MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Chojnik ratuje remis

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 29 sierpnia 2010, 13:56
Aktualizacja: Poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 8:45
Autor: arec
Fot. arec
Po znakomitym wyniku jaki piłkarze cieplickiego Chojnika uzyskali przed tygodniem we Wleniu tym razem do ostatnich minut musieli walczyć o remis w spotkaniu z Pagazem Krzeszów.

Pierwsi na prowadzenie w dzisiejszym meczu wyszli piłkarze Chojnika, kiedy po efektownym uderzeniu Sławomira Sopinki piłka znalazła się w bramce rywali. Przyjezdni jeszcze przed przerwą zdołali wyrównać po szybkim kontrataku w 41 minucie.

Po zmianie stron na prowadzenie znów jako pierwszy wyszedł Chojnik. W 53 minucie skutecznie rzut karny wykonał Sopinka i było 2:1.

Kolejne minuty meczu toczyły się pod dyktando ciepliczan. Podopieczni Rafała Kaczorowskiego nie zdołali jednak zamienić dogodnych sytuacji na bramki. Przy dużej przewadze Chojnika jedną z nielicznych akcji przeprowadził Pagaz. Przy biernej postawie obrońców zawodnik drużyny przeciwnej uderzył technicznie z ostrego kąta i piłka przelobowała Grzegorza Olczyka. Było już 2:2.

Po tej bramce losy meczu się odmieniły. Tym razem stroną atakującą byli przyjezdni. Groźne akcje przyniosły efekt w 80 minucie, kiedy rzut karny na bramkę zamienił Daniel Wąchała. Chojnik znalazł się w opałach. Na domiar złego gości nie zamierzali rezygnować z gry ofensywnej. W 82 minucie przed utratą bramki ciepliczan uratowało spojenie słupka z poprzeczką, od którego odbiła się piłka po strzale Wąchały.

W kolejnych minutach Chojnik rzucił się do rozpaczliwego ataku. Gdy już wydawało się, że druga kolejka nie przyniesie żadnej zdobyczy punktowej podopieczni Rafała Kaczorowskiego zdołali wyrównać. Z lewej strony pola karnego na piąty metr zagrał Sopinka. Dolna piłka minęła obrońców i trafiła pod nogi niepilnowanego Krzysztofa Lipnickiego. Obrońcy Chojnika nie pozostało nic więcej jak tylko umieścić piłkę w bramce.

- Na pewno zabrakło nam dzisiaj sił – mówił po meczu trener ciepliczan Rafał Kaczorowski. – Przy prowadzeniu 2:1 mieliśmy dwie niewykorzystane setki i to się zemściło.

Chojnik Jelenia Góra – Pagaz Krzeszów 3:3 (1:1)
Bramki dla Chojnika: Sopinka×2, Lipnicki

Ogłoszenia

Czytaj również

Terma Liga już po raz piąty!



Wypadek przy baniakach  

Radni KO przeciw kupcom?

Komentarze (12) Dodaj komentarz

~chce grac 29-08-2010 15:52
panie rafale niechcecie moze bramkarza do gry mam29l
~rafał 29-08-2010 16:55
chcemy
~ja 29-08-2010 17:46
Pierwszą bramkę strzelili goście, Sławek wyrównał z wolnego...
~... 29-08-2010 18:13
goscie strzelili pierwsza bramke jak ktos wyzej zaówazyl
~chojnik 29-08-2010 20:24
bramkarza zapraszamy na trening we wtorek na Cieplickiego "ORLIKA" przy sp.nr.6 o godz.19.00. brawo chłopaki za walkę i ambitną grę do końca:)
~Anka 29-08-2010 23:21
To .zarty jakieś! Orlik został wybudowany dla dzieci i młodzieży, a nie bandy podstarzałych panów, którzy po i w trakcie grania na tym "orliku" piją piwo, palą plują i klną "jak szewce". Po opowieściach mojego 11 letniego syna sama tam byłam i widziałam na własne oczy. Żenada.
~ 29-08-2010 23:25
Jedno chamisko z BMW X6 paliło fajki i petowało na tym orliku. Tragedia.
~ 30-08-2010 7:50
stadion przy lubańskiej zmienia sie na lepsze,, jak swego czasu chodziłęm na mecze to wygladało jakby grali na jakims polu lub łące,, a teraz nie ten stadion.. jeszcze troche bedzie bez porownania
~do Anka 30-08-2010 10:56
chłopaki z Chojnika to w większości młode chłopaki a nie podstarzali panowie!!! i nikt z nas tam nie pali ani nie pije!!!! na orliku gra wiele innych niezrzeszonych ekip w różnym wieku także proszę nie podpinać tego pod Chojnik!!!
~do Anka 30-08-2010 16:11
po pierwsze- nawet jeśli "starsi panowie", to przychodzą tam grać a nie pić... po drugie- ja sam z nimi gram i nic takiego nie ma miejsca! po trzecie- pewnie jestes Starą, Zrzędzącą, Dewotą, którą zostawił mąż i wszystko Ci przeszkadza!!!
~Anka 30-08-2010 23:50
Nie wszystko mi przeszkadza. Przeszkadza mi jak już napisałam chamstwo, picie alkoholu na Orliku, palenie papierosów i kiepowanie na tartanie. I to co opisałam ma miejsce. Orlik jest dla dzieci, a nie takiego bydła jak ty.
Locke 30-08-2010 23:57
Gram tam często w kosza i obiektywnie muszę stwierdzić iż istotnie nie jest tam wesoło. To nie "Chojnik", ale jakieś grupy rzeczywiście podstarzałych panów, spotykają się i chwała że sobie pogrywają w piłkę, ale cała otoczka to już tragedia. W trakcie gry uszy więdną "k...wy, ch...je itd słychać na połowę Cieplic. No i rzeczywiści po tych rozgrywkach spożywają. No ale cóż piłka nożna to nie kosz czy siatkówka, nie jest to gra gentelmenów.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Rywalki w przerwie zrezygnowały z gry

Tu też świętowali

Jubileusze małżeńskie

O rozpadających się górach

Studium na początek

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
866
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%