MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Były mąż narozrabiał? Żony nie obsłużą

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 22 listopada 2008, 8:44
Aktualizacja: 8:45
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Kto jest odpowiedzialny za dorosłych uczestników zakrapianych imprez i czy ich współtowarzysze powinni ponosić konsekwencje za negatywne zachowanie znajomych? Takie pytanie zadaje nasza czytelniczka, której w jednym z jeleniogórskich barów nie chciano obsłużyć, bo dzień wcześniej eksmałżonek zasnął na stoliku w tym lokalu.

– Wybrałam się na piwo do jednego z pubów na Zabobrzu w Jeleniej Górze – relacjonuje nieprzyjemna przygodę nasza czytelniczka. Wydawało się, że jest wszystko w porządku, gdyż bez żadnych zastrzeżeń sprzedano mi piwo.

– Zapłaciłam za nie i usiadłam przy jednym ze stolików, gdzie kulturalnie je wypiłam, po czym podeszłam do baru by zakupić następne. Tym razem jednak za barem stała małżonka właściciela baru i przy wszystkich gościach oznajmiła mi, że nie zostanę obsłużona.

Kiedy klientka zapytała dlaczego, otrzymała odpowiedź, że „skandalicznie zachowała się ostatnim razem w tym barze i wręcz obraziła żonę właściciela. Co zdaniem klientki, było nieprawdą.

– W rzeczywistości jednak sprawa wyglądała zupełnie inaczej – tłumaczy nasza czytelniczka. Byłam tam z moim eksmężem i jego towarzystwem z pracy na imprezie. Były mąż za dużo wypił i zasnął przy stoliku. Ja próbowałam jego dobudzić i wyprowadzić z lokalu, niestety bez skutku. Zostawiłam go więc z jego kolegami i skierowałam się do wyjścia. Wtedy żona właściciela baru krzyknęła do mnie żebym zabrała męża.

Odpowiedziałam jej, że po pierwsze to nie jest mój mąż, a po drugie, że na plecy go nie wezmę bo jestem drobnej budowy, więc choćbym chciała, to jest to nierealne. Tym bardziej, że ani nie jestem policjantką, ani po szkole ochroniarskiej, ani po kursie samoobrony, żeby szarpać się z pijanymi klientami. Właściciele są od tego, aby panował porządek w knajpie, a nie osoby towarzyszące "rozrabiakom". Po tym wyjaśnieniu grzecznie wyszłam z baru i poszłam do domu. Co tam dalej się działo, tego nie wiem.

Dlatego wielkie było jej zdziwienie, kiedy przy kolejnej wizycie w barze została potraktowana jak przestępca, lub co najmniej ochroniarz, który podczas pracy nie wypełnił swoich obowiązków.

– Nie sądziłam, że odpowiadam za zachowanie dorosłych mężczyzn, i że jako kobieta mam ich pilnować oraz kiedy zajdzie taka potrzeba dać im wychowawczego klapsa w tyłek – mówi oburzona klientka. Obrażono mnie publicznie przy wszystkich gościach pubu. Wyszło bowiem na to, że to ja skandalicznie zachowywałam się, łącznie z dokonaniem na miejscu demolki. Upokorzono mnie przy ludziach.

Komentarz przy tak klarownej sprawie wydaje się zbędny. Jedyne co można tu dodać, to przestroga dla właściciela tego i innych lokali, które stosują podobne metody obsługi klienta. Może się to skończyć nie tylko utratą klientów, ale również sprawą sądową za naruszenie dóbr osobistych klientów i obrazę moralną.

Ogłoszenia

Czytaj również

Studium na początek

Tu też świętowali

O rozpadających się górach

Komentarze (32) Dodaj komentarz

~x. 22-11-2008 9:28
Prosze podać o jaki bar chodzi, bedzie to dobra reklama. Dzis jest taka konkurencja, jesli chodzi pub-y, gdzie mozna napic sie piwka, że to własciciel powienien zabiegać o klienta, a nie odwrotnie. Pozdrawiam Panią i czytelników
~kmam 22-11-2008 9:37
"Byłam tam z moim eksmężem i jego towarzystwem z pracy na imprezie." - Z kim przestajesz takim się stajesz. :P
~xxx 22-11-2008 9:52
Właścicielom proponuje zmianę branży , otwórzcie zakład pogrzebowy w nim nie ma problemu z bywalcami.
~Tee 22-11-2008 10:19
A w jakich kuflach podaja to piwo? Bo jak to jest drobna kobietka, to jej może niewiele piwa wystarczy do upicia się? Tak to jest urządzone, że mężczyznom picie piwa nie szkodzi tak bardzo jak kobiecie. A ona jest drobniutka jak sama oświadczyła, więc może wystarczyłoby jedno piwo. Przecież nie odmówiono jej piwa W OGÓLE lecz nie pozwolono na wypicie następnego. To może właścicielka działała tak naprawdę dla dobra tej pani.
~mpweł 22-11-2008 10:22
Moim zdaniem kobieta po jednym piwie racjonalnie nie myśli, drugiego piwa nie sprzedano bo pani po pierwszym piwku wygladała nie zbyt dobrze. Brwo dla barmanki.
~m 22-11-2008 11:05
a od kiedy to porządne kobiety szlajają się po Pubach? piip, jak to jest??
~aaa 22-11-2008 11:07
~savuar vivre 22-11-2008 11:11
podpisałem się tak jak się podpisałem, jednak czy pani żaląca się na obsługę, bez zaglądania do encyklopedii czy słownika byłaby w stanie rozszyfrować co oznacza ten termin ? Chyba nie ! tak jak ok. 80 % naszego społeczeństwa. O tempora! O mores! Chociaż muszę stwierdzić iż Homo sum, humani nil a me alienum puto
~savuar vivre 22-11-2008 12:34
pewnie tępaku sam nie masz pojęcia co to jest savuar vivre dlatego masz opory z wklejeniem mojego postu !
~megaantypiipi 22-11-2008 13:03
Zasłużyła sobie! Za sam fakt bycia kobietą!
KochaSJG1983 22-11-2008 13:08
Dla mnie sprawa powinna wyglądać tak. Jeśli Klientka została źle obsłużona to powinna odradzić ten pub swoim znajomym i poszukać sobie o wiele lepszego pubu, gdzie może w miłym towarzystwie się napić piwka. To, że jej były mąż zasnął na stole to nie oznacza, żeby nie sprzedać jej piwa. Jak właścicielka tego pubu taka mądra to niech napisze: "Śpiących Klientów następnym razem nie obsługujemy". A może to nowe prawo w Polsce, że byłych żon się nie obsługuje?
~Tomy M. 22-11-2008 13:08
Hehe ... porządną kobieta, nie rozśmieszajcie mnie.
~ed 22-11-2008 13:26
nie rozumiem takiego postępowania autorki artykułu, niby pisze coś aby piętnować naganne zachowania, niby artykuł jest dla dobra publicznego, tylko że nie ma podstawowej informacji, która sprawi że artykuł przyniesie jakikolwiek skutek w rzeczywistości - nazwy baru. co z tego że wiemy o takim zachowaniu właścicielki, jak ona nie poniesie żadnej konsekwecji tego zachowania, czytelnicy potępiają takie zachowanie a wieczorkiem pójdą tam na piwo niczego nieświadomi. czyzbyście droga jelonko uważali ze wymienienie nazwy baru to reklama za którą bar powinien zapłacić? a może boicie się odpowiedzialności za pomówienia i asekurancko unikacie konfrontacji?
~Lorcia do Tee i mpweł 22-11-2008 14:12
Nie umiecie czytać czy co? W artykule jest napisane przecież, iż małżonka właściciela baru odmówiła sprzedaży piwa z tego powodu, iż rzekomo klientka, cytuję:"skandalicznie zachowała się ostatnim razem w tym barze i wręcz obraziła żonę właściciela". I często tak bywa, że to faceci mają słabszą głowę od kobiet. A że kobieta jest drobnej budowy nie oznacza to wcale, iż musi upić się tylko jednym piwem. Wybaczcie, ale nie pozdrawiam.
~heheq 22-11-2008 14:28
fajna żona, szlaja się po barach
~xxx 22-11-2008 14:57
"Tym bardziej, że ani nie jestem policjantką, ani po szkole ochroniarskiej, ani po kursie samoobrony, żeby szarpać się z pijanymi klientami. Właściciele są od tego, aby panował porządek w knajpie" I właścicielka baru zadbała o to żeby panował porządek i nie sprzedała piwa... Poza tym człowiek który dzień wcześniej zasną przy stoliku nie był obcy klientce baru a więc mogła mu pomóc,bo przecież z nim do tego lokalu przyszła...Myślę też,że ktoś kto się zadaje z menelami którzy idą do knajpy tylko po to żeby sie "nachlać" sam jest menelem...
~ 22-11-2008 15:38
Aż mi sie niedobrze robi od waszych komentarzy. Zastanówicie sie co wy w ogole piszecie. To juz kobiecie nie wolno wyjśc na piwo ze znajomymi. Juz musi być be i nie cacy. Zobaczcie ile kobiet mozna spotkać w pubach, klubach, barach i jakos wcale to o nich źle nie świadczy. Zaznaczyła że była z eksmeżem i jego kolegami z pracy, więc z jakiej okazji poszkodowana miała sie z nim szrpać skoro byli koledzy. A po za tym każdy odpowieda za siebie, więc jak sie nawalił to nich sobie radzi, a od trzymania korządku w pubie jest właściciel bądź ochrona a klienci. PUB jest dla ludzi a nie ludzie dla pubu. A z tym niesprzedaniem piwa i waszymi wypocinami to jest parodia. A co do nachlania jak to napisał mój przedmówca: chłopie nie miałeś nigdy złego dnia. Ja jak jestem zmęczony to idę spać i tyle, chodź w klubie jeszcze mi sie zdarzyło. Nie wiem w czym to przeszkadza, nie zakłócał spokoju, nie awanturował się.
~Diakonita 22-11-2008 15:38
Aż mi sie niedobrze robi od waszych komentarzy. Zastanówicie sie co wy w ogole piszecie. To juz kobiecie nie wolno wyjśc na piwo ze znajomymi. Juz musi być be i nie cacy. Zobaczcie ile kobiet mozna spotkać w pubach, klubach, barach i jakos wcale to o nich źle nie świadczy. Zaznaczyła że była z eksmeżem i jego kolegami z pracy, więc z jakiej okazji poszkodowana miała sie z nim szrpać skoro byli koledzy. A po za tym każdy odpowieda za siebie, więc jak sie nawalił to nich sobie radzi, a od trzymania korządku w pubie jest właściciel bądź ochrona a klienci. PUB jest dla ludzi a nie ludzie dla pubu. A z tym niesprzedaniem piwa i waszymi wypocinami to jest parodia. A co do nachlania jak to napisał mój przedmówca: chłopie nie miałeś nigdy złego dnia. Ja jak jestem zmęczony to idę spać i tyle, chodź w klubie jeszcze mi sie zdarzyło. Nie wiem w czym to przeszkadza, nie zakłócał spokoju, nie awanturował się.
~Tee 22-11-2008 16:01
Do KochaS1983: przecież klientce SPRZEDANO piwo gdy przyszła już bez eksmęża; widocznie wyglądała po nim tak jak wczoraj/dzisiaj posłanka Kruk. Właścicielka baru zapewne uznała, iż powinna zadbać o spokój pozostałych klientów odmawiając jej sprzedaży drugiego piwa. A czy w tym barze nie ma czego innego do konsumpcji niż piwo? Czy ona zamówiła cokolwiek innego niż piwo? A może to piwo było z wkładką?
~kris 46 22-11-2008 17:49
bez przesady ..co to za artykuł ni z gruszki i pietruszki...czy autor nie wyczuł , że tzw.czytelniczka go wkręca? po prostu nie dostała piwa bo była w stanie wskazującym to postąpiła w myśł zasady ...ja was załatwię! żałosne..
~Tomy M. 22-11-2008 18:00
~ 22-11-2008 20:16
Dlaczego osoba pisząca ten artykuł, nie zapytała się drugiej strony i klientów przebywających w tym czasie w Pub-ie, jak było naprawdę? Byłem w tym czasie w barze, ponieważ jestem tam stałym klientem. Żona tego mężczyzny, przystawiała się i prowokowała, innych mężczyzn. Mąż tej kobiety widząc to, zaczął się awanturować i rzucać się na innych klientów. Ta pani pewnie napisała, do Jelonki, bo czuła się urażona, takie brednie są tu wypisane, że aż mi żal tej kobiety.
~iza 22-11-2008 20:19
Cala rodzinka nadaje sie do leczenia.A barmanka to czlowiek,i ma prawo dbac o swoja godnosc.Dzis ktos ja wyzwie,a jutro pobije?
~... 22-11-2008 22:33
No proszę! Jeszcze k...zrobiono z tej kobiety. ŻAŁOSNE :-((( Tak się składa, że ja również byłem świadkiem zarówno jednej sytuacji - imprezy w czasie której ten gosciu zasnął przy stoliku, jak i drugiej - nie nazajutrz, tylko po około miesiącu. Powtarzam ŻAŁOSNE, tak samo jak właściciele tego lokalu.
~Sabath 22-11-2008 22:40
żony są odpowiedzialne za mężów to tak wygląda jak matka za dziecko i widać już że to żony mają dbać o mężów
~DO IZA 22-11-2008 22:45
A pojutrze zgwałci... Co ty wygadujesz kobieto ?! "Najęła się za psa to niech szczeka" Bez przesady, taka jest niestety specyfika tej pracy. I niestety, tam jest alkohol i rozni ludzie i rozne klimaty. Jest to wpisane w ryzyko zawodowe. Nie poszuka sobie taka barmanka-człowiek, jak piszesz Iza, pracy w bibliotece, albo przedszkolu, albo w ogrodnictwe... buhaha. Nie popieram oczywiscie hamstwa w knajpach czy na dyskotekach, ale tak już jest i nie wiele mozna zdziałac tam, gdzie wódka bierze góre...
~Tak, to ja 22-11-2008 22:55
Strasznie żauję, że ruszyłam to g... Wypowiedzi "izy" i tej osoby wczesniej są kłamliwymi oszczerstwami pod moim adresem. I ciekawe skąd niejaka "iza" ma taką wiedzę na temat mojego zdrowia i mojej rodziny. Proponuję zakończyć już tę dyskusję kto ma rację, bo i tak w tym wszystkim zła będę ja, tylko dlatego że miałam odwagę i czelność opisać szczerą PRAWDĘ! Wiem jedno - właściciele tego przybytku mogą być spokojni, moja noga tam nie postanie, wiec nie beda musieli "użerać się" ze mną. Pozdrawiam wszystkich (właścicieli też).
~ 22-11-2008 23:31
Może ktoś powie jaki to lokal?
~... 23-11-2008 0:09
A ta kobieta, znam ją z widzenia, nigdy nie zachowywała się agresywnie czy prowokująco. Jest bardzo ładną kobietą, ma piękną figurę i sila rzeczy wzbudza zainteresowanie swoja osoba.Zazdrosc tez. nie tylko za wyglad. Za klase tez. To powinno zastanowic co niektorych "komentatorow" tutaj.
~Rally79S. 23-11-2008 8:52
Kiepski bar...
~n i c o 23-11-2008 17:59
dajcie w koncu jakieś konkrety !!! Jaki to bar ?! Współczuję tej klientce, a właścicieli nic nie usprawiedliwia. Podałbym taki bar mleczny do sądu i o odszkodowanie. Jesteśmy sto lat za murzynami, nie tylko w gospodarce, ale równierz też w kulturze. W niemczech gdzie mieszkałem przez ostatnich kilka lat, taki właściciel knajpy sam by odwiózł takiego klienta do domu, albo zamówił taxi. A tu proszę - buractwo !!!!
~`~~ 26-11-2008 17:47
alkohol jest dla ludzi ,kazdy ma prawo wyjsc do klubu pabu czy na dyskoteke i wypic piwko czy dwa o co wy sie ludzie spieracie ja jak bym miała jakis bar czy pab to robiłabym bym tak aby tycz klijentow bylo wiecej a nie ubywalo ja sama jestem kobieta i nie ukrywam ze tez ze znajomymi chodzimy na imprezki ale zeby odrazu jechac po tej kobietcie od menelów itp. i jaka to sprawiedliwosc

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jubileusze małżeńskie

Dla kobiet w Czekoladziarni

Zamknięty szlak przez Kocioł Łomniczki

MPGK przygotowane na zimę

Świętują Niepodległość

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
841
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%