MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Ciemno na Sobieskiego? Spokojnie, to tylko awaria

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 28 października 2013, 7:44
Aktualizacja: Wtorek, 29 października 2013, 7:26
Autor: Angela
Fot. Czytelnik
Od wielu tygodni od skrzyżowania ulicy Sobieskiego z Podwalem w Jeleniej Górze, aż do sklepu Biedronka panują egipskie ciemności – skarżyli się kilka dni temu nasi Czytelnicy. – Co się dzieje z tymi lampami?!– pytali oburzeni i prosili o pomoc. Po naszej interwencji awarię usunięto.

Jak informowali Czytelnicy, przez kilka tygodni nie świeciła żadna z kilkunastu latarni ulicznych .
– Strach o zmroku przejść tą ulicą biorąc pod uwagę, że w okolicach Biedronki codziennie kręci się kilku pijanych kloszardów - pisał Kamil z ul. Sobieskiego w Jeleniej Górze. - Rozumiem, że ciężko zlokalizować uszkodzone latarnie gdzieś na obrzeżach miasta, ale Sobieskiego rozpoczyna się w ścisłym centrum miasta. Co się dzieje z tymi lampami? Czy jest przeprowadzana cyklicznie jakakolwiek kontrola oświetlenia ulicznego? – pytali mieszkańcy okolicznych ulic.

Inny Czytelnik przesłał nam zdjęcia latarni ulicznych, z których na zewnątrz wystają kable elektryczne. - W ostatnim czasie doszło do pożaru tych kabli przy ul. Dworcowej, kiedyś ktoś to dotknie i dojdzie do tragedii – pisał Czytelnik Zbyszek.

Na odpowiedź firmy Tauron Dystrybucja czekaliśmy kilka dni. - Prace przy naprawie oświetlenia przy ul. Podwale/Sobieskiego zostały zakończone 24 października – otrzymaliśmy odpowiedź od Ewy Styczyńskiej z firmy Tauron.

- Prowadzimy eksploatację ośmiu tysięcy latarni w samej Jeleniej Górze i kilku tysięcy na terenie pobliskich gmin. Prace eksploatacyjne wykonywane są według ustalonego harmonogramu, jednak nie mamy wpływu na akty wandalizmu. To wandale niszczą tzw. drzwiczki i wyciągają kable na zewnątrz. O takich zdarzeniach, awariach oświetlenia ulicznego, czy o przypadkach zerwania się przewodów energetycznych, stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi, prosimy informować poprzez numer alarmowy 991 – dodaje Ewa Styczyńska.

Nie otrzymaliśmy informacji, dlaczego tak długo trwało usuwanie awarii przy ul. Sobieskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Harcersko i patriotycznie

Świętują Niepodległość

Wyrzucali kwiaty za płot

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Adi 28-10-2013 9:21
Na 991 nie ma sensu dzwonić bo i tak nie zrobią. Kiedyś kilkanaście razy prosiłem o naprawę czterech lamp na Zjednoczenia Narodowego w Cieplicach. I się nie doprosiłem. Dopiero interwencja dziennikarska pomogła. Polecam dzwonić na Jelenią Górę od poniedziałku do piątku od 7:00 do 15:00 (75) 753 05 21. A jak zagrożenie życia to 112. Bo urzędnikom trzeba "palcem pokazać" aby zrobić coś co jest oczywiste. Mam na myśli nie tylko oświetlenie uliczne którego naprawa jest prowadzona dopiero po interwencji dziennikarskiej (bo samo telefoniczne zgłoszenie przez mieszkańca nie wystarczy), ale także czyszczenie studzienek burzowych, wymianę uszkodzonej infrastruktury drogowej, wycięcie chwastów na poboczach. W tym mieście cokolwiek załatwić to trzeba aż dziennikarzy. Adrian Janda mieszkaniec Cieplic
~lampa 28-10-2013 11:25
ja zem widziol jak wyciagali kable ludzie wychadzace ze biedronki pozniej chandlowali tymi kablami na jarmarku staroci
~Autor 28-10-2013 11:29
Ludzie to buce, myślą że problemy za nich rozwiążą się same. Nikt nie zadzwonił na pogotowie energetyczne to i nikt nie naprawił. NO SKĄD MIELI WIEDZIEĆ ŻE AKURAT NA TYM ZADUPIU LAMPY NIE DZIAŁAJĄ. Lampy są sprawdzane cyklicznie co kilka miesięcy. Nikogo nie stać na to żeby codziennie ktoś jeździł i sprawdzał lampy. Dlatego się dzwoni i mówi i naprawiają jeszcze tego samego dnia. Jasne łatwo jest obwiniać jak się samemu jest kołkiem którego nic nie obchodzi.
~ 28-10-2013 13:07
I znów błysnęliśmy anielskim intelektem;-).
~ 28-10-2013 13:51
Na mojej ulicy - samo centrum miasta, ulica przelotowa z wieloma liniami autobusowymi - regularnie padają żarówki w lampach. Wadliwa instalacja, przepięcia, whatever.. Zawsze pada kilka naraz, więc jest ciemno. Kiedy dzwonię na 991 zgłoszenie zawsze jest przyjmowane i następnego dnia lampy działają. 2 razy w życiu zrobiłem eksperyment. Stwierdziłem, że nie zgłoszę i zobaczę co będzie. Raz odczekałem ponad tydzień, a drugi raz prawie miesiąc celowo i z premedytacją. Po tym czasie zadzwoniłem i dowiedziałem się, że nikt z sąsiadów do tej pory nie zgłaszał. Następnego dnia naprawili. To tutaj dopatrywałbym się problemu. Społeczeństwo obywatelskie w Polsce nie istnieje. Ludzie mają w d... co się dzieje za drzwiami ich mieszkania.
rymcycymcy 28-10-2013 14:43
13:51 | ~ ...no i zrobiłeś kolego rzecz złą ! :) ...już tłumaczę. Otóż, społeczeństwo w swej naturze potrzebuje przekonania o byciu krzywdzonym ! :) ...kimś pomijanym, oszukiwanym, niedocenianym i oszukiwanym ...taka martyrologiczna rola daje poczucie bycia kimś, nawet jak się nie jest ! :) A Ty co zrobiłeś ?! ...pozbawiłeś społeczeństwo możliwości utyskiwania na urzędników, elektryków i prezydenta ! :) ...społeczeństwo nie ma teraz gdzie spuszczać swoich frustracji, jest agresywne i pije jeszcze więcej ! ...odpowiadasz więc za alkoholizm, przemoc w rodzinie, rozwody i ...itp i ..itd ! :)
~ 28-10-2013 19:39
dzwoniąc na 991 trzeba użyć zaklęcia, "iskrzy się " lub zagrożenie życia wtedy zgłoszenie działa szybko
~Wolin 28-10-2013 20:31
Nie zawsze telefon do odpowiedniej instytucji pomaga. W ubiegłym roku dzwoniłem do Zarządu Dróg i Mostów z prośbą o interwencję i odśnieżenie ulicy która zasypana była niemal do kolan. W ZDiM tłumaczyli, że to droga III kategorii, że się nie da szybko, że trzeba czekać jeszcze wiele dni. Zdesperowany napisałem do Jelonki z prośbą o pomoc... Po artykule następnego dnia pojawił się pług:) Dzięki Angela za artykuł. Mam jasno teraz na ulicy jak w dzień:)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Marcin Wyrostek patriotycznie

Udany Piknik Strzelecki

Remont tarasu Karczmy Sądowej

Patriotycznie przy ognisku

O rozpadających się górach

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
831
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%