MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Chciał zabić młotkiem sąsiadkę

Wiadomości: Dolny Śląsk
Czwartek, 21 grudnia 2006, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 21 grudnia 2006, 11:45
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Wyjątkowym okrucieństwem, na szczęście nieskutecznym, wykazał się Edward P., sześćdziesięciolatek z Kamiennej Góry, który wiosną tego roku zamierzał w brutalny sposób pozbawić życia sąsiadkę Agnieszkę M.

Konflikt między rodzinami P. i M. trwał od dłuższego czasu. Dotyczył głównie nieporozumień związanych z wykonaniem toalety przez rodzinę potencjalnego zabójcy i brakiem utrzymania w niej higieny. W spór włączali się także pozostali lokatorzy kamienicy.

Agnieszce M. nie podobały się przy tym koty, które hodował Edward P. Zwracała mu uwagę, że zwierzęta załatwiają się na strychu i niszczą pozostawione tam ubrania, a smród kocich odchodów nie jest do wytrzymania.
Sąsiedzi byli na siebie obrażeni, i poza wymianą docinków, nie rozmawiali.

22 marca tego roku spór znalazł swoje apogeum. Przebywająca na korytarzu Agnieszka M. została nagle zaatakowana przez Edwarda P. Sześćdziesięciolatek załapał kobietę jedną ręką za kark, drugą – za szyję i zaczął sąsiadkę dusić. Potem złapał ją za włosy i kilkakrotnie zadał ciosy młotkiem w głowę.

Szamotanina i krzyki wołającej o pomoc kobiety zaniepokoiły sąsiadów, którzy wyszli na korytarz i odciągnęli rozjuszonego napastnika od ofiary. Gdyby nie ich postawa, zdarzenie zapewne zakończyłoby się tragicznie.
Ciężko ranną Agnieszkę M. odwieziono do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili poważne obrażenia głowy.

Edwarda P. szybko zatrzymano. – Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanej mu zbrodni – mówi prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. P. wyjaśnił, że od trzech lat zbierał w sobie złość na sąsiadkę i feralnego dnia po prostu postanowił ją zabić. Podczas przesłuchania nie wyraził skruchy. Dodał, że gdyby nie interwencja sąsiadów, swój zamiar na pewno by zrealizował.

Krewkiego sąsiada zbadali biegli psychiatrzy. Orzekli, że w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał ograniczoną zdolność rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem.

Edward P. został niedawno tymczasowo aresztowany. Za usiłowanie popełnienia zabójstwa grozi mu kara do 12 lat więzienia. Opinię biegłych sąd może wziąć pod uwagę jako okoliczność łagodzącą.

Ogłoszenia

Czytaj również

Odpust na szczycie

Z Ziemi czerpane...

PiS ujawnił listy kandydatów

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~M_ek 21-12-2006 13:13
W celi też będzie miał wspólną toaletę:), ale nie bedzie miał młotka :(
~ola 21-12-2006 13:31
Skandal!! Takich ludzi powinno obowiązywać, co najmniej, dożywocie. "Okoliczność łagodząca" ? Dla mnie rozwiązanie jest proste: Więzienie albo szpital psychiatryczny!
~kuba 21-12-2006 13:53
jak nie umrze w więzieniu, co mu życze, to mam nadzieje że jak wyjdzie na wolność to ktoś mu się dobierze do "czterech liter"!!! bo taki "człowiek" wogóle nie powinien żyć wśród innych normalnych ludzi,moim zdaniem za takie postępowanie powinien bez dwóh zdan dostac dożywocie, tymbardziej że nie okazał żadnej skruchy, współczuje tej kobiecie i mam nadzieje że szybko wróci do zdrowia i nie bedzie żadych powikłań...Rozumiem Agnieszke M. bo gdyby u mnie sąsiad trzymał koty na strychu to też bym mu zwrócił uwage,albo bym oddał sprawe do spółdzielni,albo coś w tym rodzaju, ale tak to jest z zacietrzewionymi starszymi ludźmi...jeszcze raz wyrazy współczucia dla poszkodowanej ofiary...
~Marcyś 21-12-2006 14:26
Nie współczuj jak niewiesz co to za sąsiadka.
~ludix 21-12-2006 15:22
Dziadek niezły normalnie chyba sie nagrał w gta vice city tam też tak można. Normalnie rambo czy hulk
~Aaa 21-12-2006 16:03
W celi w której będzie siedział kibelek będzie pucował na wysoki połysk i do nikogo nie podskoczy !, a na koty to jest taki środek który nie jest wyczuwalny dla człowieka ,a koty sie go boją jak ognia tylko zapomniałem jak sie nazywa......coraz częściej administratorzy używają go w blokach w piewnicach---skutkuje !!!
~Robert 21-12-2006 17:35
Sąsiadka ma i tak szczęście że facetowi pod rękę nie nawinęła się piła spalinowa, albo jakieś inne mechaniczne ustrojstwo , bo byłoby zapewne gorzej :D
~xD 21-12-2006 19:11
Ale jaja
~Emeryt 22-12-2006 1:31
Kiedyś w pociągu usłyszałem: bijesz swoją? Nie, bo juz nie żyje. Taak baba nie bita jak kosa nie klepana...
~Do "emeryta ' 24-12-2006 11:27
Coz to za idiotyczne poglady?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Sztuka w pałacach i nowi ambasadorzy

Dzieci uratowały zwierzaczki

W Karpaczu działo się!

Czytelnik: drzewa to nie słupy ogłoszeniowe

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
404
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%