MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Były burmistrz szefem szpitala

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 12 czerwca 2008, 9:03
Aktualizacja: 9:03
Autor: TEJO
Fot. Jelonka.com
Jutro (piątek) w gabinecie dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze zasiądzie Stanisław Woźniak, lekarz i eksszef Szklarskiej Poręby. Będzie czwartym zwierzchnikiem jeleniogórskiej lecznicy.

Woźniak wygrał konkurs na dyrektora po tym jak jego poprzednik, Maciej Biardzki awansował i został zastępcą dyrektora wrocławskiej centrali Narodowego Funduszu Zdrowia.

Stanowisko utracił też Piotr Binek, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. Jego gabinet ma zająć Zbigniew Markiewicz, lekarz chirurg.

Stanisław Woźniak ma bogatą karierę zawodową. Jest specjalistą chorób płuc. Ostatnio pracował w Centrum Pulmonologii w Karpaczu. Wcześniej związany był ze szpitalem w Szklarskiej Porębie. Był też burmistrzem miasta pod Szrenicą, odwołanym w 2001 roku przez radę miasta. Startował w wyborach samorządowych z listy Unii Polityki Realnej.

Woźniak jest czwartym dyrektorem największego szpitala w regionie. W poczcie szefów są już: Alicja Kućba, Krzysztof Grybel oraz Maciej Biardzki.

Ogłoszenia

Czytaj również

Spotkanie z pisarką w Esplanadzie

Czekają na obwodnicę  

Tak zaparkował!

Komentarze (25) Dodaj komentarz

ebee 12-06-2008 10:11
Chirurg, burmistrz, polityk UPR, człowiek "związany ze szpitalem" w Szklarskiej Porębie........, to nowy Szef szpitala . Zadaję sobie pytanie. Czy fotel dyrektora szpitala jest miejscem dla fachowca, menadzera, gospodarza, czy też jest poczekalnią dla wszelkiego rodzaju wizjonerów , karierowiczów... Czy człowiek, choć lekarz skaczący z kwiatka na kwiatek może dodrze zarządzać tak wielkim szpitalem. Przecież nie jest to wiejska przychodnia. Mało tego . Ten szpital, to znana z nieudolności machina. Opryskliwy personel , kilometrowe kolejki, bezprawny haracz za parkowanie, to standardy kultywowane tutaj od lat. Kilku dyrektorów od lat nie było w stanie poradzić sobie z rozbestwioną , dbającą tylko o własne interesy załogą. Juz teraz wszędzie jest lepiej, niż w tym szpitalu. Obecny Dyrektor napewno sobie nie poradzi. Chciałbym się jednak mylić !
~no tak 12-06-2008 11:15
... trzeba poczekać i życzyć nowemu dyrektorowi dużo zdrowia i żelaznych nerwów. Szpital moloch i jego prawidłowe funkcjonowanie to nie lada przedsięwzięcie!
~tubylec 12-06-2008 11:27
Wpełni popieram ebee. Chcę się jednak odnieśc tylko do załogi. Takiego czegoś nie można zobaczyć nigdzie indziej na świecie. Opryskliwość, brak współczucia dla chorych, niekompetencja i lenistwo . Oto obraz naszego jedynego szpitala. Panie pielęgniarki mają w nosie chorych. Lekarze też. Na oddziale ratunkowym (!) czeka się godzinami aż ktoś zwróci uwagę na chorych, mdlejących pacjentów. Przykład zaobserwowany przeze mnie w ostatnich dniach. Pacjent w starszym wieku zgłaszajacy wysokie nadciśnienie tętnicze i problemy z sercem siedzi i żadna z pań pielęgniarek kręcących się bez przerwy pomiędzy gabinetem ratunkowym a dyżurką nie kwapi się do tego żeby choć zmierzyć tej osobie ciśnienie. Czeka tak 1,5 godziny. Kolejka chorych wzrasta. Nie ma nawet gdzie usiąść. W między czasie jakiś "pan doktor" "po cywilnemu" przyprowadza lekko utykającego kolegę i wprowadza wprost do gabinetu, gdzie natychmiast otaczany jest opieką. W pewnym momencie ekipa pogotowia ratunkowego przywozi na wózku do gabinetu staruszkę. Kobieta około 80 lat. Siedzi na wózku przed oczami oczekujących na przyjęcie pacjentów w samych majtkach aż ratownik załatwi formalności. Nikt nie pomyślał nawet żeby okryć ją kocem. Na je twarzy widać zawstydzenie ale to nic nie obchodzi panów ratowników. Po chwili przychdzi para staruszków, z wyglądu dużo po 80-tce. Trzymają się za ręce. Zglaszają, że starsza Pani jest chora. Po długim oczekiwaniu i zniecierpliwieniu wychodzi pielęgniarka i woła "No dziadek chodź". Starszy Pan zgłasza, że to żona jest chora i wchodzi z żoną do gabinetu. Zostaje opryskiliwie wyproszony słowami "dziadek siedzi na korytarzu i czeka. Pytam jaki dziadek!? Jakimi słowami do starszego zmartwionego choroba żony człowieka". Inny przykład: Oddział dziecięcy. Sale pełne małych, bezbronnych pacjentów. Godziny wieczorne. Przed dyżurką siedzi 5 pielęgniarek w radosnej atmosferze pije kawę. Co chwilę wybuchają salwy śmiechu, pomieszane z płaczem dzieci dobiegajacymi z sal. Żadna z pań nie ruszyła się sprawdzić przyczyny ich płaczu. Niektóre dzieci zanosiły sie od płaczu, ale oprócz rodziców innych dzieci, będących w odwiedzinach u swoich pociech, nikt sie tym nie zainetereswał. To oni próbują uspokoić płaczące dzieci. Panie Pielegniarki piją kawę. Po upływie pół godziny panie znikają. Rozpraszaja się po szpitalu, bo na oddziale pozostaja tylko dwie, schowane w dyżurce. Niektóre dzieci podłączone do kroplówek. Niektóre butelki są od dawna puste. Personel sie tym nie interesuje. To rodzice zgłaszaja pielęgniarkom, ze kroplówka sie dawno skończyła.Takich przykładów mozna mnożyć. Są one dowodem znieczulicy panującej wśród personelu jeleniogórskiego szpitala. To codzienny obra naszego, jeleniogórskiego szptala. Ciągle się mówi o brakach środków finansowych. W służbie zdrowia potrzeba więcej CZŁOWIECZEŃSTWA. Tę myśl dedykuję nowemu dyrektorowi naszego szpitala. A gdyby nie wiedział jak powinny wyglądać standardy w traktowaniu pacjentów odsyłam na oddziały nieodległego, małego i borykającego sie również z problemami finansowymi, szpitala w Lwówku Śląskim. Panie drektorze Woźniak do dzieła ! Powodzenia !
~Papaja 12-06-2008 11:52
Pierwszym Dyrektorem tego szpitala była pani mgr Alicja Berezowska, reszta tych państwa przyszła na gotowe ! Tytaniczną pracę w ten szpital włożyła pani dyr. Berezowska, szkoda, że została " wygryziona" przez jeleniogórską klikę..... Za jej czasówszpital funkcjonował wzorowo.
~Papaja 12-06-2008 12:04
Pierwszym dyrektorem szpitala była Pani Alicja Berezowska. Proszę nie ignorować tej osoby, to dzieki niej szpital wogóle istnieje !
~xxx 12-06-2008 13:48
To co napisał tubylec ,to w 100% racja, brak człowieczeństwa to główny powód problemów w służbie zdrowia, drugi wazny powód to zła organizacja pracy ,bynajmniej pielęgniarek. Ja tez nie mogłem uwierzyć pewnego dnia czekając na przyjęcie mojej córki na oddział ratunkowy, jak okropnie duzo zatrudnionych jest pielegniarek ,które tylko wchodza i wychodza z dyzurki i nic z tego łażenia nie wynika. tych co nie wierzą odsyłm w pierwszy lepszy dzień w to miejsce, to jest zgroza,. A może nowy Pan dyrektor zaobserwuje jak to wygląda . Naporawdę trochę dobrej woli , madrości i serca do ludzi . Chorzy sa takimi samymi ludźmi jak lekarze, pielęgniarki tylko w pewnym momencie potrzebuja zwykłej pomocy, troski tych którzy się do takiej pomocy zobowiązali.
~ktoś 12-06-2008 14:04
zgadzam sie z tym co sie dzieje pod dzwiami ratownictwa medycznego czekanie czekanie czekanie
~bn 12-06-2008 14:15
Tak jak napisał "tubylec" - TYTANICZNA PRACA dla nowego dyrektora, przede wszystkim związana z mentalnością personelu tego obiektu (bo nie można go nazwać szpitalem, którego funkcja służy przecież celom leczniczym). Niektórych dobrych lekarzy już nie ma, bo pozbyto się ich jakiś czas temu. Myślę, że dużo też zależy od nas - ale niestety może to polegać na walce o prawa pacjenta. Pacjent nie podejmie - modnego ostatnim czasem w naszym kraju - strajku, bo przecież nie ma jak. Może jedynie konsekwencją i uporem (z pomocą rodziny) żądać od personelu tego co mu się należy: opieki, zrozumienia, może współczucia (choć tego ostatniego nie każdy lubi). Być może takie działanie spowoduje, że przykładów opisanych przez "tubylca" już więcej nie będzie w tym, mam nadzieję, szpitalu. O powołaniu do zawodu lekarza, czy pielęgniarki, nie warto nawet wspominać.
~tubylec 12-06-2008 15:13
Chcę jeszcze dodać, że człowieczeństwa nie da sie przeliczyć na pieniądze. Wiemy, ze pielęgniarki zarabiają niewiele. Nie tylko pielęgniarki. Wiele osób ledwo wiąże koniec z końcem, i nie mają mozliwości strajkować. To nie niskie zarobki wpływaja na bezdusznośc personelu medycznego. To brak mozliwości empatii i ludzkiego, podmiotowego podejścia do drugiego człowieka. W jeleniogórskim szpitalu, a zwłaszcza na oddziale ratunkowym pacjentów traktuje się jak przedmioty. GDYBY NIE PACJENCI TO PRACOWAŁOBY SIĘ CAŁKIEM PRZYJEMNIE - oto dewiza pesonelu medycznego. Może trzeba zweryfikować zdolność niektórych pań do wykonywania zawodu pielęgnkiarki? Istnieją komisje etyki zawodowej itp. A więc pacjenci do dzieła. Trzeba zgłaszać patologie. Trzeba walczyć o nasze prawa.
~Łowca byków 12-06-2008 15:42
~tubylec i ~xxx opiszcie teraz jak u was wygląda praca.
~wiarygodny 12-06-2008 16:15
A może na dyrektora szpitala powołać ojca Rydzyka lub prałata bursztynowego?????
~ fan komury z kowar 12-06-2008 16:28
taki swietny , ten nowy dyrektor to nadaje sie do prokuratora , odwolany przez rade miasta , w zakladzie pneumologi siedzi prokuratura i bada sprawy machlojek , a teraz prosze znowu nam narodzila sie gwiazda . kuwa czy my nie mozemy takich ludzi poprostu wypierniczac niech jada do zjednoczonej europy zmienia nazwisko i niech sobie rozpoczynaja noowe zycie. ale tu sa skonczeni ale nie najgorsza lachudra czy to w polityce czy w polibiznesie - zawsze sie wylga i na cztery lapy spadnie co tez widzimy w naszej nowej zeczywistosci.
~ fan komury z kowar 12-06-2008 16:31
A może na dyrektora szpitala powołać ojca Rydzyka lub prałata bursztynowego????? czarni w polsce sa panami zycia i smierci ,dajmy im jescze szpitale to za rok dwa nie bedzie potrzebny nam prad i bezyna .
cieplice 12-06-2008 16:42
Popierma cię. Tak rodziłam we Lwówku, niestye w nieistniejącym juz oddziale. Było cudownie, szpital dla ludzi. Niesty wylądowąlm tez i w tym szpitalu, wyobraźcie sobie przyszła matkę, która zgłasza sie silnymi bólami (31 tydz) do szpiatal, stres. Przyjeli mnie po 1- 1,5 godzinie, bo był obchód, bo to bo siamto. A w szpitalu hooror, pilegniarki obrazone na cąły świat, spróbój zrobic coś nie po ich mysli, chamstao, brak informacji, i nawet ubóstwo. A we Lwówku, kobiety usmiechniete, mimo wizji zamkniecia oddziąły, gotowe na rozmowe, ciele, oddziął skromny, ale ta atmosfera. Ba nawet jedzenie pyszne, docenia ten, kto mam w brzuchu mały wysyssacz i daleko od domu. Ale to nie koniec minusów naszego szpitala, przyszłam z małym na pobranie krwi, z tego jak nas potraktowano doszlam do wniosku, ze swą wizytę trzeba anonsować. Po odczekaniu swojego w poczekalni (spoko, norma), weszlismy do gabinetu i co.... nic zaczeto wzywac kogoś kto pobierze krew małemu dziecku. A tam inni ludzie przychodza, mały się zdenerwował (otoczenie wszak nie miłe), a mnie jak na złośc posadzono naprzeciw zegara. Kilka razy pomaglałam czy ktoś przyjdzie. Pominę fakt jak pobierano krew, syn miał ładnego siniak i opuchnięty paluszek, a można inaczej. Pomna doświadczeń poszłam prywatnie (nie pisze bo to już reklama), i tam z miejsca za 16 zł, z usmiechem, ekspersowo i szczerze mówią fachowo (syn tak do końca nie zorientowął się że coś mu robią ) pobrano krew. Tych ludzi powinno pozwalniac i dopiero zatrudnić po werfikacji i szkoeniach z zakresu Obsługi Klienta. Oferuje takie szkolenia, samam je przprowadzam i wiem, że pzrynosza skutek. A jak ktos jest miły dla osoby, ta osoba star się być miła dla niego, to działa.
basexx 12-06-2008 18:05
Wypada podziękować Dyrektorowi Biardzkiemu za ciężką pracę w Jeleniej Górze. Chciał uleczyć ten szpital i rozbić lokalne gangi - niestety nie udało się.Gangi zniszczyły Jego.To był niewątpliwie Wielki Dyrektor! A ten szpital najlepsze lata ma już za sobą.
~xyz 12-06-2008 19:55
Ciekawe, czemu we lwowku taka dobra atmosfera? Moze dlatego, ze lekarze tam za 10 razy mniejszą pracę i dyżury, które można spokojnie przespać dostają 2-4 krotnie wyższe pensje w zalezności od specjalizacji? Może dlatego, że każdy ciężki przypadek wymagający byle interwencji chirurgicznej trafia do jeleniej góry? Możę dlatego, że na niektórych analogicznych oddziałach jak w jeleniej górze pracuje większa liczba lekarzy zajmująca się niewspółmiernie mniejsza ilością pacjentów? Wcale się nie dziwie, że młodzi lekarze lubią po dyżurze w jeleniej górze jeździć na kolejny dyżur nocny do lwówka, gdzie mogą spokojnie odespać poprzednią noc, za stawkę wielokroć większą.
~Łowca byków 12-06-2008 20:19
cieplice - Czy to są szkolenia typu: jak z uśmiechem na twarzy wydymać klienta, aby się nie zorientował, że jest dymany? Oferować wszystko, ale nic nie gwarantować. Znamy wszyscy tę obsługę klienta, to wszechobecna zaraza. Na dzień dzisiejszy to powinniśmy się cieszyć, że personel szpitala nie uczestniczy w takich szkoleniach.
~e tam 12-06-2008 20:28
Będzie pani Zakrzewska, a nie pan Woźniak, to tylko zasłona dymna z panem Woźniakiem. Szpitalem nie rządzi ani UPR, ani radny Prystrom, więc nie ma kwestii pana Woźniaka.
~do xyz 12-06-2008 23:01
Absolutnie nie masz racji jestem żywym przykładem bardzo trudnej , operacji chirurgicznej we Lwówku na oddziale, bo Jelenia stwierdziła, że nie ma mozliwości, aparatury , a właściwie nikt tutaj ne podjął się leczenia.Odsyłano od jednego specjalisty, dodatkowe diagnozy itd. Lwówek podjął decyzje operujemy nie ma na nic czasu.tłumaczysz Jelenia bo spewnościa jestes z tej kliki skoro znasz takie niuansy, ale prawda jest jedna lekarz ma leczyć , ppmagać byc z pacjentem bez wzgledu na finanse, i wszystkie inne okoliczności. Tu w Jeleniej nawet jak jest dwóch pacjentów na oddziale to i tak nie ma nikt dla nich czasu i taka jest prawda.
~Wyborca 12-06-2008 23:09
~**** 13-06-2008 15:56
mysle,ze urzednicy,prawnicy,biurokraci,mechanicy,kucharze,nauczyciele i wielu innych powinni zawsze pracowac z usmiechem na ustach i oczywiscie charytatywnie.Dlaczego nie??Służącym każdy byc może,pomiatanym,winnym reformie służby zdrowia,sympatycznym-wyłącznie dla rodzin pacjentów,byc na kazde skinienie i zawołanie.Dlaczego w urzedzie mozna czekac,u mechanika trzeba czekac,nawet w restauracji trzeba cierpliwosci.Jak mozna leczyc pacjentow,stawiac diagnoze na oko???Wszystkie badania,czynnosci,mnóstwo papierkowej pracy,wymagają czasu.To nie seans u znachora.Podejmuje sie powazne decyzje dotyczace zycia pacjentow.Zniecierpliwienie i obelgi rzucane w kierunku lekarzy,pielęgniarek na pewno nie pomogą.Jesli ktos jest miły to jest również mile obsłużony.Wszyscy jestesmy ludzmi.Traktujmy druga osobe tak,jakbysmy sami chcieli byc potraktowani.To naprawde działa.I nie wieszajcie psów na ten szpital,bo niejeden z was biegnie po pomoc własnie tam,do tych niesympatycznych lekarzy,pielęgniarek i pozostałych pracowników.Co zrobicie,gdy szpital zostanie zamknięty????Dopiero wtedy zaczniecie zuważać dobre jego strony?Pacjent.
~piguła 13-06-2008 16:26
TY tubylec zajmij się pracą,a nie pisanie głupot.Skoro tak znasz pracę personelu szpitala,to zostań dyrektorem i pozwalniaj wszystkich.Jak dostaniesz wylewu z tej wredności to żonka będzie CI wycierać tyłek.Po co TY chodzisz do szpitala,skoro tam jest tak źle.Wyprowadź się do ROSJI,tam zobaczysz gdzie jest lepiej.
~pielegniarka 13-06-2008 19:48
ludzie sa coraz gorsi!!! tylko caly czas pretensje!!!! a jak robia zlosliwie kupe do brodzikow i pisuarow? to jest dobrze???!!!!! i co? kto ma to sprzatac? niektorzy nadaja sie do leczenia ale na odziale dla psychicznie chorych.
~Uśka 14-06-2008 20:27
~piguła to Ty jedź do Rosji tam takie potrzebują , na kardiologii były 2 pacjentki o takim samym nazwisku powiedzmy X1 i X2.pielęgniarka na prześwietlenie zabrała X1(a ta przy przyjęciu miała zrobiną fotkę bo miała zawał)i dopiero na drugi dzień biedactwo zorintowało się że to miała by X2 w tej sytuacji poprosiłam X1 że zanim weźmie leki od pielęgniarki to niech zapyta czy to aby jej.Takich inteligentnych jest więcej piguła a naród w Rosji jest kriepki i wszysto zniesie więc życzę przjemnego lotu
~jonyk 14-09-2008 19:20
moj tata napewno se poradzi!!!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wiosna Kresowa z Agatem

Otwarte spotkanie z Rafałem Fronią

Zderzenie toyoty z karetką pod szpitalem

Stadion w Karpaczu jest już prawie gotowy

Młodzież z Lema dzieciom

Sonda

Czy wszystkie handlowe niedziele powinny wrócić?

Oddanych
głosów
318
Tak
59%
Jest dobrze, jak jest
15%
Nie
24%
Nie mam zdania
2%