MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Chamstwo czy nieporozumienie?

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 10 kwietnia 2009, 7:22
Aktualizacja: Sobota, 11 kwietnia 2009, 7:27
Autor: Ania
Wprowadzenie obowiązku wsiadania przednimi drzwiami miało pomóc w rozwiązaniu wielu kłopotów. Czasami się jednak do nich przyczynia.
Fot. TEJO
Kobieta z dzieckiem w wózku miała problemy z wejściem do pojazdu, a jej matka wywróciła się podczas wysiadania, ponieważ kierowca zlekceważył ich prośby i nie otworzył środkowych drzwi ani nie poczekał aż poszkodowana spokojnie wyjdzie na zewnątrz.

Wydarzenie to miało miejsce w minioną środę o godzinie 20:57 w autobusie linii nr 2, jadącym z Górnego Komarna do Jeleniej Góry. Zainteresowany tłumaczy, że doszło do nieporozumienia: działał w dobrej wierze i nie chciał zaszkodzić kobietom.

Poszkodowane, które wsiadały do pojazdu w Komarnie Dolnym, są zbulwersowane całym wydarzeniem, a zwłaszcza tym, w jaki sposób kierowca się do nich odnosił. – Kierowca zatrzymał się za wysepką, przez co miałyśmy utrudnione wejście do pojazdu. Kazał wchodzić tylnymi drzwiami, nie bacząc na to, że zostałyśmy zmuszone przechylić wózek wraz z niemowlęciem – mówią. – Poprosiłyśmy więc o otwarcie środkowych drzwi, na co on się nie zgodził wyrażając swoją opinię bardzo wulgarnymi słowami – mówią uczestniczki zdarzenia (proszą nas o zachowanie anonimowości).

Kierowca miał zamknąć pojazd i ruszyć w momencie, kiedy jedna z kobiet chciała wyjść z autobusu. Weszła do pojazdu tylko po to, aby pomóc córce. Drzwi zatrzasnęły część jej ubrania i pasażerka przewróciła się. O całej sprawie, jeszcze tego samego dnia, kobiety poinformowały dyspozytora MZK .

Na temat zaistniałej sprawy rozmawiał z kierowcą autobusu Jan Hanczarek, kierownik działu eksploatacji MZK w Jeleniej Górze. – Był to kurs wieczorny, którym jeżdżą osoby pracujące w zakładzie przy ulicy Spółdzielczej. Kiedy pasażerka poprosiła o otwarcie środkowych drzwi, kierowca przekazał jej, że lepiej wejść ostatnimi, bo wiedział, że w tylnej platformie jest więcej miejsca – mówi J. Hanczarek.

– Myślał, że kobieta jedzie do Jeleniej Góry i chciał jej zaoszczędzić tłumów, jakie wsiadają na kolejnych przystankach. Nie ulega jednak wątpliwości, że powinien był otworzyć środkowe drzwi. Przekazał nam, że od tej pory będzie to zawsze robić – dodaje przełożony pracownika.

Ogłoszenia

Czytaj również

Śledztwo ws. KPR–u umorzone

O rozpadających się górach

Studium na początek

Komentarze (80) Dodaj komentarz

~m 10-04-2009 7:55
to jest chamstwo kierowcy i nie ma powodu głupio tłumaczyć jego zachowania. Wstd !
~snake 10-04-2009 8:10
We wsszystkich zachodnich krajach wsiada się do autobusów przodem ,jednak tam autobusy mają szeroką platformę do wsiadania.Tu ktoś z MZK podpatrzył co jest na zachodzie europy i na siłę próbuje wprowadzić u nas taki system,a kultura osobista kierowców zależy od indywidualnych predyspozycji.Są bardzo mili panowie kierowcy i wtedy miło wsiąść przodem ,jednak łyżka dziegciu zawsze się znajdzie.Ci co korzystają z usług MZK dobrze wiedzą którzy to są ci niedobrzy. Podsumowując nie ma co na siłę wprowadzać czegoś jeśli nie ma na to odpowiednio przygotowanego taboru.A takie inicjatywy psują wizerunek firmy.Czas na prywatyzację mzk lub naukę kultury kierowców.
~zszokowanny! 10-04-2009 8:13
..."przekazał nam,że od tej pory będzie to zawsze robić"...!!!Jakież to szczęście, cóż za wspaniałomyślność, a ile wdzięcznego serca w tym stwierdzeniu ! Nie po raz pierwszy, nieobycie, kanciastość, chamstwo, prymitiwizm, ignorancja, tępota i prowincja, siedzi za "kółkiem" czerwonych pojazdów! Cóż, takie czasy...
~ 10-04-2009 8:29
Na temat kultury kierowców (nie wszystkich) można napisać książkę. Jeżdżę często linią nr 3 spod Jelchemu o godz.6.38 teoretycznie,ponieważ ten kurs jest notorycznie opóźniony nawet do 15 min.Ostatnio przyczyną 12 min.opóźnienia była awaria kasownika(tak mówił kierowca) na uwagi pasażerów spóźnionych do pracy,tenże kierowca odpowiedział"miałem awarię i mam to w dupie,mógłbym nie jechać,a numer do dyspozytora wisi tutaj,niech sobie pani dzwoni"Więcej chyba pisać nie trzeba.
ebee 10-04-2009 8:30
Czasami zamiast przepisów trzeba się trzymać tzw zdrowego rozsądku. Kierowcy MZK są w znacznej większości mili i uprzejmi. Są jednak w znacznej mniejszości tzw służbiści. Przycisk do otwierania drzwi dla nich jest formą władzy. A tacy lubią demonstrować władzę- nawet ........ kobiecie z dzieckiem.
~Meg 10-04-2009 8:32
... jasne jasne, wszyscy wiemy , że jeleniogorskim kierowcom MZK brak jest kultury osobistej, a nawet niektórzy prost wyżywają sie na pasażerach mając w tym jakąś dziką satysfakcję. kilkakrotnie jechalam autobusem i spotkałam sie z takim jak wyżej zachowaniem. opryskilwym. Wielokrotnie kierowcy nie otwieraja drzwi, bez względu na to ile razy naciska sie przycisk stop, nie reagują na prosby o otwarcie drzwi najblizej pasazera i wtedy trzeba nieraz przez tłum przeciskać sie do kolejnych...takich sytuacji jest wiele!
~Driver69 10-04-2009 8:33
A pisałem że kierowcy MZK są chamscy, nie napiszę że wszyscy ale tat jest.
~pasazer 10-04-2009 8:33
Do zszokowany.Wsiadz do autobusu i zrob z kierowca chociaz ze trzy kursy- a zobaczysz wsod pasazerow wszystkie te przylgi.W ciagu zmiany kierowca przewozi okolo 1000 pasazerow-a tojest 1000 charakterow.Dam ci dobra rade,zacznij z ta kultura od siebie.
~dominika 10-04-2009 8:54
Ciekawe czy jest to ten sam kierowca który powiedział do mojego 6 letniego syna gdy ten chciał kupić po raz pierwszy sam bilet dla siebie i dla mnie żeby " spieprz... do kiosku bo on nie ma biletów " przypominam było to około godziny 21:20 gdzie kioski są już zamknięte.
~kierowca autobusu 10-04-2009 8:54
Słuchaj EBEE,zrozóm wreszcie że te przyciski są wielką pomocą tak dla kierowców jak i dla pasażerów.Kazdy z pasażerów chce dotrzec do celu swej podróży jak najszybciej.Czy konieczne jest bezcelowe marnowanie paliwa,otwieranie wszystkich drzwi które najczęściej się psują?Pamiętaj że dzięki tym przyciskom nadrabiamy opóżnienia.Wymagacie od nas UNII a sami jesteście jeszcze w komunie. Odrobinę rozsądku proszę.
~~~ 10-04-2009 9:04
W wielu autobusach kierowcy sie tak zachowują, a to zamkną na kimś drzwi,a to nie otworzą , a to pojadą dalej pomimo tego ze ktos przycisnął guzik. masakra.
~dady 10-04-2009 9:06
Jest też kilku takich co to nie zatrzymają się na przystanku, ponieważ nikt niue zadzwonił. Szczególnie dotyczy to przystanku przy PKS. Wysiada tam wielu uczniów, a złośliwie wysadzeni na następnym przystanku mają ogromne problemy z dojściem do szkoły. Po stronie przystanku nie ma chodnika, a przejście przez skrzyżowanie jest w tym miejscu pomimo świateł bardzo niebezpieczne.
~daytona 10-04-2009 9:07
ten wózek musiał mieć literkę L na daszku :)
~sam 10-04-2009 9:15
wszyscy kierowcy MZK sa tacy sami a najgorszy jest ten z wąsami!!!
~ 10-04-2009 9:19
Ostatnio autobus nr.7,też był prowadzony przez jakiegoś kretyna,bo inaczej tego stwierdzić nie mozna!!!!Od zajezdni w stronę Cieplic zapierdzielał tak szybko,że wyrzuciło go na przeciwny pas w okolicach MPGK,ale nie to jest najważniejsze,najlepsze w tym wszystkim jest to,że pomimo,iż pasażerowie naciskali guziki przed przystankiem na Marcinkowskiego,to gościu nie zatrzymał się,ludzie nie wsiedli,ani nie wysiedli,gdzie każdy wie,że to główny przystanek w Cieplicach,tzw.światła.Oczywiście mimo krzyków i wściekłości pasażerów,facet jakby nigdy nic, dalej kontynuował swoją wściekłą jazdę,gdzie ponownie wylądował na przeciwnym pasie na skręcie ze świateł w stronę cmentarza.Wysadził ludzi dopiero koło dworca PKP w Cieplicach.Sprawa również została zgłoszona.
~ 10-04-2009 9:21
Ostatnio autobus nr.7,też był prowadzony przez jakiegoś kretyna,bo inaczej tego stwierdzić nie mozna!!!!Od zajezdni w stronę Cieplic zapierdzielał tak szybko,że wyrzuciło go na przeciwny pas w okolicach MPGK,ale nie to jest najważniejsze,najlepsze w tym wszystkim jest to,że pomimo,iż pasażerowie naciskali guziki przed przystankiem na Marcinkowskiego,to gościu nie zatrzymał się,ludzie nie wsiedli,ani nie wysiedli,gdzie każdy wie,że to główny przystanek w Cieplicach,tzw.światła.Oczywiście mimo krzyków i wściekłości pasażerów,facet jakby nigdy nic, dalej kontynuował swoją wściekłą jazdę,gdzie ponownie wylądował na przeciwnym pasie na skręcie ze świateł w stronę cmentarza.Wysadził ludzi dopiero koło dworca PKP w Cieplicach.Sprawa również została zgłoszona.
~ 10-04-2009 9:32
Ostatnio autobus nr.7,też był prowadzony przez jakiegoś kretyna,bo inaczej tego stwierdzić nie mozna!!!!Od zajezdni w stronę Cieplic zapierdzielał tak szybko,że wyrzuciło go na przeciwny pas w okolicach MPGK,ale nie to jest najważniejsze,najlepsze w tym wszystkim jest to,że pomimo,iż pasażerowie naciskali guziki przed przystankiem na Marcinkowskiego,to gościu nie zatrzymał się,ludzie nie wsiedli,ani nie wysiedli,gdzie każdy wie,że to główny przystanek w Cieplicach,tzw.światła.Oczywiście mimo krzyków i wściekłości pasażerów,facet jakby nigdy nic, dalej kontynuował swoją wściekłą jazdę,gdzie ponownie wylądował na przeciwnym pasie na skręcie ze świateł w stronę cmentarza.Wysadził ludzi dopiero koło dworca PKP w Cieplicach.Sprawa również została zgłoszona.
~zak 10-04-2009 9:32
co drugi kierowca Jeleniogórskiego MZK to cham. Nie oszukujmy się. :)
~kierowca cham 10-04-2009 9:34
kierowca cham
~ 10-04-2009 9:34
Ostatnio autobus nr.7,też był prowadzony przez jakiegoś kretyna,bo inaczej tego stwierdzić nie mozna!!!!Od zajezdni w stronę Cieplic zapierdzielał tak szybko,że wyrzuciło go na przeciwny pas w okolicach MPGK,ale nie to jest najważniejsze,najlepsze w tym wszystkim jest to,że pomimo,iż pasażerowie naciskali guziki przed przystankiem na Marcinkowskiego,to gościu nie zatrzymał się,ludzie nie wsiedli,ani nie wysiedli,gdzie każdy wie,że to główny przystanek w Cieplicach,tzw.światła.Oczywiście mimo krzyków i wściekłości pasażerów,facet jakby nigdy nic, dalej kontynuował swoją wściekłą jazdę,gdzie ponownie wylądował na przeciwnym pasie na skręcie ze świateł w stronę cmentarza.Wysadził ludzi dopiero koło dworca PKP w Cieplicach.Sprawa również została zgłoszona.
~Tola 10-04-2009 9:43
Proponuję, żeby jeleniogórskie MZK wzięło przykład z zielonogórskiego. Tam Panowie i Panie kierowcy są mili, w kazdym autobusie i na głównych przystankach znajduja się automaty do sprzedazy biletów, gdzie cena normalnego to 2 zł, a ulgowego 1zł! Ponadto na przystankach w centrum znajduja sie elektoniczne wyświetlacze, które pokazuja 4 najbliższe kursy. I nie ma otwierania drzwi na przycisk - kierowca ma obowiązek zatrzymac się na kazdym przystanku...i jakos zdążaja, opóźnień nie ma...A w JG? Chyba za sto lat....No i tabor zdecydowanie lepszy, ikarusy juz dawno wyszły z użytku!
~loczi 10-04-2009 9:46
robicie wielkie halo jak im autobusy nie odpowiadają to niech chodzą pieszo
~student 10-04-2009 9:53
Kilka dni temu również jechałem 2 i gdy chciałem kupić bilet u kierowcy (miałem przygotowane 1,30 zł), ten odpowiedział: "Panie student -bilety kupuj Pan w kiosku, bo ja czasu nie mam". Rozumiem jego złość na to, że musi być również "kasjerką i bileterką" jednocześnie, ale sprzedaż biletów w autobusie, za wyliczoną kwotą, należy do obowiązku kierowców. Dyrekcja MZK powinna swoich kierowców z tym obowiązkiem zaznajomić i co jakiś czas o tym przypominać, gdyż niektórze kierowcy nie znają swoich obowiązków służbowych, wykraczających poza kierowanie autobusem.
~wściekły pasażer 10-04-2009 9:55
Swego czasu, gdy jeszcze nie było absurdalnego przepisu o wsiadaniu przednimi drzwiami, kierowca autobusu nr boczny 682 nagminnie przytrzaskiwał osoby, które próbowały wejść przednimi drzwiami (argumentując, że to nie są drzwi do wsiadania) Mimo skarg (moich, kolegów, pewnej Pani, która była akurat tego samego dnia w biurze MZK co i ja) nie zrobiono NIC, tłumacząc, że kierowca, widocznie "nie zauważył", "że przodem się nie wchodzi" itd. Kierowcy mają w "D****" pasażerów, a ich szefowie to już chyba w jelitach. Mało tego, jak jedzie się linią nr 7, pasażerowie często pytają, gdzie wysiąść, aby dojść do szpitala/ gdzie jest ulica Noskowskiego, na którym przystanku mam wysiąść, aby było najbliżej pod Noskowskiego 9. Kierowca a to nie usłyszy, a to burknie, że na następnym. Wysłałem maila do MZK (jakiś czas temu) czy nie można zrobić przystanku: "Elsnera-SZPITAL' (aby to szło z głośników i było napisane na tej tablicy co wyświetla) i ulicę Bacewicz-Noskowskiego. Ten mail zawędrował do MZK z rok temu (a w dalszym ciągu ludzie pytają o te 2 miejsca) Odpowiedź MZK wówczas: "Nie widzimy potrzeby, aby to zrobić. Na chwilę obecną nie przewidujemy takich zmian") Nic tylko gratulować. Jestem za wprowadzeniem konkurencyjnej firmy do miasta, bo MZK zmonopolizował rynek, a poza chamstwem, grubiaństwem, lekceważeniem pasażera i ... oczywiście podwyżkami, nie robi NIC. No może poza taborem, który jest naprawdę w porządku. Ale ten plus nie przysłoni minusów!
~zszokowanny! 10-04-2009 9:57
Do "~pasażer": Poruszam sie czerwoną komunikacją od 32 lat ( zacząłem w wieku 19 lat ) i sądzę, że posiadam o wiele większą wiedzę na temat kultury kierowców. Nie sądzę "tykający się mojej osoby" pasażerze,abyś miał większe w tym doświadczenie.Jeżeli mylę się, to z góry przepraszam.Twoje statystyki są tutaj najmniej ważne.Kultura w prowadzeniu środków masowej komunikacji jest tak samo ważna w kazdej sytuacji.
~tida 10-04-2009 9:58
Byłam kiedyś świadkiem, jak dziewczyna na wózku nie mogła dosięgnąc do guziczka, żeby jasnie wielmożnemu panu kierowcy oznajmić, że chce wysiąść. Nie dość że sie nie zatrzymał, to na nasze krzyki zareagował "To mogła pani dzwonić!!!!" Dla niektórych ten guziczek jest wyrocznią... a wystarczyło trochę ludzkiej życzliwości. Potem złośliwie platformy też nie opuścił... bo po co? Dopiero po stanowczej interwencji jednego Pana łaskawie z fochem opuścił autobus.
~Życzliwy 10-04-2009 10:05
KIEROWCA MZK MA POWAŻNY PROBLEM Z JEDNEJ STRONY PASAŻEROWIE Z TRUDNYMI CHARAKTERAMI A Z DRUGIEJ STRONY ZAKŁADOWY PISAŻ CHCE Z KIEROWCY ZROBIC AUTORA CZARNEGO SCENARJUSZA JESZCZE DO TEGO DOCHODZI SŁABA PENSJA I WSZYSTKO JASNE BEZSTESOWE ŻYCIE TYLKO WYSTARCZY ZOBACZYC JAK TAM CI KIEROWCY SIE ZMNIENIAJĄ JESZCZE MUNDURU MU NIEZDĄŻĄ USZYC ON JUZ SIE ZWALNIA TAKIEJ ROTACJI TO NAWET W IRÓWCE NIE MA PRZY 100 OBROTÓW NA MIN I ZOSTAJĄ STARE DZIADKI ABY TYLKO DOCZEKAC DO EMERYTÓRY
~o KULTURZE i MANIERACH 10-04-2009 10:18
najciekawsze jest to, że najwięcej kultury i manierów od innych wymagają najczęściej osoby, którym takie watości są obce na codzień. Przypominaja sobie o nich dopiero jak ktoś zachowa się nie po ich myśli. Zauważcie że osoby inteligentne, kulturalne i na poziomie jak zostaną oplute nie biegną od razu do gazety i nie szukaja sensacji tylko zwracają kulturalnie uwagę i wracają do swojego życia.
~Cień 10-04-2009 11:02
Do pasażera. Jak kierowca ma problemy z nerwami, to zawsze może znaleźć spokojniejszą pracę, na przykład, sadzenie drzew. Zdenerwowany kierowca, jest zagrożeniem na drodze. A ty kierowco, sprawdzaj te przyciski, bo nie zawsze są sprawne.
piipi 10-04-2009 11:10
.." od tej pory bedzie to zawsze czynic".~Grzeczny *mezczyzna.Fajnie.
~al 10-04-2009 11:15
połowa kierowców MZK to proste chamy których należny przebadać psychiatrycznie !!!!!
~ennn 10-04-2009 11:16
czemu nie pioszą o tych dobrych przypadkach gdzie pomagaja gdzie odpowiadają na pytania gdzie po 9 godzinach za kókiem i w upale jeszce sie uśmiechają bilety sprzedają tylko wszystkich do jednego gara z góry zakładają ze cham samo życie chyba codzennie wiekrzosc dnia jest ok
~adam2239 10-04-2009 11:59
Jest takie powiedzenie "Nadgorliwość gorsza od faszyzmu" = jak ulał pasuje do tego, co mamy w MZK Jelenia Góra. Rozumiem, że szefostwu spółki zależy na dobrym bilansie finansowym i stąd to pilnowanie, aby każdy pasażer wsiadał pierwszymi drzwiami i kasował bilet pod czujnym okiem kierowcy. Rozumiem także, że wiele osób jeździ bezkarnie, nie płacać za przejazd. Ale to, co się teraz wyczynia, jest moim zdaniem lekkim przegięciem. Prezes Marek W. często odnosi się do Anglii czy też Niemiec, gdzie wsiadanie przodem funkcjonuje i jest przed pasażerów respektowane. OK, w porządku. Tylko Panie Dyrektorze Szanowny, proszę zwrócić uwagę, jak tam DOKŁADNIE funckjonuje system komunikacji miejskiej. Otóż, częstotliwośc kursowania autobusu wynosi co 10 minut. W taborze dominują autobusy 12-metrowe, gdyż nie czegoś takiego jak u nas, że do Jelcza M11 na linii nr 9 kisi się grubo ponad 100 pasażerów. Ponadto, częstotliwość wymiany taboru jest nieporównywalnie większa niż u nas. Kierowcy też tam sprzedają bilety, bez robienia wielkiej łaski. Ludzie są tam nauczeni uprzejmości. Podróż przebiega spokojnie, czego nie można powiedzieć o komunikacji w naszym pięknym mieście. Przede wszystkim proszę sobie uzmysłowić, że czasy linii pospiesznych już dawno minęły (do czego i wy jako przedsiębiorstwo przyłożyliście rękę, likwidując przyspieszoną 15). Dlatego też nie widzę powodu, dla którego, szczególnie na przystankach Apteka pod Koroną, Marcinkowskiego, Strzelecka Góra, Zajezdnia, Mała Poczta, C-Skłodowskiej, Podwale, Ogińskiego, Szpital, Sygietyńskiego, ZUS - pasażer byłby zobowiązany do naciśnięcia przycisku STOP. Są to przystanki główne, służące nierzadko za miejsca przesiadkowe i zawsze, powtarzam zawsze ktoś na nich wsiada lub wysiada. Jeżeli zależy Wam na czasie, to proszę zrezygnować z biletów drukowanych z kasy fiskalnej, a wzorem innych miast, takich jak Wrocław czy Lublin, wprowadzić normalne bilety, które pasażer musi skasować sam. Na tym się właśnie traci czas. Tak samo niezrozumiałym jest dla mnie fakt przykręcania mocy w Jelczach M11 i Ikarusach 280. Nieraz podróżując w/w pojazdami, odnoszę wrażenie, że pojazd zaraz się zatrzyma i już nie ruszy. Nie wiem, po jaką cholerę wprowadziliscie to ograniczenie - autobus zachowuje się tak, jakby chciał jechać, a nie mógł. Słychac to w przytłumionej pracy silnika. Proszę o wyjaśnienie tej sprawy.
~to fajnie 10-04-2009 11:59
że takie forum jest, można sobie ponarzekać, opisać własne przypadki itd. itd. i niczego to nie zmieni, kierowcy MZK niektórzy będą grzeczni, większość opryskliwa i chamska, będą się tak zachowywać, jakbyśmy ich własnym autobusem jechali i byli zdani na łaskę i niełaskę pana kierowcy. A co mnie to obchodzi, że pan kierowca nerwowy, że się wkurzył. Uśmiech na twarzy i trochę wyrozumiałości, a życie okaże sie lepsze - a najgorsze jest to, że ludzie często nie lubią samych siebie a za to złość wyładowują na innych.
~Pawcio 10-04-2009 12:14
hans zlosliwy, ale bardzo duzo jeleniogorskich kierowcow to ludzie bez kultury :/
~ANTYmzkOWIEC 10-04-2009 12:32
. . . i ponownie zarządzik mzkusia odpisze na zarzuty, że to pasażerki były chamskie i "rzucały mięsem" i chciały zaatakować biednego pana kierowcę, który jest najkulturalniejszym osobnikiem na świecie. A przy okazji niektórzy kierowcy potem boją się wysiadać na pętlach, bo mężowie i bracia pasażerek czekają żeby ich lekko wymasować . . .
~Domina 10-04-2009 12:34
Uważam, że po paru incydentach kierowców MZK nie powinniście uogólniać i mierzyć wszystkich kierowców jedną miarą ! Owszem są kierowcy niesympatyczni i mało życzliwi ale także i są w Ci w porządku i z pełną kulturą... nie mierzy się wszystkich jedną miarą !!! Praca jaką wykonują ponosi wielką odpowiedzialność ze sobą, przewożąc liczną grupe ludzi... pomimo , że ich obowiązkiem jest dowieść nas do celu na określony czas powinniśmy być im wdzięczni, ze dotarliśmy na miejsce cali i zdrowi... Uwaga jest także do pasażerów, którzy poszerzają hipokryzję skarżąc sie na kierowców, w pomiędzy czasie bezpodstawnie upokarzając i nie kulturalnie traktując kierowców !!! Jeżeli sami nie jesteście w porządku nie oczekujcie, od innych królewskiego traktowania !!!!!!!!!!!!!!!!!
~portier 10-04-2009 12:34
Nie od wczoraj kierowcy MZK jeżdżą jak z kartoflami. Drażnią ich pasażerowie? Mogą zmienić pracę, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, miło i przyjemnie. Odrobina kultury obowiązuje nawet gdy kończy się zmianę i przez autobus przewinęło się 1 000 pasażerów... w cą wątpię, ale ~pasażer jest święcie o tym przekonany ;)
_Dag 10-04-2009 12:51
Oj tak. Kultura u kierowców (a raczej jej brak) to duży problem. Nie tylko mamy z dziećmi w wózkach mają kłopoty. Czasem się zdarza, że kierowcy są nieuprzejmi wobec osób niepełnosprawnych, które poruszają się na wózkach inwalidzkich. Słyszałam o sytuacji, kiedy to osoba na wózku z pomocą miłych pasażerów dostała się do tzw. wysokiego autobusu, a kiedy przyszło do wysiadania, zebrała opierdziel od kierowcy, że nie poczekała na niskopodłogowy...
~artur1 10-04-2009 13:07
zamiast jeździć na gapę zatłoczonymi autobusami i narażać się na chamstwo kierowców lepiej zamówić sobie taksówkę i problem z głowy.jak kogoś nie stać na taxi to spacer to samo zdrowie!
~viki 10-04-2009 14:03
od od 23 lat nie kozystam z MPK(tak to sie wtedy nazywało) i widze ze nic sie nie zmieniło zawsze jezdzili jak z bydlem i tak samo traktowali-daleko nam do rozwinietych krajow ZGROZA
~s. 10-04-2009 14:23
Jak zawsze prawda leży po środku. Pracują tam i kierowcy, i "szoferzy" .
~Gandy 10-04-2009 14:30
Zgadzam się z opiniami o nieuprzejmości kierowców. Ja jestem młoda i sobie z tm radze ale szlag mnie trafia jak kierowcy traktują starsze osby wsiadające do autobusu. Generalnie w Jeleniogórskim MZK jest paru miłych kierowców... choćby tem, który jakiś czas temu miał sprawe o żekone pobicie jakiegoś gówniarza. To był chyba najmilszy kierowca...Niedopuszczalne jest moim zdaniem aby kierowca mówił do pasażera, który stoi z pełnymi siadkami i nie chce się przeciskać przez pół autobusu aby wysiąść chce wysiąść przednimi dzwiami a kierowca do niego :"Nawet małpe by się nauczyło wysiadać tylnimi dzwiami" z całym szacunkiem ale to chyba małpa ten autobus prowadziła, choć nawet małpy mają swego rodzaju zrozumienie dla innych. Zgroza. Dlaczego ciągle upieramy się przy tym wsiadanu przednimi dzwiami?? Jak ktoś ma jechac na gape to i tak znajdzie spoób tylko karze się tylko uczciwaych pasażerów i utrudnia się życie i kierowcy (który ma być skupiony ja prowadzeniu pojazdu) i pasażerom.Jakoś w warszawie nie mają tachich problemów i wsiada się którymi dzwiami się chce. Niech dytekcja o tym pomyśli, zamiast narażać kierowców na nieprzyjemności (bo pewnie to też wpływa na ich zachowanie) jak i pasażerów, który kupują te drogie bilety!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~tomjg 10-04-2009 15:07
jakie znowu tłumy gdy przy małej poczcie sa nawet miejsca siedzace, wiekszosc pracownikow z ul.spółdzielczej dojezdza samochodami a takze byly przeciez redukcje chocby w DSE!!!
~Kierowca MZK 10-04-2009 15:32
~ do "wsciekly pasazer": Oczywiście Cie rozumiem i jak to w życiu bywa, rację ma każdy po trochu... a co do twojej wypowiedzi odnośnie "pytanie sie o przystanki" itd. to jest taki bardzo prosty przykład gdy ktoś podchodzi do kierowcy i pyta 'którędy pan jedzie", to co mam mu wszystkie przystanki po kolei wyliczać ?! I tu kłania się bezmyślność i lenistwo danego pasażera, bo albo nie przeczyta uważnie rozkład jazdy, tam jest wszystko napisane, albo najzwyczajniej w świecie proszę spytać "cza dojadę np. do szpitala" wtedy krótka odpowiedź "tak" lub "nie" rozwiązuje sprawę, naprawdę nie ma na to czasu by każdemu co chwila tłumaczyć całej trasy. Co do tego chamstwa natomiast, to ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam... ale odbijając piłeczkę - np. ilu z was maruderów mówi zwykłe" proszę" kupując bilet ?! Bardzo niewielu, są ludzie bardzo mili, którym można coś wytłumaczyć czy pomóc, ale zdecydowana większość to bydło, które uważa się za szlachtę... ale to temat rzeka i można tak polemizować aż się serwer jelonce zawiesi. Było nawet kiedyś takie hasło reklamowe które tutaj idealnie pasuje, "Zmieniaj świat, zacznij od siebie" czy jakoś tak. Każda praca z ludźmi właśnie taka jest, że nikomu nie dogodzisz... a Polacy to już taki naród że najlepiej wychodzi nam narzekanie... i już.
~kierowca MZK 10-04-2009 16:07
Na wszystko jest jakieś wytłumaczenie. Zobaczcie w jakim stanie mamy drogi. Tego nie da opisać się słowami. MASAKRA! Dziurawe, wąskie pełne pułapek. Zdemolowane przystanki, brak pętli z prawdziwego zdarzenia. Jeżeli jest zatoczka, to często tak się zdarza, że jest zajęta przez inny pojazd. Wysadzanie ludzi na środku jezdni jest często praktykowane, nie ma innego wyjścia:( O stanie technicznym taboru nie będe pisał, bo gdybym ja był pasażerem nie wsiadł bym to wiekszości autobusów. To są muzea techniki na kołach. Przeważnie w fatalnym stanie. dziesiątki tysięcy kilometrów miesięcznie po takich dróżkach i nawet najlepszy pojazd zrobi się wrakiem. Pensja kierowy to śmiech na sali. Zresztą tak jak wszystko. Kto to wszystko budował? tak my wszyscy.Zamiast narzekać brać się do roboty. Co do przytrzaśnięć drzwiami to 2 razy w życiu miałem taki przypadek. Raz jak starsza kobieta bardzo długo wysiadała i nie zauważyłem jej, drugi raz jak gość z rozbiegu wskoczył do auta. Kierowca to nie maszyna, czasem przemęczenie, być może rozkojarzenie i mamy ....
~ago 10-04-2009 16:07
Te przyciski są bardzo potrzebne i ułatwiają jazdę kierowcom, a i pasażerom także, bo nie na każdym przystanku ktoś wysiada i wsiada. To pomaga dojechać bez zbędnych opóźnień. Kierowcy są ludźmi, są wśród nich kierowcy bardzo mili, a są też tacy, którym się zdaje, że ich powołaniem jest na siłę wychowywać pasażerów. To wszystko zależy od człowieka. Trudno wymagać od pasażerów zatłoczonego autobusu, gdy stoją z przodu, aby wysiadali tyłem, jeśli akurat niedawno wsiedli i nie zdążyli przejść dalej, a już mają wysiadać, zwłaszcza, gdy są starszymi osobami. A niestety tak jest, że kierowca nie otworzy drzwi takiemu nawet starszemu pasażerowi, aby mógł wysiąść przodem, czekając aż ten po głowach innych przejdzie do tyłu. Wsiadający także muszą na to niestety czekać, przez co wcale to nie jest szybciej. Wystarczyłoby trochę życzliwości od jednego z drugim. W takich zachowaniach przodują, niestety, panowie w średnim i starszym wieku, tacy z długim stażem w MZK, tzw. "dyrektorzy autobusu". Młodsi kierowcy, o dziwo, są milsi dla pasażerów.
~kierowca MZK 10-04-2009 16:13
ago masz całkowitą rację. Przyciski sa potrzebne bo miasto robi się coraz bardziej zatłoczone. Dzisiejsze spóźnienia na niektórych liniach sięgały 15-30 minut.
~ulyssenardin 10-04-2009 16:37
MZK powinno zmienić nazwę na?!?!?!?
~szkot 10-04-2009 17:06
Dzis to była masakra na drogach:( a człowiek człowiekowi nie równy.
~hmm 10-04-2009 17:11
Ogólnie nasze MZK (jak i całe miasto zresztą) jest zaniedbanei zapuszczone,tabor fatalny ,a kierowcy? No cóż,tylko w wawie są bardziej chamowaci.Zawód "kierowca" ,no cóz-no comments
~Pablo 10-04-2009 17:29
Pozdrawiam ekipę z autobusu 727, to najlepsi kierowcy :)
~Kierowca MZK 10-04-2009 17:38
Mnie też zdarzyło się przytrzasnąć kogoś drzwiami... na linii nr2... jadąc z karola Miarki po godz. 18 na małej poczcie byłem 2 minuty przed czasem, stałem więc na przystanku by odjechać o czasie, ponieważ było ciepło drzwi były cały czas otwarte, a na przystanku były 2 osoby, jednak nikt nie był zainteresowany by wsiąść do tej właśnie linii... do czasu gdy zamykałem drzwi by ruszyć z przystanku, nagle jednej Pani się odwidziało i postanowiła wsiąść "w biegu". Oczywiście z pretensjami od razu że ja przytrzasnąłem, wtedy nie wytrzymałem i jej wygarnąłem...
~ 10-04-2009 17:38
gdyby to trafiło na mnie i na moja dwumiesieczną córeczke atmosfera w autobusie była by napewno bardzo nie miła!!!!!!poniewaz nacisniecie guziczka nikomu nie powinno robic kłopotu ale jak widać są tacy co jednak robi!!!!!!!!wstyd!!!!!
~ago 10-04-2009 18:26
Guziczków nie naciskają starowinki, a to właśnie starsi kierowcy reagują na to najbardziej nerwowo. Nawet gdy pojazd jest prawie pusty i widać, że staruszka stoi przy drzwiach gdy autobus zbliża się do przystanku, i taka pasażerka nie zauważy, że trzeba nacisnąć, co w wieku 70-80 lat jest zrozumiałe, bardzo często obrywa właśnie od takiego kierowcy pięćdziesięcio- lub sześćdziesięciolatka, gdy prosi o zatrzymanie się, gdy ten "nie zauważył", i "przejechał" dalej.
0007 10-04-2009 18:28
Często jeżdżę autobusami i najbardziej zauważam chamstwo pasażerów. Kierowcy powinni być oddzieleni od części pasażerskiej, powinni skoncentrować się na prowadzeniu autobusu a nie robić za przewodnika. Rano jeżdżę do pracy 6 i wielokrotnie słyszałem prośby kierowcy o odsłonięcie mu widoku na jezdnię. Ludzie warczą na niego, że nie ma gdzie się przesunąć. A kierowca jedzie z zasłoniętym widokiem na prawą stronę. Kiedyś to się zemści i będzie duże bum.
~la 10-04-2009 19:01
Obojetność wstod kierowców jest ogromna . Nie ragują gdy ktos pije piwo w autobusie , lub zachowuje sie agresywnie . Wiele razy byłam świadkiem takiego zachowania szczegolnie po godzinie 21 . Zamiast walczyc z chamstwem wolą odpuscic bo zaraz koncza prace . Powinno to sie zmienic ! A wystarczy wezwać po cichu radiowóz aby przyjechał na zajezdnie i zrobił porzadek z tym chamstwem!
~m17 10-04-2009 19:13
Szanowna dyrekcjo mzk zatrudnijcie tych wszystkich narzekających na Was, Wasz zakład i pracowników na stanowisko kierowców autobusów. Niech pojeżdżą przez rok czasu, a następnie na stronach Jelonki opiszą swoje doświadczenia ze swoją kulturą w stosunku do innych osób czyli pasażerów i jak się do nich odnosili i jak odnosili się do nich sami pasażerowie lecz przed tym trzeba by było zamontować w autobusach rejestrującą jednocześnie obraz i dźwięk, by nie było żadnych przekłamań.
~Zorrro 10-04-2009 19:50
wszyscy kierowcy z MZK to prostaki i chamy wystarczy zobaczyć jak się zachowują podczas włączania do ruchu z przystanku normalnie BAGNO DNO i PROSTAKI.
~kierowca 10-04-2009 19:55
do la.... Jest zupełnie inaczej nisz piszesz. To straż miejska i policja przeważnie nie ma czasu na interwencję. Kierowca żeby mógł to by pałą przylał przez plecy i był by spokój.Pasażer może nas opluć i zawsze to będzie nasza wina. Uwierz mi, że tak jest. W każdym autobusie powinny być kamery ( na drugi dzień były by wyrwane) kierowca powinien mieć przycisk i łączność z policją ( u nas nie realne, za mało policjantów) może ochrona MZK ? w bajki nie wierze.Kierowca od izolowany? no tak tylko jak by zmieniał numery lini i sprzedawał bilety... Prawda jest jedna- mamy to na co zapracowaliśmy- to wasz miejski zakład komunikacji- wasze drogi- chamscy są nie tylko kierowcy ale i wy wszyscy no chyba, że jesteśmy z innej rasy.
~ago 10-04-2009 20:01
do m17 - Pomysł z kamerami jest BARDZO dobry i dla pasażerów, i dla kierowców. Zdarzają się bardzo kłopotliwi pasażerowie, przeklinający na cały autobus, i zaczepiający niepotrzebnie nawet kierowcę, co bywa zwłaszcza wieczorem, gdy jakaś grupa wraca z imprezy. Do LA - widziałam kierowcę wzywającego radiowóz, który przyjeżdżał "na zajezdnię", a w międzyczasie taka grupa się "ulatniała". Akurat wtedy pozostali, zwykli pasażerowie, byli po stronie kierowcy. Do 0007 - najczęściej to nie zwykli pasażerowie wiszą obok kierowcy lecz jest to niestety wianuszek jego kolegów z pracy, którzy skończyli akurat swoją pracę i wsiadają na przystanku Zajezdnia, i to oni zasłaniają mu widok. Cżęsto bywa też jakaś znajoma z MZK (lub jego jakaś bardzo bliska osoba), albo ... kontrolerka (po pracy, dla jasności sprawy), która go sama zagaduje. Jednych kierowca odgania, a z innymi mu nie bardzo wypada to samo zrobić, bo jak odgonić kolegę z pracy albo ... kobietę. :-) Wśród kierowców MZK są również bardzo mili ludzie. :-)
~Maślana 10-04-2009 20:07
Przepraszam za to stwierdzenie ale większość z was co jeździcie MZK to zwykła hołota. Kupicie bilet za 2 zł i jak napisał poprzednik udajecie szlachtę. Powinno wam się podstawiać Wojskowe Stary na pakę i pojechali.
~jakub 10-04-2009 22:18
wiele takich przypadków ...
~n i c o 10-04-2009 22:28
Większość z nich to chamy niestety. A jest taki jeden, wiek ok.40 lat, może więcej, ciemne włosy i wąsy i chyba nosi okulary, to bydle pomyliło chyba zawody. Przyznam szczerze - poluję na niego, a raczej na powtórkę sytuacji z przed dwóch lat, kiedy to zatrzymałem się swoim autem na przystanku, czego mi nie wolno robić według przepisów ruchu drogowego, ale zabierałem z przystanku niepełnosprawną osobę, swoją ciocię, która nie ma jednej nogi, tylko protezę. To bydle staneło za mną i najpierw długi klakson, potem trybem rozkazującym, że mam sekundę, zeby odjechać, a po chwili, wziął radiostację do ręki i poprosił dyspozytora ( albo udawał, że prosi ) o wezwanie policji. Naprawdę nie miałem wtedy czasu, a chętnie bym poczekał na ich przyjazd. Sytuacja miała miejsce na ul. Bankowej ( przy kurczakach ). Nie wiem czy ta kur.. jeszcze pracuje, ale zawsze wychodzę z założenia, że góra z górą nie, ale człowiek z człowiekiem wcześniej czy później, zawsze się zejdzie.
~do kierowców MZK 10-04-2009 23:08
Kierowcy linii nr 2 ...to największe prymitywy ...wiem bo od ponad 2 lat jeżdzę tą linią do Radomierza ...zero kultury .Jak sprzedaje bilet to z łaską ,jak ma zatrzymać się na przystanku to z łaską ,jak się nie podoba to możę czas zmienić pracę ,po co mają z łachą do pracy przychodzić ,i ludzi drażnić ??? Na odcinku zaraz za pętlą w Maciejowej w kierunku zakład w radomierzu - jadą jak wariaci ,aż te autobusy ledwo zipią ,wszystko trzeszczy i skrzypi ,smród spalin w środku aż nie dobrze wszystkim ...Czasami mam wrażenie że ten autobus zaraz ma odlecieć taki jest huk ...
~Cień 10-04-2009 23:38
Do Zorrro. Kto ci dał prawojazdy? Jak widzisz autobus w zatoczce i ma włączony kierunkowskaz w lewo to musisz go puścić. I tak się ciesz, że są na tyle ostrożni i patrzą w lusterka.
~ 10-04-2009 23:50
chamy z MZK i tyle!
~ 11-04-2009 0:13
sami jesteście chamy. Stare śmierdziuchy, i dobrze ze kierowcy są jacy są muszą sie użerac z jakimis postakami co nie umieją powiedziec o co im chodzi... mzk jest ok...
~Tommy 11-04-2009 0:14
Od wielu lat mam "przyjemność" podróżowania autobusami MZK w Jeleniej Górze i o tym jak BARDZO CZĘSTO do pasażerów odnoszą się kierowcy mogę napisać tylko jedno - chamstwo, grubiaństwo i całowity brak kultury. Nie wszyscy oczywiście, bo wśród kierujących autobusami zdarzają się również bardzo sympatyczni kierowcy, ale zdarzają się stanowczo za rzadko. Większość to nieokrzesane gbury, którzy nie powinni w ogóle pracować wśród ludzi. Gdyby wszyscy potraktowani po chamsku pasażerowie składali do MZK skargi Dyrektor tej instytucji zginąłby pod stertą papierów....
~jancio 11-04-2009 0:40
Po tych Waszych wypowiedziach za nic nie chciałbym być kierowcą w MZK. Ale to również lepiej dla Was drodzy "pasażerowie-szlachta", bo wtedy naprawdę byście mieli tematy do pisania takich bzdur. Popieram kierowców- jeszcze się taki nie urodził.........I jeszcze jedno -zawsze staram się umożliwiać włączenie się do ruchu autobusom MZK. Najczęściej też KIEROWCY z MZK również mnie pomagają przy wyjazdach z podporządkowanych ulic, przepuszczają, itp. basta. Wesołych świąt dla wszystkich
~kierowca 11-04-2009 5:51
Do n i c o. Za takie coś powinieneś dostać mandat i wpierdol, bo widze że do tej pory niczego się nie nauczyłeś. Do Zorro. widząć że autobus włącza się do ruchu z zatoczki przystankowej masz obowiązek zatrzymać się i go wpuścić. Ja mam zachować ostrożność tylko jak to zrobić jak żaden cham nie chce mnie wpuścić. Może jeden na 10? Ale czas goni i potem jest że auto spóźnione. 30 sekund dłużej na jednym przystanku to średnio 7 minut spóźnienia na pętli końcowej.
~ddd 11-04-2009 9:38
chetnie bym powozil starem wlasnie jednego z drugim, to by stwierdzil jednak ze mzk to luksus.. :)
~ do kierowcy z g. 5.51 11-04-2009 14:25
A może to ty jestes tą kur.. Mam nadzieję, że jeszcze jeździsz jako kierowca, bo ryj twój bardzo dobrze zapamiętałem i kiedyś się spotkamy bydlaku. Co do wyjazdu z zatoczki to przepisy już dawno się zmieniły i autobus nie ma żadzych przywilejów. Gdzie ty jeździsz ? Mozę ty jesteś kierowcą wózka dziecięcego ? I nie pajacuj tu tak na forum.
~Maślana do 14:25 11-04-2009 15:50
a nawet jak go spotkasz to co ?????????????????? Możesz mu obcią........ć i tyle na ten temat. Więc niepotrzebnie się podniecasz chłopak. I jeszcze ........ty jesteś tym kierowcą wózka o którym piszesz skoro jeździsz MZK.
~kierowca do 14:25 11-04-2009 19:31
Nie potrzebnie się denerwujesz. Mnie takie słowa nie ruszają dziecko neostrady. Ale niech ci będzie, że jestem tym złym ". Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię. " musisz ustapic pierwszenstwa autobusowi ale tylko w obszarze zabudowanym, poza obszarem to Ty masz pierwszenstwo. Mnie instruktor uczyl zeby zwracac uwage na swiatla stopu w autobusie, jak zgasnal to nalezy zwolnic/zatrzymac sie i przepuscic autobus ".......
~Zorrro 11-04-2009 20:25
Ty Cień to się nie interesuj kto mi dał prawo jazdy lepiej oglądaj się za siebie ludku z MZK
~do Maślana 12-04-2009 7:20
A jak go spotkam bo specjalnie go szukał nie bede :) to ja już wiem co... :) Co do obcią...ia to Ty możesz to zrobić, najpierw temu kierowcy, a potem swojemu ojcu, bratu, sąsiadowi itd. jak to lubisz :)
~ago 12-04-2009 14:07
do 07:20 12.04.2009 - A nie możesz mu tego wybaczyć? Myślę, że Twoja Ciocia już dawno to uczyniła. Może będzie Tobie lżej bez tego pragnienia zemsty.
~do ago 12-04-2009 20:14
Wiesz, masz chyba rację. Może faktycznie powinienem. Trochę się zapędziłem w komentarzach, gdy zobaczyłem ten artykuł na Jelonce. Chciałbym tylko, żeby ten kierowca poczuł klimat i na 5 sekund zamienił się ze mną miejscami. pozdrawiam
~ 18-04-2009 13:01
Dużo zależy od ludzi są tacy co wchodzą do autobusu i mówią dzień dobry są tacy co wchodzą i proszą Boga oto aby nie zapytac o bilet a fakt faktem ze jak ktoś wysiada to powinien zadzwonić a jak nie moze dosięgnąc to może poprosic kogoś lub krzyknąc wcześniej o wiele wcześniej a nie na wysokości przystanku lub jak go się mija zawsze mosna sie dogadac nawet babcie są miłe i proponuje pasazerom uczcie się od starszych bo nie jestescie sami a kierowca jest tylko kierowcą i nie tak łatwo zatrzymać nagle pojazd ważący 10

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

VI Bieg Niepodległości – utrudnienia w ruchu

Świętują Niepodległość

Nie dla tego masztu

Spore zainteresowanie dopłatami

Odszedł Stanisław Pelczar, przed laty naczelny "Nowin Jeleniogórskich"

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
826
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%