie– Zdrój i dalej Miasto Jelenia Góra Południowa (Sobieszów–Jagniątków). Ewenement w skali światowej, jak mniemam. Na drugi wariant z kolei nie powinni przystać włodarze Miasta, gdyż oznaczał by on, że "aglomeracyjna" Jelenia Góra zostaje okrojona o połowę, a obok Miasta Jeleniej Góry ni z tego ni z owego wyrasta drugie miasto takiej samej wielkości i też docelowo nastawione na turystykę– jakoś średnio widzę, żeby te dwa ośrodki chciały współpracować.. 2. Jak w obu wariantach rozwiązać sprawę komunikacji miejskiej? Jeśli tylko Cieplice miały by być niepodległe, to trzeba by wypuścić dwa rodzaje autobusów: "jednostrefowe", które by przejeżdżały przez teren Cieplic nie zatrzymując się tam na żadnym przystanku i dowożąc mieszkańców podzielonej Jeleniej Góry z Sobieszowa–Jagniątkowa do Centrum i Zabobrza (jedna gmina, to i jedna strefa) i drugie, dwustrefowe do samych Cieplic (wszak to już by była inna gmina). Ciekawe, czy Ciepliczanie by na to poszli? Ewentualnie można by wprowadzić absurdalne cenniki, gdzie bilet z "małej poczty" do przystanku "pod chojnikiem" kosztował by mniej niż bilet do przystanku "pod koroną" :) A jeśli Sobieszów i Jagniątków przyłączać do Cieplic, to i mieszkańcy tamtych dzielnic musieliby płacić więcej... 3. Niedługo zostanie podpisana tzw. "ustawa aglomeracyjna", która ma ułatwiać łączenie miast w większe organizmy– większym ośrodkom łatwiej jest zdobywać zewnętrzne środki krajowe i unijne, niż małym miasteczkom– a po "rozwodzie" mielibyśmy albo dwa miasteczka po około 40 tys mieszkańców, albo jedno z ok. 60 tys i drugie z ok. 20 tys.– czysty absurd. W chwili, gdy dzisiejsza Jelenia Góra ma słabą pozycję na Dolnym Śląsku i w kraju, dodatkowe podziały byłyby właśnie "nożem w plecy". 4. Właśnie takie rzeczy jak "kosmetyka placu Piastowskiego", rozbudowa teatru Zdrojowego, przebudowa mostów, ulicy Wolności, "13 ulic w Cieplicach i Sobieszowie", budowa kanalizacji itp. itd. finansowane są ze wspólnego budżetu. Ciekawe, w jaki sposób takie inwestycje przeprowadziło by małe miasteczko? Chyba mogę sparafrazować na koniec byłego rzecznika Rządu PRL i stwierdzić, że "Jelenia Góra się jakoś wyżywi". Gorzej może być z Cieplicami. Bo choć "trudno tak razem być nam ze sobą, bez siebie nie jest lżej". Uważam, że postulowany przez W.Sz.Red. TEJO "rozwód" nie jest dobrym pomysłem dla przyszłości ani Cieplic ani Jeleniej Góry... Pozdrawiam.
~Wilma 15-07-2007 21:42
Proponuję zainteresować się, jak sobie radzi Świeradów – Zdrój; małe miasteczko przecież...
~kazimierzp 15-07-2007 21:50
Czy dzielić!?! Czy może jeszcze dalej łączyć? Jeżeli dzielić to wtedy nie byłoby powiatu grodzkiego i te wszystkie gminy sanowiace dzisiejszą Jelenią Górę podeszłyby pod powiat ziemski. Czyli razem z Kowarami, Karpaczem, Piechowicami, Szkalrską Porębą, Jeżowem Sudeckim, Mysłakowicami i Janowicami (chyba wszystkie gminy wymieniłem?;–) To na plus. Bo wtedy wreszcie cała Kotlina Jeleniogórska miałaby jednego gospodarza (w zakresie zadań powiatowych). Nie ukrywam, że na dyskusjach przed wprowadzeniem drugiego etapu reformy samorządowej (powiatów) byłem za powiatem ziemskim z podzieleniem Jeleniej Góry na mniejsze gminy. Gdy jednak zobaczyłem w praktyce jak się mają dochody na zadania powiatowe to zwątpiłem! Bo czy w ten sposób na te zadania byłoby więcej środków? Raczej nie. Dlaczego? To co dzisiaj jest w zadaniach powiatowych w Jeleniej Górze jako powiatu grodzkiego jest obecnie dofinansowywane przez gminę Jelenia Góra. Śmiesznie to brzmi, ale takie są podziały budżetowe! Dlatego po tych podziałach i "łączeniach" gmina Jelenia Góra nie dokładałaby do dróg powiatowych (takich jest trochę), do "wyższej kultury" (Biblioteka Grodzka, teatr, Muzeum, BWA,...) Szkół średnich,... Tak jak gminy sąsiednie nie dofinansowują tychże placówek choć świadczą one na rzecz mieszkańców tych gmin. Teraz może o dzieleniu!Parę lat temu na wniosek mieszkanców Jagniątkowa wyrażonym w referendum przyłączono tę osadę do Jeleniej Góry. Dochodów z tego terenu prawie wcale, ale wydatków multum (np. mosty, gazyfikacja, drogi, Dom Hauptmana). Podobno kolejne osady mają wielką ochotę na taki alians!?! Czyżby wietrzyli w tym jednak interes? Cieplice i Sobieszów. Dalej razem, czy osobno. Jeżeli razem odejdą od Jeleniej Góry, to jaka rola Sobieszowa w duecie z Cieplicami? Należałoby zastanowić się jakie są przychody w dochodach własnych z terenu Cieplic i Sobieszowa i czy te dochody pokryją stałe wydatki i czy zostanie na rozwój!?! Ktos by powiedział, że przecież uzdrowisko, że dochody z podatków, plus PM Poland, plus fabryka tubek, plus ... Tyle, że uzdrowisko ciagle jest w długach, na rzecz pokrycia tychże wyprzedało za stosunkowo marne pieniądze całkiem atrakcyjne obiekty. Formuła spółki skarbu państwa dla uzdrowiska jest raczej dołująca, a nie rozwojowa. W dodatku niektóre ograniczenia prawne wynikające z tego że "coś" jest uzdrowiskiem powodują zahamowania w niektórych zamierzeniach inwestycyjnych. Dlatego między innymi nie mamy tramwajów – o to walczyło "uzdrowisko" Itd, Itp. Konrad! Co do braku reprezentacji w Radzie przedstawicieli Cieplic! Bzdura. W pierwszej kadencji była wręcz nadreprezentacja. Wszyscy prezydenci z Cieplic, Większość Zarządu z Cieplic i Sobieszowa. Kandydatami w różnych okręgach – Ciepliczanie. Jeżeli jeszcze podsumujesz wydatki miasta (całego) na rzecz tego obszaru w porównaniu do reszty Jeleniej Góry to zdziwisz się jak to jest na korzyść Cieplic. Spróbuj dokonac takiego bilansu. Wszystkie budżety miasta są na pewno do dyspozycji.
~Pawel 15-07-2007 22:06
Zgadzam sie, to prawda. Skandal zeby wody termalne nie byly wykorzystane. W ogole cieplice sa zaniedbane. Tylko czy odlaczenie ich od jeleniej nie bedzie problemem (pod wzgledem formalnym)?
~kuracjusz 15-07-2007 22:36
To nie jest uzdrowisko tylko kuweta dla kotów. Czy ktoś czuł kiedyś taki smród odchodów kocich jaki jest w budynku zabiegowym.Toż to sprawa dla sanepidu, podobno dyrekcja ma to gdzieś bo czy pachnie czy śmierdzi wypłata w kieszeni jest co miesiąc.
~nlg 15-07-2007 23:07
'Kosmetyka' placu Piastowskiego kosztowała coś koło 9 milionów, remonty ulic w cieplicach i sobieszowie – jeszcze więcej, rozbudowuje się teatr.. jeśli opinie, że w cieplicach jest totalny zastój i 'nic się nie dzieje' wygłasza jakiś nadrinkowany sztajmes czy inny malkontent – to mogę to zrozumieć, ale jeśli wypowiada ją inteligentny jak sądzę redaktor, to zastanawiam się po co? Granie na sentymentach, że kiedyś jeździł tramwaj i było kino to chwyty obliczone na ckliwych emerytów. Kina – w dobie dvd, wypożyczalni i 50 kanałów w tv nie będzie w cieplicach, jakikolwiek by nie był ich status. Łączenie miejscowości w większe organizmy to nie był tylko wymysł komuny (JG nie stanowiła zresztą wyjątku – w prawie wszystkich większych miastach miały miejsca takie sytuacje – np do Wrocławia w 1973 włączono coś koło 12 wsi/miejscowości). Podobne zjawiska mają miejsce także teraz. Przyczyny są różne, a wśród nich i ta banalna – duży faktycznie może więcej, większa jest siła przebicia dużych organizmów miejskich – formalnych czy nieformalnych. Wałbrzych tworzy obecnie m.in. ze Swidnicą, Dzierżoniowem nieformalny związek aglomeracyjny i pod tym szyldem np. czyni starania o środki na lotnisko.. i może się okazać, że je dostanie w odróżnieniu od Jeleniej. Siła LGOMu też jest większa, niż pojedynczych miast tamtego regionu z osobna, itd. itp. Pomysły napuszczania 'ciepliczan' na 'jeleniogórzan' i odwrotnie są dosyć niefrasobliwą zabawą. A jeśli są prowadzone w imię wybujałych ambicji kilkunastu osób, którym marzą się role burmistrzów, radnych ‘niepodległych’ cieplic, czy szefów wydziałów 'cieplickiego ratusza', to jest to dosyć wredne. Podział Jeleniej byłby najgłupszą rzeczą od czasów reformy samorządowej likwidującej stare województwa.
~kamkrys 15-07-2007 23:51
Istotnie w Domu Zdrojowym pachnie kotkami.Czasami to aż odpycha.Jak zwracałam uwagę to powiedzieli mi,że to zapach wody.Nieprawda to KOTY. Wykupywałam zabiegi na basenie za pieniądze.Zaprzestałam gdyż tego smrodu nie da się znieść. Dodatkowo personel basenu nie pilnuje mycia się kuracjuszy,szczególnie starszych osób.Ogólnie w Zdroju jest brudno.
~Damian Ciepliczanin 16-07-2007 0:16
Witam mieszkam w centrum cieplic i w cieplicach budują sklep Lidl ma być niedaleko biedronki bo mój ojciec tam pracuje czyli go buduje , i powiem wam że to pierwszy sklep stulecia cieplic jeden z największych sklepuów żadnych basenów , kin a to powinno być w cieplicach bo to jest miasto najchętniej odwiedzane przez turystuw są tu zródła termalne i wiele innych rzeczy po prostu wynika że cieplice są olewane a jelenia góra traktowana jak najbardziej W cieplicach są zmodernizowane drogi,most teraz zaczynają ,ale na placu piastowskim jest pięknie .tylko potrzeba więcej sklepuw kin , i muzeów, Też powinni ulepszyć rzekę kamienną ,oraz wały przeciw powodzowe ja mieszkam niedaleko rynku i przepływa kołomnie rzeka kamienna rzeka jest sucha jest dużo piachu rzekę pokrywa pomału trawa proszę aby ta sprawa była rozpatrzona
~Realista 16-07-2007 0:43
A co z nowymi władzami i wszystkim tym, czego nienawidzimy czyli z administracją? Przecież nowe wybory i nowa władza pochłonie to , co wypracowuje (?) zdrój... Zastanówmy się, czy stać nas na to teraz! Zdrój i Pimpoland nie wydolą na diety i tym podobne!
~lx 16-07-2007 8:06
do kazimierzap Chyba jednak nie wszystkie. Brakuje Podgórzyna i Starej Kamienicy.
~kmam 16-07-2007 9:38
Do Damiana Ciepliczanina: Przejdź się nad Młynówkę – to prawie w centrum Jeleniej Góry, rzut beretem od Ratusza – nie będziesz wygadywał bzdur o piaseczku w swojej rzeczce, gdybyś miał koło siebie ściek pełen śmieci, fekaliów, zarośnięty szuwarami i krzakami . Z dna tego ścieku wydobywają się bąble gazu i wieczorem nie można nad nim przejść. A poza tym trudno aby rada miasta zapewniła ci równomierne opady, które uzupełnią stan wody w Kamiennej. Jest to rzeka górska – jak spadnie deszcz to woda w niej jest. Za to w Młynówce wody nie ma, ponieważ elektrownia na Zabobrzu zatrzymuje ją prawie całkowicie.
~Valenrod 16-07-2007 11:05
Nie bardzo rozumiem dlaczegowięksość wypowiadających się na forum oraz autor artykułu mylą pewne pojęcia. Otóż kondycja finsansowa, organizacyjn, infrastrukturalna Uzdrowiska Cieplice (mam na myśli firmę działającą pod tym szyldem , a nie dzielnicę miasta!)jest w kmojej opinii nijak nie zależna od władz miasta Jeleniej Góry. Skoro Uzdrowisko Cieplice jest samodzielnym podmiotem , zdaje się, że Skarbu Państwa, to wszelkie pretensje należy kierować do jego właściciela. Rolą miasta jest przede wszystkim zapewnienie odpowiedniej infrastruktury (w szerokim rozumieniu). Wydaje mi się, że naprawa 13–tu ulic w dzielnicy Cieplice to jest właśnie coś takiego, jak zapewnienie odpoweidniej infrastruktury. A już np. wykorzystaniem wód termalnych powinno zająć się Uzdrowisko Cieplice lub inny podmiot–firma. Rolą miasta w tej kwestii jest nie poprowadzenie takiej inwestycji, tylko wystosowanie oferty wykorzystania wód do potencjalnych inwestorów. A tak na marginesie, jak czytam tekst w stylu "cieplicki magistrat", to jakoś wybitnie kojarzy mi się z tworzeniem kolejnych stołków. Więcej wymagajmy od obecnie "miłościwie nam panujących", a odpuśćmy sobie powoływanie nowych urzędów, instytucji – one z założenia są nieproduktywne. I nic nawet "cieplicki magistrat" nie poradziłby na stan firmy "Uzdrowisko Cieplice", dopóki nie miałby w niej większościowego udziału.
~Marek Kwiatkowski 16-07-2007 12:15
"Rozwód" Jeleniej Góry z Cieplicami doprowadzi do jeszcze większego zamieszania i zastoju. Zarówno Cieplice jak i Jelenia Góra chcą czerpać korzyści z turystyki. Dlatego powinny wspólnie zastanowić się czego im brakuje i co powinno zostać zmienione. Uważam, że osobami znającymi najlepiej ten problem są właściciele pensjonatów i hoteli. Skoro władze Jeleniej Góry nie mają pomysłu na rozwój regionu, może powinny konsultować się z właścicielami pensjonatów i hoteli. Coś trzeba robić, a nie zmieniać stanowiska i siać propagandę sukcesu...
~Krzysiek 16-07-2007 16:19
Przyklad Szczawna Zdroju. Uzdrowisko ma swojego burmistrza i stoi wyżej w rankingu niż Cieplice. Graniczy bezpośrednio z Wałbrzychem i stanowi integralną część wypoczynkową i uzdrowiskową jego mieszkańców. Miasto korzysta z usług komunalnych i komunikacyjnych Wałbrzycha i nikomu to nieprzeszxkadza. Jeżeli Cieplice mają być z Jelenią Górą po to aby był powiat grodzki to przesada. Od dnia połączenia uzdrowisko upada. Wydział architektury nie wykonał planu zagospodarowania dla tej dzielnicy z prawdziwego zdarzenia. To jest skandal i mieszkańcy powinni przeprowadzić referendum. Myślę ,że to Cieplicom wyszło by na dobre. Mieszkańcy powinni wziąć sprawy w swoje ręce skoro Zarząd Miasta postępuje opieszale lub nie robi nic dla rozwoju tej pięknej miejscowości uzdrowiskowej.
~Radek 16-07-2007 17:08
A ja proponuję wizytę w Archiwum Państwowym–i rozmowę z jego Kierownikiem. Tam można rozwikłać problem–ponieważ opierając się na mat. źródłowych można popełnić objektywną analizę. Porównać jak było przed połączeniem–do stanu obecnego . Ilość mieszkańców (księgi meldunkowe), rozwój przemysłu (druki LP4–do emerytury ) wszystko tam jest–wystarczy przeanalizować,lub to po prostu zlecić... Zapoznac się z wiedzą ludzi tam pracujących winno być obowiązkiem każdego decydenta–oni wiedzą wszystko na temat historii regionu, sztuki, przemysłu, inflastruktury, budowli , kanalizacjii....i wszystkiego co jest zawarte w dokumentacjii kat.B Jeżeli ktoś szuka sposobu na uzdrowienie Jeleniej Góry....to właśnie tam zostanie mu nadany właściwy kierunek. Konsultacja z fachowcem–podst. rzeczowej dyskudji. Pozdrawiam.
~Kęsim 16-07-2007 18:14
Na razie zapowiada się że największą atrakcją regionu będzie urzeczywistniony genialny pomysł grupy pana Obrębalskiego na objazdowe lodowisko:D Zabraniam się śmiać!
~kazimierzp 16-07-2007 20:42
Do Krzyśka! Od 2002 roku nie ma czegos takiego jak Zarząd Miasta. Jest Prezydent (w innych mniejszych gminach: Wójt, lub Burmistrz) który ma ustawowe uprawnienia takie jak kiedyś Zarząd Miasta. Ma też mocne umocowanie bo jego stanowisko pochodzi z demokratycznych, bezpośrednich wyborów! W dodatku w gminach o wielkosci ponad 20 tysięcy mieszkanców jeszcze żadne referendum nie miało wymagajanej prawem frekwencji! Więc były nieważne. Koszt referendum jest taki sam jak przeprowadzenie wyborów! Czyli niemały!!! W dodatku referendum w sprawie czego: – odwołania Rady Miejskiej i Prezydenta?; – oddzielenia Cieplic i Sobieszowa (a co z Jagniątkowem który dopiero 10 lat temu wszedł do Jeleniej Góry?)?; – Podzielenia Jeleniej Góry na: Jagniątków z kimś?, Sobieszów, Cieplice, Czarne, Goduszyn, Zabobrze (tak, tak to już jest duże ponad 25 tysięczne miasto), Maciejową?; – utworzenia dzielnic (w kształcie w/w miejscowości) ale z jakimi prerogatywami?; Czy do tych haseł byłbyś wstanie porwać mieszkańców aby zagłosowali!?! Czy poprzez nieudane referendum na wiele lat odsuniesz dyskusję o takich podziałach!?!
~el2571 20-07-2007 19:29
wlasnie wrocilam z Cieplic. pokoje czyste, jedzenie smaczne choc troche monotonne, nieprzyjemny zapach to borowina, obecnosc kotow jak rowniez wiewiorek w parku dziala relaksujaco. obsluga bardzo mila, tylko z lekarzami trudno sie spotkac, traktuja kuracjuszy zdawkowo.
~kuracjuszka 29-07-2007 21:46
a gdzie niegdzie w Domu Zdrojowym można karalucha spotkac... wychodzisz po zabiegu i... piękny widok!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Weekend cudów

To grozi tragedią  

Rok niespełnionych obietnic

Szczytna akcja w szkole

Jaki prezent dla taty pod choinkę wybrać? Oto garść pomysłów

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
548
Tak
21%
Nie
69%
Nie wiem
9%